czwartek, 28 kwietnia 2022

Moje kwietniowe bukiety










kwiaty
jak wiersze
kolorowa poezja ziemi
rozkołysana wiatrem
pisana barwą i zapachem
najpiękniej pachnie o zmierzchu
każdy wers
zachwyca
ponad wytrzymałość wzroku
każda strofa
odrzuca 
jeżówki w ogródku

(Zofia Szydzik)













Uwielbiam kwiaty i jestem pewna, że tę miłość mam przekazaną w genach od Mamci i Babci... Zachwycam się ich niebywałym pięknem, niezwykłym urokiem, kolorami, bogactwem form... Regularnie je kupujemy, by świeże zdobiły dom... W kwietniu w naszych pomieszczeniach oprócz tradycyjnych goździków i róż,  gościły rośliny sezonowe...

Niemal każdy miesiąc ma swoje kwiaty... Jest pora narcyzów, tulipanów, konwalii, bzów... Po długich, szarych miesiącach zimowych, jestem niezwykle stęskniona  za towarzystwem pierwszych wiosennych kwiatów ogrodowych... Zawsze bardzo mnie cieszą i nie może zabraknąć ich w domu...  Zrywam gałązki forsycji, wiśni i ałyczy, niebieskie  szafirki, kolorowe hiacynty, żółte narcyzy, delikatne kokorycze, anemony greckie... Te ostatnie zachwycają mnie szczególnie... Anemone blanda, często nazywany jest zawilcem powabnym... Te urokliwe maleństwa, posiadają talerzykowe kwiaty o białych środkach i prześlicznych, niebieskich płatkach  w odcieniu letniego nieba... 






Róże i hortensje  należą do ulubionych kwiatów mojego E... Częsty mnie nimi obdarza... Kwiaty podarowane przez niego, wstawione do wazonu, sprawiają, że moje myśli wracają do mile spędzonych chwil... Od dłuższego czasu, mój E nie kupuje ich w żadnym supermarkecie, chociaż reklamują, że pochodzą bezpośrednio od producentów... Coraz częściej zawodzi się również  na różach kupowanych w kwiaciarni... Przypuszczamy, że przez wiele dni stoją w lodówce.. Niestety... Bardzo często  bukiet pięknie wygląda tylko przez jeden lub dwa dni... Główki opadają, nie zdążę ich nawet sfotografować i kwiaty znajdują się na kompostowniku... 

Przekonałam się, że niezwodne są goździki... Zachwycają swoim wyglądem, zapachem i kolorem... Od jakiegoś czasu przeżywają swój renesans... Obecnie wracają do łask, być może dlatego, że jest to kwiat trwały, wytrzymuje nawet do dwóch tygodni i przede wszystkim jest bardzo piękny...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...


poniedziałek, 25 kwietnia 2022

Świąteczny spacer po Parku Pszczyńskim

 







Już zawilcom na polanie

niebo wiosną zbłękitniało;

nową szansą roześmiane

patrzą biało


W swoich płatkach zachowały,

we wspomnienia otulony,

tamtych wiosen cień nieśmiały -

sen zielony


Dziś tęsknotą mi się wyśnił

i wiosennie rozkojarzył,

więc szalone znów mam myśli -

będę marzył.

(Jan Lech Kurek)








Słoneczna pogoda w Poniedziałek Wielkanocny zachęciła do spaceru w Parku Pszczyńskim, jednym z najpiękniejszych oraz najbardziej niezwykłych zakątków na Śląsku... Ten park skrywa swoje tajemnice,  bogatą historię i jest idealnym na wiosenny spacer...

Jak zwykle zatrzymujemy się na niewielkim parkingu przy skansenie - Zagroda Wsi Pszczyńskiej... Stąd rozpoczynamy relaksujący spacer, który jest jedną najłatwiejszych form aktywności fizycznej... Świeże powietrze i szybsze krążenie krwi pozytywnie wpływa na nastrój, redukuje stres, niepokój, ułatwia zasypianie...

Tegoroczna  wiosna znów trochę spóźniona... Drzewa i krzewy nie miały jeszcze liści ale światło słoneczne bez przeszkód docierało do dna parku... Runo parkowe tworzyło zwartą pokrywę zielnej roślinności pod koronami drzew i krzewów...








Spacerując alejkami parku pszczyńskiego, co chwilę moje oczy kierowały się ku rozległym łanom zawilca gajowego (Anemone nemorosa)...  W okresie wiosennym, kiedy gałęzie drzew nie są skryte w liściach i dociera sporo słońca na dno parku, wtedy wybudza się ta prześliczna bardzo delikatna roślina... To jeden z piękniejszych widoków, które można podziwiać wiosną... Tutaj tworzy niemalże całe "dywany" ze swoich pięknych kwiatków...








Lekko stąpałam  po zeszłorocznych liściach; rudych, szarych szeleszczących wspomnieniach ubiegłej jesieni... Słońce  muskało białe kwiaty...  Anemone nemorosa bardzo lubi słońce... Jego brak sprawia, że kwiaty  zamykają się... Zachwycałam się białymi efemerycznymi  kwiatami... Są takie delikatne a ich piękno jest ulotne jak wiatr...  Nie mogłam oderwać oczu od tysięcy białych kwiatów... Na tę eksplozję też  czekałam cały rok...








W czasie spaceru po parku nie tylko  zwracam uwagę na kwiaty ale i na drzewa, zwierzęta i ptactwo... Tej wiosny na stawach i kanałach ptaków było niewiele... Jedynie mnóstwo kosów buszowało wśród zeszłorocznych, suchych liści i traw wyszukując larwy i owady... Stałymi bywalczyniami tutejszych stawów i kanałów są krzyżówki i rybitwy rzeczne... Ciszę parku przerywało charakterystyczne stukanie licznych dzięciołów... Zaś  wiewiórki przeskakiwały z gałęzi na gałąź... Trudno było zrobić zdjęcia ponieważ robiły to bardzo  zwinnie...






Wśród kwitnących roślin jest m.in. ziarnopłon wiosenny (Ficara Schaeff), prześliczne żółte kwiaty jaskrowate... Bardzo często nazywany jaskrem wiosennym lub pszonką... Jego kwiaty podobnie jak zawilca galowego otwierają się w dni słoneczne...

Kolejnym zwiastunem wiosny w Parku Pszczyńskim jest Szczawik zajęczy (Oxalis acetosella)... Prześliczna, niewielka roślinka z delikatnymi kwiatkami może być spożywana podobnie jak szczaw...  Może być dodawana do wiosennej sałatki, można też z niego zrobić nalewkę, którą  warto spożywać przy gorączce i przeziębieniu...








W Parku Pszczyński podziwiałam oprócz kwitnących forsycji, są prześliczne krzewy - różanecznika ostrokończystego i dahurskiego  o fioletoworóżowych i białych kwiatach... 

To był mile spędzony czas... Powoli kończę swój  spacer wśród kwitnących magnolii, łanów zawilców gajowych, złotopłonu, forsycji...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...

Serdecznie wszystkich pozdrawiam...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...