W kolorach malwy i lawendy
lato wkroczyło w ciepłą przestrzeń,
pośród storczyków i ciemiężyc,
jak długo potrwa, myślę nie chcę.
Wiosna zamknięta przemijaniem,
mój czas pośpiechem ostro kłuty,
spójrz, zorzą błysnął dziś poranek,
kwitną melodię wiatr zanucił.
Nim jesień nada kształty myślom,
koduję letnie aromaty,
gdy sepią się zaciągnie przyszłość,
chcę być dla ciebie polnym kwiatem.
(Ewa Pilipczuk)
Nadszedł sezon lawendy, czas kiedy te piękne rośliny rozkwitają... Znana jest z pachnących kwiatów i kojących właściwości... Lawenda ma długą i fascynującą historię... Pochodzi z regionu Morza Śródziemnego, Bliskiego Wschodu... Jej historia sięga 2500 lat wstecz, i od wieków cieszy się świętą reputacją...
Egipcjanie byli jedną z pierwszych kultur, które ją stosowały i uważały lawendę za roślinę świętą... Używali jej do balsamowania zwłok i sporządzania maści chroniących ciało i duszę... Esencje lawendowe były tak cenne, że znajdowano je w grobowcach faraonów, m.in. w grobowcu Tutanchamona... A Kleopatra podobno używała lawendy, by uwieźć Juliusza Cezara i Marka Aureliusza...
Rzymianie używali olejków lawendowych do kąpieli, gotowania, perfumowania pościeli, ubrań i włosów... Odkryli również jej właściwości lecznicze, stosując je do łagodzenia zmęczonych mięśni...
Grecy uwielbiali używać ją do podobnych celów jak Rzymianie... Stosowali ją również na bezsenność, bóle pleców... Popularność lawendy osłabła w ciągu wieków... Nie była tak popularna w średniowieczu, hodowano ją jedynie w ogrodach klasztorach... Mniszki i mnisi zachowali wiedzę o ziołolecznictwie... Kopiowali starożytne manuskrypty i zapisywali lecznicze działanie różnych roślin... Lawenda była jednym z ziół przez nich uprawianych...
Lawenda staje się niekwestionowaną królową ogrodu... Dziś jest nie tylko podziwiana jako roślina ozdobna ale jest również stosowana jako środek nasenny, łagodzący steres i depresję... Jest popularną rośliną ogrodową nie bez powodu... Dzięki pięknemu kolorowi, przyjemnemu zapachowi, odporności i łatwości pielęgnacji oraz temu, że przyciąga motyle, pszczoły, trzmiele, stanowi wszechstronny i użyteczny dodatek ogrodu...
Lawenda kojarzy się ze śródziemnomorskimi krajobrazami i stamtąd się wywodzi... Porasta doliny, pola Prowansji... Rzymianie, którzy kolonizowali ten rejon byli odpowiedzialni za jej rozpowszechnienie... Rośnie w Chorwacji na wyspie Hvar, w Toskanii i Piemoncie..
Nas Polaków też ogarnął fioletowy czar lawendy... W ostatnich latach powstało wiele pięknych plantacji, często nazywanych polami polskiej Prowansji... Trwa fioletowe szaleństwo... Przez dobrych kilka tygodni będzie cieszyć oczy, aż do momentu ścięcia...
Zamiast podróżować na południe Europy, warto odwiedzić lokalne plantacje, które oferują spacery wśród fioletowych rzędów... Ten widok zapiera dech w piersiach... Kolejny już raz wybrałam się do Małopolski do Ogrodu Pełnego Lawendy w Ostrowie w okolicach Krakowa... W sobotę i niedzielę przyjeżdża tu wiele osób tylko po to, by zrobić idealne zdjęcie na Instagram, warte tysiąca lajków...
Miał być piękny, słoneczny dzień... Im bliżej plantacji, zerwał się silny wiatr, niebo przysłoniły ciemne chmury i zaczął padać deszcz... Pomimo to, kontynuowałam podróż... A na miejscu? niby deszcz wisiał w powietrzu i chmury wyglądały groźnie, na szczęcie skończyło się na strachu...
