Z nazwiskiem Vigeland po raz pierwszy spotkałam się w Muzeum Narodowym - Europeum w Krakowie... Ze wstydem muszę przyznać, że nic mi ono nie mówiło... Rzeźba na którą spojrzałam, od razu przykuła moją uwagę... Przypominała "Pocałunek", który oglądałam w Muzeum Rodina w Paryżu... Po powrocie do domu zaczęłam drążyć temat...
Okazało się, że Gustaw Vigeland był norweskim rzeźbiarzem i uczniem Rodina... Teraz wszystko zrozumiałam... Vigeland przyjaźnił się z Munchem i Przybyszewskim... Urodził się w 1869 roku a zmarł w 1943 roku... Stanisław Przybyszewski rozpropagował twórczość Vigelanda, którego poznał dzięki żonie - Dagny... Była rodaczką wielkiego, norweskiego rzeźbiarza... Przybyszewski po powrocie do kraju, zamieścił w krakowskim "Życiu" dwie reprodukcje fragmentów reliefu "Piekło" Vigelanda... Jak zostały przyjęte przez społeczeństwo? Krakowskie mieszczaństwo było wzburzone i potraktowało to jako obrazę moralności... A skąd "Pocałunek" w polskich zbiorach? To od Vigelanda, Przybyszewski otrzymał rzeźbę... Prawdopodobnie z braku środków finansowych odsprzedał ją Feliksowi Jasieńskiemu "Mangghi"... A ten, w 1920 roku podarował ją krakowskiemu muzeum...
Wiedząc, że będę w Oslo chciałam koniecznie zobaczyć Park Vigelanda... Ma on bardzo przemyślany plan i jest częścią większego parku Frogner usytuowanego na północny zachód od centrum miasta... Projektantem parku jest sam Vigeland... Pogoda tego dnia była fatalna... Lało jak z cebra... Nie miałam wyboru, musiałam tego dnia zobaczyć park, ponieważ w następnym dniu wyjeżdżaliśmy ze stolicy Norwegii...
Pomimo padającego deszczu, przekroczyłam bramy parku! Ktoś kiedyś powiedział, że w deszczu rodzą się marzenia, które rozwijają się jak pąk róży... I to jest prawda... Deszcz powoli przestawał padać... Spacerowałam wśród kwitnących, przepięknych róż i pachnących jaśminów... Będę szczera... Z każdym krokiem coraz bardziej zaskoczyło mnie to miejsce... Oprócz kwitnących roślin, wszędzie ogromne, nagie rzeźby... Po zwiedzeniu parku mogę powiedzieć, że to największy zbiór rzeźb pod gołym niebem, tylko jednego artysty, jaki dane mi było zobaczyć...
W parku zobaczyłam 212 monumentalnych rzeźb, przedstawiających łącznie 600 postaci wykonanych granitu i brązu... Zwieńczeniem kompleksu parkowego jest Monolit... Ludzka wieża Babel... Gigantyczna, granitowa kolumna uformowana z sylwetek nagich ludzi w różnym wieku... Tworzy ją 121 postaci... Gustaw Vigeland w rzeźbach przedstawił ludzi obojga płci... Różne etapy ich życia, ludzkie przemijanie... Postaci są w różnym wieku, w różnych pozach, sytuacjach, nagich, bez żadnych erotycznych podtekstów... Pokazał starców i dzieci... Na jednym z cokołów (poniżej drugie zdjęcie) odnajduję wizerunek nagiego rzeźbiarza i jego młodej kochanki...
Prace nad tym kompleksem parkowym rozpoczęły się w 1907 roku a zakończyły się 40 lat później... Już po śmierci rzeźbiarza... Patrzyłam na ludzkie ciała zastygłe w przedziwnych pozach... Zdawały się być zimne, szare ale wyrzeźbione z wielką precyzją... Czy szokowała mnie nagość przedstawionych postaci? Nie. Może się mylę... Myślę, że artysta tworzący te dzieła pragnął przedstawić dramat życia człowieka od urodzenia po starość i śmierć... Deszcz przestał padać... Niebo się przejaśniło... Mogłam swobodnie podejść, obejść każdą z rzeźb...
