Ziemia nie należy do człowieka, człowiek należy do Ziemi.
Cokolwiek przydarzy się Ziemi, przydarzy się człowiekowi.
Człowiek nie utkał pajęczyny życia
- jest on niteczką w tej pajęczynie.
Jeżeli niszczy więc pajęczynę, niszczy samego siebie.
(Wódz Seattle)
Zima to czas, kiedy tęsknię za intensywną zielenią, kolorami natury, powiewem ciepłego powietrza, śpiewem ptaków i barwnym spektaklem przyrody... Kiedy myślałam, że ciemne zimowe dni nigdy nie przeminą, podniosły mnie na duchu odwiedziny w wyjątkowym miejscu...
W sercu Gliwic, na terenie Parku im. Chopina znajduje się egzotyczna oaza przepięknych, ogromnych roślin tropikalnych, subtropikalnych i sawannowych... Historia gliwickiej palmiarni sięga 1880 roku kiedy to na terenie parku powstały pierwsze szklarnie wystawowe z ciekawymi i egzotycznymi roślinami...
Właściwą palmiarnię otwarto w 1925 roku... To właśnie wtedy zorganizowano wielką wystawę roślin egzotycznych... W mieście pojawiły się spektakularne palmy, które pozostały na dłużej... Przed II wojną światową kompleks ten obejmował już cztery pawilony i liczył 8000 okazów... Niestety, po wkroczeniu Armii Czerwonej do Gliwic palmiarnia padła ofiarą dewastacji... Ponownie została udostępniona w 1947 roku... Wiele egzemplarzy kupiono, inne otrzymano w darze od prywatnych hodowców... Palmiarnia obecnie składa się z pięciu głównych pawilonów (szklarni) tematycznych i liczy ponad 6000 okazów flory i fauny...
Obecnie Palmiarni strzegą dwa lwy znajdujące się na cokołach przy wejściu... To XIX -wieczne rzeźby Lwy Leżące, odlane w 1830 roku w Królewskiej Odlewni Żeliwa w Gliwicach... Lwy są autorstwa niemieckiego rzeźbiarza, malarza Johanna Gottfrieda Schadowa (autor kwadrygi na Bramie Brandenburskiej)....
Spacer po palmiarni zaczynam od Pawilonu Roślin Użytkowych... Rosną tutaj mandarynki, grejpfruty, granaty, pomarańcze, cytryny, mango, banany, kardamon, kawowce, kakaowce...
Bardzo płynnie przechodzę do Pawilonu Historycznego gdzie zgromadzono najstarsze i jedne z najbardziej okazałych roślin jakie można oglądać w palmiarni... Rosną tutaj feniksy kanaryjskie, których wiek przekracza 120 lat i zostały przywiezione na wystawę w 1924 roku... Możemy podziwiać palmy z rodzajów latania i niebochronka...
W centralnej części pawilonu są oczka wodne gdzie pływają ryby i rosną papirusy i pandany... Zaś cichy szum kaskady pozwala na chwilę refleksji... Ekspozycję uzupełniają mostki, miniaturowe wodospady i sztuczne kaskady... Spacer po palmiarni można odbywać po dwóch poziomach = parterze oraz kładkach, z których można podziwiać korony drzew... Możemy tutaj zobaczyć również papugi i egzotyczne ryby...
Po przejściu pawilonów z klimatem subtropikalnym i tropikalnym podążam do świata kaktusów i sukulentów... Palmiarnię zamieszkuje ponad dwa tysiące gatunków tych roślin... Stanowią one fascynującą grupę roślin o wyjątkowych adaptacjach do trudnych warunków środowiskowych pozwalających na magazynowanie wody w różnych, przystosowanych do tego organach (liście, łodygi, korzenie)
W tym bardzo jasnym szklanym pawilonie zgromadzono bogaty zbiór tych przedstawicieli... Ulokowane tu rośliny przedstawiają bogactwo form, które pozwalają przetrwać roślinom w skrajnej suszy... Ośmiometrowe cereusy budzą mój podziw... Są przepiękne, kolumnowe, o rzeźbiarskiej formie, niebieskozielonym wybawieniu... Uwagę przyciągają niewielkie litopsy - żywe kamienie... Pochodzą z suchych obszarów Afryki Południowej... Żyjąc w skrajnie niekorzystnych warunkach przystosowały się, wykształcając umiejętność magazynowania znacznej ilości wody w niskich, grubych i napęczniałych liściach...
