Moja lista blogów

poniedziałek, 12 lipca 2021

Spacer po sielskiej, kieleckiej wsi - Tokarnia








Niektórzy ludzie żyją w świecie pełnym goryczy, złości i nienawiści.

A niektórzy ludzie żyją w świecie pełnym przyjaźni, wrażliwości i miłości.

O dziwo,  to ten sam świat!

(Jose N. Harris)







Jak zapewne pamiętacie już wielokrotnie deklarowałam swoją miłość do wiejskiej architektury drewnianej... Uwielbiam odwiedzać skanseny i spacery ścieżkami, które prowadzą wśród starych chałup, zagród, wiatraków, dzwonnic, kościółków... W takim wyjątkowym miejscu zawsze wyczuwam, niepowtarzalny klimat dawnych, minionych lat... Tam zawsze czuję się wspaniale i mogłabym spędzać długie godziny...

Był piękny, czerwcowy dzień... Postanowiliśmy odświeżyć wspomnienia i odwiedzić Muzeum Wsi Kieleckiej - Park Etnograficzny w Tokarni... Po przyjeździe na parking, pogoda momentalnie popsuła się i zaczęły nadciągać czarne chmury, w oddali było widać błyskawice i było słychać grzmoty... Postanowiliśmy zaryzykować i kupiliśmy bilety do skansenu... Po chwili zaczęło padać... Pomimo deszczu, zaczynamy zwiedzanie od domów lekarza i aptekarza, później poszliśmy do uroczego modrzewiowego kościółka...

* Skansen w Tokarni *









Prawdziwą perełką w skansenie jest kościół p.w. Matki Bożej Pocieszenia  o konstrukcji zrębowej  zbudowany w 1763 roku... Stał na cmentarzu w Rogowie ponad dwieście lat... Nadszarpnięty zębem czasu został rozebrany i przewieziony do tutejszego skansenu w 1996 roku... Wyposażenie świątyni jest w stylu rokoko i pochodzi głównie z XVIII wieku... Na uwagę zasługują bogate polichromie i rokokowe ołtarze boczne... Tym razem nie mam możliwości wejścia do środka... Wnętrze oglądam zza kraty... Muszę przyznać, że nie kryłam rozczarowania, tym bardziej, że za bilet wstępu do skansenu trzeba zapłacić 16 zł...








Skansen w Tokarni zajmuje ogromny teren... Jego powierzchnia to  65 ha... Cały obszar podzielono na sześć sektorów: małomiasteczkowy, wyżynny, dworsko-folwarczny,  świętokrzyski, lessowy i nadwiślański... Skansen  przenosi nas w czasie o co najmniej 100 lat... Zaglądamy do do wiejskich zagród, chat, by zobaczyć  dawne maszyny rolnicze, sprzęty gospodarstwa domowego, meble, stroje, sztukę ludową... W sektorze małomiasteczkowym oglądamy chałupę z Daleszyc, w której odtworzono dawny warsztat szewski, który nie zajmował specjalnego pomieszczenia... Ciut dalej jest dom z Ćmielowa, w tym z Wąchocka urządzono sklepik z lat 30 - tych XX wieku... Spacerując podziwiam piękne, drewniane chaty... Dopełnieniem architektury drewnianej jest również wspaniała przyroda i tradycyjne, przydomowe ogródki, które otaczają poszczególne chałupy...










W każdym, dawnym miasteczku był zakład fotograficzny... Tutaj też możemy zobaczyć taki zakład fotograficzny z okresu międzywojennego... Uwagę zwraca atelier i mała ciemnia... Z wyposażenia mamy: statyw drewniany z aparatem mieszkowym, taboret obrotowy, pulpit retuszerski i wiele innych przyborów fotograficznych... Po drugiej stronie zakładu fotograficznego znajduje się wnętrze mieszkalne dla fotografa...








Mam wielką słabość do wiatraków... Są dla mnie romantycznym symbolem dawnej, pracowitej wsi... Jest ich coraz mniej, dlatego znajduję szczególne upodobanie w ich oglądaniu, bo to niezwykle malowniczy akcent w krajobrazie... Tych unikatowych zabytków w skali kraju faktycznie pozostało niewiele... Najczęściej mogę zobaczyć je w skansenach... W tutejszym skansenie znajdują się cztery wiatraki różnego typu... Jest wiatrak rolkowy z Grzmucina udostępniony do zwiedzania... Wykonany został w 1921 roku... Kolejny wiatrak jest typu holenderskiego i pochodzi z Pacanowa, zbudowany w latach 1917 -1919... Najstarszy  obiekt pochodzi z Dębna i został zbudowany w 1880 roku... Czwarty młyn  wietrzny, typu "koźlak" zbudowany w 1861 roku i pochodzi z Krzyżanówki... 










W rozległym sektorze świętokrzyskim oprócz najstarszego wiatraka na Kielecczyźnie są dziewiętnastowieczne, drewniane chałupy kryte strzechą, zagrody, zrębowe stodoły, przydomowe ogródki z irysami, przetacznikiem i wszędobylska wyka ptasia czepiąca się do innych roślin... Dawna świętokrzyska wioska naprawdę urzeka swoim pięknem... Przysiadłam na stopniu chaty i przeniosłam się w czasie, zapomniałam czym jest pośpiech, oderwałam się od rzeczywistości... Spędziłam czas blisko natury i jednocześnie dowiedziałam się jak żyli ludzie na Kielecczyźnie...








Mam ogromną słabość do kapliczek na obszarach wiejskich bowiem są świadkami historii, wiary i dziedzictwa kulturowego... Często są świadkami  wiejskich dróg... Tutaj też stoi piękna kapliczka z Dębna... Jej powstanie datowane jest na okres międzywojenny... Posiada ściany o konstrukcji zrębowej, dach kryty gontem oraz trójbocznie zamkniętą absydę... We wnętrzu ołtarz z przedstawieniem Matki Boskiej Niepokalanej...







Muzeum Wsi Kieleckiej w "ośmioraku" z Rudy Pilczyckiej z 1914 roku urządziło pokoje gościnne... Wybudowany został jako chata folwarczna dla ośmiu rodzin, stąd jego nazwa ośmorak... Urządzono w nim siedem dużych, komfortowo wyposażonych pokoi z kominkiem, drewnianym umeblowaniem, dużą łazienką z kabiną prysznicową... Jedzenie można zamówić w  karczmie  na terenie skansenu... Samochód można zostawić przed ośmiorakiem za dodatkową niewielką opłatę... Domyślam się, że spanie w skansenie jest ciekawym przeżyciem







Mogłabym godzinami spacerować wśród starych, drewnianych chat, starych drzew, wąchać kwiaty bzu, podjadać dojrzałe czereśnie i wyobrażać sobie, że jestem mieszkanką dziewiętnastowiecznej wsi... Niestety, mój czas powoli się kończy...  Zostało jeszcze jedno miejsce warte zobaczenia, jest nim  dwór z Suchedniowa... O nim w kolejnym poście...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...

Serdecznie wszystkich pozdrawiam...

35 komentarzy:

