Ilekroć trudno nam będzie przebaczyć,
pomyślmy, czy byłoby dla nas korzystne,
jeśliby wszyscy byli nieubłagani.
( Seneka Starszy)
W południowo-wschodniej części Peloponezu znajduje się kraina historyczna zwana Lakonią... Niemal całe jej terytorium zajmują obszary górzyste... Przebiega tędy pasmo wysokich gór Tajget... Właśnie za ich sprawą tutejsze krajobrazy tworzą widoki zapierające dech w piersiach... Do stromych zboczy Tajgetu przytuliła się Mistra z majestatycznymi ruinami bizantyjskiego miasta...
Cały zabytkowy kompleks składa się z trzech części: Kastro (zamku), Górnego i Dolnego Miasta... Jedno wejście na teren Mistry znajduje się u stóp Dolnego Miasta, a drugie u szczytu wzgórza, przy zamku... W 1989 roku zabytkowy zespół architektoniczny Mistry został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO...
Już na samym początku pragnę przybliżyć trochę historii związanej z Mistrą... W 1249 roku do Lakonii przybył książę Gotfryd de Villehardouin... Był uczestnikiem niechlubnej i strasznej w skutkach IV Wyprawy Krzyżowej, którą zorganizowali Wenecjanie... Oni doskonale wiedzieli jakie niezmierzone skarby posiada Bizancjum... Wyprawa doprowadziła do zniszczenia Konstantynopola i rozproszenia wszystkich skarbów przeszłości, które Bizancjum gromadziło... Krucjata okazała się największą w dziejach zbrodnią przeciwko ludzkości... Grabiono nie tylko złoto ale i ogromne rzeźby...
Zachwycamy się Wenecją ale wystarczy spojrzeć na bazylikę św. Marka... Nie tylko moją uwagę przyciągają "Rumaki Lizypa"czyli słynna kwadryga koni nad wejściem (to jest kopia, oryginał znajduje się w muzeum) las kolumn i wyposażenie wnętrza... Wzbogaceni krzyżowcy rozjechali się po Europie... Gotfryd de Villehardouin na szczycie wzgórza zbudował zamek, który miał strzec jego posiadłości... Na stromym zboczu stożkowatej góry powstaje miasto Mistra... Jej nazwa pochodzi od zniekształconego słowa "mezithras", które oznacza naczynie do produkcji sera... Po pogromie Konstantynopola powstają niezależne małe państewka, które stają się ogniskami oporu przeciw łacinnikom... Wkrótce Mistra na dwa stulecia dostaje się pod władzę Bizancjum a Gotfryd zostaje uwięziony... Za darowanie życia zgadza się na przejęcie jego posiadłości...
Miasto stało się kulturalnym i intelektualnym centrum bizantyjskiego świata... Liczba mieszkańców przekroczyła 20 tysięcy... Od XV do końca XVII wieku miasto znajdowało się w rękach tureckich... Na krótko zapanowali tutaj Wenecjanie... Upadek Mistry nastąpił wraz kolejnym pojawieniem się Turków... Dwa groźne pożary dokonały spustoszeń... Dzieła zniszczenia dopełniło Powstanie Greckie i likwidacja bastionu hitlerowskiego w 1944 roku... Prace ratujące Mistrę rozpoczęto dopiero w II połowie XX wieku...
W Mistrze przeżywała też rozkwit bizantyjska architektura; powstał wspaniały Pałac Despotów, liczne domy, klasztory, kościoły zwieńczone kopułami i ozdobione przepięknymi freskami... Do zobaczenia jest całkiem sporo, a zwiedzanie trwa kilka godzin, nie tylko ze względu na powierzchnię jaką zajmuje bizantyjskie miasto ale też dużą różnicę wysokości poszczególnych jego części... Tutaj mogłam zobaczyć nietypowe zorientowanie kościołów na linii północ zachód - południowy wschód wynikające z położenia miasta na stromym zboczu...
Dolnym wejściem wchodzimy na teren bizantyjskiego miasta... Cały czas w górę, niespiesznie wędrujemy krętymi uliczkami wymarłej Mistry... Stok wzgórza tonie w zieleni, rośnie niezliczona ilość dzikich kwiatów, zachwycających kolorami i różnorodnością... Krzewy, drzewa i inne rośliny czerpią witalne siły z promieni słonecznych greckiego słońca przez cały rok... Idę powoli zauroczona widokami i pięknej otaczającej przyrody... Przy wąskich, kamiennych uliczkach po których poruszamy się, stoją szkielety dawnych budowli...