Palmiarnia w Gliwicach to nie tylko egotyczne rośliny, ale również dom dla wielu gatunków zwierząt... W pawilonach tropików, roślin użytkowych, historycznym czy akwariach możemy zobaczyć m.in. ryby, kameleony, gekony, legwany, wiewiórki, papugi...
Pawilon z rybami jest godny polecenia... Cztery zbiorniki tworzą jedną z największych ekspozycji ryb słodkowodnych w kraju... Możemy zobaczyć ogromne ryby i płaszczki, które robią niesamowite wrażenie... Są majestatyczne, pięknie ubarwione... Zachwycają nietypowym kształtem ciała oraz fantastycznymi kolorami...
Palmiarnia w Gliwicach posiada w pawilonie tropiku bogatą kolekcję ponad 400 storczyków... Te różnorodne, tropikalne gatunki są epifitami, które fascynują kolorami i kształtami... Przyciągają spojrzenia odwiedzających.. Te wspaniałe kwiaty najlepiej podziwiać między październikiem a listopadem, ponieważ wtedy najlepiej kwitną...
Tutejsze storczyki ulokowano w szklanej gablocie... Te rośliny kochają ciepło i wilgoć, dlatego w miejscu w którym przebywają wilgotności powietrza sięga 70-90 %... W naturze występują na każdym kontynencie...
Na koniec pobytu w Palmiarni, odwiedziny w kawiarence znajdującej się na górnym piętrze... Ciasto pyszne, espresso również... Szkoda, że podane w ogromnej filiżance...
Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę wspaniałego, pełnego słońca i pozytywnej energii marca...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...





























































Wspaniałe miejsce miejsce, cudowne rośliny i przepiękne kwiaty. Uwielbiam takie miejsca, a to bardzo przypomina mi ogród botaniczny w Puerto de la Cruz na Teneryfie, w którym miałam okazję być. Ale nie było tam tak pysznie wyglądających ciast;-)
OdpowiedzUsuńZasyłam serdeczności.
Palmiarnie to rzeczywiście fascynujące miejsca, oferujące całoroczną ucieczkę do świata egzotycznej przyrody, wspaniałych roślin i przepięknych, często rzadkich kwiatów. Są oazami ciepła i zieleni, szczególnie cenionymi w okresie jesienno-zimowym.
UsuńNigdy nie byłam na Teneryfie, tym samym nie widziałam ogrodu botanicznego. Ciasta były naradę bardzo smakowite.
Serdecznie pozdrawiam:)
Lubię naszą gliwicką palmiarnię, dość często bywamy czy to z gośćmi, którzy wpadają do nas czy wnukami. Ostatnio byłem właśnie z wnuczką dwa tygodnie temu. Zimą staje się odskocznią i przenosi w egzotyczny i zielony świat. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńJa też ją odwiedzam dosyć często. Jednak na moim blogu prezentowałam ją tylko jeden raz. Dla wnucząt odwiedzenie palmiarni jest sporą atrakcją. Wnuczęta są źródłem radości, nadziei i miłości dla dziadków. Nie jestem zaskoczona, że pragniecie pokazać im piękny świat przyrody i fauny. Ogromnym przeżyciem jest dla nich zobaczenie ryb, płaszczek, gekonów. W czasie naszego pobytu dzieciaki towarzyszące dziadkom bardzo często zatrzymywały się, wszędzie tam, gdzie była woda – strumyczki, wodospady, małe jeziorka – to ich kręci, to ich fascynuje.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Ależ piękne i ciepłe miejsce. W sam raz kiedy jeszcze za oknem było zimno.Jestem pod wielkim wrażeniem różnorodności roślin i tym, że tak pięknie się zadowiły w tym miejscu.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie Łucjo :)
Naprawdę, warto wyjść z domu gdy za oknem mamy szare, zimowe dni i odwiedzić palmiarnię. Tam, niezależnie od pory roku zawsze jest ciepło i zielono, kwitną i owocują drzewa, krzewy i kwiaty. To cudowne miejsce, w którym można się zatracić.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Z filiżanką rzeczywiście przesadzili😁
OdpowiedzUsuńAle cała palmiarnia godna zwiedzenia!
