Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Węgry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Węgry. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 marca 2018

Szentendre, miasteczko w zakolu Dunaju







Określ, czego najbardziej w życiu pragniesz.
Wypisz środki, jakimi chcesz to osiągnąć.
I nie pozwól, by cokolwiek odwiodło Cię od dążenia do celu.

(Kaiser)








W niedalekiej odległości od Budapesztu znajduje się niewielkie miasteczko Szentendre... Każdy kto odwiedza stolicę Węgier powinien tutaj przyjechać.. Jest  malowniczo położone nad Dunajem... Szentendre, ta nazwa dosłownie oznacza: Święty Andrzej...  Od początku XX wieku jak magnes przyciągało nie tylko turystów ale całe rzesze artystów... Obecnie mieszka tutaj ponad dwustu znakomitych , poetów, pisarzy, artystów, muzyków, aktorów...

Spacerując wąskimi, stromymi uliczkami,  mam wrażenie, że czas się tutaj zatrzymał wiele lat temu... Mijam  place, kręte zaułki, wewnętrzne dziedzińce,  kolorowe domy tworzące urokliwą, trochę senną atmosferę... Idę powoli zagubionymi w czasie uliczkami, odwiedzam liczne sklepiki, galeryjki z miejscowymi wyrobami, rękodziełem...







Kilka kilometrów za Budapesztem możemy podziwiać jeden z najpiękniejszych regionów Węgier...  Zaczyna się w Esztergomie a kończy w Szentendre... Z zamku w   * Wyszehradzie * rozpościera się jeden z najbardziej malowniczych  krajobrazów w Europie... Rzeka powyżej Budapesztu skręca na zachód i  tworzy gigantyczny łuk zwany Zakolem Dunaju...

Promenada w Szentendre położona nad Dunajem, ciągnie się przez blisko kilometr... Wzdłuż nabrzeża powstał szeroki deptak oraz droga rowerowa... Na całej długości ulokowały się kawiarenki, knajpki... Stąd jest przepiękny widok na Zakole Dunaju...







Tereny przed wiekami  zamieszkałe były  przez Ilirów, Celtów...  W starożytności znajdowała się tu ludna osada handlowa... W I stuleciu naszej ery,  Rzymianie zbudowali  obóz wojskowy Ulpia Castra... Po ustąpieniu Rzymian osada nadal istniała... Nie zniszczył jej najazd tatarski w XIII wieku... Dopiero w czasach osmańskich miasteczko w dużej mierze zostało wyludnione...

Malowniczości Szentendre dopełniają wieże siedmiu starych kościołów zwieńczone koronkowymi krzyżami greckimi... Są cerkwie, kościoły i synagoga...








Niemal każda uliczka zaprowadzi nas do głównego, trójkątnego placu Fö Tér, na którym wznosi się XVIII wieczna cerkiew Zwiastowania... Pośrodku placu na kamiennym postumencie stoi misternie kuty żelazny krzyż otoczony ozdobnym ogrodzeniem... Został postawiony przez serbskich kupców w 1763 roku, upamiętniający zarazę jako tzw. krzyż morowy...  Pod tym pięknie kutym krzyżem zostało pogrzebane ciało serbskiego wodza, księcia Lazara... Został on ścięty za zabicie sułtana Murada na Polu Kosowym w 1389 roku...

Mniej więcej w tym czasie przybyła  z Bałkanów pierwsza fala  serbskich prawosławnych chrześcijan  uciekając przed Turkami... Stworzyli tutaj swoją Małą Ojczyznę...Turecka okupacja Węgier  przez kolejne stulecia zakończyła się pokojową koegzystencją... Druga fala Serbów przybyła w XVII wieku i znalazła tutaj azyl... Zajęli się uprawą winorośli oraz handlem winem...

To małe miasteczko zachwyciło mnie ponieważ ma wiele muzeów, ciekawą barokowa architekturę,  i niezwykłe położenie... Tutaj zobaczyłam inny świat, w którym historia i piękno splatają się w jedną całość... Zachęcam do odwiedzenia tego miejsca...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę miłego, wiosennego weekendu... 
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...