Atmosfera tego średniowiecznego miasta jest niesamowita... Turystów niewielu, więc można samemu w spokoju kontemplować zabytki oraz piękno natury... W końcu wyłania się czterokondygnacyjna wieża dzwonnicza i pięć kopuł kościoła symbolizujące niebo, Boga, świętych i świat anielski... Wg mnie to najpiękniejsza świątynia w całej Mistrze... Zachowuje doskonale proporcje między elementami bizantyjskimi i gotyckimi...
Bardzo pięknie prezentuje się kościół klasztorny Pantánassa (Matki Boskiej Królowej Wszechświata), który jako jedyny przetrwał w stanie prawie nie naruszonym... Jako ostatni, został zbudowany w 1428 roku na skraju urwiska, na wysokości 450 m n.p.m. W tym prześlicznym, wypielęgnowanym, małym monastyrze mieszka sześć mniszek...
We wewnątrz podziwiam wspaniałe freski pochodzące z 1430 roku... W nawie południowo-wschodniej jest Wjazd do Jerozolimy, a po drugiej stronie Zstąpienie do piekieł. Malowidła przedstawiają: Zwiastowanie, Narodziny Chrystusa, Wskrzeszenie Łazarza... Te najpiękniejsze freski niestety, znajdują się najwyżej...
Jeszcze tylko ostatnie spojrzenie na monastyr Pantánassa, zwierzęta, których tutaj jest sporo i zieloną dolinę rzeki Eurotas... Czas ruszać dalej...
Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę miłego weekendu i szczęśliwego tygodnia...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...
Bardziej znam dzieje pierwszej wyprawy krzyżowej, bo czytałam poemat Torquato Tasso "Goffred abo Jeruzalem wyzwolona", na język polski tłumaczył go bratanek Jana Kochanowskiego, Piotr. Mój profesor uwielbiał ten poemat i musieliśmy go obowiązkowo przeczytać do egzaminu z historii literatury.
OdpowiedzUsuńNiewiele wiem o pozostałych krucjatach, ale i tak zbyt dużo, aby wiedzieć, co sie działo podczas krucjat.
Miasto Mistra jest wyjątkowo piękne i zwarte zwiedzenia. Uwielbiam południe Europy za tę mnogość bujnej i przeważnie dzikiej roślinności, która wyrasta w każdym zakątku.
Dziękuję za przybliżenie mi krucjaty weneckiej.
Cieplutko pozdrawiam.
Anno przypuszczam, że lubisz książki i dlatego polecam: Króla trędowatego, Krucjaty i Historię wypraw krzyżowych.
UsuńPolecam filmy: Templariusze Miłość i Krew, Królestwo niebieskie, które troszeczkę przybliżyły mi ten temat.
A co do Mistry, to wyjątkowe miejsce i ostatnia prowincja bizantyjska w Grecji. IV krucjata to temat morze. Hmm, warto ja kiedyś przybliżyć.
Serdecznie pozdrawiam:)
Hello Maria-Lucja what a wonderful great post with magnificent song - a mystical place that touches my soul - just fantastic! Thank you my dear for the show.
OdpowiedzUsuńGod bless you
Loving embrace
Crissi
Sister Marie Keyrouz has a very beautiful voice.
UsuńHe performs music of the Eastern churches.
Mistra is an old Byzantine city.
Greetings:)
Twoje zdjęcia wzbudzają we mnie zachwyt i myśl ,że tyle jest ciekawych miejsc do zobaczenia. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńAgnieszko,
Usuńjest tak wiele miejsc, które podobnie jak Ty pragnę zobaczyć.
One cały czas na nas czekają.
Serdecznie pozdrawiam:)
cały świat to widzialny znak miłości Boga do człowieka...
OdpowiedzUsuńkiedy patrzę na takie cuda myślę sobie zawsze - to widzialny znak miłości człowieka do Boga
Patrząc oczami wyobraźni na dawną Mistrę, pragnę powiedzieć:
Usuń"Bogu na chwałę - ludziom na pożytek"
Serdecznie pozdrawiam:)
:-)
UsuńAn other beautiful post with gorgeous pictures !!!
