piątek, 21 czerwca 2013

Noc Świętojańska...

 
                      

     Ach, gwiezdna, wonna, Świętojańska,
     Ciemnozielona noc słowiańska.
     Niosą, nie lekko śmętnolice,
     Bogunki ciche - Wspomnieniece.
     W paprociach błyski lśnią księżyczne,
     Świecą fiolety fosforyczne.
     Na konwalijne nocne smętki
     Zapuszczam długie złote wędki.
     Niosą mnie lekko Wspomnienice,
     Zarzucę wędkę - ognik schwycę.
     Aż noc mnie w sieć gwiaździstą złowi...
     "Komu ja jadę? - Księżycowi".                     
      Julian Tuwim

Dzisiaj  mamy magiczną Noc Kupały, Noc Świętojańską... Czas wróżb, czarów, tajemniczych znaków, palenia sobótek, puszczania wianków na wodzie... To będzie wielkie misterium ognia i wody... W wielu polskich miastach organizowane są imprezy... Jako tradycjonalistka cieszę się, że wracamy do starej słowiańskiej tradycji... W moim rodzinnym domu zawsze świętowano w ten najpiękni8ejszą z Nocy... Noc Kupały to prasłowiańskie święto miłości, harmonii i równowagi... W tę najkrótszą noc zostaną przywołane pradawne obyczaje i obrzędy...

Tak jak przed wiekami pod rozgwieżdżonym niebem dziewczyny puszczą wianki na wodę, będzie się palić świece, ogniska i wszyscy będą się bawić, tańczyć, śpiewać przy dźwiękach starych instrumentów... Wyszłam na łąki aby pozbierać magicznych ziół i polnych kwiatów... Wśród nich nie mogło zabraknąć lubczyku, macierzanki, hyzopu,  rumianku, ziela dziurawca, które zawsze zakwita około 24 czerwca, w dzień narodzin Jana Chrzciciela... Dzisiaj żegnamy najpiękniejszą z pór roku Wiosnę, witamy Lato...




U mnie świętowanie będzie dopiero w sobotę wieczorem... Wianki są już przygotowane... Pływają w sadzawce... Wieczorem z płonącymi świecami zostaną puszczone na stawku... A my będziemy imprezować do samego rana pod wielką, rozłożystą sosną...


 Witam serdecznie nowych obserwatorów...
 Dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
 W Noc Kupały życzę dobrej zabawy i niezapomnianych wrażeń...
 Życzę również miłego weekendu...
 Dla Wszystkich  pozdrowienia zostawiam...
 

73 komentarze:

  1. beautiful bouquet! happy summer!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tex, my wreaths, bouquets look like?
      I have to correct them. I have a little time to come to the guests.
      Regards:)

      Usuń
  2. Nie dla mnie już Noc Kupały :)
    A na pewno już w takie upały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieczorem jest chłodno a od wody to nawet zimno...
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Lusi w magiczną Noc Świętojańską życzę Tobie wielu wspaniałych chwil.
    Również lubię polskie tradycje i słowiańskie wierzenia,cobyśmy zrobili bez nich?...
    Widzę, że lubczyk gości w Twojej kuchni,to również moja ulubiona przyprawa magiczna,a taka wydawać by się mogło niepozorna.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, w moim ziołowym ogródku rośnie wiele ziół...A gdy nie mam czasu aby pójść do ogrodu to mam jeszcze zioła na balkonie...
      A co do tradycji? to kocham je. Staram się wprowadzać i zapamiętywać.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Beautiful flowers! I think it is sad that it is midsummer already. I want much more warm sunny weather! Have a nice weekend, Lucia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Happy midsommer weekend darling...love Ria...x !!

