środa, 14 sierpnia 2019

Biskupin - Osada neolityczna







Podróżujemy nie po to, by uciec przed życiem,
ale by życie nam nie uciekło.  








Biskupiński rezerwat  archeologiczny to jedno z najbardziej znanych tego typu muzeów nie tylko w kraju ale i w Europie Środkowej... Początki neolitu, młodszej epoki kamienia na ziemiach polskich  to lata 5200 - 1900 p.n.e. Prawdopodobnie na tych terenach miało początek osadnictwo naszego kraju... Sześć tysięcy lat temu  pojawia się  nowa grupa ludności, która zajmowała się gospodarką rolno-hodowlaną... W czasie prac archeologicznych w Biskupinie odkryto  domostwa  pierwszych rolników z epoki neolitu...  

Cykl o Biskupinie powinnam rozpocząć od Osady neolitycznej jako najstarszych odkryć archeologicznych...  Nie bez przyczyny tutejszy Rezerwat Archeologiczny bywa nazywany  "polskimi Pompejami"... Liczba i znakomity stan znalezisk archeologicznych czyni z tego miejsca jedną z największych atrakcji tego typu w Polsce...

Nasze zwiedzanie rozpoczynamy od malowniczego obozowiska łowców i zbieraczy mezolitycznych... W tym bagiennym, usianym jeziorami terenie grupy koczownicze przemieszczały się w poszukiwaniu zwierzyny... Bardzo często przenosili swoje obozowiska dlatego ich schronienie stanowiły proste szałasy... Zajmowali się również rybołówstwem oraz wyrobem narzędzi z krzemienia, drewna, kości i rogów zwierzęcych... 

* Biskupin - Osada łużycka *

* Biskupin - Wioska piastowska *








Kilkadziesiąt metrów dalej znajdowała się wioska neolityczna...  Archeolodzy odkryli zarys długich chat w których żyli pierwsi rolnicy zamieszkujący tereny Pałuk... te pierwsze grupy neolityczne umiały uprawiać rośliny i hodować zwierzęta domowe...  W neolicie zaczęto uprawiać: proso żółte i czerwone, ciecierzycę, jęczmień, bób, len, groch, soczewicę... W tym okresie uprawiano również pszenicę: orkisz, samopszę, płaskurkę...  Wykształcenie się rolnictwa trwało na ziemiach polskich około trzy tysiące lat...

Idąc do "długich domów" mijamy źródełko kultowe... Jest to jedno z najciekawszych, a jednocześnie najbardziej tajemniczych miejsc na terenie rezerwatu biskupińskiego...  Badania wykopaliskowe wykazały, że przez kilka tysięcy lat służyło ono  nie tylko do czerpania wody pitnej, ale także w pewnych okresach, było uważane  przez okoliczną ludność za miejsce święte... Woda zawiera dużo związków żelaza, stąd rdzawy jej odcień... W źródełku odkryto pozostałości darów w postaci pięknie ornamentowanych naczyń i siekier krzemiennych...








W miejscu odkrycia pozostałości oryginalnej budowli zrekonstruowana dwa "długie domy"... Pochodziły sprzed około 6000 lat - z okresu środkowego neolitu... Odkryto również trzy pochówki ludzkie z tego samego okresu co "długi dom"...  Konstrukcje tego typu wznoszone były  na planie wydłużonego trapezu i mogły posiadać długość nawet do 40 metrów... Były one zorientowane na osi północ-południe... Wejście znajdowało się u "podstawy" trapezu... Mieszkańcami takich domów było zapewne kilka wielopokoleniowych rodzin, będącymi członkami jednego rodu... Co ciekawe, wewnątrz nie umieszczano palenisk, co wiązało się  prawdopodobnie z obawami przed zaprószeniem ognia...








Miejsca, na których osiedlali się pierwsi rolnicy stanowiły niewielkie "wyspy" otoczone morzem lasów... Karczowali je przy pomocy narzędzi z krzemienia, wtedy uzyskiwali przestrzeń pod uprawę... Budowane przez nich  "długie domy" posiadały charakterystyczne przedsionki, znajdujące się przed wejściem do domu... Wewnątrz znajdują się sprzęty codziennego użytku m.in. narzędzia i naczynia...

W jednym z "długich domów" znajduje się wystawa "Epoka pierwszych rolników"... Wystawa poświęcona jest dziejom Biskupina w świetle dostępnych źródeł archeologicznych i historycznych...

Tutaj możemy zobaczyć m.in. naczynia ceramiczne z okresu późnego neolitu, narzędzia kamienne oraz fragmenty przedmiotów drewnianych ze śladami obróbki z IV - III tysiąclecie p.n.e.  







Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...


niedziela, 11 sierpnia 2019

Archikatedra pw. Wniebowzięcia NMP w Gnieźnie












Zawsze narzekamy, że życie jest tak krótkie,
a zachowujemy się, jakby nie miało końca.

(Seneka)








W Gnieźnie na Wzgórzu Lecha zwanym również  Królewskim stoi dostojna katedra Wniebowzięcia NMP... Fascynująca, gotycka  budowla, która  od pierwszej chwili zrobiła na mnie wielkie wrażenie...

Jest to trzecia świątynia wzniesiona w tym miejscu... Majestatyczna katedra  jest jednym z najpiękniejszych i najcenniejszych zabytków architektonicznych regionu i kraju... Ma ona w historii naszego kraju szczególne znaczenie... To zabytek klasy zerowej... Symbol chrześcijaństwa i siedziba metropolii, której do okresu rozbiorów  podlegały wszystkie diecezje na terenie Polski... Katedra gnieźnieńska jest zwyczajową siedzibą prymasa Polski...

To właśnie tutaj koronowano pięciu pierwszych polskich królów:  Bolesława Chrobrego, Mieszka II, Bolesława Szczodrego, Przemysława II i Wacława II Przemyślida- króla Czech...

Budowę istniejącej do dziś katedry zainicjował arcybiskup gnieźnieński Jarosław Bogoria Skotnicki, wybitny mąż stanu, orędownik walki z zakonem krzyżackim, doradca Kazimierza Wielkiego... Był też inicjatorem budowy katedry na Wawelu, rektorem uniwersytetu w Bolonii, współorganizatorem Uniwersytetu Jagielońskiego...

Rozpoczyna budowę katedry w stylu gotyckim... Za jego czasów powstaje gotyckie prezbiterium, ambit i kaplice... Prace nad budową trwają do około 1390 roku... Korpus budowli otoczono kaplicami... W XVII i XVIII wieku świątynia zostaje przebudowana w stylu barokowym... A po zniszczeniach II wojny światowej poddana regotyzacji w czasie odbudowy... Trzynawowy korpus i wieże budowli odzyskały swój gotycki wygląd...

Jest to świątynia orientowana na osi wschód - zachód... Od zachodu jej ozdobą  są dwie potężne wieże nakryte barokowymi hełmami... Zostały opięte w narożach wielouskokowymi przyporami... Dachy nad nawą główną i prezbiterium są dwuspadowe a nad nawami bocznymi jednospadowe...








Po wejściu do środka  zobaczyłam wnętrze, które oznacza się prostotą i pewną surowością form...  Jak już wspominałam jest to budowla monumentalna... Długość nawy głównej łącznie z prezbiterium - 55 metrów... Wysokość nawy głównej - 22 metry, szerokość - 9,5 metra, naw bocznych odpowiednio połowę: 11 i 4,74 metra... Nawę główną od prezbiterium oddziela silnie zaakcentowany łuk tęczowy... Po przeprowadzonej regotyzacji główny trzon kościoła prezentuje się jako budowla gotycka, według stanu z początku XV wieku...  Jest to świątynia trójnawowa, bazylikowa, z ambitem (obejściem naw bocznych za prezbiterium)... 

Wyposażenie katedry zachwyca niezliczonymi dziełami sztuki różnych stylów począwszy od gotyku, przez renesans aż do baroku... To pozwala własnie  prześledzić zmieniające się na przestrzeni czasu style w sztuce i architekturze... Przy wejściu do starego kapitularza moją uwagę przykuła płyta nagrobna z czerwonego węgierskiego marmuru... Wiem, że wykonał ją znakomity artysta późnego gotyku, Wit Stwosz... Jego gmerk (znak osobisty) znajduje się w lewym górnym narożniku... Wyrzeźbiony przez niego wizerunek przedstawia arcybiskupa Zbigniewa Oleśnickiego...







Do naw bocznych przylega 14 kapic, 2 kruchty, 2 zakrystie, biblioteka, archiwum... Kaplice w większości powstały w II połowie XIV wieku... Jednak w XVII i XVIII wieku zostały przebudowane... Otwierają się na nawy wspaniałymi renesansowymi i barokowymi portalami... Niestety, wejścia do kaplic są zamknięte kratami, które właściwie utrudniają zrobienie  jakiegokolwiek zdjęcia.... Wewnątrz kaplic znajdują się barokowe ołtarze oraz renesansowe i barokowe nagrobki, płyty nagrobne, epitafia fundatorów i arcybiskupów...

Nawa główna, prezbiterium i nawy boczne nakryte są sklepieniami krzyżowo-żebrowymi, wspartymi na ośmiobocznych filarach międzynawowych... W nawie łuki mają bogatą dekorację rzeźbiarską... Jednym z najciekawszych dzieł polskiej rzeźby gotyckiej jest krucyfiks z drzewa lipowego z 1430 roku umieszczony na belce tęczowej... Sama belka tęczowa jest już rekonstrukcją...








Wyposażenie wnętrza prezbiterium i nawy głównej jest stosunkowo skromne... Tutaj tysiąc lat temu  spoczęły szczątki poległego męczeńską śmiercią świętego Wojciecha, patrona Polski... Ołtarz główny zdobi srebrna trumna z relikwiami  świętego Wojciecha ufundowany  w 1622 roku i wykonany przez gdańskiego rzeźbiarza Piotra von der Rennena... Na trumnie 10 płaskorzeźbionych scen z życia świętego...  Trumna wsparta  jest na sześciu orłach...







Drzwi Gnieźnieńskie nazywane niegdyś  Klejnotem Królestwa - Gemma civitatis, unikalny w skali światowej i najcenniejszy zabytek sztuki romańskiej w Polsce...  Zdobią obecnie południowy portal gotyckiej katedry... To wspaniałe arcydzieło zostało ufundowane prawdopodobnie około 1175 roku... Według lokalnej tradycji katedra otrzymała je w darze od Bolesława Krzywoustego... Według innej jest  to dar Mieszka III Starego... Geneza i warsztat, który je wyprodukował stanowi przedmiot  dociekań badaczy od wielu lat...  Podwoje gnieźnieńskie składają się z dwu skrzydeł odlanych z brązu, nierównej wielkości...







Na powierzchni drzwi w 18 kwaterach widnieją sceny z życia, męczeńska śmierć oraz wykup i przenosiny ciała świętego Wojciecha do Gniezna... Skrzydła drzwi obramowane są tzw. bordiurą z ornamentem roślinnym, figurami ludzi i zwierząt, scenami pracy, polowań i walk... Nawet dziś, po upływie niemal tysiąca lat zachwyca mnie dynamika, realizm i dramatyzm przedstawionych scen...

Cieszę się, że poznałam katedrę gnieźnieńska ponieważ przypomniała mi o wielu wydarzeniach w dziejach Kościoła i państwa polskiego...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Witam nowych gości na moim blogu:*Tarę* * Jose Ramon**Taka trochę *  * Violinowo*
Życzę udanego, słonecznego tygodnia...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...