Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kraków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kraków. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 kwietnia 2026

Tyniec - Opactwo Benedyktyńskie

 








I chodzą ludzie podziwiać szczyty gór i wzdęte fale morza,

i szerokie nurty rzek, i przestwór oceanu, i kręgi gwiezdne,

a siebie zaniedbują.

(Święty Augustyn)








W średniowieczu na polskie ziemie sprowadzano zakonników w celach ewangelizacyjnych, gospodarczych, kolonizacyjnych a nawet obronnych... Zakony odegrały kluczową rolę w rozwoju cywilizacyjnym, rolniczym i administracyjnym młodego państwa polskiego...

Zakonnicy, szczególnie benedyktyni i cystersi, stanowiły fundament, zakładając liczne klasztory i opactwa, które stawały się centrami kultury, nauki i gospodarki... Mnisi na polskich ziemiach od początku zajmowali się działalnością rolniczą, budowlaną, gospodarczą czy naukową...

Lubię odwiedzać klasztory i opactwa bo to niezwykle fascynujące obiekty z wielowiekową tradycją, łączące duchowość z bogatą historią i architekturą, oferujące ciszę i spokój...

Pewnego kwietniowego dnia odwiedziłam Opactwo Benedyktynów w Tyńcu, zbudowane na skałach  wapiennych, tuż przy Wiśle... Spacerowałam ścieżką wzdłuż linii brzegowej... Chłonęłam atmosferę tego miejsca, szum wody, zapach rzeki i spokój, jaki daje bliskość natury... 

Niebo tego dnia, było momentami niemal bezchmurne, kuszące swym lazurem... Promienie słońca oświetlały świeżą zieleń roślin... Wszystko wokół zdawało się jakieś magiczne, rozświetlone, soczyste, po prostu  piękne... 

* Tyniec - Rejs Wisłą i Opactwo Benedyktynów *

* Tyniec - Opactwo u wrót Krakowa *

* Tyniec - Drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia *









Nad prawym brzegiem Wisły w Tyńcu wznosi się wapienne Wzgórze Klasztorne... To właśnie na nim zostało zbudowane Opactwo Benedyktyńskie... Ufundował je najprawdopodobniej za namową matki Rychezy, Kazimierz I Odnowiciel, którego zwano również Mnichem, a było to w 1044 roku... Zatem jest to najstarszy w Polsce klasztor i jeden z najstarszych zabytków architektury w kraju...

Benedyktyni sprowadzeni z Kolonii, mieli wspierać Kościół i  młode państwo polskie, które zostało osłabione za sprawą konfliktów zewnętrznych i wojny domowej... Dzieje klasztoru w Tyńcu są nierozerwalnie związane z burzliwymi wydarzeniami z historii Polski... Opactwo było wielokrotnie niszczone zarówno przez obce, jak i rodzime wojska... Było ono również regularnie odbudowywane i przebudowywane... Jednak dzisiejsze mury skrywają w sobie fragmenty naprawdę wiekowych budowli... Zatrzymuję się na parkingu u stóp opactwa i idę pod górę na spotkanie z historią..


* Źródło *

Jestem na dziedzińcu klasztornym... Otacza go zespół kamiennych i kamienno-ceglanych zabudowań... Jednak najważniejszym obiektem w opactwie w Tyńcu jest Kościół św. Piotra i św. Pawła, który stanowi serce najstarszego istniejącego klasztoru w Polsce... Od wieków jest w tym samym miejscu... Początkowo był w stylu romańskim, a po pożarze odbudowano go w stylu gotyckim...

Fasada kościoła św. Piotra i Pawła, to charakterystyczna, barokowa elewacja z dwiema wieżami, zwieńczonymi spłaszczonymi hełmami namiotowymi... Obecny wygląd zawdzięcza przebudowie w XVIII wieku, po zniszczeniach z czasu konfederacji barskiej... Do wnętrza prowadzi portal wczesnobarokowy, ujęty dwoma szkarpami z dwoma posągami św. Piotra i Pawła...








