środa, 27 maja 2026

Pisarzowice - Królestwo azalii i różaneczników 2026

 









Obudź się i zacznij doceniać to wszystko, co spotyka cię każdego dnia.
Czerp radość z każdej chwili życia,
 zamiast czekać na jakiś moment w przyszłości,
w którym pozwolisz  sobie na relaks.
Udane życie, 
to życie pełne radości  ze wszystkiego czego doświadczamy.

(Wayne W. Dyer)












Prywatny ogród  Państwa Pudełek odwiedzam niemal każdego roku... W tutejszej Szkółce Krzewów Ozdobnych przez dwa tygodni trwa Święto Kwitnących Azalii... Właśnie teraz, majową porą ogród jest  magiczny, jedyny w swoim rodzaju, pełen przepięknie kwitnących azalii i różaneczników... Mogę tutaj spacerować bez końca i podziwiać te cuda natury...

Uwielbiam te  wspaniałe rośliny... Ich historia jest ciekawa i godna przedstawienia... To jest aż nieprawdopodobne ale już około 50 milionów lat temu, rododendrony znajdowały się na ziemi... Naukowcy znaleźli na terenie Ameryki Południowej oraz Europy skamieniałości... Na owych skamieniałościach znajdowały się zachowane fragmenty roślin, przypominające współczesne rododendrony...

Rośliny prawdziwą furorę w Europie zaczęły robić dopiero w XIX wieku... Rododendrony ruszyły w świat z okolic Nepalu, zachodnich Chin... Tam, mają idealne warunki rozwoju... W pisarzowickiej szkółce na początku lat 90.XX wieku zaczęły pojawiać się nowe odmiany krzewów ozdobnych z Europy Zachodniej... Wspaniałe okazy azalii i różaneczników upodobały sobie środowisko, glebę i warunki klimatyczne na Podbeskidziu...








Tu, w Pisarzowicach znajduje się największa kolekcja azalii i różaneczników... Dom założycieli szkółki, otoczony jest  przepięknym ogrodem azaliowym... Takiego bogactwa kolorów nie znajdziemy nawet w ogrodzie botanicznym... Posadzone przez człowieka,  mienią się barwami, które kontrastują... Tworzą wyjątkowe kompozycje, zachwycają swoim pięknem... Tym, czego nie odda żadna fotografia, jest unoszący się w powietrzu  cudowny zapach, rechotanie żab i śpiew ptaków...












Bardzo lubię spacer po tym ogrodzie bo to prawdziwy relaks w naturze, który angażuje wszystkie zmysły: nos wypełnia się zapachem kwitnących azalii, wzrok chłonie setki kolorów i odcieni zieleni, a słuch wyłapuje śpiew ptaków...




















W tym przydomowym ogrodzie rosną około pięćdziesięcioletnie drzewa... W ich cieniu, wśród uroków przyrody  poustawiano żeliwne i drewniane ławki, białe krzesła i stoliki... W ogrodzie ukryte jest kilka stawów, między którymi przepływają szemrzące strumyki... Jest tutaj rekreacyjny basen, letni domek nad stawem...

Po zimnych nocach majowych, podczas których temperatury spadły wtedy do - 6 ° C, mróz zniszczył pąki kwiatowe  wczesnych odmian różaneczników i azalii... Smutny to widok...  Na tych krzewach dopiero za rok pojawią się kwiaty, o ile przymrozki znowu nie zaskoczą...















Bardzo dziękuje za odwiedziny i pozostawione komentarze...

Serdecznie wszystkich pozdrawiam...



42 komentarze:

  1. Przecudne miejsce, naprawdę spektakularne. Uwielbiam takie miejsca, kocham maj, to chyba najpiękniejszy miesiąc. A najbardziej koją mnie młode, śliczne, zieloniutkie paprocie. Zawsze na nie czekam...
    Pozdrawiam Łucjo, Kochana, mam nadzieję, że wróciłam do blogosfery. Dobrego czasu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten ogród majową porą to jedno z piękniejszych, magicznych miejsc na Śląsku. Setki kwitnących azalii, bajkowe alejki i klimat jak z rajskich ogrodów.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  2. What a beautiful, enchanting place! Your photos are gorgeous and captivating, very pretty and refreshing!

    OdpowiedzUsuń
  3. Such beauty in your photographs.
    Wonderful blooms and colours.

    All the best Jan

    OdpowiedzUsuń
  4. You make the garden feel almost timeless, where history, fragrance, colour and birdsong all blend together into a living sanctuary for the senses.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne bogactwo natury! Prawi czuje się zapach. Widzę kilka roślinek, które też mam u siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj naprawdę można zobaczyć prawdziwe bogactwo natury. Pisarzowice (koło Bielska-Białej) są słusznie nazywane polską stolicą rododendronów. Słyną z niezwykłych, prywatnych ogrodów oraz szkółek, w których co roku w maju odbywa się Święto Kwitnących Azalii.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Gorgeous flowers, gorgeous pictures !!!!!
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  7. The colours of spring on glorious full display. How wonderful it all is - and it happens every year! Best wishes - David

    OdpowiedzUsuń
  8. Ohhoh, so beautiful. There are lots of really beautiful flowers in it. I like it very much.

