Jeśli robisz coś dla siebie, to nie rób tego kosztem innych.
Jeśli robisz coś dla innych, to nie rób tego kosztem siebie.
(Laozi)
Jadąc drogą krajową nr. 75 do skansenu w Nowym Sączu, w pewnym momencie dostrzegam charakterystyczną, okrągłą wieżę zamkową... A ponieważ uwielbiam zamki od zawsze, to zatrzymałam się urokliwym, niewielkim miasteczku o średniowiecznym rodowodzie, jakim jest Czchów... Jest położony w malowniczej dolinie Dunajca, w sąsiedztwie Jeziora Czchowskiego, na stylu Pogórza Wiśnickiego i Pogórza Rożnowskiego...
Z tutejszych tablic informacyjnych dowiedziałam się o historii Czchowa... Jest ona niezwykle bogata i sięga XII wieku... Tym samym Czchów jest jednym z najstarszych miast w Małopolsce... To właśnie w XII wieku wzniesiono tu z rozkazu króla Wacława II Czeskiego, pierwszą romańską wieżę obronną tzw. stołp, otoczoną przez fortyfikacje drewniane... Powstał tu ważny punkt strzegący szlaku handlowego wiodącego wzdłuż Dunajca na Węgry... Strażnica nie tylko kontrolowała szlak ale również pobierała cło...
Po latach walk Władysława Łokietka z Czechami i odzyskaniu ziem, władca oficjalnie dysponuje już Czchowem... A kiedy stopniowo dochodzi do jednoczenia Małopolski, miasto zyskuje status dóbr królewskich... I to z inicjatywy Łokietka istniejącą samotną wieżę zaczęto rozbudowywać, otaczając ją kamiennym murem, co dało początek zamkowi królewskiemu w Czchowie... Po śmierci Łokietka, wdowa Jadwiga Kaliska (Jadwiga Bolesławówna) otrzymała Czchów i ziemię sądecką jako odprawę wdowią wraz pełnią władzy namiestniczej... Królowa nadal odgrywała potężną rolę na dworze...
Według kronikarza Jana Długosza, szczególnie upodobał sobie fortecę w Czchowie król Kazimierz Wielki... Jeśli wierzyć średniowiecznym plotkom, to właśnie tutaj kochliwy władca, spotykał się z licznymi wybrankami swojego serca... Kazimierz znany był ze swojego burzliwego życia prywatnego, miał liczne romanse, a w późniejszych latach uchodził za bigamistę, zmieniając kobiety jak rękawiczki...
Za czasów Kazimierza Wielkiego zamek w Czchowie przestał być samotną wieżą strażniczą i przekształcił się w murowaną, warownię o charakterze obronno-administracyjnym... Przy murach obronnych dostawiono kamienny budynek mieszkalny ze sklepionymi piwnicami...
W XVI wieku zamek zaczął tracić swoje administracyjne znaczenie i popadać w zaniedbanie... A kiedy został opuszczony, zaczął zmieniać się w trwałą ruinę...
Ruiny królewskiego zamku Czchów położone są na skalistym zalesionym wzgórzu o nazwie Baszta, na wysokości 310 m n.p.m... Na wzgórze prowadzi ułożona kamienna ścieżka... Podejście jest krótkie ale miejscami strome... Do ruin możemy dostać się drewnianym pomostem przerzuconym nad doliną...
Głównym i najbardziej charakterystycznym obecnie elementem jaki widzę jest potężna, okrągła wieża obronna, nazywana potocznie basztą oraz budynek bramny z kratą, która była zamknięta... Nie ma możliwości zobaczyć wystawy archeologicznej i być na tarasie widokowym ponieważ ruiny zamku królewskiego są podawane gruntownej przemianie... By zobaczyć spektakularny efekt końcowy, trzeba uzbroić się w cierpliwość i poczekać do sezonu letniego 2027 roku...
Ciekawym elementem są repliki średniowiecznych machin oblężniczych takich jak: taran, armata oblężnicza, na budynku bramnym widzimy drabinę szturmową...
W pobliżu parkingu, przy Skwerze Katyńskim znajduje się mini park militarny... Możemy tutaj zobaczyć m.in. czołg T-72 A, armatę dywizyjną, moździerze, haubicę, armata przeciw lotnicza... Muszę przyznać, że jest to naprawdę ciekawa atrakcja turystyczna...