Rzeźby w parku od wielu lat wzbudzają mieszane uczucia... Dla Norwegów nagość jest czymś naturalnym ale dla cudzoziemców? Różnie z tym bywa... Dla jednych rzeźby są piękne dla innych straszne... Przypuszczam, że nie ma takich osób, które obojętne są na gigantyczne dzieło sztuki... Na mocy podpisanego kontraktu Vigeland wszystkie swoje dzieła sprezentował miastu, w zamian otrzymywał środki do życia oraz pracownię, która po śmierci została przekształcona w muzeum rzeźbiarza... W muzeum mogłam zobaczyć mniejsze prace Vigelanda, listy, osobisty księgozbiór, rysunki, szkice mniejsze prace Vigelanda...
Przystaję przy najsłynniejszej rzeźbie w parku - Sinnatagen - rozwrzeszczanym, tupiącym nogą chłopczyku... Do tej rzeźby pozował syn artysty... Ponoć dotknięcie rączki chłopczyka przynosi szczęście... Oświetlenie, ogrodzenie, kute bramy, fontanny zaprojektowane są przez artystę... Aż trudno mi uwierzyć, że park i niektóre rzeźby mają ponad 100 lat... Wszystko jest świetnie utrzymane i zadbane... Ten rozległy park, jest udostępniony zwiedzającym przez cały rok, od rana do wieczora...
Róża z parku Vigelanda, dla Wszystkich, którym udało się wytrwać do końca postu...
Byłam tam też i z wielką przyjemnością spacerowałam po tym niesamowitym parku. Rzeźby mnie z pewnością nie gorszyły, a wręcz przeciwnie podziwiałam odwagę artysty i jego prace. Pogłaskałam po rączce chłopczyka. * Toszek nie był w planie naszego wyjazdu. Następnym razem tam z pewnością dotrzemy . Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńPrzygotowując się do wyjazdu w Norwegii, przeczytałam wiele informacji na temat zabytków, miejsc które chciałabym zobaczyć i na temat tego kraju.
UsuńNa miejscu moje wyobrażenia okazały się całkiem inne, o wiele ciekawsze i piękniejsze. Cieszę się z poznania, niesamowitych, ciekawych nowych miejsc.
A co do Pławniowic, Toszka wybieram się tam ponownie ale jak będzie zielono.
Serdecznie pozdrawiam:)
Dla mnie te rzeźby są zbyt ciężkie. Nie zachwyciły mnie, ale pewnie mają mnóstwo zwolenników.
OdpowiedzUsuńNorwegowie są bardzo dumni z Gustawa Vigelanda. Artysta przekazał rzeźby państwu w zamian za obietnicę dobrej ich prezentacji, mieszkanie i dożywotną rentę. Wielu odwiedzających, szczególnie spoza Europy, szokuje ta nagość.
UsuńRzeźby zdają się być zbyt ciężkie a gdy jeszcze porównasz je z z rzeźbami Michała Anioła? Nagość i nagość...
Pozdrawiam:)
Nagość ale w topornym wydaniu:-)
UsuńLubię tek kwiaty
OdpowiedzUsuńMimo padającego deszczu, kwiaty z Parku Vigeland są bardzo piękne.
Usuńdziękuję za odwiedziny.
Pozdrawiam:)
Byłam, widziałam,,zastanawiałam się, jaki cel przyświecał artyście, ale to jego wizja i miał do niej prawo. Nie mogę powiedzieć, ze byłam zachwycona, ale ogrom pracy, misterne detale każą się zamyślić nad epatowaniem nagością.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy młodopolski wątek przedstawiłaś, kiedyś sporo czytałam,
Ciąg dalszy, przepraszam za pomyłkę- oglądałam film "Dagny" i ciekawa byłam tego okresu.
UsuńŁucjo, pozdrawiam serdecznie.:)
Mam płytę z filmem "Dagny". Świat artystyczny miał strasznie pogmatwane życie. Podobnie było z Vigelandem. A co do jego sztuki? jest życiem, szałem, namiętnością i głębią, jest objawieniem duszy. Cieszę się, że poznałam jego rzeźby.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
I choć padało to pięknie było!
