poniedziałek, 24 sierpnia 2020

Pomnik Pomordowanych Żydów Europy - Berlin







Podróżujemy nie po to, by uciec przed życiem,
ale by życie nam nie uciekło... 







Berlin to miasto bardzo piękne, pełne zabytków, historycznych miejsc, które turystom może zaoferować wiele ciekawych atrakcji... To miasto ma wiele twarzy i wszyscy mogą odnaleźć tutaj coś dla siebie... Podczas pobytu w stolicy Niemiec nie miałam czasu aby się nudzić... W czasie spaceru po centrum miasta mogłam poczuć jego unikalny klimat... Niezwykła historia kraju pozostawiła w architekturze  i urbanistyce Berlina trwałe piętno... Ponad 70 lat temu stolica Niemiec była morzem gruzów... Miasto leżało w ruinach, ale podniosło się i odrodziło niczym Feniks z popiołów...

Planując nasz pobyt w Berlinie, wiedziałam, że chcę m.in. zobaczyć jeden z najważniejszych  pomników: Pomnik Pomordowanych Żydów Europy... Upamiętnia  on sześć milionów zamordowanych przez nazistów Żydów... Pomnik jest labiryntem betonowych bloków o różnej wysokości od 0,2 m do 4,80 m... Działa on na wyobraźnię widza swą niezwykłością i monumentalizmem...







Już pod koniec lat 80 XX wieku postulowano zbudowanie pomnika poświęconego pomordowanym  Żydom...  Dopiero w 1997 roku w drugim konkursie został zaakceptowany projekt Petera Eisenmana, amerykańskiego architekta oraz rzeźbiarza Richarda Serry... Ich dzieło nazwano "lasem słupów" ale przypomina on także kirkut, cmentarz żydowski z rzędami kamiennych płyt... Pomnik został wybudowany w latach 2003 - 2005, a dostępny dla publiczności od 12 maja 2005 roku... Jego koszt to 27,6 mln euro, a wartość działki na której został zbudowany to 40 mln euro...

Pomnik Pomordowanych Żydów Europy znajduje się w zachodniej części dzielnicy Mitte, na południe od Bramy Brandenburskiej... Powstał w miejscu zjednoczenia Niemiec... Przed II wojną światową teren ten należał do tzw. Ogrodów ministerialnych... Stała tutaj willa Josepha Goebbelsa, znajduje się w miejscu dawnego muru berlińskiego, w miejscu, w ktorym "pas śmierci"dzielił kiedyś miasto... Pod tym terenem nadal znajduje się bunkier SS, który po zrobieniu szczegółowej dokumentacji został zaplombowany...  Pomnik znajduje się w pobliżu wielu zagranicznych ambasad...







Pofałdowane pole składa się z ponad 2711 ogromnych betonowych  bloków,  po jednym na każdą stronę Talmudu... Pomnik  Pomordowanych Żydów Europy powstał  na łącznej powierzchni 19 000 m²...  Z dowolnej strony można wejść do pomnika... Naprawdę ogromne wrażenie robi przejście pomiędzy potężnymi blokami...  Betonowe filary różnią się wysokością i w zależności od lokalizacji  tworzą falisty wzór... W tej abstrakcyjnej formie pomnik ma pobudzać do myślenia... W moim przekonaniu, w tym miejscu każdy pozostaje sam ze swoimi  uczuciami i myślami o strasznej przeszłości...

Jeszcze mam starą wersję Bloggera, dzięki temu powstał ten post... 


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...


piątek, 21 sierpnia 2020

Opactwo i kościół pocysterski w Lubiążu








Pogoń za marzeniem ma swoją cenę.
Być może będziemy musieli zmienić nasze zwyczaje,
przejść trudne chwile, przeżyć rozczarowanie.
Ale nieważne, jak wysoką cenę przyjdzie nam zapłacić.
I tak zawsze będzie niższa od tej, jaką zapłaci człowiek, 
który nigdy nie zaryzykował.
Spojrzy kiedyś wstecz i zrozumie, że zmarnował życie.

(Paulo Coelho)










Kilka lat temu * Na zaprzyjaźnionym blogu - u Wkraj'a * zobaczyłam Opactwo i kościół pocysterski w Lubiążu... Już wtedy zamarzyłam aby je zobaczyć... 15 sierpnia tego roku, nareszcie poznałam miejsce moich marzeń... Cysterki zespół klasztorny w Lubiążu, to drugi największy obiekt sakralny w Europie... Większy od niego jest tylko Escorial - zabytkowe budowle królewskie w San Lorenzo w Hiszpanii...


