środa, 29 lipca 2026

Poznań - Śródka i Ostrów Tumski

 








I wszyscy powtarzają: "takie jest życie", a nikt nie pamięta,
że życie jest takie, jakie sami sobie zbudujemy.

(Will Smith)








W drugiej dekadzie lipca zapragnęłam na chwilę oderwać się od codzienności... Spontanicznie spakowałam walizkę i pojechałam w kierunku Poznania... Jakiś czas temu byłam w tym mieście ale czas zatarł moje wspomnienia... Zaczęłam od spaceru po  Śródce, historycznej części Poznania...

Nazwa Śródka najprawdopodobniej pochodzi od środy, dnia tygodnia, w którym odbywały się śródeckie targi... W XIII wieku została nadana biskupom poznańskim... Nadania dokonał ówczesny książę wielkopolski Przemysław II, a beneficjentem był biskup Jan Gerbicz herbu Nałęcz... Prawdopodobnie, to za jego sprawą, Śródka otrzymała prawa miejskie...

Ostrów Tumski  i Śródka to najstarsze i historyczne serce Poznania, które tworzą sąsiadujące ze sobą, połączone klimatycznymi mostami prawobrzeżne zakątki... Ostrów Tumski to wyspa katedralna i kolebka państwa polskiego.. Śródka leży na wschodnim brzegu rzeki Cybiny, a jej historia sięga średniowiecza... Obecnie,  rynek i ulice zachowały kameralny charakter dawnego miasteczka...

Wysiadłam z autobusu na przystanku w pobliżu Ronda Śródka, tuż przy ulicy Bydgoskiej...  Przeszłam obok Skweru Święstosławy Sygrydy... Domyślam się, że nie każdy słyszał o tej postaci... Przyszła na świat jako Świętosława Piastówna, była córką Mieszka I i Dobrawy, siostrą Bolesława Chrobrego... Została wydana za króla Szwecji Eryka Zwycięskiego... Po śmierci Eryka została żoną Swena Widłobrodego, króla duńskiego, norweskiego i angielskiego...

Doszłam do Rynku Śródeckiego... Zatrzymałam się obok Katedralnej Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej, mieszczącej się w zabytkowym, późnobarokowym obiekcie dawnego klasztoru filipinów... Na szczególną uwagę zasługuje rokokowa fasada, która zachowała się niezmieniona do dziś... Przy rynku usytułowany jest również kościół świętej Małgorzaty z XVI wieku... A na ścianie jednej z kamienic znajduje się słynny mural...










Opowieść śródecka z trębaczem na dachu i kotem w tle, to jedna z największych atrakcji turystycznych miasta... Monumentalny trójwymiarowy mural robi ogromne wrażenie... Historia ożywiona w niezwykły sposób... Malowidło powstało na podstawie zdjęcia z lat 20. XX wieku... Autorem koncepcji jest architekt prof. Radosław Barek... W centralnej części muralu widzimy postać Władysława Odonica, księcia Wielkopolski i ojca Przemysła I, który w 1231 roku nadał Śródce prawa miejskie, zanim otrzymał je sam Poznań... Na dachu jednej z kamienic siedzi hejnalista, przypominający o nieistniejącym już śródeckim ratuszu...  Zielony budynek z mężczyzną w białym fartuchu nawiązuje do dawnej jatki rzeźniczej... Uwagę przykuwa czarny kot przechadzający się po dachach... 












Spacer po Śródce jest sporą przyjemnością...  Ta urokliwa dzielnica zachwyca unikalnym klimatem, urzeka odrestaurowaną architekturą i pobliskim Ostrowem Tumskim... Stare kamienice, w większości, odzyskały dawny blask, cieszą oczy detale architektoniczne...

Na jednej z kamienic uwagę przykuwa ciekawa instalacja, system rur i rurek... To Zielona Symfonia, czyli grający mural... Prawdopodobnie w czasie deszczu, spływająca woda w tej plątaninie rur gra symfonię... Ten muzyczny mural przypomina mi Grający Dom w Dreźnie...









Śródkę z Ostrowem Tumskim łączy most Biskupa Jordana... Nazwa mostu pochodzi od pierwszego poznańskiego biskupa z czasów Mieszka I... Ten most, to kładka pieszo-rowerowa nad Cybiną... Zakochani od lat, na znak swojej miłości. zawieszają kłódki... Pary przypinają tam zamki z imionami, a klucze wrzucają do rzeki Cybiny... Wizja kłódek na mostach stała się symbolem wierności i trwałości miłości... Zwyczaj ten stał się popularny za sprawą powieści włoskiego pisarza Federico Moccia Tylko ciebie chcę, w której para zakochanych na znak swojej wiecznej miłości zawiesiła kłódkę na latarni, na moście Ponte Milvio, a kluczyk wrzuciła do Tybru...