OdpowiedzUsuńAż trudno uwierzyć, że to lipiec, pełnia lata.
UsuńPozdrawiam:)
Nie ulega wątpliwości, że rzeźby muszą robić niesamowite wrażenie na oglądających.
OdpowiedzUsuńZarówno pozytywne jak i negatywne.
Sama nie wiem. Osobiście kocham ogrody w różnych stylach, ale tutaj faktycznie robi się zbyt ciężko za sprawą tych rzeźb. No ale to kwestia gustu i spojrzenia.
Serdecznie pozdrawiam:)
Mario, rzeźby budzą mieszane uczucia. Ja to rozumiem.
UsuńCałość wg mnie jest niesamowita, robi ogromne wrażenie. Warto poznać, zobaczyć coś nowego. I każdy, kto odwiedzi Oslo powinien zawitać do tego parku. Pochmurna pogoda przytłacza rzeźby. Inaczej wyglądają w słońcu i przy błękitnym niebie.
Pozdrawiam:)
What a magnificent statues.
OdpowiedzUsuńI am pleased that like. Vigeland is a great artist.
UsuńGreetings.
Hello. Amazing place. Status are wonderful.
OdpowiedzUsuńSami, thank you very much.
UsuńSculptures are interesting.
Hi. Beautiful place. Have a nice evening.
OdpowiedzUsuńThanks, Matti:)
UsuńHappy weekend ....love Ria x
OdpowiedzUsuńThank you very much, Ria.
UsuńDziękuję za różyczke:-) ależ piękne tam...
OdpowiedzUsuńPięknie ale szkoda, że deszczowo. Inne byłoby spojrzenie na rzeźby i park.
UsuńPozdrawiam:)
Siempre nos llevas por estupendos lugares, hay tantos a ver en este mundo pero a través de ti puedo seguir disfrutando de algunos.
OdpowiedzUsuńUn beso.
The drops of the rain, enhance the beauty of the flowers.
OdpowiedzUsuńIt is a beautiful park, its beauty has captivated me.
Kisses
I also like this park.
UsuńI love flowers and I always take photographs.
Greetings.
Niesamowite, na pewno robi wrażenie...
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci, za pokazanie tego parku :-)
Bogno, ten park robi wrażenie, bo to miejsce jest prawdziwym unikatem w skali światowej. Trochę mi żal, że nie było słonecznej pogody.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
beautiful roses! amazing gardens and sculptures. of course, i loved the gate!
OdpowiedzUsuńGates and fences! I understand.
UsuńIt's about his posts.
Greetings.
Dear Lucia, This post brought back memories of my visit to this park many years ago (1964). It was quite a shock for us (four young Australian girls) as we approached the statues to see that all were nude! However, we did appreciate the emotions conveyed and the beautiful gardens. Thank you for your interesting story as well as the photos.
OdpowiedzUsuńBetty x
Betty,
UsuńYou were in the park in 1964? Awesome.
I wonder now if my post is no longer shocking?
Thank you for your visit and comment.
Kisses and greetings.
Not shocked now Lucia. The trip through Europe helped broaden my mind and now I am much older:)
UsuńWspaniałe miejsce do odwiedzenia !! Piękne rzeźby ale mam wrażenie że jest ich zbyt dużo... ale to tylko takie moje skromne wrażenie...! Zachwyciły mnie przepiękne róże !! Bardzo chciałabym zwiedzić ten park !
OdpowiedzUsuńDziękuję za piękna fotorelację i pozdrawiam serdecznie !
W parku Vigelanda króluje wiele róż czerwonych, bordowych, żółtych, różowych i białych. Ja pewnie wiesz, mam bzika na punkcie kwiatów i mimo deszczu robiłam im zdjęcia. Jednego żałowałam, że nie mogłam usiąść na zadbanym trawniku i rozkoszować się otaczającym pięknem. No cóż nie można mieć wszystkiego. Cieszę się, że jednak zobaczyłam rzeźby Vigelanda.
UsuńPozdrawiam:)
Per me è un parco interessante. Queste sculture possono essere più o meno gradite, ma certo non mi scandalizzo per le nudità.
OdpowiedzUsuńGrazie per il post
Felice domenica
Un abbraccio
enrico
Ciao Enrico!
UsuńNel vostro paese per secoli è la nudità nell'arte.
Saluti:)
Piękne są te rzeźby. A rzeźba, to sztuka. Sztuka ma prawo łamać konwenanse. Myślę, ze w tak liberalnym państwie nikogo nie gorszą. Rzeczywiście pogoda cię nie rozpieszczała w tamtym czasie.
OdpowiedzUsuńWow!
UsuńAniu, mile mnie zaskoczyłaś. Te rzeźby to odzwierciedlenie życia człowieka. Wystarczy spojrzeć na rzeźby i zauważyć jak są niesamowicie realistyczne. Widzisz te rysy na twarzy, układ mięśni na ciele, wszystko wykonano z taką starannością. Zauważyłaś to?
Pozdrawiam:)
Dziękuję, za tą kolorową, wiosenną już wędrówkę
OdpowiedzUsuńNiestety do mojego miasta Wiosna zbliża się powoli. A jak tak potrzebuję się do niej przytulić. Jeżeli zatem ją spotkasz to proszę szepnij jej, aby także zapukała do moich drzwi.
Tobie życzę kolejnej wiosennej wędrówki w poszukiwaniu rozkwitających pąków kwiatów, śpiewających ptaków i słońca, które napełnia nadzieją
Ismeno, to jest lipcowa wędrówka. Domyślam się, że zmyliły Cię kwitnące jaśminy. W Norwegii wiosna jest później. A co do wiosny? do mnie też jeszcze nie zawitała. Czekam na nią z otwartymi ramionami. Zima, przednówek w ostatnich latach to takie nijakie pory roku. Mam nadzieję, że w nadchodzącym tygodniu pojawi się słońce na niebie i tym samym zrobi się cieplej.
UsuńPozdrawiam:)
Nie znałam tego rzeźbiarza.
OdpowiedzUsuńA rzeźba jest bardzo ciekawa.
Pozdrawiam:)*
Pierwszy raz z Vigelandem "spotkałam" się w Krakowie. Później w Oslo w jego muzeum i w parku. Jego rzeźby i inne prace są ciekawe. No cóż. Oglądamy tutaj ludzkie piękno, ale i brzydotę.
UsuńPozdrawiam:)
Piękny park. Dzieki Lusiu za relację. Przyznam , ze nie wiedziałam :( Jest co podziwiać ale "naga rzexba jest bardzo trudna . Widac ogromny talent .
OdpowiedzUsuńZbyt duzo tylko gołych postaci jest ciezka , przynajmniej dla mnie. Mimo wszystko chciałabym zobaczyć :)
tak to jest Kaziu. Poznawanie nowego - zawsze zaczyna się od zaskoczenia.
UsuńPoznawanie nowego miejsca, kraju czasem jest nie lada wyzwaniem. Znamy się już jakiś czas i domyślam się, że wiesz, że ja to bardzo lubię. A co do parku Vigelanda? Wiedziałam co tutaj zobaczę ale to miejsce i ilość rzeźb była dla mnie zaskoczeniem.
Serdecznie pozdrawiam:)
Kaunis puisto ihania veistoksia ja kauniita ruusuja Kiitos ja aurinkoisia päiviä :)
OdpowiedzUsuńBeautiful roses and the stunning statues.
OdpowiedzUsuńGreetings.
Sirpa, in this park were przepiekne roses.
UsuńThe sculpture is the work of almost the entire life Vigeland.
Greetings:)
Nie szokuje mnie nagość w sztuce ... przecież w Kaplicy Sykstyńskiej też ją widzimy ... ciało jest piękne nie tylko młode ...
OdpowiedzUsuńWiesz, nie malowałam nigdy aktu bo byłam pierwszym rocznikiem, który u nas zajęć z aktów nie miał, wiem że pozowanie do aktu w pracowniach studentów wcale nie jest takie proste, podobnie jak rysowanie ... o ile pozowanie i rysowanie młodej dziewczyny nie jest skomplikowane o tyle rysowanie starca jest problemem ... i dla niego większa bariera skrępowania i dla studentów nieporównywalna trudność z oddaniem piękna ciała i zarazem historii w ciele zapisanej
Haniu,
Usuńnagość nigdy nie była przeze mnie widziana jako coś szokującego. Ach, ileż nagości widzimy w Muzeum Watykańskim, w Kaplicy Sykstyńskiej,wystarczy spojrzeć na Dawida, Narodziny Wenus ta nagość jest piękna i zero w niej erotyzmu. Nagość u Vigelanda jest inna bo inne było jego przesłanie.