OdpowiedzUsuńHave a nice weekend !
Anna
Thank you very much, Anna:)
UsuńDziękuję za lekcję historii i za piękne zdjęcia :-)
OdpowiedzUsuńOglądam wszystkie Twoje posty i jestem oczarowana...
Droga Bogno, ten post wymagał wprowadzenia zarysu historii dot. tego miejsca. Cieszę się, że Cię nie zanudziłam.
UsuńBardzo dziękuje za bardzo miły komentarz.
Serdecznie pozdrawiam:)
Beautiful photos from Greece, Lucia!
OdpowiedzUsuńI wish you a nice weekend!
Thank you very, very much, Marit:)
UsuńObowiązkowa lekcja historii :) zachwycająca lekcja, piękne i wyjątkowe miejsce! Jakie "tęgie głowy" musieli mieć architekci czy budowlańcy w tamtych czasach, te budowle przetrwały wieki na tak trudnym podłożu, i okazuje się że największym zagrożeniem dla takich perełek jest człowiek i jego zachłanność :/
OdpowiedzUsuńuściski Lusiu, pięknej niedzieli :*
Justysiu
Usuństaram się w swoich postach zamieszczać jak najmniej dat. Nie każdy lubi to w postach. Gdy przygotowuję się do wyjazdu czytając o danych miejscach zapamiętuję bez problemu wszystkie daty. To takie moje odchylenie.
Inne miałam wyobrażenie o tym miejscu. Mile mnie zaskoczyło i zrobiło ogromne wrażenie. Zastanawiałam się jak na takim stromym zboczu budowano liczne domy, świątynie i pałace. Człowiek, jego głupota, zachłanność przez wieki zniszczyła wiele wspaniałych perełek.
Serdecznie pozdrawiam:)
The building is located in a beautiful place.
OdpowiedzUsuńYes. Monastery located on a steep slope surrounded by natural beauty.
UsuńGreetings:)
Wspaniałe miejsce i te malowidła - fantastyczne! Rozmodlone, rozśpiewane taki mam wrażenia....może kiedyś tam dotrę..
OdpowiedzUsuńMażenko
Usuńz całego serca życzę byś zobaczyła Mistrę.
Jest bardzo piękna, a krajobrazy zapierają dech w piersi.
Pozdrawiam:)
Fotografias fabulosas e belo trabalho.
OdpowiedzUsuńUm abraço e um bom fim de semana.
Odwiedzasz Łucjo cudowne miejsca i karmisz nas pięknem i wiedzą. Jestem Ci wdzięczna za wszystkie te wycieczki, których sama nie odbędę, a dzięki Tobie mogę cieszyć oczy i radować serce.
OdpowiedzUsuńBasiu,
Usuńto ja dziękuję. Odwiedzasz mojego bloga i mimo braku czasu zawsze zostawiasz komentarz. Cieszę się, że mogłam chociaż troszeczkę przybliżyć piękno tego świata.
Basiu- "Miej czas na marzenia, to wznosi Twoją duszę do gwiazd"
Serdecznie pozdrawiam:)
Hello. A spectacular historic place. Really great photos.
OdpowiedzUsuńI agree with you. Mystras is a unique place.
UsuńHave a nice Sunday:)
Hi. Amazing place. I liked a lot these photos.
OdpowiedzUsuńThank you very much. Wonderful place.
UsuńI am glad that I met them.
Greetings:)
Pieknie tam. Kiedys sie wybiore. Pozdrawiam Lusiu:)
OdpowiedzUsuńBardzo pięknie. Życzę spełnienia marzeń.
UsuńPozdrawiam:)
Hello Lucja-Maria!
OdpowiedzUsuńI find it amazing your photos.
You register details that delight me.
I believe that the beauty of life is much more in the details.
The first photo with the cat is special and the nun's corner is something engaging. To listen with your eyes closed.
The city's architecture is different, beautiful. I liked the rounded roof.
I love the blog know, a pleasure to come here.
Kiss and a good Sunday and week.
Oh, dear Gloria!
UsuńWe thank you for your wonderful comment.
