Dostrzegać swoje błędy - to inteligencja.
Przyznawać się do nich - to pokora.
Więcej ich nie popełniać - to mądrość.
(Thomas Edison)
We wrześniu odwiedziłam malowniczą wieś Szymbark, położoną na obszarze Kaszubskiego Parku Krajobrazowego, w sercu Szwajcarii Kaszubskiej... Miejscowość słynie z licznych atrakcji, w tym popularnego Centrum Edukacji i Promocji Regionu (CPER)... To wyjątkowe miejsce, które łączy elementy skansenu, muzeum i parku rozrywki... Centrum zostało otwarte w 2004 roku a jego twórcą i pomysłodawcą był Daniel Czapiewski, właściciel firmy DANMAR, zajmującej się budową domów drewnianych...
Celem Centrum zajmującym obecnie około 5 ha jest gromadzenie i ochrona przed zapomnieniem miejscowego rzemiosła związanego z przerobem drewna, narzędzi, sprzętu domowego, obiektów związanych z historią Polski i Kaszub...
Już po przekroczeniu bramy, to miejsce absolutnie mnie oczarowało... Na całym terenie jest mnóstwo zieleni i kwitnących kwiatów... Spacerując po tym terenie odniosłam wrażenie, że prezentowane tutaj obiekty znajdują się w ogromnym parku... W Szymbarku byłam w ostatni dzień września i mimo panującej już jesieni, kwiaty wspaniale kwitły i dekorowały całą przestrzeń...
W szymbarskim centrum znajduje się najdłuższa deska na świecie, która powstała z jednego pnia imponującej 120 -letniej daglezji, rosnącej w kaszubskich lasach... Przemiana daglezji w rekordową deskę wymagała precyzyjnej pracy i trwała 9 dni...Największym wyzwanie okazał się jednak transport... Najdłuższa deska świata ma długość - 46, 53 cm... Została wpisana do Księgi Rekordów Guinnessa...
Wśród wielu obiektów ogromne wrażenie wywołuje Dom Sybiraka... Ma on prawdopodobnie 240 lat i został podarowany przez Kaszubów zamieszkujących Syberię... Został rozebrany i spod Irkucka przywieziony do Szymbarku i tutaj został złożony... Każdego roku 17 września, w rocznicę agresji sowieckiej na Polskę, sybiracy z całego świata spotykają się w Gdańsku i Szymbarku na Kaszubach...
Słowa nie są w stanie wyrazić atmosfery tego domu, każdy powinien go zobaczyć na własne oczy i pochylić się nad ciężkim losem naszych rodaków, deportowanych w głąb Imperium Rosyjskiego, a później Związku Radzieckiego...
Syberia stała się miejscem kaźni, kary i wygnania ale dla wielu zesłańców była miejscem przetrwania, budowania nowego życia... Surowe warunki klimatyczne oraz słabe zaludnienie czyniły Syberię naturalnym więzieniem...
Tuż obok znajduje się model sowieckiego łagru, który powstał według schematu narysowanego przez grupę Borowiczan, powojennych zesłańców AK...
Po wyjściu z domu Sybiraka skierowałam swe kroki do Modelu Rampy Załadowczej z oryginalnym parowozem i doczepionymi wagonami typowego składu zsyłkowego na Syberię... Ludzie byli stłoczeni w towarowych wagonach (wagon bydlęcy), w których zamontowano prycze i żelazne piecyki... W podłodze znajdowała się dziura pełniąca funkcję toalety... Transporty trwały wiele tygodni...
Tu w Szymbarku jest też pomnik Niedźwiedzia Wojtka, który stał się polskim żołnierzem... Wojtek był rocznym, syryjskim niedźwiedziem brunatnym adoptowanym w 1942 roku przez żołnierzy dowodzonych przez gen. Władysława Andersa... Wojtek jadał z żołnierzami i spał z nimi w namiocie... Kiedy urósł dostał własną sypialnię... Przeszedł on cały szlak bojowy: z Iranu przez Irak, Syrie, Palestynę, Egipt do Włoch, a po demobilizacji do Wielkiej Brytanii... Trafił do edynburskiego ogrodu zoologicznego, gdzie był odwiedzany przez kolegów z kampanii... W szkockim zoo spędził 16 lat... Zamarł w 1963 roku...