Serdecznie pozdrawiam:)
Hello dear Lucia!
OdpowiedzUsuńBeautiful park, I like landscapes chosen you, thank you dear Lucia!
Have a nice Sunday and a week easy!
Hugs and kisses!
Hello ELENA!
UsuńThis park is very beautiful and very interesting.
I wish you a nice Sunday.
Greetings:)
Gdy zaczęłam oglądać zdjęcia parku, pomyślałam, że Maja Popielarska tam zawita i go dokładniej przedstawi. Jednak patrząc na rzeźby, stwierdziłam, że ich widok byłby ogromnym szokiem dla polskich telewidzów, którzy seksu dopatrują się nawet w dziurze w ścianie.
OdpowiedzUsuńSzacunek dla Norwegów, którzy zadbali o park i rzeźby.
Pozdrawiam prawie wiosennie.
Aniu, czytając Twój komentarz parsknęłam śmiechem. Widzisz te tłumy zakrywające rzeźby? Ba, niszczące je? Pamiętasz jak we Wrocławiu żarliwie bojkotowano sztukę, nie oglądając jej bo miał tam być jakiś seks? Wiem, że teraz narażę się pewnym osobom ale taka jest prawda. Pewna grupa Polaków jest zakłamana, pruderyjna, zakompleksiona, zakłamana i nic tego nie zmieni.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Nie wiem jak Tobie, ale mnie ta kolumna z nagich ludzkich ciał przypomina kolumnę- pomnik, który chciano, aby stanął na Krakowskim Przedmieściu jako pomnik smoleński. Tylko że ten nasz miał składać się z 96 dłoni.
UsuńWidocznie komuś przypomniała się "bezwstydna" kolumna Vigelanda i zrezygnowano z tego pomysłu.
Uwielbiam rzeźby, ale nie rozumiem tych współczesnych.
Pozdrawiam serdecznie.
Tak. Pamiętam projekt Maksymiliana Biskupskiego. Miał to być ośmiometrowy obelisk z wychodzącymi z jego ścian dłońmi.
UsuńTen obelisk miał symbolizować naród i wszystkich poległych w katastrofie.
To miał być: OBELISK WIERNOŚCI OJCZYŹNIE.
Pamiętam, że porównano go do kolumny pogańskiej Światowida albo do kolumny Vigelanda.
Ja też nie zachwycam się i nie rozumiem sztuki współczesnej.
Guciamal, moja znajoma pisze, że jest "głucha na sztukę współczesną". Ja się pod tym podpisuję.
Anno wyobraź sobie, że jestem w muzeum. Dochodzę do tego Działu, patrzę wokół i zadaję sobie pytanie: co to ma być. Sztuka?
Fakt. Sztuka współczesna wzbudza sporo wątpliwości i kontrowersji.
Nie dotyczy to rzeźb Vigelanda, te są bardzo czytelne.
Serdecznie pozdrawiam:)
Se ve muy lindo. Besitos.
OdpowiedzUsuńŁucjo- czy mi się wydaje, czy mogłam już kiedyś u Ciebie coś czytać na temat tego rzeźbiarza, bo nazwisko nie wydaje mi się obce i mam wrażenie, że to właśnie z tobą je kojarzę. Te rzeźby są w pewien sposób intrygujące. Absolutnie nie szokujące, bowiem są kompletnie pozbawione erotyzmu. Ostatnio coraz częściej wspominam wizytę w różnych parkach i kompleksach ogrodowych. Zaczęłam je doceniać- możliwość spędzenia tam czasu dopiero niedawno, a szkoda. Ale jak mówią lepiej późno niż wcale.