  1. Lubię takie miejsca, gdzie czas się zatrzymał. Chciałabym móc się przenieść na chwilę do czasów, gdy żyli tam ludzie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Do Tokarni wybieram się już hohoho... Może się uda w te wakacje zajechać tam w końcu, widoki zachwycają.
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A beautiful place to visit ! Interesting too !
    Have a lovely and shinny week !
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam :) Bardzo pozytywne miejsce. Bardzo mi się podobało <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o tym skansenie. Najbardziej zaciekawił mnie zakład fotograficzny, nietypowy
    dla przeciętnego skansenu. Chętnie zobaczyłabym go na żywo.
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ...what a delight village, it's beautiful.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ziemia kielecka jest bogata w atrakcje turystyczne, dla mnie nieodległa i atrakcyjna. Skanseny też lubię, pochylam się nad wyposażeniem chat bo czasem przypominają przedmioty z dzieciństwa a to zawsze przyjemne. W taką burzową i deszczową pogodę wiele lat temu zwiedzałam skansen w Kolbuszowej na Podkarpaciu i też mi to nie przeszkadzało mimo przemoczonych butów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również mogłabym godzinami spacerować w takich miejscach:)))wspaniały spacer:)))bardzo moje klimaty:)))Dziękuję i serdecznie pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jestem niedzisiejsza i z tego też względu miejsca takie jak to pokazane dzisiaj przez Ciebie darzę ogromnym uczuciem. Możliwość odbycia podróży w czasie, jak chociażby dzięki wizycie w skansenie to świetny sposób na oderwanie się od rzeczywistości. Czasami mam wrażenie, że w wielu sytuacjach jakie "oferują" nam obecne czasy nie umiem się odnaleźć i dostosować. Za to oczyma wyobraźni widzę siebie w pokazanej na zdjęciach izbie, ze starym aparatem w ręku - bo podejrzewam, że nawet żyjąc w dawnych czasach lubiłabym robienie zdjęć :).
    Przesyłam moc przeserdecznych pozdrowień.

    OdpowiedzUsuń
  10. My też chętnie zwiedzamy skanseny. W tym byliśmy bardzo dawno temu a na zdjęciach widać nowe eksponaty, miejsce jest urocze i bardzo zadbane. Fajnie , że przypomniałaś je w dzisiejszym poście i być może znowu się tam wybierzemy. Pozdrawiam serdecznie ☺

    OdpowiedzUsuń
  11. Me has trasladado, por un momento, al país de los sueños y eso tan sólo, a través de tus bellas imágenes.

    Has tomado muy buenas fotografías.

    Besos

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie pokazałaś dawną wieś kielecką. Mam szczególny sentyment do kieleckiej ziemi, to miejsce urodzenia mojej Mamy.
    W skansenie bardzo ładny kościółek, a fotograficzne atelier jest miejscem wyjątkowym, bo w żadnym skansenie go nie spotkałam.
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. W Tokarni bylam chyba dwa lata temu. Przy okazji wyjazdow staram sie odwiedzic jakis skansen. Tez lubie takie miejsca. Zastanawiam sie, czy to tesknota za tamtym dawnym , prostym zyciem, ktorego wlasciwie nie znam, jedynie z ksiazek.Czy tamten swiat byl lepszy? Jest w nas ta nostalgia, ale czy slusznie jest za czym tesknic, owszem bylo spokojniej, wolniej, ale praca trudna. Tak wlasciwie to mozemy sobie zafundowac to wszystko, wystarczy wylaczyc sie z obecnego wyscigu, pogoni, zapomiec o telewizorze, internecie, telefonach, autach itd. Proste zdrowe jedzenie, kto ma ze swojego ogrodka itd itd, ale czy chcemy, czy potrafimy. Bylibysmy troche dziwakami w obecnym swiecie, ale Mormoni tak chyba zyja,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam za "polskie litery". Pisałam wczoraj z telefonu i polskie znaki mi nie wchodziły.

      Usuń
  14. Interesting rural museum and a beautiful church

    OdpowiedzUsuń
  15. you have a good knowledge of Cricket you Can play daily online ,live cricket games,
    cricket online games, best cricket games, play cricket online, cricket game online at best cricket games app for android phones to win real
    cash and amount to instant approve in your bank or Paytm wallet.
    cricket game online

    OdpowiedzUsuń
  16. I ja bardzo lubię skanseny. Tak jak Ty spaceruję i chłonę ten miniony klimat próbując wczuć się w tamto życie. Często zastanawiam się na wręcz przepaścią współczesności do tamtych czasów. Dawniej mimo braku maszyn, ciężko pracując ludzie potrafili dysponować czasem. Znajdowali czas na pasje, rozrywkę, spotkania towarzyskie... zwyczajne posiedzenie na ławeczce z sąsiadem... Współcześnie, czas rządzi nami, ciągle w biegu, ciągle w zwyczajnym już - niedoczasie. Po mimo maszyn, postępu... Wprost proporcjonalnie do wzrostu maszyn i postępu, maleje wartość człowieka - to jest moje spostrzeżenie i powód tego ludzkiego niedoczasu. Ludzie muszą konkurować z maszynami, obecnie z komputerami. Mamy być biologicznymi maszynami i działać na okrągło jak maszyny, które tworzymy. Skanseny i przedmioty w nich nie tylko są pamiątką dawnej epoki ale chyba epoki, w której byliśmy ludźmi, istotami żyjącymi, pracującymi ale i odpoczywającymi. Wyślę, może ktoś prócz Ciebie przeczyta i zastanowi się? :))))) Przepraszam... poniosło mnie... ale to tak wycieczka do pięknego miejsca :)))) Dziękuję Ci bardzo. Bądź zdrowa!