I have a nice, happy Sunday.
Kisses and greetings:)
Przepiękne miejsce i robi nawet na zdjęciach piorunujące wrażenie to wyobrażam sobie jakie wrażenie robi na żywo :) Mam wielką słabość do drzwi, okien i wąskich uliczek czy przejść, więc oczywiście w tym klimacie się rozpłynęłam. Cieszę się, że ratują ten zabytek, ogromna byłaby strata chociażby przez wzgląd na budowniczych, którzy starali się wkomponować go w skałę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :D
Mistra to niezwykłe miejsce. I pomyśleć, że na owe czasy była dużym miastem.
UsuńW pewnym okresie mieszkało tutaj nawet 40 tys ludzi. teraz jest w ruinie a przecież przez jakiś czas była to stolica Peloponezu. Na niewielkim obszarze skupione są pałace, kilkanaście kościołów i klasztorów. Ma się wrażenie, ze miasto jest zawieszone na półce skalnej u stóp gór. A gdy się spojrzy w dół; winnice, gaje oliwne, pomarańczowe i hen pasmo górskie. Bajkowe widoki.
Serdecznie pozdrawiam:)
I jest chyba przyczyna - nie jest już stolicą... myślę sobie, że w każdym kraju, każde miasto powinno pełnić jakąś strategiczną dla państwa rolę to wtedy, każde z nich cieszyło by się rozkwitem :) Ogromna szkoda.
UsuńSuch historical buildings and beautiful view! Gorgeous!
OdpowiedzUsuńTomoko, very thank you for your visit and comment.
UsuńGreetings.
Arcypiękne miejsce, i takaż sama budowla!
OdpowiedzUsuńJestem pod wrażeniem!
Serdeczności :)
Miejsce i budowle w Mistrze faktycznie są bardzo piękne.
UsuńPozdrawiam:)
Jak to fortuna kołem się toczy... Ile roślin w donicach, nawet clematisy :)
OdpowiedzUsuńW tym niewielkim monastyrze są setki donic z kwiatami.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Breathtaking photos, Lucia!! I'm very lucky to see Mistra with your photos. The combinations of the old buildings/churches and green/flowers are great! And the frescoes look beautiful. I want to visit here, one of the UNESCO list of world heritages, someday. Thank you for sharing amazing photos!!
OdpowiedzUsuńI am happy that you are enjoying Mistra.
UsuńThis is a remarkable place with an interesting history and the beautiful architecture.
Greetings.
Na zdjęciach widać unikatowy klimat tego miejsca.
OdpowiedzUsuńA bajeczna roślinność zapiera dech w piersiach.
Pozdrawiam:)
Moniko
Usuńwiem, że marzysz o podróży do Grecji.
Maj jest wspaniałym miesiącem na odbycie podróży.
Jest jeden problem niema 100% słonecznej pogody.
Pozdrawiam:)
What a magnificent site for this Monestary with brreathtaking views. Loved the nun singing and the man playing the piano. Thank you for sharing succh an interesting place that I will never be there in person to see.
OdpowiedzUsuńMargaret, a lot of you are traveling. Maybe someday you go to Greece.
UsuńThere are plenty of monasteries and beautiful churches.
Birds are also.
Greetings.
Wspaniała fotorelacja!!! Cudowne zdjęcia! Życzę miłej niedzieli i pozdrawiam gorąco! :))
OdpowiedzUsuńxxBasia
Basiu, bardzo dziękuję.
UsuńWzajemnie, życzę miłej niedzieli:)
Monastyr Matki Boskiej Królowej Wszechświata w Mistrze jest moim pragnieniem zobaczenia tak wspanialego miejsca marzenia się spełnaiają moze i to sie spełni Dziękuję za lekcję historii i za piękne zdjęcia sa wyjatkowe miłej niedzieli pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWandziu
Usuńz całego serca życzę Ci, by spełniło się twoje marzenie.
Serdecznie pozdrawiam:)
Kusisz Grecją, oj kusisz:) A w takim klasztorze sama dałabym się zamknąć, tylko myślę, że mogłoby być mi nieco zimno:)od tych grubych murów.
OdpowiedzUsuńMałgosiu,
Usuńmoja miłość do Grecji nigdy nie wygasła. Po majowym urlopie jeszcze bardziej umocniła się. Nigdy nie ustanie i na zawsze w moim sercu pozostanie.
