poniedziałek, 16 maja 2022

Kwietniowa wiosna w Ogrodzie Kapias

 







Zielono mam w głowie, i fiołki w niej kwitną

na klombach mych myśli sadzone za młodu,

Pod słońcem, co dało mi duszę błękitną

i które mi świeci bez trosk i zachodu.


Rozdaję wokoło mój uśmiech, bukiety

rozdaję wokoło i jestem radosną

wichurą zachwytu i szczęścia poety

co zamiast człowiekiem powinien być wiosną!

(Kazimierz Wierzyński)






W sobotę po świętach wybrałam się na zakupy do Centrum Ogrodniczego Kapias w Goczałkowicach... Pogoda tego dnia była słoneczna... Na miejscu miałam dylemat co wybrać w pierwszej kolejności: zakupy czy spacer po Ogrodzie Pokazowym Kapias...  Oczywiście wybrałam ogród...

Jak już pewnie wiecie, mam do niego ogromną słabość i jestem tym miejscem zachwycona i dlatego dosyć często pojawia się na moim blogu... Spacerując od razu zauważyłam, że wiośnie  w tym roku z powodu chłodu nie spieszyło się z rozgoszczeniem w naturze... Bardzo powoli budziła się  uśpiona przyroda... Podobnie jak wiosna, ja również z niecierpliwością wypatrywałam prawdziwie ciepłych, słonecznych dni...  Miałam nadzieję i marzenie, że z każdym dniem  zrobi  się coraz przyjemniej i piękniej! Teraz wiem, że spełniło się moje pragnienie...

* Kwietniowy spacer po ogrodzie Kapias *

* Wiosna w Ogrodzie Kapias *

* Wiosenne kwiaty w Ogrodzie Kapias *

* Poszukiwanie wiosny w Ogrodzie Kapias *







Przemierzając tutejsze ogrodowe alejki,  miałam wrażenie,  jakby tego roku było mniej  wiosennych kwiatów... Zastanawiałam się czy cebule nie stały się przysmakiem nornic, karczowników albo innych szkodników ogrodowych...  Owszem, kwitły żonkile, hiacynty, łany żółtych i białych krokusów, wrzośce, żółte kaczeńce, czerwone botaniczne tulipany... Mówi się, że tulipany botaniczne kwitną bliżej natury... Te kwiaty są prześliczne i nie zostały stworzone czy zmodyfikowane przez człowieka...  Miłym zaskoczeniem były łany kwitnących białych i żółtych krokusów... W moim ogrodzie dawno przekwitły...









Uwielbiam sasanki, przecudne wiosenne kwiaty... Ich piękno mnie urzeka... Na tle wiosennych kwiatów sasanki wyróżniają się dużymi, barwnymi, jedwabiście owłosionymi kwiatami i pierzastymi, włochatymi liśćmi... W tutejszym ogrodzie podziwiam je od kilku lat i mam nadzieję, że nie wyginą ale rozsieje się ich jeszcze więcej...








Zawsze kiedy jestem w Ogrodzie Kapias odwiedzam Ogród wiejski bo jest miniaturką skansenu, które uwielbiam... Tutaj na moment przenoszę się w inny świat... W tym roku też królowały wiosenne kwiaty: hiacynty, żonkile, bratki... Na trawniku zakwitły  mniszki a bocianie gniazdo wciąż czekało na przylot bociana...








Cudownym widokiem były olbrzymie rabaty pełne kwitnących  narcyzy... Nacieszyłam swoje oczy i odniosłam wrażenie, że jest to niewielki przedsmak Ogrodu Keukenhof... Narcyzy nie dysponują wprawdzie taką gamą kolorów jak tulipany, hiacynty, niemniej jednak bywają bardzo różnorodne... Kwitną we wszystkich odcieniach koloru żółtego, pomarańczowego, brzoskwiniowego, jak również białego... Różnią się też wielkością kwiatów, ich forma, wysokością i czasem kwitnienia... 







Ogród w Goczałkowicach może pochwalić się już sporą kolekcją pierisa japońskiego... To prawdziwy arystokrata w rodzinie wrzosowatych, który uwielbia towarzystwo azalii, wrzośców, rododendronów... Pieris japoński jest ciekawą, bardzo piękną i niezwykle dekoracyjną zimozieloną rośliną... 

Nazwa Pieris ma korzenie w mitologii greckiej... Pierydy, dziewięć  córek macedońskiego króla Pierosa, postanowiło konkurować w śpiewie z dziewięcioma Muzami, córkami Zeusa... Pierydy za karę, że ośmieliły się rywalizować zostały zamienione do końca życia w sroki lub rozmaite ptaki...








Ostanie spojrzenie na świątynię Dumania, obficie kwitnące śliwy i tulipany... Na koniec uroczego, wiosennego spaceru wizyta w restauracji na kawę i obowiązkowe co nico...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...

Serdecznie wszystkich pozdrawiam...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...