Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Toskania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Toskania. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 marca 2021

Upojne Chianti, takich miejsc się nie zapomina

 







Niektórzy patrzą na świat i pytają : Dlaczego?

Inni patrzą na swoje marzenia i pytają: Dlaczego nie?

(George Bernard Shaw)








Dzisiaj wracam wspomnieniami do Toskanii... Ten włoski region położony między dwoma morzami, jest jednym z najpiękniejszych zakątków Europy, gdzie setki lat przed naszą erą panowali tu Etruskowie... Wspominam o nich, bo to mała znana cywilizacja starożytna, która istniała jeszcze zanim Rzymianie zaczęli marzyć  o potędze i podbiciu połowy kontynentu europejskiego... 

W Toskanii od pierwszej chwili zachwyciły mnie  fascynujące krajobrazy, faliste pagórki, stare posiadłości ziemskie ukryte wśród strzelistych cyprysów i gajów oliwnych... I właśnie tu znajduje się najbardziej malownicza droga we Włoszech - Chiantigiana (SR222)

Toskania jest uważana za Italię w pigułce i jest chyba najczęściej odwiedzanym regionem Włoch... Jest kolebką najsłynniejszych miast sztuki i krainą tysiąca wiosek otulonych aurą magii, w której czas jakby się zatrzymał... Ja jestem w Toskanii zakochana!!! Każdy kto choć raz tu przyjedzie będzie zauroczony leniwymi pejzażami, bogactwem intensywnych barw i jeszcze mocniej atakujących zmysły zapachów... Wędrówka drogami i bezdrożami po toskańskich pagórkach będzie  gwarancją nadzwyczajnych przeżyć...

Dolina Chianti położona między Florencją, Sieną i Arezzo,  zawsze była uważana za serce starej Toskanii i słynie na całym świecie ze swoich renomowanych win... Sukces i zainteresowanie Doliną Chianti wynika z kilku czynników... Przede wszystkim piękno jej malowniczych krajobrazów, pełnych wzgórz i lasów, to klasyczny obraz  Toskanii... Jej   miasta, miasteczka i wsie  to wyidealizowane pocztówki... Odwiedzając Chianti koniecznie trzeba odwiedzić jedną z wielu winiarni na zwiedzanie i smakowanie wina... Tego dnia wybraliśmy się do Cassero D'Albola (Radda in Chianti), zamku w pobliżu źródeł rzeki Pesa, położonego na zboczach góry Querciabella na wysokości 603 m n.p.m.















Zamek w dokumentach historycznych pojawia się już w XII wieku i był jest typowym przykładem ufortyfikowanej budowli, która stanowiła część systemu fortyfikacji na terytorium graniczącym z Sieneńczykami... Strzegł bardzo ruchliwej drogi z Valdarno do Chianti... Ten i wiele innych zamków na tej ziemi wtapiają się w krajobraz bezkresnych winnic, wielowiekowych lasów i średniowiecznych wiosek... 

W XV wieku Cassero D'Albola należał do potężnego rodu florenckiego - Acciaiuoli, którzy zamek  rozbudowali i założyli na stokach góry pierwsze winnice... Od 1979 roku jest to posiadłość włoskiej rodziny Zonin... Cassero D'Albola rozciąga się na obszarze 850 ha, z czego 157 ha to winnice  oraz wielowiekowe gaje oliwne należące niegdyś do najbardziej arystokratycznych  rodów Toskanii...

W winiarni możemy zobaczyć piwnice z 1600 roku z sieneńskim sklepieniem i ogromne beczki z dębu slawońskiego... Są też beczki mniejsze z dębu francuskiego... Te stare majestatyczne budynki dają idealną możliwość ku temu, by rozkoszować się przepysznym winem w historycznym otoczeniu... Oprócz wina spróbowałam bruschetti z oliwą z oliwek  z pierwszego tłoczenia.... Zrobiłam też zakupy wspaniałej oliwy i oryginalnego wina Chianti Classico, które w 70% składa się ono z winogron typu sangiovese, w 20% z canaiolo i w 10% z dwóch gatunków białych winogron... Proces fermentacji i chłodzenia przebiega według ściśle określonych reguł, dzięki czemu wino zyskuje charakterystyczny smak i jedyny w swym rodzaju bukiet zapachowy...








Chianti, to oszałamiające, pofałdowane wzgórza, bujne lasy, gaje oliwne,  rustykalne kamienne wioski... Winorośl jest nieodłączną częścią tego krajobrazu... Na żyznej ziemi toskańskiej, w nasłonecznionych sadach i ogrodach warzywnych dojrzewają: pomidory, fasola, groszek, karczochy, bakłażany i wiele innych gatunków warzyw i owoców... Nad polami unosi się cudowny zapach rozmarynu, szałwii, bazylii i tymianku, wymieszany z zapachami cebuli i czosnku... Muszę się przyznać, że w takim miejscu czuję się jak w raju!