    OdpowiedzUsuń
  6. Na Wianki w Krakowie wybieram się jutro.
    Trochę szkoda mi odchodzącej wiosny, bardzo lubię te porę roku.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu, ja też bardzo żałuję wiosny...
      Och, jak ten czas szybko biegnie.
      Chętnie bym pojechała. Mam spotkanie z Przyjaciółmi.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Wiesz, że rok czy dwa lata temu, umieściłam ten sam obraz, podpisany tym samym wierszem Tuwima?
    Gama kolorystyczna na Twoich zdjęciach jest taka , jaką lubię najbardziej:)
    Kwiaty polne, czyż nie są piękne?
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A toś mnie zaskoczyła? Czy to znowu telepatia?
      Lubię obrazy Henryka Siemiradzkiego. Może oglądałaś we Lwowie Teatr Wielki? Tam kurtyna jest właśnie prze niego namalowana. W Muzeum Narodowym w Sukiennicach w Krakowie jest ogromny obraz Pochodnie Nerona...
      Ewuś, zdjęcia z tego postu były wczoraj zrobione na mojej łące...
      Wszystkie zioła pochodzą z mojego ogródka ziołowego...
      Lubię nazrywać do glinianego wazonu polnych kwiatów. Przyrodę mam wtedy na wyciągnięcie ręki...
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Pewnie podobnie myślimy, mamy podobne upodobania. Zdarza się, jednak bardzo rzadko;) We Lwowie jeszcze nie byłam, ale wszystko przede mną:)
      Pa:)

      Usuń
  8. ...szkoda że człowiek zmęczony upałem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pawle, mam wrażenie, że trochę przesadzasz.
      Wczoraj o 17, 30 pojechałam do kawiarni na babskie spotkanie.
      Wróciłam dosyć późno. A dzisiaj mam u siebie w ogrodzie kolejne spotkanie...A, że jest ciepło? to przecież normalnie. Mamy LATO!
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. ...upał przez 24 godziny na dobę, w pracy, w autobusie, w domu. Może i trochę przesadzam ale dla mnie optymalna tempka to tak 25 stopni. Nie powiem że tak dosłownie leże i się pocę bo a to weka, a to jakieś drobne prace domowe jednak na spacer w tygodniu nie mam chęci i dopiero w weekendy nadrabiam...

      :))

      Usuń
  9. JanToni341.blogspot.com21 czerwca 2013 22:40

    To właśnie ta
    Świętojanka,
    bywa częstą
    stratą wianka.
    LAW

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jest prawda...Czas magi, czarów, miłości.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  10. Lusiu i dla Ciebie wszystkiego dobrego , baw się dobrze w tę cudną noc :)
    Uściski serdeczne Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty Iwonko? Masz ogród, pewnie też zrobisz spotkanie z Przyjaciółmi.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  11. Witaj lato :)) Podoba mi się ciepła Lucia.
    Życzę dobry weekend.
    pocałunek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Laura!
      Ty mieszkasz w kraju gdzie przez większą część roku jest bardzo gorąco...
      Zazdroszczę Ci tego słońca i ciepła.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  12. Ja uwielbiam lato, choć bez takich upałów.
    Pamiętam jak z babcią puszczałam wianki za komuny nad cuchnącym Nerem. Jednak samo zdarzenie było tak ekscytujące, że mówiąc delikatnie "zapachów" nie czułam. Na szczęście Ner już nie śmierdzi i podobno pojawiły się w nim pierwsze ryby, choć jego koryto bez ścieków zmniejszyło się dziesięciokrotnie.
    Perta przecudowna. Najbardziej podobają mi się zdjęcia, gdzie widać głębokość korytarza.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrzeć na zdjęcia wąwozu w Petrze, to nie to samo co przejść wąziutkim przejściem. Masz wrażenie, że pionowe ściany lada moment Cię ścisną...
      A co do robienia wianków a potem ich puszczania, też mam bardzo miłe wspomnienia...
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  13. Feliz fin de semana para ti. Besos.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ślicznie przywitałaś lato i oby ono było piękne. Nie koniecznie jednak muszą być takie upały jak obecnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gigo, mam nadzieję, ze będzie ciepłe i słoneczne...
      Synoptycy zapowiadają upalne...Czy to się sprawdzi?
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  15. Maravillosa entrada, espectacular como siempre!
    Te dejo un fuerte abrazo.

    (¯`'•.¸(♥)¸.•'´¯) Buen fin de Semana (¯`'•.¸(♥)¸.•'´¯)

    OdpowiedzUsuń
  16. Farewell Spring and welcome Summer! It's important to pay homage to each season. Lucia, thank you for your beautiful words on my blog, you have touched my heart.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dear Rosemary!
      We are all like one big family.
      We need to support. At that moment, prayer works miracles.
      Regards:)

      Usuń
  17. Super happy and beautiful start of summetime, dear friend!