Żegnając się z Czchowem zatrzymuję się na parkingu nad zaporowym Jeziorem Czchowskim powstałym na Dunajcu poniżej dużej zapory w Rożnowie... Wzdłuż brzegu zbiornika, po jego zachodniej stronie, biegnie droga nr 75 do Nowego Sącza... Ten malowniczy zbiornik przyciąga uwagę pięknymi krajobrazami i spokojem... Akwen oferuje dobre warunki do wędkowania, żeglowania, plażowania i kąpieli... Rozlewiskowa część jeziora to prawdziwy raj dla ptactwa wodnego... Płytka woda, nanoszone przez Dunajec osady i bujna roślinność tworzą idealne warunki do żerowania i odpoczynku dla setek ptaków... Stada łabędzi niemych tworzą spektakularny, wręcz bajkowy widok i mogłabym oglądać je godzinami...
Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę pięknego, słonecznego weekendu...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...














Witaj Lusia, nie wiem co się dzieje z blogspotem ale w ogóle nie pokazują mi się nowe wpisy na zaprzyjaźnionych blogach, muszę wchodzić na blogi i sprawdzać najnowsze wpisy. A że byłam na urlopie to zaległości mam spore, no ale powoli się z nimi uporam 🙂.
OdpowiedzUsuńRuiny Zamku Czchów to świetna destynacja nie tylko na przerwę w podróży a Tobie jako miłośniczce zamków nie wypadało się w Czchowie nie zatrzymać. Szkoda, że część pomieszczeń i atrakcji nie była dostępna zwiedzającym ale może zakończenie prac remontowych będzie świetną okazją żeby wrócić do Czchowa?
Pourlopowe serdeczności i moc pozdrowień.
Monia! Blogger szwankuje od dłuższego czasu. Nie pokazuje nowych wpisów, zmienia posty, komentarze, a jakby tego było mało podobno na blogach znikają też zdjęcia. Ja nie mam na to czasu aby grzebać po swoim blogu ale wszystko jest możliwe. Przyznam się szczerze, że to wszystko bardzo mnie niepokoi.
UsuńJa też uważam, zę była to świetna decyzja na przerwę w podróży i zobaczenie ruin tego zamku.
Serdecznie pozdrawiam:)
Też jestem tym wszystkim zaniepokojona a najbardziej przeraża mnie myśl, że znikną blogi. Zauważyłam jedynie, że nie wyświetlają się najnowsze wpisy, ze zdjęciami i komentowaniem nie mam problemów. Ale co będzie, jak któregoś dnia będę chciała wejść na bloga a się okaże, że nie ma po nim śladu?😕
UsuńUściski!
Wow! Fantastyczne miejsce! Bardzo lubię zamki, ruiny, ten niesamowity klimat...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Ja też uwielbiam zamki, pałace bo to przecież żywa nasza historia. I przede wszystkim wspaniała podróż w czasie, która pozwala dotknąć historii i poczuć niezwykły klimat dawnych epok. Serdecznie pozdrawiam:)
UsuńCzchów wygląda jak idealny przystanek dla każdego, kto na widok baszty natychmiast porzuca plan podróży — bo przecież zamek sam się nie obejrzy. Pięknie opisana historia, ciekawostki i te widoki na Dunajec oraz jezioro robią ogromną ochotę na taką małą podróż w czasie. A po remoncie w 2027 roku będzie kolejny powód, żeby tam wrócić.
OdpowiedzUsuńMoja Droga! Ja nie porzuciłam planu podróży, to był tylko chwilowy, relaksujący postój. Historycznie i krajobrazowo to jest miejsce warte zobaczenia. A po remoncie z pewnością jeszcze piękniejsze. Serdecznie pozdrawiam:)
UsuńWspaniała wyprawa i zamek bardzo ciekawy i okolica przepiękna. Warto tu trafić :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, Agness:)
Ruiny zamku królewskiego i jego otoczenie po renowacji będzie naprawdę ciekawym miejscem, wartym odwiedzenia. Serdecznie pozdrawiam:)
UsuńMalownicze miejsce i kawałek interesującej historii ! Dziękuję za tę garść informacji i piękne zdjęcia. Pozdrawiam cieplutko :)
OdpowiedzUsuńMnie też spodobały się ruiny zamku królewskiego. Doskonałym pomysłem są tablice informacje opowiadające o tym miejscu. Serdecznie pozdrawiam:)
UsuńAs a child, when we studied the history of wars, I used to think—dear Lucia Maria—that from then on, there would be no need to build castles and fortresses or manufacture weapons...
OdpowiedzUsuńHow wrong I was!
Your photos are wonderful.
I really liked the quote about helping others and ourselves.
I absolutely loved the photo of the swans.
Have a great week, my friend!
Dear Katerina!