Pierwsze ślady uprawy winorośli pochodzą z VII w p.n.e. z okresu etruskiego.. O ten region ciągle walczyły państwa - miasta.... W 1716 roku Kosma III Medyceusz wydał edykt, w którym określił obszar produkcji czterech win (dziś powiedzielibyśmy aplikacje) - Chianti, Valdarno di Spora, Carmignano, Pomino... Symbolem Chianti Classico oraz znakiem rozpoznawczym całego regionu stał się Gallo Nero czyli Czarny Kogut...








W Izbie Pięciuset (Salone dei Cinquecento)w Palazzo Vecchio we Florencji, w 1563 roku  na 39 panelach Giorgio Vasari przedstawił najważniejsze sceny z życia Cosimo I oraz Czarnego Koguta historyczne godło starożytnej Wojskowej Ligi Chianti... W średniowieczu o terytorium Chianti walczyły Florencja i Siena... Według legendy  dwóch rycerzy wyruszyło ze swoich stolic i ustalili granicę w miejscu ich spotkania... Odjazd miał nastąpić o świcie, a sygnałem startu było pianie koguta... Sieneńczycy wybrali białego, a Florentczycy czarnego koguta i trzymali je w małym, ciemnym pomieszczeniu... W dzień wyjazdu,  czarny kogut został wyjęty z klatki i od razu zaczął piać, mimo, że świt był jeszcze daleko... Rycerz z Florencji mógł wyruszyć, natomiast biały zaczął piać gdy pojawiło się światło dnia... Rycerz z Sieny przebieg tylko 12 kilometrów i nastąpiło spotkanie... W ten sposób prawie całe Chianti przeszło pod kontrolę Republiki Florenckiej na długo przed upadkiem Sieny..







Kontynuując naszą podróż po Chianti docieramy do uroczego Panzano in Chianti... Już z daleka widać średniowieczne usadowione na zielonych wzgórza to zachwycające niewielkie miasteczko z XI wieku... Moją uwagę przykuła fasada kościoła Santa Maria Assunta z białym tynkiem przedstawiającym Madonnę otoczoną aniołami... Świątynia zbudowana w stylu renesansowym została przebudowana w XIX wieku... Nie mogłam sobie odpuścić aby nie zobaczyć kolejnej w moim życiu świątyni...










Gdy docieramy do Greve in Chianti jest kilka minut po godzinie trzynastej...  Jesteśmy trochę głodni i postanawiamy coś zjeść w trattorii... Wybieram pastę bo na toskańskiej ziemi zawsze smakuje wybornie...

Miasteczko położone jest przy drodze SR222 czyli po znanej Chiantigianii...  Zatrzymujemy się przy Piazza Matteotti... Jest tutaj Palazzo del Comune, ratusz zbudowany w stylu neorenesansowym... W pobliżu ratusza znajduje się posąg Giovannego da Verrazzano, włoskiego żeglarza, podróżnika i odkrywcy... Stał się sławny ze swoich podróży do Ameryki... W czasie kolejnej wyprawy na Karaiby został pojmany na Gwadelupie  przez miejscowych Indian, zabity i zjedzony... Ciekawostką są zadaszone  po obu stronach kolumnady... Znajdują się tutaj restauracje, winiarnie, słynna masarnia, sklepy rzemieślnicze...








Lubię rzeźby Igora Mitoraja niewątpliwie jednego z najwybitniejszych współczesnych rzeźbiarzy, dlatego moim marzeniem było odwiedzenie Greve in Chianti, gdzie mogłam zobaczyć Torso Alato  (Uskrzydlony Tułów)... Igor Mitoraj to niepowtarzalny artysta a jego prace zdobią we Włoszech najważniejsze miejskie place...  Bardzo żałuję, że ten niezwykły artysta w naszym kraju był niedoceniany... Jego prace możemy zobaczyć jedynie w Krakowie i w Warszawie... Greve in Chianti w 2001 roku zamówiło rzeźbę u artysty... W Greve in Chianti nie mogło zabraknąć pomnika Czarnego Koguta symbolu Chianti...







Jestem zauroczona Chianti ponieważ jest regionem pełnym sielskiego uroku, począwszy od architektury po urzekające scenerie... Krajobrazy usiane miasteczkami, wiejskimi gospodarstwami, pokrytymi mchem zamkami, skąpanymi w słońcu winnicami...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...

Serdecznie wszystkich pozdrawiam...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...