Moja lista blogów

sobota, 30 czerwca 2018

Katedra w Monreale, klejnot Sycylii







Przede wszystkim zapytam, czy dlatego coś jest piękne,
że się podoba, czy też dlatego się podoba,
że jest piękne.
Bez wątpienia otrzymam odpowiedź,
że dlatego się podoba, ponieważ jest piękne.

(Aureliusz Augustyn z Hippony)






Połączenie wpływów arabskich z tradycjami architektury europejskiej owocowało zawsze powstaniem niezwykłych dzieł... Doskonałym tego przykładem jest wznosząca się w Monreale na Sycylii, normańska katedra Santa Maria Nuova...

Historia tej wspaniałej katedry zaczyna się w 831 roku, gdy Saraceni przejęli kontrolę nad Palermo... Muzułmanie zamienili ją w meczet i wygnali z miasta biskupa Palermo... Dwór biskupi znajduje miejsce schronienia  w niewielkiej osadzie, dzisiejszym Monreale... Tutaj,  aby utrzymać przy życiu płomień lokalnego chrześcijaństwa buduje niewielki kościółek poświęcony Mikołajowi Ciriaca ...

Normanowie czyli wikingowie już w VIII wieku podejmują odległe wyprawy morskie aż na południe Europy... W 1072 roku docierają również na Sycylię i wypędzają z niej Saracenów... Tego czynu dokonał  Roger bez Ziemi, ponieważ  dla Normanów wojna  była sprawą życia... Jak piszą świadkowie tamtych czasów dopuszczano się strasznych okrucieństw, a  mury i ulice miast spływały krwią...

Jednak to właśnie Normanowie dokonali cudu... Okres ich rządów, to złota epoka w dziejach Sycylii... Roger II mianowany królem, rządził tolerancyjnie...   Obok siebie żyli ludzie różnych wyznań...  Dekrety królewskie ogłaszano w kilku językach...  Język arabski pozostał jednym z języków urzędowych... W pałacu władcy roiło się od uczonych i artystów... Następcą Rogera II zostaje Wilhelm I z przydomkiem " Zły", na tronie zastępuje go syn Wilhelm II Dobry, który kontynuuje tradycje ojca i dziadka...  Wilhelm II  był wyjątkowym władcą, nawet Dante w Boskiej komedii umieścił króla w raju...

W 1174 roku w akcie pobożności, dziękczynienia i upamiętnienia biskupa Palermo, król Wilhelm II nakazuje budowę nowego kościoła w Monreale... Stałam przed sławną budowlą,  jednak jej widok  mnie nie powalał... Byłam w wielu miejscach, w których podziwiałam wszelakie cuda architektury... A tutaj? nie było mojego zachwytu, nie było z mojej strony żadnego och i ach ponieważ asymetryczna, dwupiętrowa fasada nie unaoczniała nawet maleńkiego, śladowego blasku tej świątyni ...

Do katedry weszłam od strony północno-wschodniej, w portyku po prawej stronie stał posąg Wilhelma II z miniaturą katedry, po lewej współczesna rzeźba Matki Bożej... Po chwili skierowałam się   do wnętrza świątyni...







Płonęłam z wrażenia i dosłownie zabrakło mi tchu ponieważ widok był niesamowity... Byłam oszołomiona mozaikami, ich blaskiem czystego złota..  Wnętrze  jest trzynawowe, podzielone na trzy części ciągami wysokich, granitowych kolumn korynckich z misternie rzeźbionymi kapitelami...   Nie mogłam oderwać oczu od tego piękna... Prawie całe ściany: nawy głównej, naw bocznych, transeptu i absyd pokryte są mozaikami z XII i XIII wieku... Są jednymi z największych i najpiękniejszych  na świecie... Ich widok porywa, zdumiewa, zachwyca... Najpierw patrzyłam na nie z niedowierzaniem a potem ogromnym podziwem.... Jednego bardzo żałuję, że moje zdjęcia tego nie ukazują... 

W środkowej absydzie, u góry, dominuje ogromna postać  Chrystusa Pantokratora... W tłumaczeniu Pantokrator, to Wszechmogący lub Wszechwładny... W innym dosłownym znaczeniu Władca Wszystkiego... Taki właśnie napis w języku greckim znajduje się po lewej i prawej stronie głowy Chrystusa... 

Obraz mozaiki jest zwodniczy... Gdy na nią patrzę trudno mi uwierzyć, że postać Chrystusa ma w rzeczywistości  szerokość 13,5 metra,  wysokość 7 metrów a nos ma metr długości...

W lewej  ręce Chrystus trzyma otwartą księgę ze słowami z Ewangelii świętego Jana: Ja jestem światłością świata, kto idzie za mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia.
Palce lewej ręki są przedstawione w pozie, która reprezentuje litery  IC,  X i C, tworząc w ten sposób Christogram... Ta ręka jest uniesiona w geście błogosławieństwa...
Pod tronującym Panem jest Matka Boża z Dzieciątkiem w otoczeniu archaniołów: Gabriela i Michała oraz apostołów: Piotra i Pawła....

Uwielbiam takie miejsca... Przysiadłam w ławce, przymknęłam oczy, a moje myśli uleciały ku czasom kiedy budowano urzekającą katedrę ze wspaniałymi mozaikami i z klasycznym wizerunkiem Chrystusa Pantokratora na świetlistym, złotym tle...








Katedra w Monreale jest  miejscem wiecznego pochówku normandzkich królów... W czerwonym profilowanym grobowcu pochowano Wilhelma I Złego, a w białym marmurowym Wilhelma II... W tej świątyni spoczywa Małgorzata z Nawarry, matka Wilhelma II oraz jej synowie Roger i Henryk... Jest również sarkofag w którym złożono serce  króla Francji Ludwika IX Świętego, zmarłego  na czerwonkę u  bram Tunisu...








Katedra w Monreale pod wezwaniem Maryi Panny została zbudowana w latach 1174 - 1185, a w 2015 roku została wpisana na Listę  Światowego Dziedzictwa UNESCO... 

Jak mówi legenda, Wilhelm II normandzki władca Sycylii na pomysł jej budowy wpadł we śnie... Umęczony polowaniem, zasnął pod drzewem szarańczynu, którego strąki nazywane są chlebem świętojańskim... Podczas drzemki ukazała mu się Dziewica Maryja, wskazując miejsce, gdzie jego ojciec Wilhelm I ukrył skrzynię ze skarbem... Poleciła mu aby z tych łupów zbudował kościół na jej cześć... Chociaż legenda może nie być prawdziwa, to jednak Wilhelm II zbudował katedrę w Monreale, która wciąż  zadziwia swoją wspaniałością jest bowiem prawdziwym klejnotem architektury, sztuki i religii... 








Z podziwem patrzę na poszczególne  mozaiki i bardzo szczegółowo oglądam wszystkie sceny biblijne, począwszy od stworzenia świata do życia i śmierci Chrystusa... Jak oceniają eksperci mozaiki zostały wykonane z 2200 kg złota... Łuki pomiędzy nawami są inspirowane  stylem arabskim... Ogromne wrażenie ornament stalaktytowy, ornamenty roślinne  nawiązujące do architektury meczetów...  
Katedra  w każdym calu prezentuje najlepszy styl normański, a mozaiki są  dziełem nieznanych z imienia artystów  z Konstantynopola, którzy przykryli nimi niemal  każdy centymetr katedry... W latach 1179 - 1182 a więc w dosyć krótkim czasie pokryli mozaikami 6340 metrów kwadratowych...
Wnętrze kościoła ma około 100 metrów długości i 40 metrów szerokości... Dach katedry wykonany jest z drewna, rzeźbiony i malowany z wielką dbałością i wykazuje silne   wpływy arabskie... 
W sumie istnieje tutaj 130 mozaik przedstawiających  wydarzenia biblijne i religijne... Transept poświęcony jest życiu i Męce Jezusa Chrystusa, Zmartwychwstaniu oraz apostołom Piotrowi i Pawłowi, kończąc na północnej ścianie na Męce, Ukrzyżowaniu... Święci, archaniołowie, apostołowie wypełniają apsydę...








W pewnym momencie katedra opustoszała... Spacerowałam powoli z uniesioną głową i kolejny raz podziwiałam mozaiki, ich precyzję i miękkość doboru kolorów... Chciałam je zatrzymać w pamięci na bardzo długo...

Teraz śmiało mogę powiedzieć, katedra w Monreale jest jednym z najpiękniejszych zabytków sakralnych świata... Ona łączy wszystko, co można zobaczyć na Sycylii: wpływy Normanów, akcenty romańskie i arabskie oraz bizantyjski przepych i bogactwo... Zachwyciły mnie mozaiki, które tworzą cykle tematyczne ze Starego i Nowego Testamentu... Tę wspaniałą świątynię  polecam każdemu, kto odwiedzi Palermo, ponieważ pobyt w tym  niezwykłym miejscu dostarczy  niezapomnianych wrażeń i przeżyć...




Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę  pięknej, słonecznej letniej pogody...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...












piątek, 29 czerwca 2018

Monreale, sycylijskie miasteczko







Przyjacielu, jeśli będzie ci dane żyć sto lat,
to ja chciałbym  żyć sto lat minus jeden dzień,
abym nie musiał żyć ani jednego  dnia bez ciebie.

(Alan Alexander Milne)







Monreale jest niewielkim miasteczkiem położonym na zboczu Monte Caputo, której wysokość to 720 m n.p.m.  Jest  oddalone  zaledwie 8 kilometrów od Palermo...  Powstało na miejscu dawnej osady arabskiej... Jego historia zaczęła się  XII wieku kiedy normańscy królowie Sycylii wybrali tutejsze tereny jako ośrodek łowiecki... Gdy Wilhelm II wybudował tutaj  pałac, klasztor benedyktynów oraz słynną katedrę poświęconą Maryi Pannie dopiero wtedy zaczęło rozrastać się Monreale... Nazwa wywodzi się z łacińskiego regionu Mons Regalis, co oznacza Górę godną króla...

Do Monreale wyruszamy autobusem 389 z Palermo z przystanku  znajdującego się przy Piazza Indipendenza... Wcześniej kupujemy bilety w punkcie Tabaccheria... Po około 20 minutach znajdujemy się na parkingu w Monreale... Stąd czeka nas pokonanie kilkudziesięciu schodów by dalej spacerkiem udać się do głównej atrakcji, katedry... Miasteczko jest ciche i urokliwe... Jak niemal każde miasteczko sycylijskie, tak i Monreale ma labirynt wąskich uliczek, w których aż chce się zagubić, zapomnieć o całym świecie i odkrywać urokliwe zakątki... Tego dnia miasteczko  było udekorowane  gerberami i bukiecikami z goździków... Świeżymi kwiatami była również ubrana fontanna na placu katedralnym....







Miasteczko położone jest 320 metrów n.p.m. Z tarasów widokowych roztacza się niezapomniany widok na stolicę Sycylii, Palermo, piękną i żyzną dolinę (Conca d'Oro)  Złota Muszla... Dolina słynie z gajów migdałowych, oliwkowych i cytrusowych w których uprawia  się słynne czerwone pomarańcze Tarocco, Moro i Sanguinello...








Monreale słynie nie tylko z wspaniałej normańskiej katedry ale też z doskonałej ceramiki... W sklepikach możemy  kupić piękne ceramiczne: owoce, kwiaty, dzbanuszki ozdobione gałązką oliwki, słonecznikiem, miseczki, talerzyki...  W Monreale są również warsztaty mozaiki ceramicznej...  Kawałeczki niewielkich płytek ceramicznych i kamieni układa się razem tworząc bardzo piękne, wyszukane dzieła sztuki, które zachwycają kolorem...

Po odbytym spacerze po miasteczku, wypiciu kawy w jednej z licznych kawiarenek udaliśmy się do katedry Santa Maria Nuova, mając nadzieję, że w tym czasie katedra trochę opustoszała...






Bardzo dziękuje za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...