Weszłam do wnętrza kościoła... Usiadłam  w jednej z ławek... Było tak cicho, spokojnie, cudownie... Dopiero po  dłuższej chwili spojrzałam na gotyckie prezbiterium i na późnobarokowy ołtarz z XVIII wieku, z obrazem Adoracji Trójcy Świętej... To fundacja opata Stanisława Benedykta Bartoszewskiego, wykonany z czarnego marmuru dębnickiego, na tle którego odcinają się złocone figury świętych... Po prawej stronie rzeźby: św. Petroneli i św. Grzegorza Wielkiego, po lewej św. Barbarę i św. Teklę... Twórcą ołtarza głównego jest rzymianin, Francesco Placidi...

W prezbiterium zwróciłam uwagę na XVII-wieczne stalle zdobione przedstawieniami z życia świętego Benedykta i benedyktyńskich świętych... Są one nadal używane przez tutejszych mnichów... Prezbiterium, podobnie jak kaplice boczne, zamyka balustrada z czarnego marmuru...








Wzrok przykuwa w kościele złoto-czarna, drewniana ambona w kształcie łodzi powstała w 1765 roku... Wieńczy ja konstrukcja składająca się z baldachimu, postaci Zmartwychwstałego Chrystusa oraz symbolicznego przedstawienia Kościoła... Ważną częścią ambony jest postać kobiety obok łodzi, to alegoria wiary... Autorem ambony jest prawdopodobnie Franz Joseph Mangoldt, niemiecki rzeźbiarz aktywny w Czechach i na Dolnym Śląsku...







Opactwo Benedyktynów w Tyńcu, zachwyca barokowym wnętrzem kościoła św. Piotra i Pawła, w tym cennymi ołtarzami bocznymi z XVIII wieku... Ołtarze te, utrzymane w konwencji rokokowej, harmonizują z ołtarzem głównym, tworząc spójną całość...

Większość ołtarzy bocznych przypisywana jest Franciszkowi Placidiemu, architektowi odpowiedzialnemu za barokizację wnętrza... W ołtarzach znajdują się cenne obrazy z XVIII wieku m.in. Matki Bożej Śnieżnej, Niepokalanego Poczęcia, Świętego Krzyża, świętej Scholastyki, świętej Anny, świętego Benedykta...

Warto odwiedzić Opactwo Benedyktynów w Tyńcu ponieważ jest malowniczo położone  na wapiennej skale nad Wisłą, w południowo-zachodniej części  Krakowa...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...

Życzę pięknego, wiosennego tygodnia...

Serdecznie wszystkich pozdrawiam...



czwartek, 27 listopada 2025

Kraków - Wawelskie Wzgórze

 







Wawel płonie - różowo - fiołkowo - przezroczysty.

Szyby żegnają słońce, które w dół się toczy, 

krzyczą swój zachwyt wspólny złocisty i ślepy, 

wśród mgieł słodkich jak chińskie bladobarwne krepy...

Oto święto na zamku - święto pięciu minut,

wśród murów  z ametystu i murów z rubinu.

W komnatach, gdzie zawisły różowe opary,

chodzą króle, królowe, siedzi Zygmunt Stary. -

(Maria Pawlikowska - Jasnorzewska)










Po Narodowym Święcie Niepodległości obchodzonym 11 listopada, na kilku blogach pojawiły się relacje z Krakowa... U * Sylwii *zobaczyłam przepiękne zdjęcia Wawelu otulonego różami...   Zachwyciły mnie tak bardzo, że zamarzyłam aby je zobaczyć... Moje marzenie spełniło się ( My deam came true)... 20 listopada, kilka minut przed godziną 9-tą spacerowałam po Wzgórzu Wawelskim, które jest znane niemal wszystkim Polakom... 

Czyż jest w Polsce miejsce bardziej znane, otoczone większą liczbą legend sięgających świtu polskiej państwowości niż Wzgórze Wawelskie?  Raczej nie... To z Wawelem związana jest legenda o królu Kraku, jego córce Wandzie, a także o smoku, który gnieździć się miał w pieczarze...