OdpowiedzUsuńMałgosiu, masz dobre skojarzenia. Pisałam relację z Muzeum Narodowego Europeum w Krakowie. Zamieściłam zdjęcia rzeźby Pocałunek i podawałam nazwisko rzeźbiarza.
UsuńZgadzam się z Tobą, że rzeźby Vigelanda są intrygujące i pozbawione erotyzmu.
Czy wiesz, że to właśnie Ty zainteresowałaś mnie parkami, ogrodami? Przeczytałam Twoją relację z Ogrodów Tuileries i złapałam pomysł. Wielkie dzięki.
Pozdrawiam serdecznie:)
A beautiful garden with a lot of beautiful statues !!! And flowers !!! And fountains !!!
OdpowiedzUsuńThanks for sharing those beautiful photos !
Have a nice week !
Anna
Anna, designed the park Vigeland.
UsuńGates, fences, fountains, sculptures, lighting, all this idea of the artist.
Have a nice week.
Ciekawe te rzeźby, choć bardziej zachwycają mnie krople deszczu na kwiatach.
OdpowiedzUsuńPiękne wyglądają zapłakane kwiaty.
UsuńPozdrawiam:)
Udało mi się wytrwać do końca postu. Z zainteresowaniem obejrzałam rzeźby mistrza Vigelanda, które bardzo mi się podobają. A róże są przepiękne.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Dziękuję za wytrwanie do końca postu. Mnie też zachwyciły kwitnące krzewy róż, kwiaty miały wyjątkowo piękne. Miło przeczytać, że i rzeźby Vigelanda Tobie podobają się.
UsuńPozdrawiam:)
Piękna roślinność w tym parku, a rzeźby robią niesamowite wrażenie. Z chęcią pospacerowałabym w takim oryginalnym miejscu. :)
OdpowiedzUsuńMasz rację Nino, ten park to niezwykłe miejsce.
UsuńNorwegię zawsze będę kojarzyć z fiordami, jeziorami, górami, zjawiskową zielenią i mnóstwem kwiatów. Nie sądziłam, że zobaczę aż tyle ukwieconych łąk, poboczy dróg...
Pozdrawiam:)
Takiej bujnej zieleni właśnie mi brakowało...
OdpowiedzUsuńPiękna wycieczka, pozdrawiam cieplutko :)
Beatko
Usuńbyłam zaskoczona soczystą zielenią traw i ostrymi kolorami kwiatów.
Przypuszczam, że to dzięki sporej ilości wilgoci.
Pozdrawiam:)
Hello Lucia!
OdpowiedzUsuńNice for me to see photos from Oslo! I have been there many times to see Vigelandspark.
Beautiful roses!
I wish you a nice week!
Hello Marit!
UsuńDespite the rain roses look great.
Vigelandsparken made a huge impression on me. In this park we gathered a lot of valuable statues.
Have a nice week.
Ooo...yes...Vigeland park...so nice to visit!
OdpowiedzUsuńThe sculpture and flowers are great:)
Spring is coming..we are looking forward to all the flowers and joy!
Have aa nice week:)
Inger Marie!
UsuńThis park is very beautiful and well maintained.
Very nice memories of your stay in Oslo.
Greetings.
Magnífico parque con una notable rosaleda y un conjunto escultórico de gran belleza y sensibilidad.
OdpowiedzUsuńUn abrazo,
Norwegia kojarzy mi się zawsze z zimnem, a tu taki gorący temat :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Amazing beauty sprinkled with rain! Pretty sculptures, gorgeous roses!
OdpowiedzUsuńU nas Łucjo byłoby zgorszenie , na pewno próbowano by podpalić, wysadzić ,a w najlepszym razie oblać farbą. Trochę mi te rzeźby przypominają odlewy ofiar pompejskich. Zdjęcia, mimo nieodpowiedniej pogody i tak są wspaniałe. Pozdrawiam, Tomasz
OdpowiedzUsuńPosąg tupiącego chłopca śmieszny, a pary otulającej dziecko - wzruszający :)
OdpowiedzUsuńGreat sculptures! Each one is very powerful.
OdpowiedzUsuńРiękne tam, w tym parku!
OdpowiedzUsuńJardim e esculturas fantásticas.
OdpowiedzUsuńUm abraço e boa semana.