    OdpowiedzUsuń
  18. U nas tez miała być taka uroczystość, ale wyskoczyła burza..... Zdjęcia, jak zwykle piękne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem przyroda przeszkadza. A po burzy nie było świętowania?
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  19. Troszkę mi szkoda mijającej wiosny.A głównym powodem jest, iż z nadejściem lata, milkną troszkę te ptasie koncerty których uwielbiam słuchać.Zwłaszcza raniutko podczas porannej kawy:))))))
    Niestety, dość groźne zawirowania pogodowe zakłóciło mi radość z powitania lata. Na szczęście już jest spokój i radość z pierwszego dnia lata:))
    Tym pięknym postem wywołałaś i u mnie cudowne wspomnienia związane z puszczaniem wianków:))Zauroczyło mnie zwłaszcza ostatnie zdjęcie.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie,życząc również wspaniałego wypoczynku w weekend.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam gdy byłam dzieckiem, Babcia zabierała mnie na łąki.
      Zbierałyśmy zioła i kwiaty. W domu uczyła mnie pleść wianki.
      Cudownie mieć miłe wspomnienia. U mnie rano dawały koncert.
      Kawa smakuje wyśmienicie.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  20. szkoda ze wczesniej nie wiedzialam o tej nocy
    dzis jak weszlam na fejsa polowa moich znajomych dodawala zdjecia ze starego rynku gdzie byly puszczane lampiony
    cos pieknego
    zal ze nie widzialam tego na zywo
    ale bedzie okazja za rok, jesli o tym nie zapomne ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żanetko, jednym słowem przegapiłaś.
      Za rok będziesz świętować.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  21. Piękna pora, wspaniała tradycja i... lekki letni zawrót glowy.Piękny wpis w klimacie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zachwycona, że wracamy do korzeni...
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  22. W innych krajach święto to jest popularniejsze, niż w katolickiej Polsce. Ale to piękne święto. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Finlandii, Litwie, Ukrainie święto Kupały i bożka Peruna jest bardzo popularne. U nas powoli też zaczynamy świętować.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  23. Witam, drodzy Lucia!
    Wspaniałe zdjęcia! Co Chciałbym strzelać jak romantyczny jak :)
    Buziaki, drodzy, Thousand Kisses!
    Hug!
    Wspaniały i udany świąteczny weekend!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario, Tobie również życzę udanego weekendu.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  24. Lovely captures. I like the reflections in the pool.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak tu dziś kolorowo :)
    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  26. świetne przywitanie lata! Cudowne te zdjęcia, zresztą jak zawsze:) Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lato przyszło ze swoim ciepłem troszkę wcześniej. Kwiaty rozwijają się na potęgę...
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  27. OCH LUSIU - jak Wam zazdroszczę świętowania ... ale co tam, wszak noc Kupały magiczna jest, włoże magiczny wianek i znajdę się u Was ... zamknij na moment oczy i zaraz mnie zobaczysz - cała będę w rumiankach ...
    A jak zniknie najpyszniejszy kawałek jedzonka to bdziesz wiewdziała - ja to byłam !
    ---------
    Lusiu - to co się pojawiło, to moja wczorajsza pomyłka, przed chwilką opublikowałam post o książkach - już się otwiera

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco zapraszam, miejsca jest dużo...Zawsze czekamy na Miłych Gości...
      W te trzy dni czary działają. Załóż wianek na głowę i przybywaj...Pomogą Ci świetliki i zielone duszki.
      Domyśliłam się, że to mała pomyłka. Byłam, czytałam, podziwiałam...
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  28. Noc Kupały jest bardzo magiczna. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. These seem like wonderful traditions. You must be happy to be at the beginning of Summer. Have a great time.
    Betty

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja z tego powodu specjalnie nie świętuję. Natomiast pamiętam WIANKI NA WIŚLE jakie organizowano dawniej za komuny. Tłumy szły na takie imprezy. Przejdę się i dzisiaj nad Wisłę. Na lato czekało się bardzo długo!
    Pozdrawiam serdecznie
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo lubię Noc Kupały :) Rok temu miałam okazję posiedzieć przy ognisku sobótkowym na Beskidzkiej Wielkiej Rycerzowej, było wspaniale... w tym roku uczyłam się do egzaminu, więc i My dopiero dzisiaj poświętujemy :)) Dziękuję Lusiu za wspaniały post i życzę udanej nocy! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. ...piękna to noc:)
    Swego czasu i ja wiłam wianki i "rzucałam je do falującej wody"...
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ah, wanderlust!! Loved the blossoms, Lucia. Very pretty blog.
    Greetings from India :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Hello dear, Lucia!
    Usually beautiful and gorgeous images!
    A great weekend and a nice Sunday!
    With all hold you dear!
    Kisses.
    *ELENA*