Wspaniałe miejsce... W taki zimowy czas fajnie się tam ogrzać i nacieszyć oczy zielenią😊
Pozdrawiam ciepło Łucjo!
Byłam niesamowicie zaskoczona, że espresso doppio podano w takiej dużej filiżance. Przecież doppio to ekstrakt o objętości 30-60 ml, serwowany jest zawsze w niewielkiej filiżance. A co się tyczy palmiarni? jest warta zobaczenia.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
No i kolejne miejsce trafiło na listę "trzeba odwiedzić". :D
OdpowiedzUsuńJeżeli masz w pobliżu palmiarnię, to koniecznie ją odwiedź. tam naprawdę można się zrelaksować i zobaczyć piękną, egzotyczną roślinność.
UsuńSerdeczniej pozdrawiam:)
Hola Lucja María.
OdpowiedzUsuńMuchas gracias por este maravilloso recorrido, tus fotografías son maravillosas y tu comentario no nos dejan ninguna duda. Un fuerte abrazo y feliz mes de marzo.
Thank you very much, Lola:)
UsuńWitam.
OdpowiedzUsuńTakie miejsca warto odwiedzać zimową porą bo poprawiają nastrój.
Mam piękne wspomnienia z Palmiarni - pozdrawiam Małgorzata N.
Zimowy chłód sieje przygnębienie wśród zmarzluchów. A takim zmarzluchem jestem. Doskonałym pomysłem na zimowy spacer jest właśnie wizyta w palmiarni. Wybierając się w takie miejsce, warto ubrać się na cebulkę, aby w razie potrzeby móc zdjąć namiar ubrania. Ja też mam miłe wspomnienia.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
A winter visit to the Palm House in Gliwice feels like stepping through a glass threshold into another climate entirely
OdpowiedzUsuńThe Palm House is a wonderful place, especially when it's frosty and snowy outside. Best regards.
UsuńLovely photographs from your visit to The Palm House.
OdpowiedzUsuńYour cake looks good too :)
All the best Jan
Dear Jan!
UsuńThank you very much:)
what a gorgeous place, a wonderful escape from winter and the cold weather. winter does feel so long and i too miss the greenery, the colors of nature and the warm air. this is much like longwood gardens that we visit so often. gorgeous images that represent the palm house so well!!
OdpowiedzUsuńWinter lasted too long and took its toll on us, so I was happy to visit Parmiarnia.
UsuńHave a wonderful March, Debbie:)
O, palmy i kaktusy bardzo lubię 🌵🌴
OdpowiedzUsuńJa też bardzo lubię takie szklarnie w których rosną kaktusy i palmy.
UsuńLepiej w naturze byłoby oglądać takie rośliny.
Pozdrawiam serdecznie:)
Gorgeous place to travel without going far away...
OdpowiedzUsuńBeautiful plants and animals !
Anna
Thank you very much, Anna:)
UsuńThank you for the truly wonderful photos. It was a joy to look at.
OdpowiedzUsuńThank you very much, Sami:)
UsuńIf you are unable to visit the tropics this is a very fine substitute, both pleasing to the eye and educational, too. Best wishes - David
OdpowiedzUsuńPalm houses are fantastic places to see exotic plants. I love visiting them. Have a wonderful March, David.
UsuńW Gliwicach nigdy nie byłam, niewiele też słyszałam na ich temat, więc w sumie nie wiem czemu, ale zawsze kojarzyły mi się z industrializmem, więc teraz jestem w ogromnym szoku, że jest tam tak duży ogród tropikalny. Piękne miejsce odwiedziłaś, które ma moc przenoszenia w przestrzeni, bo ma się wrażenie, jakby się było w innej strefie klimatycznej.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Gliwice są jednym z najstarszych i najpiękniejszych miast na Górnym Śląsku. Posiadające ciekawą architekturę i historię. Słyną z najwyższej drewnianej konstrukcji na świecie – Radiostacji, pięknej Palmiarni oraz zrewitalizowanego rynku.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Hi Lucja-Maria! It's a really interesting place! There's a lot to see there.
OdpowiedzUsuńThe Palm House is a unique place serving as an exotic botanical garden, housing thousands of species of tropical and subtropical plants under glass, often including historic specimens of palms and cacti. Have a wonderful March.
UsuńPamiętam naszą oliwską palmiarnię niegdyś rozległa i piękną, dziś została zaledwie namiastka tamtej, choć otoczono ją pięknym szklanym budynkiem, niestety wiele roślin nie przeżyło czasu remontu. Teraz odwiedzam często poznańską palmiarnię podobną do gliwickiej, ale 400 rodzajów storczyków - to tylko pozazdrościć.