Po upadku powstania listopadowego w 1831 roku, przedstawiciele Wielkiej Emigracji znaleźli schronienie w Adampolu nieopodal Stambułu w Turcji... Jeden z domów Powstańca Polskiego został otwarty w 2010 w Szymbarku...
Kościółek p.w. świętego Rafała... Po wybuchu powstania styczniowego, Kalinowski przyłączył się do walczących, choć zdawał sobie sprawę, że przedsięwzięcie nie ma szans na powodzenie... Został ministrem wojny rządu powstańczego na Litwie... Po aresztowaniu w 1864 roku został skazany na karę śmierci... Karę tę zamieniono ostatecznie na 10 lat ciężkich robót w warzelni na Syberii, a później na zesłanie... Na mocy amnestii został zwolniony i opuszczenie Syberii w 1870 roku...
W kościółku znajduje się wiele cennych przedmiotów czy niemal relikwii... Widzimy tu m.in. resztki drutu i belka z ogrodzenia łagrów Kołymy, które były uważane za najcięższe obozy w ZSRR... Te obozy stały się przekleństwem dla kilkuset tysięcy ludzi... Są też ławki z Sanktuarium Matki Bożej Królowej Kaszub z Sianowa, ściana prezbiterium zbudowana jest z drewnianych elementów XVIII-wiecznego domu Sybiraka, belki z klasztoru z Jasnej Góry...Jest kamień z pierwszego ołtarza romańskiego z archikatedry w Gnieźnie, kamień z pierwszej archikatedry na Wawelu, kamień z Giewontu....
Dwór Polski z Salino, to replika 300 - letniego dworku położonego w okolicach Wejherowa...Nazywany dworem polskim chociaż tereny na których został zbudowany należały do Polski tylko przez 27 lat od 1630 - 1657 roku... Ma on konstrukcję ryglową... Pokryty jest mansardowym dachem...
Architektura budynku nawiązuje do kaszubskiego stylu i doskonale harmonizuje z otoczeniem... To tradycyjnie konstrukcja szachulcowa, wznoszona na planie prostokąta, z dachem dwuspadowym... Cechuje go podmurówka... Okna i drzwi są w kolorze niebieskim... Na jednej ze ścian napis: Jednak i Kaszub kochać nie przestanę. Bom Kaszubą rodem - Kaszubą zostanę.
Właściciel firmy wpadł na pomysł sprowadzenia domu trapera z Kanady... Drewniana chata została zbudowana przez pradziadów Edda Chippiora - Mariana i Augusta Szczypiorów z Sierakowic, którzy do Kanady wyjechali w 1858 roku i osiedlili się w prowincji Ontario... Domy uprzednio rozebrane i oczyszczone z grzybów, owadów i drobnoustrojów, złożono do kontenerów i przetransportowano do Polski...
Na terenie Centrum znajduje się pełnowymiarowy dom ustawiony do góry nogami... To spora atrakcja turystyczna, która przyciąga rzesze ludzi... Został zbudowany w 2006 roku... Jego unikalność polega na tym, że cała budowa została postawiona na dachu, a wnętrze odwrócone jest o 180°... Wchodząc do środka, mam wrażenie, jakby świat nagle stanął na głowie...
Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...




































That place is truly enchanting. Thanks for the wonderful photos.
OdpowiedzUsuńThank you very much, Matti:)
UsuńReally great looking place. The hotel is amazing. That upside down house is interesting.
OdpowiedzUsuńThank, Sami:)
UsuńWykonałaś piękne, totalnie baśniowe zdjęcia. No genialne kadry. Cudownie tam, ja bardzo lubię takie miejsca. Historia niedźwiedzia Wojtka jest wzruszająca, kochany Wojtek. 🥰 Nie dziwne sie wcale, że to miejsce Cię oczarowało. Sama tym postem czarujesz Łucjo. Posyłam najserdeczniejsze pozdrowienia i życzenia. 💓🤗
OdpowiedzUsuńAgusiu! Bardzo dziękuję za tak wiele miłych, ciepłych słów.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Mój ulubiony miś (imiennik mojego męża ♥️). Fajne miejsce, takie turystyczne.
OdpowiedzUsuńO, pięknie na imię ma Twój mąż. Wojciech to staropolskie imię męskie pochodzenia słowiańskiego, oznaczające "tego, który cieszy się z bycia wojownikiem.
UsuńPozdrawiam:)
A beautiful place to visit ! Love the little woodhouses ! And the flowers !
