"...Jest mnóstwo rzeczy, które przyniosły mi wiele dobrego,
choć nie przyniosły mi żadnego zysku.
Taką rzeczą są własnie święta Bożego Narodzenia.
Oczywiście, jest to czas hołdu i czci dla samego wydarzenia,
ale dla mnie święta to także miły czas dobroci, wybaczania i miłosierdzia..."
(Charles Dickens - Opowieść wigilijna)
Mijają święta... Zakończył się czas wspólnego rodzinnego biesiadowania i radosnego śpiewania kolęd... To były kolejne udane święta... Były przepiękne, pełne radości i miłości... To nic, że nie ma śniegu i dzisiaj aura jest niemal wiosenna... Przebiegały nam w miłej rodzinnej atmosferze, w gronie najbliższych... Teraz dom opustoszał, zrobiło się cicho...
czas prysł jak bańka mydlana
zawsze szybko mijają Święta
powitaliśmy już Pana
pełna uczuć jest stajenka...
jeszcze trwa świąteczny klimat
lampki na choinkach świecą
nawet się spóźniła zima
aura nastrój zmienia nieco...
(Lucyna Cieślik)
Kolacja wigilijna w moim domu przebiega w niecodziennej atmosferze przesiąkniętej sacrum... Wraz z nastaniem zmroku gromadzimy się przy stole nakrytym białym obrusem... Modlimy się, czytamy Ewangelię świętego Łukasza (2,1 - 14), łamiemy się opłatkiem...
A dzisiaj rano, już tylko we dwójkę wypiliśmy herbatę i wspominaliśmy cudownie spędzone chwile...
A teraz już wyjeżdżamy na świąteczny spacer...
Życzę Wam cudownych, świątecznych chwil...
Pozostawiam serdeczne pozdrowienia...