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniałe miejsce, także uwielbiam skanseny gdzie czas się zatrzymał.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam serdecznie ♡
    Cudowne miejsce. Uwielbiam skanseny. Sama mogłabym spacerować po nich godzinami :) Cudownie czułam się przeglądając zdjęcia. Tak jakbym tam była! Piękna fotorelacja :)
    Pozdrawiam cieplutko ♡

    OdpowiedzUsuń
  19. A fascinating glimpse into the past. Religion seemed to dominate every aspect of life back then.

    OdpowiedzUsuń
  20. The old cameras are really great. Thanks for the great photos. Have a nice evening.

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam skanseny, ale w tym jeszcze nie byłam. Jest przepiękny.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Łucjo, ja też uwielbiam stare drewniane domy, wiatraki, kapliczki i to wszystko, co pokazujesz w tym poście! Dlatego z wielką przyjemnością razem z Tobą spacerowałam po tym pięknym miejscu, pełnym pamiątek z przeszłości, gdzie czas się zatrzymał i nikt nigdzie się nie spieszy...
    Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  23. Łucjo droga, znam Twoje zamiłowanie do skansenów i również je podzielam, a w Tokarni jeszcze nie byłam. Mozna powiedzieć, ze wszędzie na wsi żyło się ciężko i warunki były podobne, ale kazdy skansen jest trochę inny, więc dziękuję Ci za spacer po tym urokliwym miejscu.
    Moc serdeczności łączę.:))

    OdpowiedzUsuń
  24. Też lubię wiatraki i zwiedzanie skansenów. W naszym mieście dawniej były wiatraki . Dziś na pamiątkę jedna z restauracji jest w kształcie wiatraka naturalnych rozmiarów z skrzydłami poruszanymi wiatrem. Dziękuję za wycieczkę i pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Byłam w Tokarni przed laty. Teraz wraz z Tobą chętnie jeszcze raz przeszłam się. Wspominam odwiedzaną rodzinę mieszkającą w podobnej chacie. Dwuizbowa drewniana z małymi okienkami i obowiązkowo zastawionymi pelargoniami. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  26. Byłam tam kilkanaście lat temu, ale zdjęcia mam dużo gorsze, bo dopiero zaczynałam focenie. Jakoś mi się wydaje, że wówczas było tam mniej malowniczo. Najbardziej pamiętam wiatrak, kozę i miedzianą wannę. No i niestety kobitkę, która się przewróciła wchodząc do jednego z domostw, bo nie zauważyła, że taki niski pułap.

    OdpowiedzUsuń
  27. Idyllic village and a beautiful church. Lovely views.

    OdpowiedzUsuń
  28. Siempre maravillosos tus reportajes. La iglesia me encantó. Besos.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nigdy tam nie byłam a tak lubię zwiedzać skanseny ! Na jednym ze zdjęć wypatrzyłam drewniany domek z gankiem, prawie taki sam miała moja babcia...i już i się łezka w oku zakręciła...!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Wiele z tych rzeczy jeszcze pamiętam.

    OdpowiedzUsuń
  31. Doskonale pamiętam tą aptekę, i młyn, i kościół, i jeszcze niektóre chaty...

    OdpowiedzUsuń

Jeśli rozpoznasz siebie na zdjęciach i nie chcesz być na tym blogu, proszę poinformuj mnie o tym.
Ja bardzo szybko usunę te zdjęcia..

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...