Opactwo cysterskie w Lubiążu zaliczane jest do największych barokowych założeń architektonicznych środkowej Europy... Jest jedną z najstarszych i najbogatszych fundacji zakonnych Śląska oraz domem macierzystym większości śląskich klasztorów cysterskich...

We Francji, 21 marca 1098 roku powstaje zakon cystersów... Już w XII i XIII wieku stał się największą potęgą w świecie chrześcijańskim... Zakon cysterski wywodzi się z ze starszej wspólnoty benedyktynów... Już w pierwszej połowie XII wieku zakonnicy dotarli do wszystkich krajów... Pierwsi cystersi na piedestał wynosili: milczenie, ubóstwo, prostotę, samotność... Kontakty z ludźmi ograniczali do minimum... W klasztorach wiedli życie surowe... Dotyczyło to również ubioru i jedzenia... Jeść mieli raz dziennie... W menu nie mieli mięsa, ryb, jaj czy tłuszczów zwierzęcych... Jedli chleb, jarzyny z solą i oliwą, owoce... Do Polski i innych krajów, cystersi przynieśli najnowsze zdobycze sztuki i techniki...

W połowie XII wieku na skraju wsi Lubiąż, na otoczonym mokradłami starorzeczy wzgórzu, ulokował swoje opactwo zakon benedyktynów... Zakonnicy nie przebywali w tym miejscu długo... Wkrótce do Lubiąża przybyli cystersi, za sprawą księcia Bolesława Wysokiego... Zakonników sprowadził z Saksonii w 1163 roku... Opactwo w Lubiążu  było pierwszym cysterskim klasztorem na Śląsku... Za Piastów żyli jak książęta, za Habsburgów jak królowie, a za Hohenzollernów zostali żebrakami... Król pruski w 1810 roku skasował zakon cystersów, przywłaszczając sobie jego dobra...

Z czasem opactwo w Lubiążu stało się największym i jednym z najbogatszych klasztorów cysterskich na Śląsku... Cysterscy opaci byli wielkimi  mecenasami sztuki... Sprowadzali do Lubiąża najwybitniejszych malarzy i rzeźbiarzy śląskich doby baroku...

Opactwo miało trzysta sal z bogatym wystrojem wnętrz, kilometry korytarzy, 2,5 ha dachów, posiada 600 okien, a długość fasady wynosi 223 metry... Kompleks ma powierzchnię dwa i pół razy większą od  Wawelu... Zdjęcie  Fundacji Lubiąż pokazuje jak wielkie jest to opactwo...

Historia nie szczędziła opactwu tragedii wojen, rabunków i zniszczeń... Największą tragedią była jednak II wojna światowa, a potem wandalizm sowiecki i szabrownicy... To wszystko przyczyniło się do znacznej dewastacji całej zabudowy opactwa...






Po dawnych dwóch ogrodach opackich, które założono w 1649 roku,  pozostały jedynie stare drzewa i rzeźby autorstwa Franza Josepha Mangoldta, niemieckiego rzeźbiarza pochodzącego z Bawarii... W 1670 roku opat ufundował przed budynkiem klasztornym figurę Najświętszej Marii Panny... W ogrodzie opackim znajduje się zrujnowany kościół świętego Jakuba, który jest własnością gminy ewangelickiej...








Od kilku lat, częściowo odrestaurowane opactwo udostępnione jest dla odwiedzających... We wschodniej części skrzydła północnego, na pierwszym piętrze znajduje się Sala Książęca... To od niej rozpoczynamy nasze zwiedzanie... Idziemy 200 metrowym korytarzem, który na końcu  zwieńczony jest przepięknym portalem z herbem opatów z Lubiąża... Dźwigaja go - Murzyn i Indianin... Gdy tylko przekroczyłam próg sali, widząc otaczające mnie piękno, z wrażenia odebrało mi mowę... Słyszałam wokół głośne - "wooow"... Sala Książęca jest przepiękna i ogromna... Jej powierzchnia to 400 m² a wysokość 13,4 metra... Jest to zatem największe i najbardziej reprezentacyjne pomieszczenie pałacu opackiego...








Sala jest mocno prześwietlona dwoma rzędami  dużych okien... Zajmujące aż dwie kondygnacje wnętrze ozdobione jest obrazami wiszącymi w przestrzeniach między okiennych... Głównymi autorami jej wystroju byli znani i cenieni artyści: rzeźbiarz Franz Joseph Mangoldt (autor posągów w ogrodzie opata), sztukator Albrecht Provisore oraz Christian Filip Bentum - malarz holenderski, który specjalizował się  w malarstwie portretowym i obrazach religijnych... Wystrój sali ma przypominać o wielkości Habsburgów i wiary katolickiej...