OdpowiedzUsuńHave a shinny day !
Anna
Thanks, Anna:)
UsuńNo doubt a wonderfully interesting place to visit, set off by all those hydrangeas blooming profusely. It was worth the visit just to see them. Best wishes - David
OdpowiedzUsuńThank you very much, David:)
UsuńTo miejsce jest niesamowite. Zgromadzenie tylu historycznych obiektów wymagało wysiłku i byłoby nam nieznane. Ja byłam tam kilka, a może nawet kilkanaście lat temu. Zieleń nie była tak piękna i rozrośnięta jak na Twoich zdjęciach. Może warto tam pojechać znowu. I jeszcze jedno. Ja oprócz wymienionych przez Ciebie miejsc, byłam jeszcze w partyzanckim bunkrze. Wchodziło się do niego długim, umocnionym belkami korytarzem. Siadaliśmy w środku, gasili światła i puszczali nagranie, symulację nalotu. Wrażenie , że aż skóra cierpła, a wiedzieliśmy, że to nie była rzeczywistość.
OdpowiedzUsuńElu! Ja też byłam w tym bunkrze i w innych miejscach. jak zauważyłaś mój post i tak jest bardzo długi, więc nie wszystko prezentowałam.
UsuńPozdrawiam:)
Byłem tam kilkanaście lat temu i do dzisiaj nie potrafię się ustosunkować do tego miejsca. Z jednej strony pięknie położone i atrakcyjne turystycznie - dom do góry nogami czy najdłuższa deska. Z drugiej zaś strony miejsce wymagające pewnego wyciszenia i refleksji nad naszą trudną historią i cierpieniem ludzi. Na pewno warto się tam wybrać. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńRozumiem, że miałeś dylemat. Jak z pewnością zauważyłeś jak postawiłam w pierwszej kolejności na przepiękną przyrodę, kwiaty. Na szczęście byłam tam w ciągu tygodnia więc ludzi było jak na lekarstwo. Podobno w weekendy jest szał.
UsuńPozdrawiam serdecznie:)
Very beautiful flowers.
OdpowiedzUsuńThanks, Anne:)
UsuńWitam.
OdpowiedzUsuńCiekawe miejsce. Lubię zwiedzać takie miejsca, bo uczą historii i można poczuć energię poprzednich pokoleń.
Pozdrawiam - Małgorzata N.
Ciekawe miejsce warte odwiedzenia.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
A richly layered journey through Szymbark, where beauty, memory, and history intertwine to preserve both the charm of Kashubian culture and the weight of its past.
OdpowiedzUsuńThank you very much:)
UsuńOglądałam Centrum osobiście w sierpniu ubiegłego roku, ale jeszcze nie doczekało się osobnego wpisu. Na mnie też to zgromadzenie historii kaszubskiej, by uchronić ją od zapomnienia zrobiło ogromne wrażenie. No i piwo mają dobre. Dzięki Lusia za przypominający spacer. Pięknych kwietniowych dni:)))
OdpowiedzUsuńUsiu!
UsuńPrzypuszczałam, że byłaś w Szymbarku. Ty jesteś taka systematyczna. Zastanawiałam się dlaczego nie było jeszcze postu. Ja też jako souveniry kupiłam piwo. Według mnie malinowe jest najlepsze.
Serdecznie pozdrawiam:)
Lucia, I didn't know there was a Kashubian Switzerland in Poland. It's beautiful when exhibits are located in a park. It's interesting that the home of the wanderers was transported from Siberia to Poland, and now people, their descendants, meet there. You told the story of the bear from Syria. What an amazing story; who would have thought a bear would live with people like this?
OdpowiedzUsuńDear Nadezda!
UsuńThese are strange, incredible human stories. The bear's story is extraordinary.
Such an interesting post and your photographs accompany it so well.
OdpowiedzUsuńAll the best Jan
Dear Jan!
UsuńThank you very much:)
Jak wiele polski naród musiał wycierpieć...
OdpowiedzUsuńHistoria Polski to pasmo wielu trudnych doświadczeń, które znacząco wpłynęły na losy narodu. Do najważniejszych cierpień i wyzwań z poprzednich wieków należą: Rozbiory i utrata suwerenności, zsyłki na Sybir!!!!
UsuńPozdrawiam serdecznie:)
Ciekawe miejsce. Warte odwiedzenia.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)*
Bardzo ciekawe i warte odwiedzenia.
