Moja lista blogów

niedziela, 28 listopada 2021

I Niedziela Adwentu - 2021






Wichura gna w zimowym lesie

śnieżynki niczym pasterz stado;

samotna jodła ma nadzieję,

że błyśnie wkrótce białą szatą;

i słucha. Rozjaśnionej drodze

znak śle daleko gałęziami

i wiatrom się przeciwiąc, rośnie

ku nocy wielkiej i wspaniałej.

(Adwent  - Rainer Maria Rilke)








Dzisiaj mamy I Niedzielę Adwentu... Rozpoczął się czas przygotowania na przyjście Chrystusa... Jednym z najważniejszych symboli tego okresu są wieńce adwentowe, które zdobią  kościoły i oczywiście nasze domy... Są one również ważnym znakiem oczekiwania na narodziny Boga... Wieniec adwentowy powstał za sprawą pastora ewangelickiego Johanna H. Wichern'a z Hamburga, który  osieroconym dzieciom pragnął  rozświetlić smutki...  W kościele katolickim wieniec adwentowy pojawił się w 1925 roku w Kolonii, a dwadzieścia lat później w sąsiedniej Austrii...

Wielkimi krokami zbliżają się ku nam Święta Bożego Narodzenia... Nadchodzi czas, mój ulubiony  w roku... Świąteczny nastrój, zapach suszonych owoców, pieczonych pierniczków, jodły lub świerku zapanuje w naszym domu... Zrobiliśmy generalne porządki w każdym zakątku... Powoli przystrajam świątecznymi ozdobami  nasze mieszkanie.... 

W swojej pierwotnej formie wieniec adwentowy wykonany był z gałązek drzew iglastych, ułożonych w kształt koła... Obecnie przyjmują najróżniejsze formy... Właśnie dziś na moich wieńcach adwentowych zapłonęła pierwsza świeca... Światło zawsze było symbolem odrzucenia zła i źródłem dobra, życia, prawdy i  nadziei...

I ludzie jacyś inni naraz

choć w troskach i zabiegani

To adwent tuż przed świętami

próbuje rozliczyć się z nami.


Duchowo musimy się zmienić

by miejsce w sercu zrobić

Rękę wyciągnąć na zgodę

skłóconych z sobą pogodzić.


Adwent jest zastanowieniem

zadumą nad życiem  i skruchą

A płomyk świecy w stroiku

światełkiem w tunelu, otuchą.


Wigilię przeżyć i święta

tak łatwiej może nam będzie

Z Dzieciątkiem oraz bliskimi

choince, prezentach, kolędzie.






Cały adwent jest dla mnie okresem wyciszenia, przygotowania się do spotkania z Jezusem, czasem pogłębienia wiary... Jednocześnie jest on przepełniony radością... Doskonale pamiętam, że nie tylko w naszym rodzinnym domu ten przecudowny czas wiązał się z pokutą, umartwianiem... Obecnie adwent jest okresem radosnego oczekiwania na przyjście Jezusa Chrystusa...

Uważajcie i czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie!
(Mk 13,33 - 37)

Życzę Wam owocnego przeżywania tego czasu, abyście w natłoku codziennych zajęć, mogli się skupić na tym co najważniejsze i na Tym, na którego czekamy...











Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Niech grudniowe dni otulą Was radością i spokojem....
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...


wtorek, 23 listopada 2021

Październikowa jesień w Ogrodzie Kapias w Goczałkowicach

 








Kochaj drzewa, dopóki ich liście nie opadną,

a potem zachęcaj je, by spróbowały ponownie w przyszłym roku.

(Chad Sugg)








Jesień już zapanowała w pełni swej mocy... Ta pora roku raczej nie ma w zwyczaju nas rozpieszczać... Brakuje słońca, niebo pozostaje całkowicie zasnute przez szare chmury, pojawiają się deszcze, panują niskie temperatury... Taki krajobraz za oknem nie pozwala na dobry humor... Drzewa stoją takie biedne, smutne... Nie został na nich ani jeden, mały listek...  Jeszcze miesiąc temu zachwycałam się piękną, kolorową jesienią... Wspaniałe widoki, przepięknie przebarwiające się rośliny zachęcały mnie do  długiego, jesiennego spaceru po Ogrodzie Kapias w Goczałkowicach... Zawsze wychodzę stąd pełna zachwytu nad pięknem przyrody...Teren ogrodu jest spory, jego  powierzchnia wynosi ponad 4 ha...

Jakąś magią w czar wprawiony, świat się zmienił

i omamia wciąż, bajeczną grą jesieni

choć tę porę określono, najsmutniejszą

w tej symfonii barw jest przecież, najpiękniejszą.

* Źródło *








Trzeba przyznać, że w tym roku październik nas rozpieszczał... To był miesiąc słonecznej pogody i dość wysokiej temperatury... Ciepła aura zachęcała do jesiennych wyjazdów, spacerów po lesie, parku... Tym bardziej, że wiele miejsc jesienią przybrało bajkowy wygląd... Drzewa mieniły się odcieniami bordowego, czerwonego, żółtego, brązowego czy rudego... Kolorowe liście cieszyły oczy...







Jesień jak wiecie nie jest moją ulubioną porą roku, nie darzę jej sympatią... Dzień jest krótki, a pogoda też jest bardzo zmienna, od dni ciepłych i słonecznych, po zimne, wietrzne i deszczowe...  

Niespiesznie spaceruję tutejszymi alejkami i delektuję się otaczającym pięknem... Z moich relacji doskonale znacie  Ogród Kapias i wiecie, że został urządzony z niezwykłym artyzmem i miłością do przyrody...  Pomimo panującej jesieni każdy zakątek jest zadbany, wypielęgnowany... Każdy odwiedzający zauważy, że  urządzony jest w sposób przemyślany... 

Listopad jest zimny i deszczowy, a ja nie lubię moknąć i marznąć.. Pod warunkiem, że  pogoda się zmieni, to jeszcze wybiorę się na spacer...








Mimo, że końcówka października to na wielu krzakach królowały jeszcze róże... Kwiaty były niezwykle urokliwe, bardzo pełne, cudnie pachnące i nawet jesień nie przeszkodziła im pokazania swej urody...

W tak ciepłym dniu z przyjemnością można wypić kawę oraz zjeść pyszne ciastko w kawiarnianym ogródku...

* Ogród japoński w Goczałkowicach *

* Jesienne trawy w Ogrodzie Kapias *


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...

Serdecznie wszystkich pozdrawiam...



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...