Moja lista blogów

niedziela, 28 października 2018

Kościół klasztorny w Dürnstein - Austria







Nie ma takiego człowieka, który by nie kochał,
cała rzecz w tym, co kocha.

(Augustyn z Hippony)







Dürnstein jest bardzo malowniczym miasteczkiem położonym  w Wachau, najpiękniejszej dolinie Austrii... Dunaj przebija się tutaj szerokim łukiem przez tereny obsadzone winoroślą... Za kolejnym zakrętem rzeki pojawia się  właśnie Dürnstein z górującą kunsztownie zdobioną barokową wieżą  średniowiecznego kościoła...

Pierwsze zapiski źródłowe o tym miejscu pojawiają się w 1019 roku, kiedy cesarz Henryk II podarował tutejsze ziemie rycerzowi Azzo... W XII wieku Dürnstein stało się własnością Kuenringerów, którzy zbudowali zamek... U jego podnóża  w XIII wieku ulokowało się miasteczko, które kilka lat później otrzymało prawa miejskie...








Dopływając do  Dürnstein już z daleka widoczna jest charakterystyczna niebiesko-biała wieża, która jest symbolem Wachau... Jest jedną z najpiękniejszych wież w Austrii... Pokryta przepięknymi reliefami Męki Pańskiej... Ukoronowaniem jest krzyż, w tym znaku Chrystus  zwyciężył cierpienie i śmierć...  Pod krzyżem znajdują się ewangeliści, są również apostołowie świadkowie Jezusa, jego życia, zmartwychwstania i cierpienia...  Wieża została zaprojektowana przez Mattiasa Steinla, austriackiego malarza, rzeźbiarza i architekta epoki baroku...








Historia kościoła rozpoczęła się  w 1372 roku, gdy w murach swojego zamku Elżbieta von Kuenring wybudowała kaplicę poświęconą Wniebowzięciu Maryi Panny... Kilkanaście lat później podarowała połowę swojego rodzinnego domu kanonikom regularnym świętego Augustyna... Sprowadziła ich  z Wittingau  (Trzeboń)w Czechach,  aby na skalistym urwisku Dunaju zbudowali klasztor... 

Kanonicy bardzo ciężko pracowali przy budowie kompleksu: klasztoru, krypty i kościoła, który został konsekrowany w 1410 roku... Trzysta lat później kościół i zabudowania klasztorne były w opłakanym stanie i wymagały natychmiastowej renowacji... Jednak gdy nowym przeorem został Hieronimus postanowił przywrócić do życia cały kompleks klasztorny... Pilnie poszukiwał darczyńców aby pozyskać  środki na renowację, która rozpoczęła się w 1721 i trwała trzy lata... 








To co obecnie oglądamy to efekt pracy wielu artystów, malarzy i rzemieślników... dzięki ich wielkiemu zaangażowaniu powstało niezwykłe wnętrze kościoła i rewelacyjne dekoracje architektoniczne... Portale w bramie prowadzącej na dziedziniec i wejściowej do kościoła zaprojektował i wykonał Joseph Munggenast, austriacki architekt w dobie baroku... On też uczestniczył w przebudowie Opactwa w Melk... Elewacje kościoła i budowli wokół dziedzińca to dzieło Jacoba Prandtauera... Był architektem austriackiej architektury sakralnej epoki baroku... Ołtarz główny, freski i stalle w prezbiterium wykonał Carl Haringer... Wszystkie cherubiny i stiukowe płaskorzeźby, pomysłowe dekoracje, ornamenty  stworzył Włoch Santino Bussi... Jego wspaniałe prace można oglądać w Wiedeńskim Belwederze... 






W bocznym ołtarzu na północnej stronie nawy znajduje się bezcenna figurka - Madonna z  Dürnstein... Wiele prac w tym kościele wykonał słynny malarz barokowy  Martin Johann Schmidt,  są to m.in.  obrazy: święta Monika i ścięcie świętej Katarzyny  oraz rzeźba świętego Nepomucena...