Na Wzgórzu Wawelskim bije serce Polski... Tutaj każde miejsce to historia, spotkanie z wielką sztuką, z dziejami narodu... Stąd rządzili książęta i królowie... Tu ich koronowano... Ich szczątki, nieomal w komplecie, spoczywają w kryptach katedry wawelskiej.. Towarzyszą im wielcy wieszczowie Juliusz Słowacki i Adam Mickiewicz oraz  współtwórca odrodzonego państwa polskiego Józef Piłsudski...

Sąsiedni zamek to przez stulecia centrum polityczno-administracyjne Polski.. Jednak nie tylko... To też ośrodek promieniujący na rozległe obszary Rzeczypospolitej życiem artystycznym i wzór do naśladowania...







Współcześnie zamek z ogromnym dziedzińcem otoczony renesansowymi krużgankami  to muzeum przypominające o czasach chwały Królestwa Polskiego i potęgi Rzeczypospolitej... Gdy Rzeczpospolita przestała istnieć, zamek upadł wraz z nią - zamieniono go na koszary, magazyny i składy amunicji... Odrodził się wraz  z odzyskaniem przez Polskę niepodległości... Reprezentacyjne sale o gotycko-renesansowych  portalach, ze wspaniałymi stropami przypominają o czasach wielkości ostatnich Jagiellonów... Tak samo jak przypomina o nich bezcenna kolekcja arrasów, cudem uratowana przed okupantami w czasach drugiej wojny światowej ( ale o tym w innym poście)...






Z dziedzińca zamkowego skierowałam swe kroki do Ogrodów Królewskich... O tej porze roku są zamknięte ale zobaczyłam, że jeszcze jeszcze kwitną róże Bonica 82... Patrzyłam na nie z podziwem... To był bardzo przyjemny widok...









Późna jesień... Listopad zaprosił zimę... Pogoda z niskimi temperaturami, częstymi opadami deszczu ze śniegiem, pierwszymi opadami śniegu, przymrozki... Drzewa całkowicie zrzuciły liście, przygotowując się na zimę... Niesamowite...  20 listopada na dziedzińcu Wzgórza Wawelskiego kwitną jeszcze róże.. Czarują swoim pięknem.... Są prześliczne ale ich wybarwienie jest o tej porze roku, intensywniejsze... Taki widok może nie tylko zachwycić ale i zastanowić, zwłaszcza, że okres kwitnienia tych roślin kojarzy się z ciepłymi porami roku...

To, że możemy podziwiać kwitnące róże o tej porze roku to zasługa odmiany... Posadzono tutaj setki róż rabatowych WESTZEIT, prezentujących piękne kwiaty o delikatnym odcieniu herbaciano-pomarańczowym...










Nie sposób przejść obojętnie obok Katery Wawelskiej bo to nie tylko miejsce sprawowania ofiary eucharystycznej, lecz także wielkie narodowe sanktuarium...Lubię oglądać ją od wschodniej strony ponieważ ukazuje majestat i imponującą architekturę, będącą połączeniem różnych stylów na przestrzeni wieków... Podziwiam wspaniałe wieże. wieże: Zegarową, Zygmuntowską, Srebrnych Dzwonów... 

Moją uwagę zawsze przykuwa nakryta złoconą kopułą Kaplica Zygmuntowska, dzieło włoskich  budowniczych okresu renesansu... Na szczycie znajduje się półklęczący anioł trzymający koronę królewską, z której wyłania się krzyż łaciński symbolizujący suwerenną władzę daną od Boga...

Kolejną kopuła jest kopuła z Baranek heraldyczny na zwieńczeniu kopuły Kaplicy Załuskiego... Jej szczyt wieńczy baranek heraldyczny... Kaplica Załuskiego okala prezbiterium.... Między pilastrami widnieje kartusz z herbami... Zaś na cokolikach górnych  stoją figury: świętego Zygmunta i świętego Władysława...

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze..
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...