Chętnie bym dłużej pobyła w tym monastyrze. Wszystko mnie tam zachwyciło: architektura klasztoru, freski, przepiękne krajobrazy, i te dziesiątki kwiatów. One rosną wszędzie; kępy przepięknych fioletowych dzwoneczków wyrastają z niemal każdej szparce muru, w setkach donic, skrzyniach, na maleńkich skrawkach ziemi. Wszędzie panuje bloga cisza, którą zakłócają jednie swym śpiewem ptaki. Małgosiu, nie lubisz zimna? znowu mamy coś wspólnego? ja tez nie lubię zimna. Jestem piecuch.
Serdecznie pozdrawiam:)
Łucjo, zazdroszczę Twoim oczom i duszy. I jednocześniedoceniam te chwile spędzone na Twoim blogu:)
OdpowiedzUsuńWidzisz Aneto, ja jestem realistką i wiem, że nigdy nie przedstawię w zdjęciach ani w treści tego co zobaczyły moje oczy. Bardzo żałuję, że nie umiem tego robić. Jednak całym sercem pragnę przekazać chociaż cząstkę piękna tego świata.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Przepiękna fotorelacja :)
OdpowiedzUsuńWitam na moim blogu.
UsuńBardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz.
Pozdrawiam:)
Como siempre, maravilloso. Besos.
OdpowiedzUsuńA wonderful set of photos. What a beautiful old monastery
OdpowiedzUsuńYes, this monastery is very old, beautiful and has valuable frescoes.
UsuńThank you very much for your visit and left a comment.
Greetings:)
Lucja, you ALWAYS share beautiful images of lovely sights, and I thank you!
OdpowiedzUsuńTom, thank you very much for the nice comment.
UsuńGreetings:)
Te widoki są cudne:)))budowla wśród skał niesamowita:)))Pozdrawiam serdecznie i miłego popołudnia życzę:))
OdpowiedzUsuńReniu
Usuńmoje zdjęcia nawet w maleńkiej części nie oddają piękna tych widoków.
Tam trzeba być i wtedy zobaczy się piękno Lakonii.
Serdecznie pozdrawiam:)
what a full post, blooms, a cat, those murals are just spectacular ... pretty for my eyes so much. have a happy day!! take care. ( :
OdpowiedzUsuńOh, I thank you for the nice comment.
UsuńGreetings:)
beautiful captures lucy!!! i especially love all the arched windows and doorways!! and you could not ask for bluer skies. another feast for the eyes, photographed beautifully!!!
OdpowiedzUsuńI like churches, monasteries here I am closer to God.
UsuńGreetings.
Thank you for introducing us to this marvelous place. I wonder if the nuns need a volunteer to help in the work. . . . I would gladly go live there for a few months.
OdpowiedzUsuńDear Dina
UsuńI do not know whether the nuns need help.
Sorry, I do not speak Greek. For this reason, I have not spoken with the nuns.
I was also impressed with its beauty Monastery.
Greetings from Poland.
Thanks Lucia-Maria. Come to think of it, I don't speak Greek either so I guess it would not work out. But the monastery is a beautiful place even just to dream about. :)
UsuńHello dear Lucja!
OdpowiedzUsuńImpressive photos, thank you for sharing my dear!
A beautiful evening and I wish you a nice week!
I hug you dearly!
ELENA, thank you very much:)
UsuńSo incredibly beautiful place, thanks for a nice photo tour.
OdpowiedzUsuńGood new week for you.
Interesante monasterio en esa empinada ladera de la montaña y, como siempre, hermosas flores rodeándolo todo.
OdpowiedzUsuńUn abrazo,
Piękna opowieść Lusiu. To niesamowite miejsce, zdjęcia zapierają dech w piersiach. Chciałabym zobaczyć to wszystko z bliska. Przesyłam serdeczności.
OdpowiedzUsuńDraws the attention,the extraordinary architecture and the beauty of the environment.
OdpowiedzUsuńKisses
piękne, malownicze miejsce; stare mury przesiąknięte ciekawą historią;
OdpowiedzUsuńjak na ogrodniczkę przystało zerknęłam na roślinność posadzoną w donicach... ach ! coś wspaniałego...
pozdrawiam Lusiu :)
Grecja jest cudowna !
