Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prowansja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prowansja. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 kwietnia 2018

Awinion - Pałac papieski








Najważniejsi są ludzie, jeżeli chcesz być szczęśliwy,
staraj się więcej dawać niż brać...

(Oprah Winfrey)








Awinion, miasto papieży jest jednym z najpiękniejszych miast na południu Francji, perłą pachnącej lawendą Prowansji... Rodowici awiniończycy twierdzą, że niewiele innych miast może mu dorównać urodą i atmosferą... Nad Awinionem prawdopodobnie przez trzysta dni w roku świeci słońce...  Zazwyczaj panuje tam piękna słoneczna pogoda, jest ciepło i ... wietrznie. W czasie naszego pobytu w mieście  było bardzo parno... W ciągu dnia temperatura  wynosiła + 36° C natomiast słońce sprawiało wrażenie jakby było za mgłą... Niebo tylko momentami  stawało się niebieskie...

To, co najbardziej godne zobaczenia, mieści się wewnątrz potężnych czternastowiecznych murów obronnych Starego Miasta, o długości niemal 4,5 kilometra i wysokości dochodzącej do 8 metrów... Najświetniejsze budowle powstawały w mieście wtedy, gdy Awinion stał się "nowym Rzymem", czyli  siedzibą papieży...  Przebywanie papieży w Awinionie obniżało ich prestiż... Przyjmowano bowiem, że biskup Rzymu i głowa Państwa Kościelnego powinien rezydować w Wiecznym Mieście...

Wybrany w 1305 roku nowy papież Klemesn V, czyli Rajmund Bertrand de Got  nie ruszył do Rzymu ze względu na chłopski ruch heretycki, znany jako powstanie Dolcina... W 1309 roku osiedlił się   wraz z całym dworem w Awinionie leżącym na pograniczu Francji i Burgundii...

Klemens V,  był zakładnikiem króla Francji Filipa IV Pięknego i przeszedł do historii jako jego posuszny wykonawca... W latach 1305 -1314 rozpoczął się okres tzw. "niewoli awiniońskiej".
Nad brzegami Rodanu budowano wille i pałace dla urzędników kurii... Papież był wyjątkowo rozrzutny, uwielbiał niewiarygodny przepych i nieustanne zabawy... Ze skarbca papieskiego przekazywał swojej rodzinie ogromne sumy w złocie...  Toteż stanął przed poważnymi finansowymi problemami... Wybawieniem dla Filipa Pięknego i Klemensa V była kasata zakonu templariuszy w 1312 roku...











Awinion od 1309 roku, przez blisko siedemdziesiąt lat staje się rezydencją papieży, a przez następne czterdzieści - antypapieży, którzy nie uznali powrotu stolicy papieskiej do Rzymu w 1376 roku... Pierwsi dwaj awiniońscy papieże mieszkali w dawnym pałacu biskupim... Kolejny, Benedykt XII w 1340 roku rozpoczął jego przebudowę, powiększając budowlę  i umacniając twierdzę... Jego dzieło podjął następca, Klemens VI... Tak powstał potężny pałac papieski... Wysokie i masywne mury oraz wąskie okna pałacu nadają mu wygląd potężnej fortecy... Pałac Papieski składa się  z dwóch obiektów: Starego Pałacu oraz Nowego Pałacu...  Stary Pałac łączy monumentalność z surowością... Spacerując tutejszymi korytarzami zauważyłam w wielu miejscach cechy gotyku płomienistego...







Ten istny labirynt sal, korytarzy i krużganków, z monumentalnym dziedzińcem, zaliczany jest do najwspanialszych fortec europejskich i najcenniejszych zabytków architektury gotyckiej... Musiał przecież być godny stolicy świata chrześcijańskiego... Jego wyjątkowe walory obronne nie kłóciły się z przepychem i komfortem pomieszczeń reprezentacyjnych i apartamentów prywatnych... Jeden ze średniowiecznych kronikarzy pisał o pałacu papieskim, że jest najpiękniejszym i najlepiej umocnionym domem świata... Na sklepieniach kaplic w pałacu papieskim zachowały się wspaniałe freski...  Przechodzę z pomieszczenia do pomieszczenia i tego wszystkiego mogę się tylko domyślać, ponieważ podczas rewolucji francuskiej wnętrza pałacu zostały rozgrabione i zniszczone...









Niesamowite wrażenie robi  36 strzelistych wież a pałacu  chroni aż siedem bram... Obecnie można  zwiedzać dziedziniec, klasztor, apartamenty papieskie,  tarasy, kaplice, sale audiencyjne, a wśród nich Salę Konsystorzową, w której niegdyś posłowie Polski uzyskali zgodę papieża Jana XXII na koronację Władysława Łokietka... Papież Urban V rezydujący  w Awinionie wydał też zgodę na ufundowanie uniwersytetu w Krakowie przez Kazimierza Wielkiego w 1364 roku...