UsuńUnfortunately, political leaders and heads of state have a crucial and direct impact on the outbreak and course of armed conflicts around the world. History and the present day show that geopolitical interests, the pursuit of power, or the desire to expand spheres of influence often prevail over the pursuit of peace. We are living in terrible times. It is truly terrifying.
Sending you September greetings.
Lusiu, wczoraj napisałam komentarz na telefonie, wszystko było dobrze a po opublikowaniu pojawiły się straszne błędy w rodzaju "patyna nędzy" cokolwiek to znaczy nie brzmi dobrze, więc w drugim przeprosiłam, ale dzisiaj skasowałam obydwa i piszę na nowo. Ja też jak Mo zastanawiałam się o co chodzi, że od tygodnia nikt nic nie zamieścił, więc wczoraj zaczęłam zaglądać na zaprzyjaźnione blogi i okazało się, że po prostu lista się nie aktualizuje. Jeśli chodzi o zamek masz rację, to bardzo ciekawa atrakcja a jak nabierze patyny będzie jeszcze ładniej. Okolica przepiękna, a do tego można popatrzeć na wodne ptactwo. Prawdziwy raj dla oczu, a poza tym świetny pomysł z tą prezentacją uzbrojenia, widać że jest pomysł na to miejsce. Serdecznie pozdrawiam, życzę pięknej pogody na nadchodzący tydzień 😘🌞
OdpowiedzUsuńEluniu! Nie tylko z telefonu są zmieniane teksty. Z komputera też. Na blogach są zmieniane posty i znikają zdjęcia. Mam obawy czy za te wszystkie zmiany nie odpowiada sztuczna inteligencja. Może wkradła się do Bloggera?
UsuńJak wiesz jestem maniaczką zamkową i nie byłabym sobą gdybym nie poznała tego miejsca. Cieszę się, że tam byłam. Widok tego ptactwa był zachwycający, a zarazem nieco nostalgicznym spektaklem natury. Część populacji łabędzi zostaje na miejscu a może zgromadziła się tutaj ta migrująca? Serdecznie Cię pozdrawiam:)
What a huge collection of swans. And cormorants, too! Thank you, Lucia-Maria. Blogger is still not working properly. It has now been six days and I am seriously wondering whether they intend to fix the problem. Best wishes - David
OdpowiedzUsuńWhat a huge collection of swans. And cormorants, too! Thank you, Lucia-Maria. Blogger is still not working properly. It has now been six days and I am seriously wondering whether they intend to fix the problem. Best wishes - David
UsuńKolejne wspomnienie wielkości i ważności naszego kraju. Świetnie, że zabrano się za jego restaurację. Dzięki Moni wiem, że na blogach są nowe wpisy, bo na moim się nie wyświetlają. Coś blogger szwankuje.
OdpowiedzUsuńSerdeczne Cię pozdrawiam Lusia:)))
O tak. Czchów ze swoją średniowieczną warownią to jakże odległe czasy. Usiu, odbudowa dawnych zamków to temat, który budzi ogromne emocje. Jednak to bardzo fajna sprawa ponieważ rozwija się turystyka i coraz więcej ludzi pragnie poznawać nasz kraj.. Dzięki takim inicjatywom historyczne ruiny na nowo tętnią życiem. Dodatkowy punkt, to my możemy na własne oczy zobaczyć, jak te imponujące budowle wyglądały w czasach swojej świetności. Blogger od dłuższego czasu szwankuje i to jest bardzo niepokojące.
UsuńSerdecznie Cię pozdrawiam:)
That looks like an interesting place to me, too. Oh my, the amount of feathers in the water.
OdpowiedzUsuńDid the castle ruins or the lake catch your interest? I imagine the lake with its waterfowl is what appeals to you.
UsuńBest wishes for September.
I fell in love with that wooden bench and its decorations.
OdpowiedzUsuńThe bench and the sculpture of the king are handcrafted.
UsuńI like such items, too. They are beautiful.
Sending warm, summery regards.
Interesting place.
OdpowiedzUsuńA very interesting and also beautiful place.
UsuńSending September greetings.
What a fascinating place! Beautiful photos!!!
OdpowiedzUsuńNawet o tym zamku słyszałam, choć nigdy tam nie byłam. Położenie malownicze, jak pokazują zdjęcia. Ciekawe, co się zmieni po tym remoncie.
OdpowiedzUsuńA myślałam, że ta drabinka przy oknie to droga ewakuacyjna ;-)
Ktoś z mojej rodziny miał domek letni w Czchowie, więc tam bywałam. Wtedy nie dotarłam na zamek, który był jedną wielką ruiną. Ale parę lat temu byłam z mężem i mamą. Zresztą, u mnie na blogu też jest fotorelacja ;)
OdpowiedzUsuń