Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czechy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czechy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 sierpnia 2023

Javornik, miasto na czeskim Śląsku

 







Przyjaźń jest najpiękniejszym ze wszystkich prezentów,

jakimi możemy zostać obdarowani,

aby szczęśliwie ukształtować swoje życie.

(Epikur)







Javornik to niewielkie ale bardzo  ładne miasteczko położone na czeskim Śląsku... Usadowiło się u stóp potężnego Zamku Jánský Vrch... Od północy i południa graniczy z Polską... Z Paczkowa położonego przy granicy z Republiką Czeską, do Javornika jest tylko 8 km...

Trochę historii o tym malowniczym miasteczku... Javornik po raz pierwszy  wymieniany  jest około 1290 roku w księgach biskupa wrocławskiego... W tych czasach znajdował się w rękach książąt świdnickich... Była to wieś  licząca 40 łanów, mająca kościół i urząd skupu...  Dwadzieścia lat później, po raz pierwszy wzmiankowany jest również zamek Javornik...  W XIV wieku Javornik jest własnością biskupstwa wrocławskiego i to właśnie wtedy pod zamkiem powstaje osada miejska... W XVI wieku w okolicy zaczęto wydobywać rudę srebra i żelaza, i wtedy to Javornik został podniesiony do rangi miasta... Zwiastunem gorszych czasów jest pożar w 1576 roku, który doszczętnie niszczy miasto... Później jest wojna trzydziestoletnia i zaraza, której ofiarą padło ponad 500 mieszkańców... Javornik historycznie należał do Dolnego Śląska....









Nasz spacer po Javorniku zaczynamy od  kościoła pw. Świętej Trójcy, który znajduje się przy Placu Wolności... Jest to jednonawowa świątynia barokowa na rzucie prostokąta z  wąskim zakończeniem i wieżą w zachodniej elewacji... Fasada zachodnia podzielona jest cokołem z kolistymi lizenami... W parterowej części - kamienny portal, po obu jego stronach "ślepe" portale otoczone pilastrami z jońskimi kapitelami... Na całej elewacji znajdują się okna z łukiem półkolistym... W fasadę wkomponowana jest  graniastosłupowa czworoboczna sześciokondygnacyjna wieża... Jej naroża zdobią pilastry...

Wejście do nawy odgrodzone jest stylową kratą... I to przez nią zrobiłam te kilka zdjęć... W wystroju barokowego wnętrza dominuje ołtarz główny z obrazem Trójcy Przenajświętszej oraz figurami świętego Józefa, świętego Franciszka... Po lewej stronie prezbiterium barokowa ambona.... 










Spacerując uliczkami Javornika zauważa się, że jego włodarze inwestują w odbudowę historycznego miasteczka... W centrum znajduje się budynek dawnego sądu okręgowego... Bryła tego budynku nawiązuje do baroku... Jego budowę w 1828 roku  rozpoczął biskup Emanuel Schimoński... Obecnie mieści się w nim:  muzeum miejskie, informacja turystyczna, sale wykładowe, galeria...

Przy ulicy Puszkina znajduje się piękna barokowa kamienica Karela Dittersa z Dittersdorfu... Budynek został zbudowany w latach osiemdziesiątych XVIII wieku dla kapelmistrza, kompozytora, który pracował na dworze (zamku) biskupa wrocławskiego hrabiego Filipa Schaffgotscha.... Większość kamieniczek w Javorniku pochodzi z XIX wieku...

Gdy jesteśmy u południowych sąsiadów najczęściej jemy czeskie knedliky - houskové czyli z bułki... Lubimy je bo jest to ciekawa alternatywa do ziemniaków... Knedliky trochę przypominają nasze pampuchy... Są idealne do wszystkich sosów i do mięs... Zamówiliśmy knedliki z zasmażaną kapustą kiszoną, z wieprzowiną i mnóstwem przepysznej cebulki prażonej... No i piwo... To obowiązkowe czeskie "danie" ...  Byliśmy bardzo głodni, jedzenie bardzo nam smakowało...







Na Placu Wolności znajduje się  Kolumna z figurą Marii Panny... Została zbudowana w 1723 roku dla upamiętnienia ofiar epidemii dżumy, która dotknęła Javornik... Na wysokiej granitowej kolumnie znajduje się rzeźba Matki Boskiej Niepokalanej stojącej w delikatnym kontrapoście... Matka Boża stoi na półksiężycu i depcze łeb piekielnego węża oplatającego kulę ziemską... Ma metalową aureolę z gwiazdami wokół głowy... Na prawej  ręce trzyma Dzieciątko Jezus...