Idąc mostem Jordana w stronę Ostrowa Tumskiego, podziwiam monumentalną Bazylikę Archikatedralną  św. Apostołów Piotra i Pawła... To najstarsza polska katedra od 968 roku i miejsce pochówku pierwszych władców Polski... Znajduje się na wyspie Ostrów Tumski, otoczonej  Wartą i Cybiną... To miejsce było pierwszą rezydencją Piastów i lokalizacją najstarszego biskupstwa na ziemiach polskich... O Ostrowie Tumskim w innym poście...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...



niedziela, 19 lipca 2026

Lipcowe podziwianie natury

 











Szczęście jest jak motyl; im bardziej go gonisz, tym bardziej ci ucieka.
Lecz gdy zwrócisz swoją  uwagę ku innym rzeczom,
przyfrunie i usiądzie łagodnie na twoim ramieniu.

(Nathaniel Hawthorne)














Lipcowe podziwianie natury to czas pełni lata...  Przyroda tętni życiem... W ogrodzie, na łące, w Małym Lasku, mogłam zaobserwować apogeum aktywności owadów, nieśmiałe ptasie śpiewy i ruje u saren... Lipcowy ogród kipi  zielenią, mieni się kolorami... Słoneczne dni, przeplatane deszczem sprawiły, by kwiaty ukazały swoje piękno...

Prześlicznie kwitną róże... Ich kwiaty od wieków wielbione... Zachwycają ludzi swoim nietuzinkowym wyglądem i bardzo często intensywnym zapachem... Lipiec to szczyt sezonu na jeżówki... Te wytrzymałe byliny rozpoczynają nieśmiało kwitnienie pod koniec czerwca... Jeżówki cieszą oko swoimi barwnymi płatkami oraz wypukłymi środkami... Kwiaty i ich piękno sprawiają, że życie jest lepsze, urokliwsze, wspanialsze...

W lipcowym ogrodzie za zasięgiem czasu,
lubię odpoczywać od nadmiaru wrażeń.
Odnajduję myśli niespisanych zasób,
głęboko oddycham i o tobie marzę.

Mogę pójść na spacer o wczesnej godzinie,
gdy różowy obłok piórem dzień otwiera;
spójrz, lipiec czerwienią krasi jarzębinę,
choć przez chwilę pobądź ze mną tu i teraz...

( Ewa Pilipczuk )










Lipiec to miesiąc szczytowego rozwoju dla wielu gatunków motyli... Długie, słoneczne dni i wysokie temperatury sprzyjają ich aktywności... Te barwne, delikatne owady ożywiają ogród i dostarczają wiele radości... Oprócz walorów estetycznych motyle to również ważni zapylacze roślin ogrodowych...

Pszczoły bardzo intensywnie pracują, zbierając nektar z kwitnących o tej porze roślin... O jakiegoś czasu obserwuję pasącą się na łące sarnią rodzinkę... Powoli przemieszczają się i skubiąc trawę i cały czas są bardzo czujne, płochliwe i wypatrują czy nic im nie zagraża... Sarny mają bardzo dobrze rozwinięty zmysł słuchu i węchu, dlatego zdjęcia są robione przez szybę...





















Czas pędzi jak szalony... Dokładnie za 12 dni, dobiegnie końca  obecny miesiąc... Bardzo boleję, że tak szybko mija lato, a ja całym sercem kocham tę porę roku... Tyle piękna mogę oglądać w tym czasie... Uwielbiam wstawać  bardzo wcześnie rano, szczególnie gdy zapowiada się słoneczny, niemal bezchmurny dzień... Spacerując z kubkiem herbaty, zachwycam się ciszą poranka, która wita  nowy dzień... Nieśmiałe jeszcze promienie słońca wpadają do ogrodu, wciskają się w jego zakamarki, muskają krzewy, kwiaty...  Ten poranny spektakl światła, gdy promienie słońca budzą do życia przyrodę, to idealny czas by celebrować spokój, piękno kwiatów i idealny moment na poetyckie refleksje...

Nikt twojego imienia nie powiedział: lato,
nikt słowem swym nie zajrzał do twojego wnętrza
bo twoja treść - monstrancja jest to przenajświętsza
przedzielona od świata upalną makatą.

Ciało jest gorące, żółte doskonałe,
obnażone na żądzę, ale nie na miłość,
nie zamieszkała w tobie drży zawiłość
i zielone ogrody, i kołacze białe.

I jedna tylko sprawa dla twe żary stanie,
jedno tylko dla ciebie, o lato, podobne
i jak ty rozpalone, i jak ja osobne
i w ogień spowinięte - samotne kochanie.

(Jarosław Iwaszkiewicz)


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...