sobota, 11 lipca 2026

Ostrów - Ogród Pełen Lawendy 2026

 








W kolorach malwy i lawendy

lato wkroczyło w ciepłą przestrzeń,

pośród storczyków i ciemiężyc,

jak długo potrwa, myślę nie chcę.


Wiosna zamknięta przemijaniem,

mój czas pośpiechem ostro kłuty,

spójrz, zorzą błysnął dziś poranek,

kwitną melodię wiatr zanucił.


Nim jesień nada kształty myślom,

koduję letnie aromaty,

gdy sepią się zaciągnie przyszłość,

chcę być dla ciebie polnym kwiatem.

(Ewa Pilipczuk)










Nadszedł sezon lawendy, czas kiedy te piękne rośliny rozkwitają...  Znana jest z pachnących kwiatów i kojących właściwości... Lawenda ma  długą i fascynującą historię... Pochodzi z regionu Morza Śródziemnego, Bliskiego Wschodu... Jej historia sięga 2500 lat wstecz, i od wieków cieszy się świętą reputacją...

Egipcjanie byli jedną z pierwszych kultur, które ją stosowały i uważały lawendę za roślinę świętą... Używali jej do balsamowania zwłok i sporządzania maści chroniących ciało i duszę... Esencje lawendowe były tak cenne, że znajdowano je w grobowcach faraonów, m.in. w grobowcu Tutanchamona... A Kleopatra podobno używała lawendy, by uwieźć Juliusza Cezara i Marka Aureliusza... 

Rzymianie używali olejków lawendowych do kąpieli, gotowania, perfumowania pościeli, ubrań i włosów... Odkryli również jej właściwości lecznicze, stosując je do łagodzenia zmęczonych mięśni... 

Grecy uwielbiali używać ją do podobnych celów jak Rzymianie... Stosowali ją również na bezsenność, bóle pleców... Popularność lawendy osłabła w ciągu wieków... Nie była tak popularna w średniowieczu, hodowano ją jedynie w ogrodach klasztorach...  Mniszki i mnisi zachowali wiedzę o ziołolecznictwie... Kopiowali starożytne manuskrypty i zapisywali lecznicze działanie różnych roślin... Lawenda była jednym z ziół przez nich uprawianych...












Lawenda staje  się niekwestionowaną królową ogrodu... Dziś jest nie tylko podziwiana jako roślina ozdobna ale jest również stosowana jako środek nasenny, łagodzący steres i depresję... Jest popularną rośliną ogrodową nie bez powodu... Dzięki pięknemu kolorowi, przyjemnemu zapachowi, odporności i łatwości pielęgnacji oraz temu, że przyciąga motyle, pszczoły, trzmiele, stanowi wszechstronny  i użyteczny dodatek ogrodu...











Lawenda kojarzy się ze śródziemnomorskimi krajobrazami i stamtąd się wywodzi... Porasta doliny, pola Prowansji... Rzymianie, którzy kolonizowali ten rejon byli odpowiedzialni za jej rozpowszechnienie... Rośnie w Chorwacji na wyspie Hvar, w Toskanii i Piemoncie..

Nas Polaków też ogarnął fioletowy czar lawendy... W ostatnich latach powstało wiele pięknych plantacji, często nazywanych polami polskiej Prowansji... Trwa fioletowe szaleństwo...  Przez dobrych kilka tygodni będzie  cieszyć oczy, aż do momentu ścięcia...

Zamiast podróżować na południe Europy, warto odwiedzić lokalne plantacje, które oferują spacery wśród fioletowych rzędów... Kolejny już raz wybrałam się do Małopolski do Ogrodu Pełnego Lawendy w Ostrowie w okolicach Krakowa... Miał być piękny, słoneczny dzień... Im bliżej plantacji, zerwał się silny wiatr,  niebo przysłoniły ciemne chmury i zaczął padać deszcz... Pomimo to, kontynuowałam podróż... A na miejscu? niby deszcz wisiał w powietrzu i chmury wyglądały groźnie, na szczęcie skończyło się na strachu... 












Jaka jest historia tego ogrodu?  W 2011 roku Państwo Barbara i Andrzej Olendrowie zainspirowani programem o uprawie lawendy w Polsce, postanowili  spróbować jej uprawy na swoich niezagospodarowanych 60 arach... Jak się okazało to był strzał w dziesiątkę... dzisiaj ich Ogród Pełen Lawendy robi niesamowita furorę... Dzisiaj ich ogród zajmuje 3,5 ha  terenu do spacerowania... Posadzono 6 odmian lawendy, co przekłada się na dłuższy okres wegetacji i czas kwitnienia, który trwa, mniej więcej do polowy sierpnia... Lawenda posadzona jest w charakterystyczne trójkąty poprzecinane ścieżkami...













Ogród Pełen Lawendy to nie tylko lawenda... Poza 20 tysiącami krzewinek lawendy możemy tu zobaczyć kwitnące byliny... Intensywne barwy na rabatach niezawodnie ożywiają i rozweselają ogród... Kwitną pysznogłówki, jeżówki, żurawki, szałwie omszone, różnokolorowe przetaczniki, żeleźniaki, przegorzany, wiesiołki, przymiotno białe, nagietki, chabry wielkogłówkowe, juki karolińskie, rudbekie... Oprócz lawendy i  bylin, zasadzono tutaj różne odmiany berberysów,  trzmieliny, traw, róże...











Na miejscu możemy skorzystać również z innych atrakcji (oprócz lawendy) w tym kulinarnych...  Jedną z nich są przepyszne lody lawendowe w wersji sorbetu lub mlecznej lawendy, jest kawa z lawendowym aromatem...  Możemy kupić miody, przeróżne ciasteczka, syropy, napoje, desery, przetwory... Są oczywiście lawendowe wianki, bukieciki, woreczki z suszem, mydełka, magnesy... Możemy również zakupić sadzonki kwiatów, ziół... Tutaj po raz pierwszy zobaczyłam imponującą kolekcję mięty: jabłkową, cytrynową, pomarańczową, pieprzową, czekoladową, ananasową, grejpfrutową,  bananową, imbirową...

Są  zadaszone miejsca do  zjedzenia posiłku, wypicia kawy,  odpoczynku, są leżaki, plac zabaw dla dzieci... Organizowane są warsztaty wyplatania wianków, kursy rozpoznawania i zastosowania ziół...





Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę pięknego, słonecznego lata...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli rozpoznasz siebie na zdjęciach i nie chcesz być na tym blogu, proszę poinformuj mnie o tym.
Ja bardzo szybko usunę te zdjęcia..

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...