Na Rynku znajduje się jawornicki  Ratusz... Pierwszy budynek powstał już na początku XVIII wieku... Sto lat później strawił go potężny pożar... Obecny budynek powstał w 1935 roku i po pewnych modernizacjach służy jego mieszkańcom...

W czasie  rewitalizacji Rynku odkryto starą studnię, która przez stulecia  wiernie służyła mieszkańcom... Wiele lat temu została zaślepiona, położono na niej bruk i praktycznie o niej zapomniano...  Została obudowana i zabezpieczona kutą kratą... Na kracie umieszczono kolorowe herby właścicieli Javornika.. Wewnątrz studni,  na kracie siedzi Żabi król... Od razu skojarzyłam, że nawiązano tu do baśni  braci Grimm... Jeśli ktoś nie pamięta tej bajki to ją przytaczam...

W pobliżu zamku królewskiego rósł potężny las, a w tym lesie pod ogromną starą lipą była studnia... W upalne dni w chłodnym lesie księżniczka lubiła bawić się złotą kulą... Pewnego razu kula wpadła do głębokiej studni... Księżniczka płakała bardzo głośno... W pewnej chwili usłyszała głos: co się stało? dlaczego płaczesz tak żałośnie? Gdy się obejrzała zobaczyła starą ropuchę i opowiedziała jej, że złota kula wpadła jej do studni... Ja ci pomogę ale co mi dasz jeśli z głębin przyniosę ci złotą kulę? Księżniczka chciała  żabie podarować wszystko co posiadała: piękne suknie, klejnoty, złotą koronę którą nosiła na głowie... Jednak żaba zapragnęła być jej towarzyszką zabaw, chciała być razem z nią przy stole, pić z jej kubeczka a nawet spać w jej łóżku... Jeżeli księżniczka przyrzeknie, to żaba przyniesie jej złotą kulę... Uradowana księżniczka zgodziła się na wszystko... Pomyślała zaś sobie, ze ropucha głupoty plecie bo przecież nie może być towarzyszką człowieka... Żaba szybko wskoczyła do studni, po chwili wynurzyła się  niosąc w pyszczku złotą kulę, która rzuciła na trawę... Księżniczka podniosła ją z ziemi i uciekła do zamku i zapomniała o biednej ropusze... Żaba żałośnie za nią wołała ale ta jej już nie słyszała... Na drugi dzień w czasie śniadania usłyszała pukanie i głos aby otworzyć drzwi... Księżniczka przeraziła się  gdy zobaczyła, że w progu czeka żaba...Opowiedziała o wszystkim swojemu ojcu... To był mądry i dobry król, który powiedział, że musi spełnić wszystko co obiecała żabie... Król kazał żabę wpuść na pokoje, a gdy ta zażądała królewskiego łoża, księżniczka zirytowała się i cisnęła ropucha o ścianę... Żaba jednak nie umarła ale przemieniła się w przystojnego księcia... Jeszcze tego dnia książę poślubił swoją wybawczynię i opowiedział je swoją historią jak został zamieniony w żabę przez złą czarownicę...

Muszę przyznać, że Javornik mnie zachwycił... Przyciąga turystów swoim niezwykłym urokiem i ciekawą historią... Posiada zabytkową perełkę jaką jest tutejszy zamek biskupi na wzgórzu... Wprawiały mnie w zachwyt czyste uliczki, odświeżone kamieniczki, ratusz, kościół i inne zabytkowe budynki... Podsumowując, polecam odwiedzenie tego uroczego miasteczka...

* Zamek na Wzgórzu Jana w Javorniku *


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...

Serdecznie wszystkich pozdrawiam...

niedziela, 11 czerwca 2023

Zamek na Wzgórzu Jana w Javorniku

 







Podczas gdy sukces oznacza, że masz rzeczy, których pragniesz,
szczęście oznacza, że potrafisz się cieszyć z rzeczy, które masz.
(Bodo Schäfer)









Jak pewnie już wiecie, uwielbiam zwiedzać zamki, pałace, warownie, dworki... I każdy taki obiekt to dla mnie super przygoda... I praktycznie   nie ma dla mnie większego znaczenia, czy są to już tylko ruiny, czy też pięknie odbudowy czy rekonstrukcje obiektów...