Organy barokowe zostały wykonane w 1724 roku przez wiedeńskiego mistrza i posiadają 860 piszczałek... Wnętrze, pomimo  niewielkiego rozmiaru i barokowego wystroju jest pełne uroku i pięknie zachowane... Moją uwagę przykuły kunsztowne stiuki i niezwykłe tabernakulum w kształcie kuli ozdobione 44 scenami z życia Jezusa oraz pozłacane płaskorzeźby na ambonie...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę słonecznego i ciepłego tygodnia...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...





czwartek, 25 października 2018

Zamek Bobolice w barwach jesieni







Tylko te chłodne, pogodne,
Przewiewne ranki i jesienne,
(Liliowe astry jesienne),
Senne, łagodne,
Gdy w miłym, szarym niebie
Wzrok rozczulony tonie:
Te ranki, te są dla Ciebie.
Być w miękko wysłanym pokoju
Z liściasto - ptasią tapetą,
Bladobłękitna,
W tym właśnie dzisiejszym stroju,
Przez okno patrzyła spokojnie
Na miłe niebo jesienne,
A na stoliku w wazonie
Niech będą astry liliowe
Liliowe astry jesienne.

(Julian Tuwim)






Na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej byłam wiele razy, ale jesienią dosyć dawno temu... Wielobarwne graby, buki, brzozy otaczające wapienne wzgórza z ostańcami i średniowieczne warownie przy pięknej słonecznej pogodzie toną w złocistych barwach jesieni... Jadąc  do zamku w Bobolicach podziwiałam wspaniałą kompozycję bieli jurajskich skał i pozostałych kolorów bardzo charakterystycznych dla jesieni... Złota jesień na Jurze jest niesamowicie malownicza, mieni się złotem, brązem i czerwienią... Tego dnia postanowiłam odwiedzić trzy zamki wchodzące w skład Szlaku Orlich Gniazd: Bobolice, Mirów oraz Ogrodzieniec...

* Imponujący zamek Bobolice *

* Orle Gniazdo, Zamek Bobolice *






Wyżyna Krakowsko - Częstochowska to piękny region... Możemy podziwiać charakterystyczne formy wapienne, jak ostańce skalne, jaskinie,  malownicze doliny wyżłobione w wapieniu... W tutejszy krajobraz wspaniale  wpisują się  zamki i strażnice wzniesione na niedostępnych skałach... Były one trudnymi do zdobycia twierdzami, a jednocześnie stanowiły doskonałe punkty obserwacyjne... Większość z nich została zbudowana w XIV wieku za rządów Kazimierza Wielkiego... Powstały w celu obrony południowo-zachodnich rubieży i zabezpieczenia traktu handlowego przed najazdem Czechów od strony Śląska... Obecnie większość warowni jest  trwałą ruiną...  Jeden z zamków królewskich - Bobolice,  przeszedł gruntowną przebudowę i odzyskał dawną świetność i od 2011 roku jest udostępniony zwiedzającym...






W 1370 roku  Ludwik Węgierski, który był siostrzeńcem Kazimierza Wielkiego przekazał twierdzę Władysławowi Opolczykowi... Opolczyk utracił zamek na rzecz Władysława Jagiełły w 1396 roku... Twierdza przechodziła z rąk do rąk i w tym czasie mocno ucierpiała na skutek kilkukrotnych oblężeń... Najbardziej dramatyczny dla tego zamku był "potop szwedzki"... Od tego czasu systematycznie popada w ruinę... Dopiero rodzina Laseckich podjęła wyzwanie uratowanie zamku Bobolice... Powrócił on do stanu z lat swojej największej świetności...







U stóp królewskiej warowni znajduje się hotel oraz restauracja... Nie nocowałam w tym hotelu więc nic nie mogę napisać na jego temat... Sądziłam, że kawa i deser w takim miejscu będą smakowite, wyjątkowe... Niestety, nie pomógł nawet widok z tarasu restauracyjnego...




Warowny zamek już z daleka  pięknie się prezentuje... Przyznaję, że jest to bardzo interesująca budowla...  Zamek Bobolice zbudowany jest z miejscowego wapienia na skalistym wzgórzu o wysokości 360 m n.p.m. W czasie rekonstrukcji został odtworzony zamek górny i dolny z dziedzińcem... Zbudowano bramę wjazdową i mury obronne... Tym razem nie zwiedzałam zamkowych wnętrz, zadowoliłam się obejrzeniem zamku z zewnątrz...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę pięknego, słonecznego weekendu
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...











Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...