Przepiękne miejsce, z duszą, niesamowitym urokiem... Rośliny .. można tylko pozytywnie zazdrościć:)) I zjawiskowe zdjęcia! Dziękuję za kolejny cudny spacer:) Dobrego tygodnia!
OdpowiedzUsuńPiękny. Skojarzył mi się na zewnątrz z wnętrzem kościoła w Tumie, który wczoraj po raz drugi odwiedziłam, na zewnątrz przypomina polichromie z monastyru w Supraślu.
OdpowiedzUsuńSo impressive historical and spiritual place surrounded by rich and beautiful nature. I’m contented with this photo-tour guided by you.
OdpowiedzUsuńYoko
That is an amazing place and the murals in the church beautiful
OdpowiedzUsuńTwój, licznie odwiedzany, blog ma zawsze jakieś ciekawe miejsca do poznania. Ze względu na dolegliwości oczów, nie poszerzam wiedzy,tak jak to zwykle czyniłam. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńSam niedawno wróciłem z wycieczki po bałkańskich klasztorach. Pięknie oddałaś klimat tego monastyru. Mnie tamtejsze kościoły, cerkwie i monastyry również oczarowały. Wspaniałe są te freski liczące często kilkaset lat. Piękna architektura a zwłaszcza położenie sprawia, że obrazy te mam wciąż
OdpowiedzUsuńjak żywe przed oczami.
Pozdrawiam.
Jak zwykle przepiękne zdjęcia i ciekawy opis. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńThank you for this great post. I like the beautiful old buildings and flowers. Your photographs are wonderful, as always.
OdpowiedzUsuńDzięki kolejny raz za piękna wycieczkę.Zdjęcia prześliczne i ciekawy opis.Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńBeautiful beautiful!
OdpowiedzUsuńSuperancka wycieczka :-) Oj jest co podziwiać :-) Roślinność zachwyca no a jaszczurka rewelacja :-)
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie miejsca. Historia aż krzyczy! Podobne w stylu architektonicznym zabudowania, widziałam w Hiszpanii. W Turcji raz jeden coś podobnego mi mignęło.
OdpowiedzUsuńPiękne to wszystko, szkoda że nie w Polsce. Zbyt wiele było u nas wojen, zbyt wielu najeźdźców, zbyt wiele zniszczeń!
Pozdrawiam:)
Beautiful place in Greece, Lucja. I love old monastery, colorful plants, cat looking for hunting, orthodox icons on the ceiling. Thanks for story!
OdpowiedzUsuńWitaj
OdpowiedzUsuńZnowu zabrałaś mnie na piękną wycieczkę. Chętnie przed letnimi upałami chętnie skryłabym się w takich murach. A spacer po takich ogrodach może zachwycić.
Zapewne panuje tam spokój i cisza. Mury chronią przed hałasem cywilizacji, a ja właśnie szukam ciszy.
Dookoła coraz mniej ciszy.
Dlatego:
Pokochaj ciszę poranka
....przycupnij delikatnie
poznaj milczenie
bo nie na zamówienie
robiona pobudka
jeszcze w oknie ptaki
i ziewający poranek....
znalezione w Internecie
Pozdrawiam serdecznie
JESZCZE RAZ PRZYSZŁAM ODETCHNĄĆ MAGIĄ TEGO MIEJSCA ...
OdpowiedzUsuńNiezwykłe miejsce,ogromne dziedzictwo setek lat chrześcijaństwa na podwalinach tysiąca lat Grecji. Jest się czym zachwycać, bo nie sądzę by bez dziesięcioleci studiów komuś udało się zrozumieć w pełni tę symbolikę.
OdpowiedzUsuńWyprawy krzyżowe... Szmat historii, jeszcze więcej histerii. Ogromne pole do popisu dla wszelkiej maści "uprawiaczy" anachronizmów. Inna sprawa że IV krucjata, to mało chwalebny epizod. Z drugiej strony stać było dożów na wielką akcję (dziś powiedzielibyśmy) PiaRową i wrobienie w tę drakę papiestwa, przy jednoczesnym zapewnieniu sobie pozycji "wprawdzie winny, ale..."