I kiedy na blogu u Wkraj'a zobaczyłam potężny * Zamek w Javorniku * bardzo mnie zaintrygował... Byłam całkowicie pewna, że kiedyś tam dotrę i będę spacerować po jego wnętrzach... Była końcówką maja gdy odwiedziłam Javornik, niewielkie miasto położone blisko polskiej granicy... W potężnym zamku aż do 1945 roku mieściła się letnia  siedziba biskupów wrocławskich...

Wjeżdżając do miasteczka, już  z daleka widzimy potężny Zamek Jánský Vrch (Wzgórze Jana) na skalistym cyplu, na wysokości 258 m n.p.m.... Muszę przyznać, że budowla robi ogromne wrażenie...

Jego historia rozpoczęła się prawdopodobnie już w drugiej połowie XII wieku, kiedy to w strategicznie korzystnym miejscu nad dobrami Javornica wybudowano zamek... Pierwsza pisemna wzmianka o zamku Javornik pochodzi z 1307 roku... Był wtedy własnością książąt świdnickich...Czterdzieści lat później, przekazali go biskupowi wrocławskiemu... To oni stopniowo przekształcili średniowieczny zamek na monumentalny pałac barokowy... Dla uczczenia swego patrona Jana Chrzciciela nadali mu nazwę Jánský Vrch...

Zatrzymałam się na niewielkim parkingu u podnóża cypla... Stąd rozpoczęłam powolną wspinaczkę w kierunku zamku... Wzgórze porastała kalina koralowa, krzewy o kwiatach skupionych w kuliste kwiatostany... Rosły również piwonie drzewiaste, których ozdobą są przepiękne, bardzo duże kolorowe kwiaty... Po przekroczeniu barokowej bramy z kutego żelazu, z herbem Biskupiego Księstwa Nyskiego znalazłam się na dziedzińcu zamkowym... Po wykupieniu biletu okazało się, że muszę poczekać jeszcze 10 minut na Panią przewodnik... Przed drzwiami czekało również sporo turystów z Polski... Równo o 14-tej weszliśmy do środka... Zwiedzanie odbywa się w języku czeskim... Grupa polska otrzymała materiały po polsku... Wchodzimy na piętro i rozpoczynamy zwiedzanie pomieszczeń reprezentacyjnych







Trasa zwiedzania obejmuje autentyczne wnętrza głównie z XIX wieku... Moją uwagę przykuwają przepiękne papierowe tapety we wszystkich pomieszczeniach mają ponad 200 lat... Z zainteresowaniem przyglądam się oknom i zwiewnym  firanom, które wykonane są z delikatnych tkanin, które dodają przestrzeni uroku... One również liczą ponad 200 lat... Już od pierwszego wnętrza  świeże kwiaty w wazonach przyciągają mój wzrok... Na ścianach wiele obrazów niemieckiego malarza Constantina Bauera a meble, które widzimy są  w stylu  biedermeier... Wazy osiemnastowieczne o wzorach orientalnych pochodzą prawdopodobnie z Chin lub Japonii... W niszy okiennej znajduje się fisharmonia a na ścianie wisi fagot...








Na ścianach przykuwają uwagę grafiki jednego z najsłynniejszych zabytków na świecie - Bazyliki świętego Piotra w Rzymie... W oszklonej serwantce podziwiam piękne figurki porcelanowe, z których każda trzyma inny instrument muzyczny... Figurki pochodzą ze znanych wytwórni porcelany m.in. Miśni, Wiedniu... Przy wejściu do Sali Koncertowej wisi portret biskupa wrocławskiego Filipa Gotharda Schaffgotscha... Jego okres panowania obejmował niemal całą drugą połowę XVIII wieku...










Przechodzimy do Sali Koncertowej... Biskup wrocławski Filip Gothard Schaffgotsch był wielkim mecenasem sztuki i miłośnikiem muzyki... Był też inicjatorem powstania orkiestry dworskiej... Za czasów biskupa zamek szybko stał się centrum życia muzycznego całego Śląska... Sala w kolorze błękitnym została urządzona w stylu barkowym... Na ścianach i na suficie freski kwiatów... W sali koncertowej nieodłącznym elementem jest fortepian... Ten instrument przez dziesięciolecia wyznaczał status w kulturze europejskiej... Rozwijając się na przestrzeni lat, odkrywał przed człowiekiem wszystkie swe tajemnice... Piękny kaflowy barokowy piec również zdobi salę koncertową... Po śmierci biskupa salę koncertową przemianowano na jadalnię...