Pomimo braku słońca, niewyobrażalne piękno pola lawendowego uderza mnie raz po raz... Niezakłócony widok fioletu jest wspaniały, hipnotyzujący, urzekający... Tym widokiem można się długo delektować... Warto celebrować takie chwile, szczególnie jeśli się ma przed sobą zapierający dech w piersiach krajobraz...



































Po prostu fioletowy zawrót głowy! Trudno oderwać wzrok od tych rzędów lawendy. A do tego bogactwo innych kwiatów oraz lawendowe smakołyki i lawendowe lody, które bardzo lubię. Znam to miejsce. Byłyśmy tam kiedyś z siostrą.
OdpowiedzUsuńZasyłam serdeczności:-)
Pełnia kwitnienia lawendy to niezwykłe, hipnotyzujące widowisko, które zachwyca zarówno oszałamiającym kolorem, jak i aromatem. Nawet w czasie niesprzyjającej pogody fioletowe dywany stały się idealnym miejscem na relaks. Fioletowe pola właśnie teraz są najpiękniejsze Lawenda właśnie teraz przeżywa swój moment – kwitnie w pełni, pachnie obłędnie i tworzy krajobrazy, które wyglądają zjawiskowo.
UsuńOd niemal kilkunastu dni zapanowała jesień, więc życzę Ci dużo pogodnych i ciepłych dni i bardzo serdecznie pozdrawiam:)
A wonderful place with so much purple lavender—those people truly had an amazing vision! I imagine walking there was a very positive experience. You certainly gathered plenty of images to keep you feeling warm during the autumn and winter.
OdpowiedzUsuńDear Katerina!
UsuńDespite the lack of sun, the view of the blooming lavender is unforgettable. Of course, I took a lot of photos, which I will look at with great pleasure on rainy autumn days.
Hugs and warm greetings:)
Wow such a wonderful place with so much Lavendel🪻🪻🪻You are so lucky❤️
OdpowiedzUsuńDear Anita!
UsuńThe spectacle of blooming lavender can be admired from mid-June to mid-August. Such a sight is a unique experience.
Hugs and warm greetings:)
Your lavender shots remind me of a tradition I have forgotten since Covid. Thank you
OdpowiedzUsuńFields of lilac-blossoming lavender are an unforgettable sight. Its intoxicating scent permeates the air. A veritable river of purple spreads its fragrance over the entire area. It's an unforgettable experience.
UsuńGorgeous place to visit and...smell :)
OdpowiedzUsuńThe colors are beautiful as your pictures !
Thanks for your visit !
Have a nice week !
Anna
Dear Anna!
UsuńA stroll through a blooming lavender field is a true feast for the senses, as well as a wonderful way to unwind and relax surrounded by nature. This intimate field was created out of love for plants, nature, and beautiful scents.
Hugs and warmest greetings:)
Bardzo piękna plantacja. Warto pojechać, popatrzeć, powąchać. na szczęście akurat lawendę mam niedużo koło domu i co roku robię sobie pachnące woreczki do włożenia pod poduszkę. czy pomagają spać, nie wiem, ale ładnie pachną.
OdpowiedzUsuńLatem lawendowe pola prezentują się spektakularnie, oferując niepowtarzalne doznania wizualne i zapachowe. Lawenda rośnie na wzgórzu, co nadaje jej magicznego klimatu. Poza tym widać, że rośliny zostały zasadzone z myślą o tym, by za kilka lat tworzyły jeszcze bardziej malownicze kompozycje np. w kształcie serca, co będzie dodatkowym urozmaiceniem podczas sesji. Serdecznie pozdrawiam:)
UsuńNawet tu czuję jej zapach! Wspaniałe miejsce wymagające mnóstwo pracy. Podziwiam ludzi, którzy o to dbają. A tobie Lusia dziękuję za przepiękne zdjęcia. Pięknej niedzieli ❤️
OdpowiedzUsuńOgród Pełen Lawendy to atrakcja sezonowa – jest otwarty mniej więcej od 20 czerwca do 20 sierpnia. Cały czas wymaga pracy. Ogród Pełen Lawendy jest nie tylko piękny, ale też bardzo fotogeniczny, a nad nim unosi się odurzający, lawendowy zapach.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Ile lawendy! Piszesz, że wielu ludziom lawenda kojarzy się ze śródziemnomorskim krajobrazem, ale mnie one kojarzą się z Polską. Bardzo dużo ich rośnie np. pod Urzędem Miasta w Jaworznie. A w tym roku wykorzystaliśmy lawendę i zrobiliśmy z niej woreczki, które potem rozdawaliśmy na różnych dniach "Dzielenia i głoszenia". Nawet nie wiem, czy nie mam czasem uczulenia na lawendę, bo po całym wieczorze pakowania jej w woreczki nie mogłam opanować kaszlu i kichania. Aczkolwiek, zapach był nieziemski. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńOstrów koło Krakowa to wprawdzie nie Prowansja, ale znajdujące się tam pole lawendowe robi ogromne wrażenie! To miejsce magiczne i cudowne - zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia! Krzaczki lawendy posadzone w równych rzędach ciągnące się hen daleko przed nami, wszechogarniający fiolet i upajający zapach - zdecydowanie nie trzeba jechać do Prowansji, żeby znaleźć się w lawendowym raju.
UsuńPozdrawiam:)
The lavender not only looks beautiful I am sure the smell must be sensational, too. Do women still place lavender sachets in their clothing drawers? I remember as a child seeing them for sale. Enjoy your Sunday, Lucja-Maria.
OdpowiedzUsuńDavid!
UsuńLavender is one of the most beautiful garden plants. It delights with its sensual color and intense, fresh scent, reminiscent of a hot summer. Its deep purple petals attract bees, which buzz happily over the flower beds. Those who love lavender, want to relax, or are looking for a great spot for outdoor photography don't have to travel to Provence, France.
All the best::)
Oh, what a beautiful place! It must smell amazing!
OdpowiedzUsuńOh yes, that lavender field is truly beautiful. Have a nice week, Anne :)
UsuńIt is a beautiful place with lots of beautiful flowers.
OdpowiedzUsuńThis intimate field was created out of love for plants, nature, and beautiful scents. I was enchanted by it.
UsuńBest regards.
What a place. Really beautiful. There are definitely some interesting insects flying around there.
OdpowiedzUsuńSami!
UsuńThe day was overcast, with occasional rain, so there were few insects. This garden is a "Polish Provence." Have a nice week.
Piękne miejsce, kocham fioletowy kolor w ogrodach, ale lawenda nie radzi sobie w moim ogrodzie.
OdpowiedzUsuńDopiero niedawno polubiłam zapach lawendy, , a szkoda, bo jak piszesz ma same zalety.
Pozdrawiam.:))
Sięgające po horyzont fioletowe pola w czerwcu i na początku lipca przyciągają nie tylko pszczoły, ale też rzesze żądnych pięknych krajobrazów turystów. Lubię lawendę bo to jedna z najbardziej zachwycających roślin ogrodowych. Kwiaty mają intensywną, fioletową barwę i piękny zapach kojarzący się z latem. Wrażenie robi jeszcze większe, gdy sadzona jest na rabatach czy też większych obszarach tworząc lawendowe pola.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Ale tam musi pachnieć...
OdpowiedzUsuńLawenda to niezwykła roślina, która zachwyca nie tylko swoim fioletowym kolorem, ale przede wszystkim wielowymiarowym, głębokim aromatem.
UsuńPozdrawiam:)
przepiękne miejsce ;D
OdpowiedzUsuńW słoneczny dzień, Ogród Pełen Lawendy w Ostrowie to miejsce, które wygląda jak z francuskiej pocztówki. Pozdrawiam:)
UsuńUroczy ogród w Ostrowie; lawenda tworzy niezwykłe krajobrazy na Twoich zdjęciach.
OdpowiedzUsuńBasiu!
UsuńOgród Pełen Lawendy w Ostrowie to taka "polska Prowansja".
Pozdrawiam:)
Zachwycające są te lawendowe łany! Nie dziwię się, że powstaje tyle nowych plantacji i otwierają się one na gości oferując poza cudownymi kadrami wiele wspaniałości, w tym kulinarnych z motywem przewodnim lawendy! Uwielbiam kolor, fakturę i zapach tych kwiatów, które i w moim ogrodzie już mocno się "zadomowiły."
OdpowiedzUsuńPiękna fotorelacja Łucjo, a chmurne niebo nie odebrało uroku całemu kwieciu, które ozdabia ogród w Ostrowie!
Pozdrawiam Cię weekendowo i życzę wszystkiego dobrego na nowy tydzień lipca...
Anita
Lawendowe łany to jeden z najpiękniejszych i najbardziej relaksujących widoków, jakie można stworzyć w ogrodzie lub na tarasie. Te śródziemnomorskie rośliny są uwielbiane za swój niepowtarzalny zapach, fioletowe kwiaty i właściwości odstraszające komary. O tak, chmurne niebo nie odebrało uroku całemu kwieciu, które ozdabia ogród w Ostrowie!
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Piękna wyprawa w miejsce pełne kolorów, zapachów i mimo nie najlepszej pogody wygląda zjawiskowo. Fajnie, że są też miejsca piknikowe i możliwość zakupu produktów powstałych z lawendy. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńTo fakt. Pogoda tego dnia nie dopisała. Spacer pośród kwitnącej lawendy potrafi oczarować nawet w pochmurny czy deszczowy dzień – fioletowe kwiaty i charakterystyczny zapach tworzą wyjątkowy klimat, który odpręża i pozwala oderwać się od codzienności. Próbowałam różnych smaków lodowych ale nigdy lawendowych. Przyznaję, bardzo mi smakowały.
UsuńPozdrawiam serdecznie:)
Lawendowy zawrót głowy! Uwielbiam takie pola...i ten zapach...♥️
OdpowiedzUsuńJa też kocham takie pola. I najważniejsze, że nie trzeba jechać daleko, do Prowansji.
UsuńPozdrawiam:)
Zawsze marzyło mi się zobaczyć lawendowe pole, wybierałam się nawet do Prowansji, a proszę mamy w Polsce coraz więcej miejsc z lawendą. Szkoda, że publiczny transport tam nie dociera, choć pewnie byłoby więcej odwiedzających i miejsce straciłoby swój klimat. Muszę poszukać jakieś podobne miejsce z lepszym dojazdem i wybrać się za rok, bo marzenia trzeba spełniać, a te widoki i zapachy są wspaniałe
OdpowiedzUsuńPola lawendy słyną z malowniczych widoków i uspokajającego zapachu. Często wyglądają jak z francuskiej pocztówki. Ja chętnie je odwiedzam bo są wspaniałym sposobem na wyciszenie i ucieczkę od codzienności. Na Pomorzu i Kaszubach są też pola lawendowe, m.in. Zacisze w Lawendzie (Udorpie koło Bytowa), Lawendowa Osada koło Przywidzia (35km od Gdańska),Lawendowa Finezja (Górzyca na Pomorzu Zachodnim, Lawendowe gospodarstwo w Radziejewie...
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Aż mam ochotę zapytać niczym wilk – a cóż to za łakocie masz w tym koszyczku, Czerwony Kapturku? Mmm, prezentują się wybornie, a ja jeszcze nie jadłam lunchu! Znów się nieświadomie nade mną "pastwisz", Łucjo ;) Za to nasyciłam oczy tym pięknym i kojącym widokiem :)
OdpowiedzUsuńDopiero co parę dni temu podziwiałam lawendową farmę u innej koleżanki blogowej, a tu u Ciebie kolejna – ten widok jednak nieprędko może się znudzić. Nawet sama zaczęłam się zastanawiać, czy nie powinnam odwiedzić jakiejś lawendowej farmy w Irlandii... Trzeba korzystać z uroków lata.
Droga Taito!
UsuńJuż tradycyjnie, czy to na jednodniowy wypad w teren, czy kilkudniową wyrypę z plecakiem, zabieram ze sobą zestaw jedzenia. Tym razem w koszyczku jak zawsze była kawa, woda mineralna, kanapki, owoce, drożdżówki, pyszne rogaliki. Moja Droga, jeżeli masz w pobliżu pola lawendowe to koniecznie je odwiedź bo to miejsce absolutnie niezwykłe. Tam możesz się napawać się widokiem i zapachem lawendy. U mnie tegoroczne lato jest wyjątkowo bardzo kapryśne i dynamiczne. Upały rzędu 30° C i słońce przeplatają się z falami chłodu, gwałtownymi burzami oraz ulewami.
Serdecznie pozdrawiam:)
Cóż, pozostaje mi tu jedynie przytoczyć staropolskie mądrości ;) "Kto nosi, ten nie prosi" i "przezorny zawsze ubezpieczony" :) Popieram Twój nawyk – warto mieć swój prowiant :) To nie tylko oszczędność pieniędzy, ale często też czasu, zwłaszcza wtedy, kiedy do jadła ustawiają się długaśne kolejki.
UsuńZależy jak zdefiniować "w pobliżu" :) Mam taką jedną na oku, ze dwie godziny drogi ode mnie, ale lipiec nie sprzyja wycieczkom – w ten weekend auto idzie do serwisu, a w następny istniej ryzyko nadgodzin :( Połówek jest dość zapracowany, a ja nie mam ochoty na samotna wycieczkę (nie tym razem).
Och, z chęcią oddałabym Ci nasze upały, bo u nas jednostajna, nudna pogoda – ciągle gorąco.
Witam.
OdpowiedzUsuńByłam w tym roku pierwszy raz na polu lawendy i było uroczo i magicznie.
Pozdrawiam - Małgorzata N.
Teraz w lipcu, do tej malowniczej wioski z pewnością przyjeżdża mnóstwo ludzi, by popatrzeć na lawendowe pola i poczuć jej niepowtarzalny, wspaniały zapach. W tej niepozornej roślinie niezwykle łatwo się zakochać - piękne fioletowe kwiaty i wspaniały zapach, wręcz kuszą, by się nachylić i dotknąć. Nie ma się więc co dziwić, że z roku na rok fanów lawendowych pól w Ostrowie jest coraz więcej.
UsuńPrzesyłam serdeczności:)
Lovely to see these lavender fields and your other photographs.
OdpowiedzUsuńEnjoy your July days.
All the best Jan
Dear Jan!
UsuńThank you very much:)
What an amazing place to walk, explore and relax!!! Your photos are absolutely stunning!
OdpowiedzUsuńThank you so much, Linda!
UsuńThe Lavender Garden in Ostrów is a place that looks like something out of a French postcard.
Best regards :)
I can just imagine the fragrance in this garden! The beautiful lupines and daisies and marigolds add to the beauty. Well done, the garden's owners, such professionals.
OdpowiedzUsuńDear Nadezda!
UsuńThe owners of this garden are professional gardeners, and they created this place out of their love of flowers. Here you can see various varieties of barberry, euonymus, grasses, and willows, as well as irises and daylilies, and many other trees and shrubs. The owners want to use this to diversify the garden for every season. Additionally, you'll find a charming cottage and benches here.
Hugs and best regards:)
Wspaniale, że aby odnaleźć takie piękne lawendowe kadry nie musimy jeździć na drugi koniec Europy. I chociaż lawenda kojarzy się z Prowansją to moje wspomnienia przywołują mi na myśl Budapeszt. W całym mieście, na skwerach i rabatkach, rosła lawenda. Pamiętam jak czekając na lotniskowy autobus, byliśmy otoczeni połaciami fioletu, otuleni pięknym zapachem i... pszczołami 😀.
OdpowiedzUsuńBabeczkę z lawendowym kremem jadłam dawno, dawno temu, jeszcze w czasach kiedy zastosowanie lawendy w sposób inny niż do kosmetyków, było sporą awangardą 😄.
Pięknego weekendu i słońca na niebie!
Amazing! I hope the garden smells as lovely as it looks.
OdpowiedzUsuńAmalia
xo
Que felicidad ver este jardín tan maravilloso, me ha encantado Lucía. Gracias por este reportaje tan precioso. Abrazos.
OdpowiedzUsuń