Dziękuję za kolejną wycieczke po parku Vigeland zdjęcia niesamowite za rózyczkę Lusiu dziekuje serdecznie pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDear Lucja, such a wonderful park with so many beautiful roses, flowers, green vistas and amazing statues.
OdpowiedzUsuńHugs and kisses
xoxoxo ♡
Witaj Łucjo! Dziękuję za kolejny cudny spacer.. Rzeczywiście, nie można pozostać obojętnym na widok tych rzeźb.. Oslo jeszcze przed nami, a wizyta w Parku Vigelanda od dawna jest moim marzeniem.. Dobrego dnia!
OdpowiedzUsuńLucja, this Vegeland's park is very unusual and interesting place in Oslo. I've been there twice and my first impression was strange. Coming back home I learned more about Vigeland and when I visited this park second time I like all his statues. Thank you for pretty photos especially of 'an angry boy'!
OdpowiedzUsuńŁucjo, piękna seria zdjęć, jak zawsze poprawiasz mi nastrój!
OdpowiedzUsuńDobrze jest widzieć, jak sztuka komponuje się z naturą (bo przecież to nie są dwa odrębne światy, one mogą i powinny się łączyć). Szkoda, że u nas tak rzadko widuje się tak pomyślane parki... ale też wyobrażam sobie te reakcje, niemądre uśmieszki albo wręcz larum, że nieprzyzwoitość.
I jeszcze piękny wątek krakowski, Manggha Jasieński, Przybyszewski, dziękuję! W MN w Krakowie jest w Kamienicy Szołayskich wystawa kolekcji - części zbiorów Feliksa Mangghi Jasieńskiego, wybierz się koniecznie!
Serdecznie pozdrawiam :)
No troszkę o tym parku już słyszałem i chętnie bym osobiście go odwiedził. Piękne miejsce :-)
OdpowiedzUsuńLusiu, taka nagość w sztuce oczywiście zachwyca, ale nagości wulgarnej, przedstawień obscenicznych nie lubię i myślę, że wrocławskie protesty tego właśnie dotyczyły.
OdpowiedzUsuńTen park robi ogromne wrażenie i mimo, że nigdy nie byłam tam osobiście to wielu moich znajomych opowiadało mi o nim. Niektórzy są zachwyceni, a inni wręcz zniesmaczeni. Myślę, że trzeba przemóc w sobie to pierwsze zaskoczenie nagością i spojrzeć na to głębiej, spróbować wniknąć w to, co mają przekazać. Bardzo mi się podoba, że te postacie są w różnym i pokazują jak zmieniamy się z upływem lat. Nie prezentują tylko tego, co idealne i młode.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię cieplutko! :)
Oglądałem kiedyś reportaż o tym parku. Twoja relacja świetnie oddaje klimat tego miejsca. Mimo kiepskiej pogody ładnie pokazałaś nam jego atrakcje.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Jestem pod wrażeniem Twoich przepięknych zdjęć i tego miejsca. Taka ilość rzeźb nagich skumulowana w jednym miejscu zadziwia.
OdpowiedzUsuńNiesamowite wrażenie muszą faktycznie robić te ogromne rzeźby ludzi takich jak ich Bóg stworzył...czyli nagich i pięknych.
OdpowiedzUsuńTrochę zazdroszczę Ci Łucjo tej fantastycznej możliwości zwiedzania wciąż innych miejsc. Ale dzięki temu, że Ty zwiedzasz i ja mogę chociaż tylko oglądając twoje zdjęcia i czytając wrażenia zobaczyć więcej.....
Vigelanda pytano dlaczego zawsze rzeźbi ludzi nagich. Odpowiedział że ubranie, kostium - zawsze łączy człowieka z jakąś epoką, a on chce żeby jego rzeźby były ponadczasowe. żeby tak samo przemawiały do ludzi XIX jak i XXI wieku. I okazalo się, że miał rację.
OdpowiedzUsuńVigeland był wyjątkowym i ponadczasowym artystą. Jego sztuka może się podobać lub nie. Jednak moim zdaniem warto ją poznać. Dziękuję za informację. Przyznaję, ze jej nie znałam.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)