środa, 14 marca 2018

Wyspa Małgorzaty - Budapeszt







Powoli kończył się nasz pobyt w Budapeszcie... Chcieliśmy jeszcze odwiedzić jedno z najpiękniejszych miejsc w tym mieście, Wyspę Małgorzaty...  W czasie naszego poprzedniego  pobytu w stolicy Węgier, była powódź i zamknięto nabrzeże Dunaju... Był też zakaz wstępu na Wyspę Małgorzaty ponieważ  trwała walka o utrzymanie jej brzegów...

Na wyspę można się dostać autobusem albo tramwajem... Pojechaliśmy autobusem nr 26 ponieważ  tak było najwygodniej... Wyspa robi miłe wrażenie gdyż jest to oaza zieleni i spokoju... Zadrzewiona i mimo jesieni w krajobrazie nie brakuje  niezwykłych,  przepięknych, płomiennych barw... Zachwyca też kolorowymi  kwiatami...

W 1908 roku na wyspie powstał publiczny, rekreacyjny park... Wśród pięknych, stuletnich dębów i topoli  znajdują się  obiekty sportowe: korty tenisowe, centrum lekkoatletyczne, park wodny Palatinus składający się z 11 odkrytych basenów, w tym 2 dla dzieci...  

Przypuszczam, że wyspa najpiękniej wygląda na wiosnę, jednak  fascynuje również wczesną jesienią, kiedy liście zmieniają się w mieszaninę kolorów od żółtej i pomarańczowej do czerwonawo-brązowej...






Zdjęcie Wyspy Małgorzaty pochodzi z internetu...


Wyspa Małgorzaty to  bardzo urokliwe, zielone serce Budapesztu...  Dzisiejszy jej wygląd powstał dzięki połączeniu trzech odrębnych wysp...  Wyspa leży w środkowej części Dunaju między Mostem Małgorzaty a mostem Arpáda... To prawdziwy szmaragdowy klejnot,  który ma kształt secesyjnej łzy... Ma 2, 5 km długości i  w najszerszym miejscu 500 metrów szerokości... Zajmuje powierzchnię 95, 6 ha...

Wyspa  dzisiejszą nazwę zawdzięcza córce węgierskiego króla Beli IV, który wg legendy ślubował oddać Małgorzatę  do zakonu, jeśli Węgrzy powstrzymają  najazd Mongołów... Księżniczka miała zaledwie trzy, cztery latka, kiedy powierzono ją klasztorowi dominikańskiemu...  Dwukrotnie chciano wydać ją za mąż, jednak za każdym razem odmawiała...  Zmarła, mając zaledwie  28 lat... Rodzice nie uczestniczyli w jej pogrzebie ponieważ byli rozgniewani, że odmówiła zawarcia małżeństwa z Ottokárem... 








Wyspa była prawdopodobnie zamieszkana w czasach rzymskich, ponieważ Dunaj był granicą starożytnego, rzymskiego imperium...  Pierwotnie  nazywana była Wyspą Królików i składała się z trzech wysp... Zachowane historyczne ruiny dowodzą o istniejącym w średniowieczu centrum religijnym...  Tutaj ulokowały się  kościoły oraz klasztory: franciszkański, dominikański... Był  również pałac królewski, twierdza i źródła wody leczniczej (mineralnej)... Klasztory i kościoły istniały na wyspie do XVI wieku... Podczas wojen osmańskich wyspy stały się polem bitew... Mniszki i mnisi uciekli, budynki zostały zniszczone, a na wyspie powstał harem...









Jest dosyć chłodno... Idziemy na kawę i ciastko do pobliskiego hotelu... Na wyspie  oglądamy Pomnik Stulecia z 1973 roku, upamiętniający setną rocznicę zjednoczenia miasta...  Ośmiokątną Wieżę Ciśnień  o wysokości 57 metrów z 1911 roku... Są dwie piękne fontanny muzyczne zbudowane w stylu secesyjnym... Miło wspominam spacer po Wyspie Małgorzaty... Przypuszczam, że  można się tym miejscem zauroczyć kiedy kwitną wiosenne kwiaty, krzewy i drzewa ...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę ciepłych promieni słońca, radości i pogodnych myśli...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...









Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...