W średniowieczu Awinion zyskał sławę rozpustnego i grzesznego... Taką opinie pozostawił m.in. znakomity włoski poeta Petrarka... 


Bardzo dziekuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę słonecznego, miłego weekendu...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...












piątek, 2 lutego 2018

Miasteczko Cassis








Kto widział Paryż, a nie widział Cassis,
ten nic nie widział...

(Frédéric Mistral)







Cassis jest  niewielkim, niezwykle uroczym  miasteczkiem położonym leniwie nad morzem... Uważam, że  jest jednym z najpiękniejszych  miast Prowansji... Usytuowany  w osłoniętej zatoce z jednej strony przez Calanques (kalanki) - wspaniałe białe klify porośnięte sosnami nadmorskimi... 

W Cassis nie ma Starego Miasta... W przeważającej części, pomalowane na pastelowe kolory domy, opadają po stromych zboczach  do maleńkiego portu... Nad portem góruje piękna, stara twierdza z 1381 roku... Niestety, nie można jej zwiedzać ponieważ  jest to własność prywatna przekształcona w luksusowy hotel, który gościł znamienitych gości...

Cassis jest prześliczne,  z klimatycznymi uliczkami, a w ich plątaninie  ukrywają się dziesiątki uroczych kawiarenek i knajpek... Miasteczko  pachnie różami, rozmarynem, lawendą i te zapachy składają się również na klimat tego miejsca...

Tutejszy port, kolorowe kamieniczki, Calanques, pejzaże  stały się ulubionym tematem  fowistów, w tym Matisse'a, Dufy'ego, Chagall'a,  Picassa, Cocteau, Deraina... Pokochali tutejsze  fascynujące światło i kolory południa Francji... A co do kolorów? odniosłam wrażenie, że  ich nasycenie jest wprost nienaturalne ale jednocześnie zachwycające... Cassis umiłował  również Winston Churchill i tutaj też  malował swoje obrazy...







Calanques z Cassis to unikalna formacja geologiczna w Prowansji... Jest dzikim, niemal niezabudowanym Parkiem Narodowym tzw. Fiordami Południa...  Calanque, to zatoka najczęściej wydrążona w wapiennej skale, rzadziej z granicie...  Calanques tworzą głębokie, wąskie doliny o ostrych krawędziach, zanurzone w morzu... Wysokie klify i wąskie zatoczki z turkusowa wodą wyglądają bajecznie...  Calanques, swymi kształtami bardzo przypominają norweskie fiordy... Piękno tego miejsca aż onieśmiela... Na wodach kołyszą się jachty, motorówki a na niewielkich plażach opalają się turyści...

 Calanques zwiedza się z  lądu i z wody... Stateczki wycieczkowe wypływają z portu... Rejs trwał około 45 minut... Są oczywiście dłuższe, oczywiście kosztują dużo więcej...  Taki rejs to jest fantastyczne przeżycie... My przepadamy za wszelkimi rejsami czy to po morzach, jeziorach czy rzekach...








Już 2600 lat temu greccy koloniści z  jońskiego miasta Fokaei zakładali kolonię Massalię, współczesną Marsylię... Zasadzili pierwsze sadzonki winorośli wokół zatoki Cassis...  Pierwsza pisemna informacja o istniejącej  winnicy pochodzi z XII wieku...  Miasteczko słynie z białego i różowego wina, które jest przepyszne... Na podstawie odkryć archeologicznych przypuszcza się, że założyli niewielką osadę rybacką... Trudnili się rybołówstwem i handlem z Afryką Północną i Bliskim Wschodem...W kolejnych wiekach Cassis znajduje się pod panowaniem Rzymian, którzy zbudowali Castrum... Inwazje obcych plemion sprawiały, że ludność szukała schronienia w tym ufortyfikowanym mieście... W XV wieku Cassis zostaje przekazany hrabiom Prowansji...








Już  w starożytności Cassis zasłynęło jako dostawca wapiennego kamienia z Calanques... Powstawały z niego lokalne domy i kościoły oraz takie miasta jak: Aleksandria, Marsylia, Pireus, Algier... Kamień z Cassis rozsławił miasto... Obecnie miasteczko utrzymuje się przede wszystkim z turystyki i produkcji wina... Będąc w Cassis należy spróbować pysznych  lodów lawendowych... 
Jeżeli jeszcze kiedyś odwiedzę Prowansję, to wiem, że odwiedzę również Cassis...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę wszystkim miłego, słonecznego weekendu...
Pozostawiam serdeczne pozdrowienia...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...