wtorek, 10 lipca 2018

Pałac w Nakle Śląskim







Im więcej wiesz,
tym więcej pozostaje do poznania
i wciąż tego przybywa.

(Francis Scott Fitzgerald)









Na  mojej Liście zamków i pałaców, które do tej pory poznałam znalazł się   pałac górnośląskiego rodu Henckel von Donnersmarcków... Znajduje się w Nakle Śląskim, niewielkiej miejscowości  pobliżu Tarnowskich Gór...  Wokół pałacu rozciąga się park ze starodrzewem, otoczony kamiennym murem z bramami... Jedna z nich znajduje się tuż przy drodze krajowej Nr 78... W 1695 roku Nakło kupuje rodzina Donnersmarcków... Z czasem Donnersmarckowie osiągają pozycję jednego z najzamożniejszych i najbardziej znaczących rodów, wpierw w państwie pruskim a później cesarstwie niemieckim... W 1845 roku właścicielem Nakła Śląskiego zostaje Hugo  Henckel von Donnersmarck, jeden z najbogatszych ludzi swej epoki... W jedenaście lat później zbudował pałac z przeznaczeniem na letnią rezydencję... Obecny kształt budowla zawdzięcza jego synowi Łazarzowi IV, który rezydował w niej na stale...

Jest to budowla dwukondygnacyjna w stylu angielskiego neogotyku... Fasadę południową zdobią schodkowe szczyty i lukarny z daszkami namiotowymi...  Dostawiona  wieża  wieloboczna, nawiązuje kształtem do wzorów romańskich...  Pod wieżą znajduje się kaplica pałacowa... Nad wejściem od strony północno - zachodniej kartusz herbowy oraz narożny ryzalit z hełmem ostrosłupowym... Ta neogotycka budowla sprawia wrażenie lekkości  a gdyby tak została solidnie wyremontowana, odmalowana byłaby wyjątkowo piękna...

Pałac  pozostał własnością von Donnersmarcków aż do czasów drugiej wojny światowej... Po klęsce III Rzeszy utracili całkowicie śląską  fortunę...  Pałac miał wielkie szczęście bowiem ominęła go zawierucha wojenna  i już w 1945 roku urządzono w nim szkołę rolniczą... W 2010 roku obiekt noszący ogromne oznaki upływającego czasu, poddano gruntownej rewitalizacji... W zabytkowych murach obecnie działa Centrum Kultury Śląskiej...








Jak zwykle trochę historii... Najstarsze historyczne informacje o rodzie Henckel von Donnersmarck pochodzą z  1417 roku z soboru w Konstancji, gdzie trzej synowie protoplasty otrzymali herb od  króla Niemiec, Węgier, Chorwacji, Czech i Włoch  Zygmunta Luksemburskiego... Ród ten pochodził ze Spišskiego Štvrotoku (Spiskiego Czwartku) niem. Donnersmark... Jaka była przyczyna, że siedziba rodu została przeniesiona ze Spiszu na Śląsk? Otóż Łazarz I Starszy i Łazarz II Młodszy byli bankierami związanymi z dworem Habsburgów i udzielali mu pożyczek ponieważ uwikłano się w wojnę z Turkami Osmańskimi...

Habsburg, a dokładnie Ferdynand II nie mogąc zwrócić długów nadał Donnersmarckom szereg przywilejów oraz różne ziemie pod zastaw... I tak w ręce Hencklów dostały się m.in.ziemie  bogumińskie i bytomskie z Tarnowskimi Górami... To Górnemu Śląskowi  i jego przemysłowi zawdzięczają  swą potęgę...  Potomkowie Łazarza II podzielili dobra, dając początek dwom liniom: katolickiej (bytomsko-siemianowickiej) i protestanckiej (świerklańsko-tarnogórskiej)... Pałac w Nakle był siedzibą  katolickiej linii  Donnersmarcków...








niedziela, 8 lipca 2018

Bazylika Santa Maria Novella, Florencja







Po co wyjeżdżasz? Żeby moc powrócić. 
Żeby zobaczyć miejsca, które opuściłeś w nowych kolorach i nowymi oczami.
Ludzie także inaczej cię postrzegają.
Powrót do miejsca, z którego wyjechałeś,
to nie to samo co ciągłe przebywanie w tym samym miejscu.

(Terry Pratchett)








Florencja, podobnie jak wiele włoskich miast, pełna jest kościołów... Dla mnie  to prawdziwy raj ponieważ lubię odwiedzać miejsca sakralne...  Florencja, to miejsce narodzin włoskiego renesansu, w którym dzięki bogatym mecenasom sztuki, tworzyli słynni  artyści, najwięksi geniusze tego okresu... Tuż przy dworcu kolejowym Santa Maria Novella znajduje się plac i bazylika o takiej samej nazwie...
Na Placu  S.M.N. stoją dwa obeliski przyozdobione żółwiami z brązu, które  służyły jako punkty zwrotne podczas wyścigów konnych (na podobieństwo wyścigów z czasów rzymskich) organizowanych w tym miejscu do połowy XIX wieku...

Według mnie najpiękniejszym kościołem we Florencji jest Santa Maria Novella... Jego fasada daje złudzenie, że jest to budynek w stylu renesansowym, chociaż w rzeczywistości jest to jeden z najcenniejszych kościołów gotyckich w tym mieście...  Budowę rozpoczęło dwóch braci zakonu dominikanów w 1246 roku...  Na początku XV wieku bogaty kupiec florencki zlecił budowniczemu Leone Albertiemu zaprojektowanie nowej fasady ponieważ pozostawała w stanie surowym... Fasada zachwyca pięknem i została ozdobiona białym, różowym i zielonym  marmurem... Zdobią ją wyjątkowe woluty w kształcie litery - S, rozeta na środku, całe dzieło wieńczy szeroki, trójkątny tympanon ... Po prawej stronie fasady jest zegar słoneczny, po lewej - w postaci dwóch metalowych kół, przyrząd do wyznaczania współrzędnych równikowych... Warto  wstąpić do wnętrza choćby dla jednego fresku  (Trinitá)  Trójcy Świętej, Masaccio...








Wnętrze wydaje się przeogromne... To efekt osiągnięty  przez proporcjonalnie dużą nawę  główną i mniejsze nawy boczne... Wykorzystano tutaj również złudzenie optyczne głębi, osiągnięte dzięki lekkiej zbieżności filarów w kierunku ołtarza... Z łatwością ogarniam całą przestrzeń, sięgam dalej, do witraży za ołtarzem... Dzięki witrażom w absydzie całe, pełne harmonii wnętrze tonie w ciepłym świetle...
W środkowej części transeptu moja uwaga skupia się na  zwisającym, olbrzymim prawie sześciometrowym krucyfiksie  namalowanym w 1290 roku przez Giotto di Bondone... Przysiadam na jednej z ławek i zachwycam się pięknem tego wnętrza, bogactwem i jakością zgromadzonych tutaj arcydzieł z XIV i XV wieku, które dorównują we Florencji jedynie zbiorom Santa Croce...









W nawie północnej (bocznej) fresk Masaccia z 1427 roku - Trójca Święta... Kompozycja jest imponująca i innowacyjna, dzięki zastosowaniu perspektywy linearnej ( technika sprawiająca wrażenie głębi)... Masaccio w swej twórczości dążył do stworzenia na dwuwymiarowej płaszczyźnie iluzji  rzeczywistego, otwartego w głąb ściany pomieszczenia...  Dzięki beczkowatemu sklepieniu z kasetonowym sufitem, udało mu się uzyskać takie wrażenie...

Pośrodku, nad Chrystusem na krzyżu dominuje Bóg Ojciec, po bokach stoją Maria i święty Jan... Oboje w głębokiej zadumie rozważają boską tajemnicę... Poniżej dwie klęczące postaci to fundatorzy, głowy rodu Lenzich... W dolnej części fresku sarkofag ze szkieletem - umieszczony w perspektywie, namalowany w niszy, oraz inskrypcja zawierająca ostrzeżenie: "Byłem czym ty jesteś, ty będziesz czym ja jestem".







Najciekawsze dzieła zgromadzone są w kaplicach  przy  transepcie... Są tutaj freski Filippino Lippiego ze scenami  z życia świętego Filipa i świętego Jana Ewangelisty... W kaplicy Strozzich ściany zdobione są freskami Narda di Cione... W kaplicy  Giondich znajduje się drewniany krucyfiks Filippo Brunelleschi z 1415 roku... Uważa się, że jest to jedyne dzieło, wielkiego florenckiego architekta i rzeźbiarza wykonane w drewnie...




Prezbiterium  zawiera największe i najwspanialsze freski namalowane w XV wieku  przez Domenico Ghirlandaio przy współpracy jego uczniów... Obok wizerunków zleceniodawcy bankiera Giovanniego Tornabuoniego i jego żony,  sportretował wiele słynnych florenckich osobliwości swego czasu... Na ścianach i na stropie przedstawione są sceny chrztu i sceny z życia Matki Boskiej...

"Za jej radą wróciłam do Santa Maria Novella, parafialnego kościoła Gherardinich, i jej wspanialej  capella maggiore (głównej kaplicy), ufundowanej przez bogatą rodzinę  Tornabuonich. Ściany kaplicy są przyozdobione jedną z najbardziej poruszających plastycznych  "kronik" XV wieku: freskami przedstawiającymi sceny z życia Dziewicy Maryi  i Świętego Jana Chrzciciela namalowanymi przez Domenica Ghirlandaio (1149 - 1494)



Ten syn złotnika, którego przydomek pochodził od niezwykle kunsztownych girland (ghirlande) robionych przezeń dla kobiet i dziewcząt z miasta, szkicował wszystkich, którzy weszli do bottegi  jego ojca, wprawnie tworząc szybkimi ruchami każdą podobiznę. Wyrósł na płodnego malarza, który nigdy nie odrzucał zamówień - ponieważ, jak wyjaśniał, nie chciał, żeby ktoś wyszedł z jego pracowni rozczarowany.






Ghirlandaio największą sławę zdobył, malując freski tak szczegółowe i realistyczne, że wydają się być dziełami fotoreportera. Przedstawiają one sceny biblijne, ale umieszczone w realiach współczesnej Florencji, przepełnionej przez artystę złocistym światłem.  Ghirlandaio tak kochał swoje miasto, że za każdym razem gdy je opuszczał, uskarżał się na nostalgię, którą nazywał "chorobą Duomo". 



Na jego malowidłach strojni kupcy i obwieszeni klejnotami patrycjusze przechadzają się ubrani w aksamitne płaszcze i ozdobne kapelusze. Ich żony i córki - kobiety, które Lisa rozpoznałaby na pierwszy rzut oka - suną wzdłuż ścian w sięgających podłogi sukniach z kunsztownie wyszywanego brokatu, a ich głowy, ramiona, szyje i palce zdobią klejnoty. Każda nitka  i błyskotka  świadczą o   ich czci, cnocie i godności. 






Po ukończeniu   sławetnego cyklu fresków w Santa Maria Novella Ghirlandaio dodał inskrypcję: "W 1490 roku to przepiękne miasto, słynące z obfitości, potęgi i bogactwa, ze swych zwycięstw, ze swych sztuk i ze swych szlachetnych budowli cieszyło się wielki dobrobytem, zdrowiem i pokojem".  

(Mona Lisa -    Dianne Hales)






Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę pięknego, słonecznego tygodnia... 
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...












Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...