OdpowiedzUsuńByłam w kilku palmiarniach gdzie przeprowadzano remonty i jakoś zrobiono to bez uszczerbku na roślinach. W Krakowie w Ogrodzie Botanicznych przeprowadzono remont tych starych szklarni a palmy mają się doskonale, podobnie w Wałbrzychu czy w Sosnowcu. Myślę, że Palmiarnia Poznańska jest dziś największą w Polsce, a także jedną z największych w Europie.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Ależ egzotycznie Lusia! Zrobiło się ciepło i wakacyjnie. Przypomniałam sobie moją wizytę w poznańskiej palmiarni. Nasza jest mniejsza, ale też cieszy oczy egzotyczną fauną i florą. Przyjemne klimaty na każdy dzień, jednak na zimowe najbardziej.
OdpowiedzUsuńDzięki za wycieczkę, pozdrawiam:)))
Usiu! Palmiarnia Poznańska – jest największą w Polsce i jedną z największych w Europie. Mieści się w 12 pawilonach, a Gliwicka w 5 pawilonach. Florę i faunę mozemy zobaczyć we wszystkich palmiarniach.
UsuńSerdecznie pozdrawiamy:)
Droga Łucjo, spodziewałam się, że w gliwickiej Palmiarni będzie można obejrzeć wspaniałe zbiory roślin, ale nie sądziłam, że składa się ona aż z pięciu głównych pawilonów tematycznych, w których podziwiać można ponad 6 tys. okazów flory i... fauny. A ja tak uwielbiam kameleony i ich "rozbiegany" wzrok, ale też gekony i legwany! Dziękuję Ci za tę przepiękną fotorelację przyrodniczego piękna :-) Tym bardziej, że w czerwcu ubiegłego roku byłam jedyny raz i tylko jeden dzień w Gliwicach. Przy moich zezowatym szczęściu... oczywiście w poniedziałek, a w tym dniu w naszym kraju zamknięte są muzea i Palmiarnia także ;-(
OdpowiedzUsuńPrzesyłam Ci najserdeczniejsze pozdrowienia w te cudne, ciepłe i pełne słońca marcowe dni...
Anita
Faktycznie, trzeba mieć pecha aby odwiedzić jakieś miasto a muzea czy tak jak w przypadku Gliwic palmiarnia jest zamknięta. Mnie się tak przydarzyło gdy byłam w Zakopanem. Było otwarte tylko jedno muzeum.
UsuńTrzeba przyznać, że kolekcja palm jest w Gliwicach duża, ale dobrze opisana. Największe wrażenie robią oczywiście - feniksy kanaryjskie, rozpościerające swoje ogromne pióropusze wysoko nad głowami zwiedzających. Ciekawostką jest to, że z nasion tych roślin wyhodowano te, które możemy podziwiać na ulicach śląskich miast.
Serdecznie pozdrawiam:)
Piękna egzotyczna wędrówka. Tyle barw, tyle kształtów! Zachwycające. Bardzo szacowna choc dramatyczna historia palmiarni. Super, że coś takiego można odwiedzać w zimie.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz.
UsuńUwielbiam odwiedzać palmiarnie zimową porą. Miłym zaskoczeniem w Gliwicach jest stanowisko prezentujące bardzo ciekawe rośliny z kaudeksem. Są to sukulenty, które mają wypełnioną wodą, zdrewniałą łodygę obudowaną korkiem. Część teraz wegetuje, a część jest w stanie spoczynku, pochodzą bowiem z różnych półkul. Każda jest opisana. Ta palmiarnia ma dramatyczną ale i bardzo ciekawą historię.
Serdecznie pozdrawiam:)
Cudna jest ta palmiarnia.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)*
UsuńPalmiarnia w Gliwicach to fascynujące miejsce, będące egzotyczną oazą w sercu przemysłowego Śląska. Oferuje ponad 6 tysięcy egzotycznych roślin, w tym 120-letnie palmy, a także pawilony tematyczne (tropik, sukulenty) i imponujące akwaria z piraniami, przyciągając turystów różnorodnością fauny i flory. Ja uwielbiam bywać w takich miejscach.
Serdecznie pozdrawiam:)
W Gliwicach byłam, ale palmiarni nie odwiedziłam. Dziękuję, że fotorelację i pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń