I chodzą ludzie podziwiać szczyty gór i wzdęte fale morza,
i szerokie nurty rzek, i przestwór oceanu, i kręgi gwiezdne,
a siebie zaniedbują.
(Święty Augustyn)
W średniowieczu na polskie ziemie sprowadzano zakonników w celach ewangelizacyjnych, gospodarczych, kolonizacyjnych a nawet obronnych... Zakony odegrały kluczową rolę w rozwoju cywilizacyjnym, rolniczym i administracyjnym młodego państwa polskiego...
Zakonnicy, szczególnie benedyktyni i cystersi, stanowiły fundament, zakładając liczne klasztory i opactwa, które stawały się centrami kultury, nauki i gospodarki... Mnisi na polskich ziemiach od początku zajmowali się działalnością rolniczą, budowlaną, gospodarczą czy naukową...
Lubię odwiedzać klasztory i opactwa bo to niezwykle fascynujące obiekty z wielowiekową tradycją, łączące duchowość z bogatą historią i architekturą, oferujące ciszę i spokój...
Pewnego kwietniowego dnia odwiedziłam Opactwo Benedyktynów w Tyńcu, zbudowane na skałach wapiennych, tuż przy Wiśle... Spacerowałam ścieżką wzdłuż linii brzegowej... Chłonęłam atmosferę tego miejsca, szum wody, zapach rzeki i spokój, jaki daje bliskość natury...
Niebo tego dnia, było momentami niemal bezchmurne, kuszące swym lazurem... Promienie słońca oświetlały świeżą zieleń roślin... Wszystko wokół zdawało się jakieś magiczne, rozświetlone, soczyste, po prostu piękne...
* Tyniec - Rejs Wisłą i Opactwo Benedyktynów *
* Tyniec - Opactwo u wrót Krakowa *
* Tyniec - Drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia *
Nad prawym brzegiem Wisły w Tyńcu wznosi się wapienne Wzgórze Klasztorne... To właśnie na nim zostało zbudowane Opactwo Benedyktyńskie... Ufundował je najprawdopodobniej za namową matki Rychezy, Kazimierz I Odnowiciel, którego zwano również Mnichem, a było to w 1044 roku... Zatem jest to najstarszy w Polsce klasztor i jeden z najstarszych zabytków architektury w kraju...
Benedyktyni sprowadzeni z Kolonii, mieli wspierać Kościół i młode państwo polskie, które zostało osłabione za sprawą konfliktów zewnętrznych i wojny domowej... Dzieje klasztoru w Tyńcu są nierozerwalnie związane z burzliwymi wydarzeniami z historii Polski... Opactwo było wielokrotnie niszczone zarówno przez obce, jak i rodzime wojska... Było ono również regularnie odbudowywane i przebudowywane... Jednak dzisiejsze mury skrywają w sobie fragmenty naprawdę wiekowych budowli... Zatrzymuję się na parkingu u stóp opactwa i idę pod górę na spotkanie z historią..
Jestem na dziedzińcu klasztornym... Otacza go zespół kamiennych i kamienno-ceglanych zabudowań... Jednak najważniejszym obiektem w opactwie w Tyńcu jest Kościół św. Piotra i św. Pawła, który stanowi serce najstarszego istniejącego klasztoru w Polsce... Od wieków jest w tym samym miejscu... Początkowo był w stylu romańskim, a po pożarze odbudowano go w stylu gotyckim...
Fasada kościoła św. Piotra i Pawła, to charakterystyczna, barokowa elewacja z dwiema wieżami, zwieńczonymi spłaszczonymi hełmami namiotowymi... Obecny wygląd zawdzięcza przebudowie w XVIII wieku, po zniszczeniach z czasu konfederacji barskiej... Do wnętrza prowadzi portal wczesnobarokowy, ujęty dwoma szkarpami z dwoma posągami św. Piotra i Pawła...
Weszłam do wnętrza kościoła... Usiadłam w jednej z ławek... Było tak cicho, spokojnie, cudownie... Dopiero po dłuższej chwili spojrzałam na gotyckie prezbiterium i na późnobarokowy ołtarz z XVIII wieku, z obrazem Adoracji Trójcy Świętej... To fundacja opata Stanisława Benedykta Bartoszewskiego, wykonany z czarnego marmuru dębnickiego, na tle którego odcinają się złocone figury świętych... Po prawej stronie rzeźby: św. Petroneli i św. Grzegorza Wielkiego, po lewej św. Barbarę i św. Teklę... Twórcą ołtarza głównego jest rzymianin, Francesco Placidi...
W prezbiterium zwróciłam uwagę na XVII-wieczne stalle zdobione przedstawieniami z życia świętego Benedykta i benedyktyńskich świętych... Są one nadal używane przez tutejszych mnichów... Prezbiterium, podobnie jak kaplice boczne, zamyka balustrada z czarnego marmuru...
Wzrok przykuwa w kościele złoto-czarna, drewniana ambona w kształcie łodzi powstała w 1765 roku... Wieńczy ja konstrukcja składająca się z baldachimu, postaci Zmartwychwstałego Chrystusa oraz symbolicznego przedstawienia Kościoła... Ważną częścią ambony jest postać kobiety obok łodzi, to alegoria wiary... Autorem ambony jest prawdopodobnie Franz Joseph Mangoldt, niemiecki rzeźbiarz aktywny w Czechach i na Dolnym Śląsku...
Warto odwiedzić Opactwo Benedyktynów w Tyńcu ponieważ jest malowniczo położone na wapiennej skale nad Wisłą, w południowo-zachodniej części Krakowa...
Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę pięknego, wiosennego tygodnia...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...






















Pieknie tam. Te wszystkie zdobienia zachwycają. To wapienne wzgórze mnie zachwyca. Matka Natura to malarka z niebios. Zdecydowanie fajne i ciekawe miejsce do odwiedzenia. Pozdrawiam z wieczora, niech będzie dla Ciebie bardzo miły, uściski. :)
OdpowiedzUsuńOpactwo Benedyktynów w Tyńcu to jedno z najpiękniejszych i najbardziej urokliwych miejsc w okolicach Krakowa. To malownicze miejsce łączy w sobie historię, naturę i duchowość. Zbudowane na skałach wapiennych, tuż przy Wiśle, majestatycznie góruje nad małopolskim krajobrazem. To prawdziwa podkrakowska perełka, która przyciąga pięknymi widokami, tysiącletnią historią i skłania nie tylko do zachwytu, ale także do refleksji.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Un posto incantevole, visto dal piazzale non si direbbe che sia così a picco sul fiume! Stupendo come quella magnolia!
OdpowiedzUsuńUn caro saluto e una buona primavera.
Grazie mille, Gabriel:)
UsuńWidzę, że bliskość natury i historia klasztorów to coś, co naprawdę Cię inspiruje:-) Znam Tyniec i uwielbiam to miejsce za jego położenie na wapiennej skale, szum Wisły i ciszę klasztornych murów. To świetne miejsce na kwietniowy spacer. Dziękuję za piękne zdjęcia i chwilę wytchnienia:-) Zasyłam serdeczności!
OdpowiedzUsuńMasz rację inspiruje mnie bliskość natury. Tak się składa, że w dzisiejszym świecie mamy coraz mniej okazji do zachwytu, momentów, by się zatrzymać, dać odpocząć oczom od ekranów komputera, telefonu. A życie przecież jest tuż obok nas. Musisz przyznać, że natura ma moc uzdrawiania. A obserwowanie jej cyklu, momentów, gdy budzi się do życia z zimowego snu może być bodźcem, inspiracją, by się obudzić i wejść bardziej świadomie w nadchodzące, ciepłe, pachnące rosą, kolorowe dni. Tam w Tyńcu można wypocząć, zrelaksować się.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Widziałam je wielokrotnie z trasy do Krakowa. Prezentuje się okazałe wysoko na wzgórzu. I cieszę się, że mamy tego samego założyciela, nazwa mojej małej ojczyzny też od Kazimierza Odnowiciela pochodzi.
OdpowiedzUsuńDzięki Lusia za wycieczkę po jego wnętrzu:)))
Opactwo w Tyńcu i Klasztor oo. Kamedułów na Bielanach są widoczne z A 4. Na swoim blogu wspominałaś założyciela Twojego miasta. Serdecznie pozdrawiam:)
UsuńOpactwo w Tyńcu wzbudza zachwyt poprzez malownicze położenie na skarpie nad Wisłą. Jest ważnym miejscem kultu oraz historii sięgającej 1044 roku, toż to 10 wieków. Przepiękne jest wyposażenie kościoła a najbardziej przyciąga wzrok ambona. Kiedyś zatrzymaliśmy się tam wracając z Krakowa i oprócz zwiedzania zakupiliśmy chyba jakiś miód czy nalewkę. Pozdrawiam Cię serdecznie :)
OdpowiedzUsuńZgadzam się z Tobą, że Opactwo w Tyńcu wzbudza zachwyt poprzez malownicze położenie na skarpie nad Wisłą. Ta ambona jest bardzo podobna do tej z kościoła św. Andrzeja z Grodzkiej. Ja tym razem nie zrobiłam żadnych zakupów w tamtejszym sklepiku.
UsuńPozdrawiam serdecznie:)
Your visit to the Benedictine Abbey in Tyniec beautifully captures how centuries of history, from the legacy of Benedictines to its architectural splendor, still resonate through its contemplative atmosphere.
OdpowiedzUsuńThanks, Roentare:)
UsuńBeautiful inside and outside !!!!
OdpowiedzUsuńHave a shinny week !
Anna
Thank you very much, Anna:)
UsuńIt is located in a beautiful location. Absolutely beautiful flowers!
OdpowiedzUsuńThanks, Anne:)
UsuńThe boat-shaped pulpit is such a stunning piece of Rococo drama. Mangoldt really knew how to make a statement. It’s wild to think that these walls have survived everything from the 1044 foundation to the Bar Confederation. I’m always fascinated by how these abbeys served as the 'centers of science and economy' back in the day; they weren't just for prayer, they were the literal engine of the state. Beautifully captured, especially with that azure sky.
OdpowiedzUsuńThank you very much, Melody:)
UsuńWitam.
OdpowiedzUsuńW takim miejscu czuje się przeszłe wieki. To najstarszy i czynny klasztor w Polsce - godny odwiedzenia.
Piękne zdjęcia. Pozdrawiam - Małgorzata N.
Opactwo Benedyktynów w Tyńcu to miejsce, gdzie historia jest namacalna, a blisko 1000-letnie dziedzictwo przeplata się z surowym pięknem nadwiślańskiego krajobrazu.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Dużo ciekawostek i dużo pięknych zdjęć ♥️
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam:)
UsuńComo siempre genial todo lo que nos traes, me encantó el reportaje. Un abrazo.
OdpowiedzUsuńThanks, Teresa:)
UsuńMoże w końcu uda mi się je odwiedzić, byłam, ale jak to ja zbyt wcześnie, kiedy wszystko było zamknięte, pogoda średnia, a mnie nie chciało się czekać, więc jedynie popatrzyłam na dziedziniec i zewnętrze. A bardzo jestem ciekawa wnętrza, które widzę potrafi zachwycić
OdpowiedzUsuńJa też zawsze staram się być wcześniej by ominąć tłumy i też mi się zdarza, ze coś jest zamknięte. Mam powód aby kolejny raz tam pojechać. Ty sobie na to nie możesz pozwolić ponieważ masz zbyt daleko.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
These photos are gorgeous. Thank you for sharing. God bless.
OdpowiedzUsuńrsrue.blogspot.com
rkrsrue.blogspot.com
Thank you very much:)
UsuńWielokrotnie planowałam Tyniec, ale jeszcze się nie udało. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńElu!
UsuńŻyczę Ci z całego serca aby spełniło się to marzenie.
Serdecznie pozdrawiam:)
Nie byłam, tylko widziałam z daleka. Urzekła mnie przyroda. Piękne widoki i magnolia - przepiękna! Pozdrawiam Lusiu:)
OdpowiedzUsuńAniu, z pewnością to już wiesz, że ja też kocham przyrodę. Czuję się jej częścią Tak jak kwiaty, grzyby, trawy, ptaki, ryby… To cudowne uczucie … Nie mogłabym bez niej żyć. Przyroda to jedna z najpiękniejszych rzeczy we wszechświecie. Ta magnolia też mnie urzekła.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Bardzo ciekawie wygląda czarny marmur w ołtarzu i innych miejscach. Zadziwił mnie kształt organów. Ciekawie wygląda Opactwo wśród zieleni, na skałach. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńCzarny marmur w ołtarzu głównym kościoła opactwa benedyktynów w Tyńcu pochodzi z Dębnika (Dębnickie Zakłady Kamienia), miejscowości położonej niedaleko Krakowa. Materiał ten, znany jako marmur dębnicki, charakteryzuje się głęboką, czarną barwą i był powszechnie używany w barokowym wystroju świątyni. Ten czarny marmur występuje w wielu kościołach w Małopolsce.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Opactwo Benedyktynów w Tyńcu jest bardzo znane, choć osobiście jeszcze nie dotarłam, więc tym bardziej dziękuję Łucjo za piękną fotorelację. Zachwyciło mnie barokowe wnętrze kościoła św. Piotra i Pawła (Ty wiesz, że urzeka mnie ten styl w architekturze). Jest takie gustowne, bo wspaniale połączono czarny marmur ze złotymi zdobieniami - nie odniosłam wrażenia nadmiaru, "przeładowania," przesadnego przepychu. Poza tym opactwo, choćby ze względu na swe położenie na skałach wapiennych zachęca do poznania... i jeszcze ta niezwykła magnolia będąca niekwestionowaną ozdobą w otoczeniu budowli!
OdpowiedzUsuńPrzesyłam Łucjo najcieplejsze pozdrowienia i moc weekendowych serdeczności :-)
Anita
Opactwo w Tyńcu jest znane wielu osobom choćby ze słyszenia. Wnętrze kościoła św. Piotra i Pawła to perła baroku z elementami gotyckimi. faktycznie to słynie z bogato zdobionego ołtarza głównego z połowy XVIII wieku, imponujących stalli oraz unikalnej ambony w kształcie łodzi. Wnętrze urzeka czarnym marmurem i surowym pięknem historycznych murów. A samo opactwo słynie z bogatej historii, romańskiej architektury, a także funkcjonującego do dziś życia monastycznego, stanowiąc popularny cel turystyczny i duchowy.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Nieprawdopodobnie wygląda ta budowla na skałach i zachwycająco i nieco przerażająco. Coś niesamowitego...
OdpowiedzUsuńZnów dzięki Tobie Lusiu poznałam kolejne piękne miejsce i za to Ci dziękuję :)
Pozdrawiam najserdeczniej, Agness:)
Opactwo w Tyńcu jest położone na malowniczym wapiennym wzgórzu nad Wisłą. Powstało w XI wieku i jest najstarszym funkcjonującym klasztorem benedyktyńskim w kraju. W ciągu prawie tysiąca lat przechodziło przez zniszczenia, odbudowy i przemiany, by dziś stać się popularnym celem pielgrzymek, turystyki kulturowej oraz miejscem kontemplacji i zwiedzania.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Opactwo piękne, a ja się zastanawiam jaki jest problem z bloggerem bo część tekstu, a nawet niektóre komentarze są pisane w jakimś dziwnym zakręceniu językowym. Sprawdź Łucjo, zauważyłam to niedawno.
OdpowiedzUsuńBasiu! Bardzo dziękuję za tę informację. W ostatnim czasie na blogu bywam sporadycznie i dlatego nic nie zauważyłam. W najnowszym poście wspomniałam o tym fakcie. Jak na razie nikt nic nie napisał. A co do Opactwa w Tyńcu? Jest to jedno z najważniejszych miejsc sakralnych i historycznych w Polsce.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Lusiu, wspaniały wpis, chociaż często się mówi o tym opactwie, pierwszy raz widzę tak obszerną relację z Tyńca. Bardzo ciekawe miejsce i pięknie przez Ciebie pokazane zarówno budynki jak i pejzaż przepiękne a widok urwiska niesamowity. Przesyłam uściski i pozdrowienia!
OdpowiedzUsuńElu, bardzo lubię odwiedzać takie miejsca, tym bardziej, że Opactwo Benedyktynów w Tyńcu to najstarszy istniejący klasztor w Polsce. Został ufundowany około 1044 roku na wapiennym wzgórzu nad Wisłą. Położony w południowo-zachodnim Krakowie, zespół klasztorny z kościołem św. Piotra i Pawła jest ważnym ośrodkiem duchowym, historycznym i turystycznym. O tak. Jest malowniczo położone nad Wisłą, na stromym wapiennym wzgórzu.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)