    OdpowiedzUsuń
  35. Myślałem, że może odnajdę na zdjęciach ten zaczarowany kwiat jednej najkrótszej nocy, ale nic z tego. Przypomniałem sobie bajkę o kwiecie świętojańskim. Tyle ładnych bukietów i wianków pokazałaś, będą pięknie wyglądały na wodzie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. Noc Świętojańską spędziłem z przyjacielem. Puszczalismy przywiędłe wianki naszych cnót na... W Ó D Ę !!!

    OdpowiedzUsuń
  37. Ależ masz piękne wianki!!!Cudo.Zazdroszę świetowania w tę jedyną noc w roku.Ja zmęczona po pracy odpoczywam sobie w domku.Dzisiaj remont tarasu i mimo,że praca przyniosła wiele radości,padam z nóg.Już wkrótce pokażę wielkie zmiany/A Tobie Łucjo,życzę wspaniałej zabawy!!!Niech się spełnią wszystkie Twoje marzenia,niech dobre wróżki zaczarują Twoje życie!!!

    OdpowiedzUsuń
  38. Noc Świętojańska... wianki... Piękne tradycje! Na siłę staramy się wprowadzić jakieś Walentynki czy inne Halloween, a przecież mamy tyle własnych świąt, tych tradycyjnych. Szkoda, że tak mało ludzi pamięta o tradycjach a tak wielu z nas podąża z prądem nie naszej rzeki. To przykre, że nasi pobratymcy słuchają tych, którzy mówią to co "łobywatele chcom" usłyszeć... Ach, chyba zaczynam politykować, a tu czas wianek puścić. A na politykę co innego puścić ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo się cieszę że o tym piszesz:)))to taki piękny ale w wielu miejscach zapomniany zwyczaj:)))to takie nasze walentynki:)))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetny sposób na przywitanie lata. Miałam zaproszenie na sobótkowe ognisko, ale z pewnych względów nie pojechałam, trochę mi tego szkoda.
    Śliczne zdjęcia kwiatów.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Przede wszystkim to jestem pod wrażeniem częstotliwości ukazywania się Twoich postów. Staram się zaglądać do Ciebie w miarę często i regularnie, i za każdym razem okazuje się, że jestem kilka postów do tyłu:).Z taką pasją to ja wróżę sukces temu miejscu, z resztą liczba komentarzy jest na to najlepszym dowodem.U mnie w tym roku bez wianków ale kiedyś "za młodu" była to coroczna tradycja.I ognisko też.Pozdrawiam świętojańsko:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Piękny, kolorowy wpis. Pachnie ziołami i kwiatami na wianki. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  43. Hypericum, Lomelosia, Silene....
    Wonderful flowers...wonderful blog!

    OdpowiedzUsuń
  44. Cieszę się, że tradycja nocy świętojańskiej wraca. Kwiaty, zioła, wianki, przypomina mi się "Pieśń świętojańska o sobótce" Kochanowskiego, tylko tańcująch panien brak. Kiedy oglądałam Twoje zdjęcia, też mi się wydawało, że czuję zapach kwiatów. Pozdrawiam latem:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja uwielbiam puszczanie wianków na wodę i te wszystkie obrzędy związane z najkrótszą nocą..., zaczynającym się latem, które trwa tylko chwilę...:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Lusiu... ech... zazdroszczę Ci tej nocy...
    ja... znowu zapomniałam... tak to jest jak wiecznie coś po głowie chodzi... już mocno żałuję...
    ba... nawet dziurawiec w ogródku posadziłam...

    OdpowiedzUsuń
  47. Zawsze fascynowały mnie te dawne święta, była w nich swoista moc i magia, której nie ma teraz. Babcia mi zawsze mówiła, że od nocy świętojańskiej można już zbierać zioła (co prawda zioła można zbierać o wiele wcześniej, np. pokrzywa majowa jest przecież najlepsza) - ale wydaje mi się, że to pewien rodzaj magii przekazywanej z pokolenia na pokolenie, że zioła tego dnia i po tym dniu nabierają jakiejś mocy i wtedy sa wartościowsze.

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za pozostawiony ślad.