Przeszliśmy do jednej z palarni znajdującej się w południowym skrzydle zamku, które powstało za czasów biskupa wrocławskiego Filipa Gotharda Schaffgotscha, a więc w XVIII wieku... Fotele, kanapy wyłożone pluszową, brokatową tapicerką... Meble w stylu empire... Na stoliku zabytkowe fajki, szeroki asortyment dla palaczy... Na ścianach  wisi fajką wykonana z drewna wrzośca oraz obrazy, w tym dwa o tematyce biblijnej: Adam i Ewa oraz Ucieczka do Egiptu... Obrazy reprezentują malarstwo niemieckie i wpływy szkoły włoskiej... Jest tutaj lustro w stylu rokoko oraz perskie dywany z XVIII wieku...








Po chwili przeszliśmy do Saloniku Rokokowego... Na uwagę zasługują portrety członków cesarskiej rodziny Habsburgów... Jest tutaj portret cesarzowej Marii Teresy, jej syna Leopolda II, Franciszka Józefa I jako 18 letniego młodzieńca, na drugim obrazie występuje w wieku 30 lat oraz portret jego żony Elżbiety (Sissi)... W roku stoi przepiękny, klasycystyczny piec kaflowy... Na stoliku przesliczne orientalne wazy...  








Znajdujemy się w skrzydle zamku zbudowanym również przez biskupa Schaffgotscha... W tym pomieszczeniu urządzono Małą Jadalnię dla mniejszej ilości gości... Pani Przewodnik opowiada o szklanych kredensach w których zgromadzono naczynia stołowe... Jest to głównie fajans angielski i francuski... Na stole piękna porcelana z XVIII wieku wyprodukowana w Karlowych Warach... Meble w stylu biedermaier i późne rokoko...  Na ścianach obrazy o tematyce kwiatowej i romantycznej...










W zamku, oprócz komnat biskupich zwiedzamy również kaplicę... Rzeźby i malowidła w kaplicy zamku górnego należą do najcenniejszych zabytków... Jest to przede wszystkim wczesnobarokowy ołtarz z płytowymi renesansowymi obrazami świętych z połowy XVI wieku... Są  też dwie rzeźby  późnogotyckie: święta Barbara i święta Helena oraz późnogotycka drewniana figura  świętej z XVI wieku... Jest też przepiękna barokowa figura Matki Boskiej na Półkolu z Dzieciątkiem Jezus...  Na stolikach dwa stojące Krucyfiksy pełniące funkcję relikwiarza... W kaplicy nie mogło zabraknąć symboli eucharystycznych, czyli komunikantów...













Kolejne pomieszczenia to pokoje gościnne i sypialnie... Zamek autentycznie  może poszczycić się ogromnym zbiorem mebli w stylu biedermaier i empire oraz późnego rokoko... Komplety mebli są   uzupełniane biblioteczkami, sekretarzykami w stylu empire, serwantkami z piękną porcelaną a całości dopełniają liczne obrazy...






Korytarzem przeszliśmy do Sali Bilardowej... Na ścianach portrety dostojników kościoła władających zamkiem... Byli oni mecenasami sztuki, utrzymywali liczne kontakty z wieloma artystami, gromadzili obrazy, porcelanę, umacniali prestiż kościoła i rozwój szkolnictwa kościelnego...

Na środku ogromnej komnaty ustawiono stół bilardowy... Bilard to wbrew pozorom stara gra... Trudno jednoznacznie określić, kiedy i gdzie po raz pierwszy rozegrano partyjkę bilarda... Tutejszy bilard pochodzi z XIX wieku... W Sali Bilardowej nie mogło zabraknąć pięknych mebli, żywych kwiatów... Uwagę przykuwa kolorowy, wypchany paw... 












Na koniec zwiedzania przechodzimy do pomieszczenia w którym znajduje się największa ekspozycja fajek i akcesoriów do palenia w Republice Czeskiej... Zbiór obecnie liczy 1200 eksponatów... Jest nieustannie powiększany przez zakupy lub długoterminowe wypożyczenia... Można tutaj zobaczyć fajki z XVIII, XIX i XX wieku... Podstawą wystawy są zbiory doktora  Emila Tomanka...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę udanego, słonecznego tygodnia...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...