czwartek, 7 marca 2024

Świerklaniec - Rzeźby Emmanuela Frémieta








Studiuj naturę, kochaj naturę, bądź blisko natury.

Ona nigdy cię nie zawiedzie.

(Frank Lloyd Wright)




Brama świerklańska w chorzowskim ZOO






Spacery po parkach i lasach są doskonałym sposobem na relaks, odprężenie i oderwanie się od problemów codzienności... Wszak nie ma nic przyjemniejszego od długiej włóczęgi po parku lub lesie i zagubieniu się w przyrodzie i oglądaniu jej cudów... Obcowanie ze światem przyrody poprawia mój nastrój, pobudza wyobraźnie, ożywia myśli, koi nerwy, uspokaja, wycisza... 

W jednym z majowych dni  kolejny raz wybrałam się do Świerklańca, niewielkiej miejscowości w województwie śląskim, w powiecie tarnogórskim... Przede wszystkim pojechałam tam po to, aby zobaczyć tamtejszy park i rzeźby Emmanuela  Frémieta...

Pierwszy park został założony w latach 1670 - 1680 na terenie pierwotnie istniejącego tam lasu świerkowego i danych mokradeł nad Brynicą...  Jego inicjatorami właściciele z rodu Henckel von Donnersmarck... W 1865 roku berliński architekt Gustav Mayer opracował projekt obecnego parku, a wykonawcą był słynny w tamtym czasie, mistrz ogrodniczy Fox... Kompozycja wzorowana była na Hyde Parku... Obejmuje polany i swobodne rozłożone grupy drzew... Żadne drzewo i krzew nie mogły rosnąć  w przypadkowym miejscu... Aleje, alejki, grupy drzew, krzewów, fosy, staw oraz ówczesna architektura wzajemnie się uzupełniały...   

Park zachwycił mnie od pierwszej chwili... Jest doskonałym przykładem naturystycznej kompozycji krajobrazowej emanującej spokojem i elegancją... Spacerowałam wytyczonymi alejkami wśród bardzo bogatego starodrzewu... Rośnie tutaj ponad 100 gatunków drzew i krzewów, które tworzą swoisty rodzaj arboretum... Do najciekawszych gatunków rosnących w parku należą: jesiony wyniosłe, dęby szypułkowe, sosny limby, sosny wejmutki, choiny  kanadyjskie, dęby czerwone, klony srebrzyste...

* Świerklaniec - Pałac Kawalera *






Ziemia świerklaniecka przechodziła z rąk do rąk... W 1629  roku znalazła się w rękach górnośląskiego rodu magnatów ziemskich  i przemysłowych Henckel von Donnersmarck... W XIX wieku w czasie rewolucji przemysłowej do wielkiego znaczenia i ogromnego bogactwa doszedł  Karol Łazarz i jego młodszy syn Guido z linii tarnowsko-świerklańskiej... Hencklowie stali się jedną z najbogatszych rodzin na Śląsku i w Niemczech...

W 1848 roku osiemnastoletni Guido przejmuje majątek ojca... Dobra były jednak obciążone hipoteką na kilkaset tysięcy talarów... Aby wyjść z długów, zaciągnął pożyczki od znajomych finansistów, a następnie zainwestował je w rozwój przemysłu na swoich ziemiach...  Na Śląsku stworzył imponujące imperium przemysłowe... Był posiadaczem licznych kopalń, cynkowni i hut... Guido posiadał spore wpływy polityczne... Był przyjacielem Alfreda Kruppa i Ottona von Bismarcka... Posiadał wspaniałe rezydencje w Paryżu, Berlinie, Rottach-Ergen w Bawarii, Reptach a w Świerklańcu tzw. Stary Zamek...



Blanka a właściwie Estera urodziła się w Moskwie w 1819 roku... Rodzice byli Polakami o żydowskim pochodzeniu... Jej pierwszym mężem był terminator jej ojca Franciszek Violling... Później związała się Henrim Herzem znanym austriackim pianistą, kompozytorem działającym w Paryżu... Nie zawarła związku ponieważ jego rodzina nie zgodziła się bo nie tolerowała jej trybu życia... Blanka wyjechała do Londynu i tam pozyskała względy lorda Edwarda Stanleya... Wróciła do Paryża z ogromnym majątkiem i zakupiła wspaniałą rezydencję, która niebawem stała się miejscem spotkań paryskiej elity... W Baden-Baden poznała i oczarowała portugalskiego markiza  de Païva... A ponieważ zmarł jej pierwszy mąż mogła poślubić Albino Francesco  de Païva... Po dwóch latach jest znudzona swoim mężem i ten zmuszony jest do powrotu do swojego kraju... Blanka ma kolejnych "amantów"... To kobieta wyjątkowa, atrakcyjna,  zachwycająca, obdarzona niezwykłą urodą... luksusowa kurtyzana.


Żyła w czasach, w których kobiety niewiele miały do powiedzenia... Jednak ona potrafiła przebić ten mur i to jej podporządkowali się mężczyźni... Zdobywała ich, osiągnęła sławę kłamiąc jak z nut, spełniała swoje marzenia... Jej największymi atutami były: niezłomna wola, nieograniczona energia, błyskotliwa inteligencja i seksapil... Zdobyła majątek i wpływy... Pałac, który zbudowała jest do dziś jednym z najpiękniejszych w Paryżu...




* Źródło *

W 1854 roku prawdopodobnie na przyjęciu w konsulacie pruskim w Paryżu, Blanka de Païva poznaje niezwykle przystojnego i bajecznie bogatego - hrabiego Guido Henckel von Donnersmarck.... Guido zachwycił się jej  inteligencją, dowcipem i urodą, właściwie to oszalał na jej punkcie... Blanka jest o jedenaście lat starsza od hrabiego... Zakochany Guido zaproponował jej małżeństwo, ale to było możliwe dopiero w 1872 roku, kiedy Blanka uzyskuje  rozwód... Już tego roku biorą ślub... Jednak z powodu sytuacji politycznej, Francuzi oskarżyli ją  o szpiegostwo, uciekają z Paryża do posiadłości w Świerklańcu... Blanka tutaj bardzo tęskni za swoją rezydencją, przepychem, elitą Paryża...

Guido z wielkiej miłości do tej kobiety postanawia zbudować piękny kompleks pałacowy, perełkę architektury... Sprowadza do Świerklańca Hectora-Martina Lefuel'a, nadwornego architekta Napoleona III, współtwórcę przekształcenia  Grande Gallerie  w Luwrze... Zleca mu zaprojektowanie wspaniałego pałacu, później zwanego Małym Wersalem... Budowla była utrzymana w stylu francuskiego neorenesansu... Pałac budził zachwyt, każdego kto go zobaczył... Na pałacowym dziedzińcu umieszczono rzeźby Emmanuela Frémieta...

Blanka zmarła w 1884 roku, mając 67 lat... Prawdopodobnie przyczyną była choroba serca... Krąży też inna wersja... Blanka uwielbiała  konne przejażdżki, podczas jednej z nich, szal zaplątał się w gałęzie drzew i udusił ją... Guido rozpaczał,  nie mógł pogodzić się z jej śmiercią, zakonserwował zwłoki i umieścił w jednej z komnat... 

Pałac przetrwał obie wojny światowe... Nadchodzi front, Donnersmarckowie uciekają do Bawarii.. W styczniu 1945 roku do Świerklańca wkraczają Sowieci... Pałac zostaje splądrowany, rozgrabiony i podpalony... Komunistycznym władzom przeszkadzała na Śląsku historia rodu Donnersmarcków... Na początku lat 60.XX wieku ruiny pałacu wysadzono w powietrze, a teren zrównano z ziemią... Piękna brama pałacowa została wywieziona w 1958 roku do Ogrodu Zoologicznego w Parku Śląskim w Chorzowie...








Park w Świerklańcu jest ogromny... Jego powierzchnia wynosi 180 hektarów... Spacerując zobaczyłam piękny amfiteatr, dawny pawilon koncertowy, który powstał na początku XX wieku... To co obecnie widzimy stanowi fragment dawnej muszli koncertowej... Obecnie służy jako miejsce koncertów i występów podczas uroczystości odbywających się na terenie parku... Z czasów świetności Małego Wersalu pozostały przepiękne rzeźby Emmanuela Frémieta...

** Emmanuel Frémiet *

Emmanuel Frémiet urodził się w 1824 roku w Paryżu... Był rzeźbiarzem, bratankiem i  uczniem Sophie Frémiet... Później był uczniem jej męża Françoisa Rude... Jako chłopiec spędzał bardzo dużo czasu w ogrodach zoologicznych w Paryżu, studiując zwierzęta... Jego wczesne rzeźby skupiały się na zwierzętach domowych, w tym psach, kotach, koniach, które przedstawiał w realistycznym stanie... 

Już jako dziewiętnastolatek wystawiał po raz pierwszy  swoje prace w Salonie Paryskim... W latach 50.XIX wieku stworzył różne dzieła napoleońskie... Jego prace takie jak: pomnik konny Napoleona I i Ludwika Orleańskiego cieszyły się ogromną popularnością... Został członkiem Akademii Francuskiej i członkiem honorowym Akademii Królewskiej...


Emmanuel Frémiet zasłynął ze swojej rzeźby Joanny d'Arc... Każdy kto był w Paryżu z pewnością był również na Place des Pyramides i właśnie tam stoi wspaniały pomnik wykonany z pozłacanego brązu... Został postawiony w pobliżu miejsca, w którym Joanna została ranna podczas nieudanej próby zdobycia Paryża... Oryginalny posąg został zamówiony przez rząd francuski po klęsce kraju w wojnie francusko-pruskiej w 1870 roku... Wspomnienie bohaterki miało umocnić dumę narodową i zaufanie do kierujących państwem...









Z zespołu pałacowego zostało niewiele... Do dnia dzisiejszego ocalały tarasy, baseny, fontanny i wspaniałe rzeźby Emmanuela Frémieta, które są niesamowitą atrakcją tego parku... Jestem nimi zauroczona... Obchodzę je z każdej strony... Podziwiam  rzeźbę z trzema nimfami trzymającymi w rękach astrolabium oraz cztery dynamiczne kompozycje przedstawiające walczące ze sobą zwierzęta: pelikana i ryby, strusia i węża, jelenia i niedźwiedzia, konia oraz lwicy... 










Po raz drugi spotykam się z Emmanuelem Frémiet... Z zachwytem patrzę na rzeźby zwierząt... Są piękne, realistyczne, pełne ekspresji... W swoich pracach wiernie odtworzył budowę mięśni, kości u zwierząt... Widać też niezwykłą dbałość o szczegóły... Już na początku lat 50.XIX wieku krytyka jednogłośnie określiła artystę wiodącym animalistą... Bardzo słusznie bo jego prace cały czas cieszą się trwałym uznaniem i sławą...







Park świerklański to prawdziwa perełka i jedna z atrakcji Śląska... To miejsce  szczególnie w weekend, przyciąga wielu chętnych, dlatego odwiedziłam go w ciągu tygodnia... Park naprawdę jest wspaniały, urzeka swoją przyrodą i spokojem... Tyle tam pięknej roślinności, drzew, krzewów  a liczne ławki umożliwiają wypoczynek i obserwację otaczającej przyrody...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...

Serdecznie wszystkich pozdrawiam...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...