Pomiędzy oknami znajduje się 10 obrazów poświęconych jednej osobie - cesarzowej Elżbiecie Krystynie, żonie Karola VI... Trybuna muzyczna również wspaniała, jest doskonałym uzupełnieniem Sali Książęcej... Dźwiga ją Atlas z kulą ziemską na ramionach... Jest też nagi Apollo z przerzuconym przez ramię płaszczem i lirą w ręku... Po prawej stronie Marsjasz grający na flecie, towarzyszy mu, Pan w mitologi greckiej bóg opiekuńczy lasów i pół, strzegący pasterzy oraz ich trzody...







Na suficie, właściwie to na stropie znajduje się  rozpięte na drewnianym szkielecie malowane olejno gigantyczne płótno... Jest ono podzielone na trzy części tematyczne... Głównym tematem jest zwycięstwo wiary katolickiej nad herezjami i niewiernymi... Jest tez przedstawiony fundator klasztoru, Bolesław Wysoki... Książę wskazuje na model opactwa...









Salę zdobią figury trzech znamienitych cesarzy, są to: Leopold I, Józef I  oraz Karol VI... Leopoldowi towarzyszy piękna Prudentia ( mądrość) z lustrem i wężem... U stóp Józefa leży postać obejmująca  lufę armatnią, to Fortitudo (siła, męstwo)... Karol VI przedstawiony jako antyczny heros...Turecki jeniec przypomina o cesarskich zwycięstwach m.in. pod Belgradem... Opuszczamy wspaniałą barokową salę, idziemy zobaczyć refektarz klasztorny...









Refektarz klasztorny mieści się w południowym skrzydle klasztornym... Sklepienie pokryte jest bogatą dekoracją stiukową z motywami: liści akantu, pędów  dębowych, muszli, różanych girland, rogów obfitości... Malowidła wyszły spod pędzla śląskiego Rembrandta, czyli Michaela Willmanna... 










Kościół klasztorny NMP został wzniesiony w XIII wieku w stylu gotyckim... W XVII wieku został gruntownie przebudowany w stylu barokowym... Obecnie jego widok przeraża... Przetrwał wojnę ale nie oparł się Rosjanom... Wydarli z niego wszystko, a ponieważ była zima, spalili aby się ogrzać...










Gotycka kaplica książęca została wzniesiona w 1312 roku z fundacji księcia legnickiego Bolesława III... Wnętrze nakryte jest sklepieniem krzyżowo-żebrowym z bogatą dekoracją malarską i rzeźbiarską... Oglądając wcześniej zdewastowany kościół, kaplica po renowacji zachwyca swym pięknem...








Ostatnim pomieszczeniem w pałacu opata jest Jadalnia opata, niegdyś miejsce spożywania posiłków przez przełożonego klasztoru... Głównym elementem sali jest przepiękny, wielki  fresk Michaela Willmanna...  Scenę środkową otacza 14 mniejszych plafonów, umieszczonych w lunetach sklepienia sali...

Odwiedzając Lubiąż 15 sierpnia mieliśmy dodatkową atrakcję, możliwość zobaczenia strychu i piwnic w opactwie... O niemal wszystkich tajemnicach tych miejsc opowiadają ze szczegółami przewodnicy...

We wrześniu 1989 roku została powołana Fundacja Lubiąż, której celem było ratowanie tego ogromnego obiektu... Cały czas prowadzone są prace renowacyjne, jednak całe przedsięwzięcie wymaga ogromnych nakładów finansowych... Skromne dotychczas środki pozwalały na bardzo powolny postęp prac renowacyjnych...  Fundacja uważa, że wyczerpały się już ich możliwości i obecnie zaistniała potrzeba gwaranta w postaci postaci państwa i sporych środków finansowych na renowację tego ogromnego obiektu... Zobaczymy czy Skarb Państwa przejmie Opactwo Lubiąż i przywróci go do dawnej świetności bo jest bardzo wiele do zrobienia wewnątrz i na zewnątrz...







Domyślam się, że jesteście zaskoczeni częstotliwością moich postów... Nie jestem pewna czy od 24 sierpnia poradzę sobie z nową formą Bloggera, prawdopodobnie mój komputer (blog) wprowadzę w stan hibernacji...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...