niedziela, 21 czerwca 2015

Zamek Stará Lubovňa - Słowacja







Którejś czerwcowej soboty wyruszyliśmy na Słowację... W dolinie rzeki Poprad, tuż przy granicy z Polską, na wysokim, wapiennym wzgórzu usytuowany jest majestatyczny zamek  Stará Lubovňa... Zbudowany prawdopodobnie około 1280 roku przez węgierskiego króla  Andrzeja III  w celu ochrony szlaku handlowego z Węgier do Polski... W zamku w XV wieku doszło do historycznego spotkania  króla węgierskiego Zygmunta Luksemburskiego z polskim władcą Władysławem Jagiełło... Gród dostał się pod zastaw w ręce polskich królów i stał się siedzibą polskich namiestników...








Chciałam koniecznie  zobaczyć ten zamek ze względu na jego wygląd,  ciekawą historię i architekturę, która ulegała zmianie przez wieki... Dzięki przebudowom i zmieniającym się stylom, zyskał wygląd nowoczesnej, renesansowej twierdzy... Przeszłam przez renesansową, dawną bramę wjazdową  zamku lubowniańskiego... Moją uwagę przykuło niewielkie lapidarium... Są tutaj szczątki tablic pamiątkowych,  herbowych... Na dużej kamiennej płycie zauważam herb Szreniawa, który należał do rodu Lubomirskich...











Spaceruję niespiesznie pośród budowli reprezentacyjnych...  Nic nie może umknąć mojej uwadze... Podziwiam bramy, bastiony, pałac barokowy, kaplicę, pomieszczenia z autentycznymi meblami, bronią, stałe ekspozycje... Atmosfera zamku sprawia, że przywołuję w myśli jego bardzo bogatą i ciekawą historię...












Zamek  Stará Lubovňa zbudowany z rozkazu króla węgierskiego Andrzeja III z dynastii Arpadów... Jego rządy przypadły na trudne lata... Dochodziło do roszczeń o tron węgierski... Żona Bolesława Wstydliwego, księżna Kinga wykorzystała panującą anarchię na Węgrzech i przyłączyła niektóre tereny Spisza... Do Ziemi Sądeckiej dołączyła również gród w Lubowni... Po śmierci księżnej zamek przeszedł we władanie węgierskie... Zamek  Stará Lubovňa oraz 15 miast spiskich w 1412 roku trafiły w ręce króla Władysławy Jagiełły jak zastaw pożyczki udzielonej  władcy Czech i Węgier Zygmuntowi Luksemburskiemu... Aż do 1769 roku był siedzibą polskich starostów Spisza... W imieniu króla polskiego starostami byli; Kmitowie, Bonerowie,  Maciejowscy,  Lubomirscy... Zamek odwiedzili polscy królowie - Władysław Jagiełło, Jan I Olbracht, Jan II Kazimierz Waza, Jan III Sobieski... W czasie potopu szwedzkiego na zamku Stará Lubovňa  zostały ukryte insygnia królewskie... Ostatnim właścicielem zamku, (do 1945)  był hrabia Jan Zamoyski... Po wojnie zamek został znacjonalizowany przez rząd czeski...







Zamek można zwiedzać z przewodnikiem lub indywidualnie z informacyjną ulotką... Oczywiście wybrałam drugi wariant... Byłam przygotowana na takie zwiedzanie...  Przed wyjazdem, sporo przeczytałam na temat  zamku  Stará Lubovňa... Odpowiada mi taka forma zwiedzania... Byłam zachwycona tutejszymi piecami kaflowymi... Każda kafla to małe arcydzieło...









Na zamkiem góruje wieża, niegdyś pełniąca funkcję obronną...  Wyjście jest komfortowe... Z tarasu widokowego można podziwiać wspaniałe widoki... Wprawdzie Tatr i Trzech Koron ze względu na pogodę nie zobaczyłam ale i tak, to co oglądałam bardzo mi się podobało...








I chociaż zamek jest w częściowej ruinie to jego uroda zrobiła na mnie duże wrażenie i dlatego poświęcę mu jeszcze jeden post bo naprawdę warto zobaczyć co kryją poszczególne pomieszczenia zamkowe...


piątek, 19 czerwca 2015

Nad Wisłą w Krakowie







Kilka dni temu, a dokładnie w sobotę jadąc na Słowację zrobiłam sobie godzinny przystanek w Krakowie... Czasu miałam niewiele... Mimo to, chciałam choć przez chwilę poczuć atmosferę miasta...  Zatrzymałam się w pobliżu Wisły... Powoli szłam nabrzeżnymi bulwarami... Na wyciągnięcie jednej ręki miałam Wawel... a drugiej, klasztor Sióstr Norbertanek wraz z kościołem św. Augustyna i św. Jana Chrzciciela...









Nie miałam pojęcia, że zachodnie krańce Krakowa  są  takie urokliwe... Zespół klasztorny malowniczo położony w zakolu i rzeka Rudawa wpadająca  tutaj do Wisły... Nasza Wisła taka spokojna, cicha...  Płynie bardzo leniwie i dlatego wcale jej nie słychać... Brzegi rzeki okupują liczne stada kaczek... Wygrzewają się w porannym słońcu... Tylko nieliczne pływają i nurkują... Nie reagują na mnie gdy zbliżam się do nich by zrobić im zdjęcia... Zachwycił mnie od razu ten urzekający widok i zakątek Krakowa... Muszę już kończyć spacer bo czas mnie pogania...  Ja tu jeszcze wrócę, i wiem to na pewno...









MAM  PYTANIE...
CZY  W OSTATNIM  CZASIE  BEZ  ŻADNYCH  PROBLEMÓW  MOŻECIE  DODAWAĆ  KOLEJNE  ADRESY  ULUBIONYCH  BLOGÓW?
PONIEWAŻ  OSTATNIO  RZADKO  BYWAM  NA  BLOGU,  NIE  WIEM OD  KIEDY  MAM TEN  DYLEMAT...
MAM  NADZIEJĘ,  ŻE  PORADZICIE  MI  W  JAKI  SPOSÓB  DODAWAĆ  DO  LISTY  KOLEJNE  ULUBIONE  BLOGI...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę miłego, pełnego słońca weekendu...
Pozdrawiam wszystkich serdecznie...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...