    OdpowiedzUsuń
  9. What a floral splendor. Thank you very much for the wonderful photos and blog.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ilość odmian i kolorów nie może nie zachwycić. Widać włożone w to całe serce właścicieli. Dzięki Lusia za taką barwną relacje. Pozdrawiam z Dźwirzyna 🌞

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Usiu! Życzę Ci cudownego wypoczynku, pięknej pogody w Dźwirzynie. Ten ogród autentycznie zachwyca. ja go uwielbiam.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  11. To prawda, ze czasami piękna naszego świata nie da się przekazać za pomocą zdjęć ale uważam, że zawsze trzeba próbować. I wierzyć w to, że czytelnicy mają trochę wyobraźni. Jestem zachwycona ilością pięknej roślinności w tym niemal rajskim ogrodzie ale moje serce bije szybciej na widok tego domku na jednym z ostatnich zdjęć i białego stolika z krzesłami. Zdecydowanie moje klimaty.
    Przeserdeczne pozdrowienia i uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monia! Ja też jestem zachwycona tym ogrodem i wspaniałą roślinnością. Ten domek i białe stoliki i krzesełka są naprawdę urocze.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  12. W takim ogrodzie człowiek nabiera sił do życia, piękny. Miłego weekendu😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lucynko! W takim malowniczym miejscu można się relaksować i podziwiać przepiękne krzewy azalii i różaneczników.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  13. Witam.
    Byłam pierwszy raz w tym roku i obiecuję sobie, że tak będzie co roku. Pozdrawiam - Małgorzata N

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten ogród jest jak magnes. Każdego roku czekam na maj aby tam pojechać.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  14. Magiczne miejsce, przepiękny opis. Cytat na początku świetnie pasuje do tej majowej oazy spokoju i królestwa barw. Szkoda krzewów zniszczonych przez mróz, ale i tak to prawdziwy raj na ziemi i idealny zakątek na odpoczynek w naturze.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejsce rzeczywiście wyjątkowe. Jednak w tym roku z powodu przymrozków i suszy roślinność nie jest tak bujna, jak zwykle. O tak. To miejsce mały raj na ziemi.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  15. Gdybym miała duży ogród nasadziłabym całe mnóstwo różaneczników... Są przepiękne i te Twoje zdjęcia są cudowne :-) Pozdrawiam :-) Dawno mnie tu nie było :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu! Cieszę się z Twoich odwiedzin. Zaciekawił mnie Twój nowy blog.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  16. Jak wspominałam kiedyś pozazdrościłam wszystkim blogerom ich wizyt w takich miejscach i w tym roku wybrałam się do Kórnika. Może tamtejsza roślinność nie jest tak bogata jak w innych miejscach w Polsce, ale mnie zachwyciła i zrobiła wrażenie swoją różnorodnością i ilością. Pani kasjerka też wspominała, że z powodu suszy roślinność nie jest tak bujna, jak zwykle, ale mnie to nie przeszkadzało, bo nie miałam skali porównawczej, a to co widziałam i tak cieszyło moje oczy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu! O kórnickim arboretum słyszałam wiele pozytywnych rzeczy. Przecież to najstarszy i jeden z najbogatszych ogrodów dendrologicznych w Polsce, słynący z największej w kraju kolekcji roślin drzewiastych. Poza tym rosną tam podobno ogromne krzewy azalii i różaneczników. Od pewnego czasu mam w planach odwiedzić Kórinik ale zawsze coś staje mi mi na przeszkodzie.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  17. Coś pięknego, Łucjo! W takich przestrzeniach, a zwłaszcza na żywo, idzie się rozmarzyć, a wręcz rozpłynąć! I mimo że w mojej duszy niepodzielnie rządzą bzy i polne kwiaty, to kwitnące azalie oraz różaneczniki też potrafią wprowadzić nutkę szaleństwa...
    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maksiu! Ja kocham wszystkie kwiaty. Oczywiście polne kwiaty i bzy zachwycają mnie od zawsze. Natura rządzi się własnymi prawami, a każda pora roku przynosi swoje własne, wyjątkowe kwiaty i rośliny, które odzwierciedlają jej charakter i piękno. Gdy przychodzi maj, w ogrodach królują azalie i różaneczniki. To prawdziwe arystokratki, które , zachwycają bogactwem kolorów i majestatycznym wyglądem.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  18. Kocham azalie za wszystkie barwy świata.

    OdpowiedzUsuń
  19. Lusiu Kochana śliczności pokazałaś jak zawsze. Nie mogę przestać się zachwycać. Tam naprawdę można odpocząć. Kurcze dziwię się sobie, że jeszcze się nie wybrałam. Pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam takie miejsca. Dziękuję Lusiu, że dzięki Tobie mogłam tam wirtualnie pospacerować. Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Es maravilloso. Gracias por tan precioso reportaje. Un abrazo.

    OdpowiedzUsuń
  22. Po prostu pełen zachwyt! Co za ogród! 🥰

    OdpowiedzUsuń

Jeśli rozpoznasz siebie na zdjęciach i nie chcesz być na tym blogu, proszę poinformuj mnie o tym.
Ja bardzo szybko usunę te zdjęcia..

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...