UsuńPozdrawiam:)
Twój wpis spowodował, że muszę wrócić do Szymbarku. Byłam raz na jakimś służbowym wyjeździe integracyjnym, na którym tak źle się czułam, że zupełnie nie skorzystałam z możliwości poznawczych. Jedynie zdjęcia domku do góry nogami przywiozłam i biesiady przy ognisku
OdpowiedzUsuńWiem jak to było na służbowych wyjazdach integracyjnych. Mają na celu wzmocnienie relacji w zespole, poprawę komunikacji, motywację pracowników oraz budowanie pozytywnej atmosfery pracy. A jak się często kończą? też ich bardzo nie lubiłam.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Witaj Łucjo. Bardzo ciekawe miejsce i co krok to kawał Polskiej historii. Dobrze , że są takie miejsca , żebyśmy pamiętali. Oczywiście jak zawsze świetlny cytat . Bardzo mądra ta myśl pana Edisona, Trzy wersy a jaka głębia. Pozdrawiam serdecznie:))
OdpowiedzUsuńTeniu, też mi się podobał zamieszczony cytat.
UsuńPozdrawiam serdecznie:)
Lubię takie miejsca...
OdpowiedzUsuńMożna się wiele z nich nauczyć...
Fajnie, że Wojtek znalazł w Szymbarku swą przystań. To taka ciekawa historia, a tak mało o niej się mówi.
O Sybirakach dużo czytałam...
Niektórzy ludzie mieli naprawdę ciężkie życie...
Pozdrawiam Łucjo cieplutko😊
Znałam wcześniej niesamowitą historię Wojtka. To syryjski niedźwiedź brunatny adoptowany przez żołnierzy 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii w 2 Korpusie Polskim gen. Andersa. Przeszedł szlak bojowy z Iranu przez Irak, Syrię, Palestynę, Egipt do Włoch, oficjalnie służąc jako kapral i pomagając w noszeniu ciężkiej amunicji pod Monte Cassino.
UsuńPozdrawiam serdecznie:)
Todo maravilloso, me ha encantado. Abrazos.
OdpowiedzUsuńThanks, Teresa:)
UsuńSzymbark rozsławił dom do góry nogami, a jak się okazuje ta miejscowość ma dużo więcej do zaoferowania i warta jest poznania!
OdpowiedzUsuńPiękna fotorelacja Łucjo i garść wiedzy, jak zawsze :-)
Pozdrawiam ciepło i życzę pięknej niedzieli...
Anita
Anitko! Uważam, że warto odwiedzić Szymbark, bo to miejsce ma sporo do zaoferowania.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Piękne miasto, a ileż atrakcji. Miałaś co zwiedzać.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Warto odwiedzić to miejsce. Tutaj milo spędziłam czas.
UsuńPozdrawiam:)
Dzięki Tobie wiem już, że Szymbark to rzeczywiście magiczne miejsce, które łączy kaszubską przyrodę z trudną historią naszych rodaków. Dom Sybiraka, pociąg zsyłkowy, historia niedźwiedzia Wojtka przypominają, jak ważne jest pielęgnowanie pamięci o przeszłości.
OdpowiedzUsuńWspaniałe zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie:-)
Wiem, że Szymbark na Kaszubach i ten w Małopolsce są miejscami wartymi zobaczenia.
UsuńSerdeczności przesyłam:)
Ależ Ty fantastyczne miejsca wyszukujesz! Brawo! 😘
OdpowiedzUsuńTeż jestem oczarowana tym miejscem. Nie dość że pięknie, to jeszcze całe pokłady historii. O Wojtku uczą się dzieci już w drugiej albo trzeciej klasie szkoły podstawowej, dlatego chyba znają go wszyscy. Wagony wywożące ludzi na Syberię od razu przypomniały mi o książkach Anny Rybakiewicz "Przez trudy do gwiazd" i Sylwii Kubik "Sybiraczka". Dziękuję Lusiu za przybliżenie tego fantastycznego miejsca:)
OdpowiedzUsuńLusiu niesamowita sprawa z tym centrum, mnie Szymbark kojarzył sie jedynie z domem odwróconym do góry nogami natomiast nic nie słyszałam o pozostałych tak ciekawych budynkach. To wspaniała i bardzo potrzebna lekcja poglądowa polskiej historii, mówiąca o ważnych momentach w dziejach naszego narodu. Serdecznie pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń