Piękna twarz szczęśliwej kiszki
wśród puddingów tylko błyszczy
Wielbią ją wybredne pyski,
lagę siekaną.
Flak w jelicie dymi wszystkim,
długi jak ramię...
Gdy serwują haggis, mocniej
depcze ziemię człowiek Szkocji !
Zaciśniętym mieczem w pięści
wrota tnie ostrym !
Ręce, nogi, głowy w części !
Lecą, jak osty !
(Oda do haggis - Robert Burns)
Stirling jedno z najbardziej zabytkowych miasteczek w samym sercu Szkocji... Niewielkie, ale pełne ludowych podań, przypowieści i urokliwej przyrody... Przepojone przede wszystkim historią o niepodległość kraju...
26 sierpnia 1786 roku w drodze do Inverness w hotelu The Golden Lion zatrzymuje się Robert Burns największy, narodowy szkocki poeta, prekursor romantyzmu... Prawdopodobnie w tutejszym hotelu napisał jeden ze swoich wierszy... Gdzie to zrobił? na... ramie okiennej.
Mamy szczęście... Znajdujemy nocleg w tym bardzo przyjemnym hotelu The Golden Lion ... Rano budzą nas dziwne dźwięki dochodzące z ulicy... Sprawcą całego zamieszania okazują się tupiące i skrzeczące mewy...W poszukiwaniu pożywienia starają się dobrać do pojemników, czyniąc ogromny hałas...
Nie możemy już zasnąć... Schodzimy na śniadanie, później idziemy na spacer po mieście a w dalszej kolejności, zobaczyć tutejszy zamek...
Jak zwykle w jadalni jest mnóstwo jedzenia... Tradycyjne śniadanie składa się z jajek sadzonych, smażonego bekonu, kiełbasek, pieczarek, grillowanego pomidora, duszonej fasolki, owsianki lub płatków owsianych z mlekiem i oczywiście słynnego szkockiego haggisa...
Haggis to rodzaj kaszanki... Przyrządza się go z podrobów; serca, wątroby, cebuli, mąki owsianej... Wyjątkowego smaku i aromatu nadają mu przyprawy i zioła... To wszystko zaszywa się w owczym żołądku i dusi... Aby poczuć ducha regionu i jego mieszkańców próbowałam spożywać to co autochtoni... Przyszedł czas na haggis, narodowy specjał Szkotów... Miałam duże opory aby spróbować tego przysmaku... Kiedy się skusiłam, okazał się pyszny... Nawet żałowałam, że tak późno skłoniłam się do degustacji...
Zamek w Stirling położony jest na szczycie wulkanicznej skały, która dominuje nad miastem... Zachowana budowla pochodzi z XVI wieku... Niegdyś była to ulubiona rezydencja królewska i królowych Stewart... Miała ona miała ogromne znaczenie dla szkockich monarchów...
Było wcześnie rano... Stare Miasto jeszcze spało... Wszędzie pustki, nikogo na ulicach... Pierwsze promienie wschodzącego słońca rozświetlały fasady budynków... To był magiczny, niezapomniany obraz... Po chwili docieram w głąb uliczek... Zachwycający, bajkowy widok ukazał się moim oczom...
Spaceruję uliczkami i czuję powiew bardzo długiej i burzliwej historii... Budynki są przeważnie trzykondygnacyjne i mają ciekawe wykusze... Przy oknach i drzwiach interesujące wykończenia... Nie przemykam brukowanymi uliczkami... Spaceruję powoli z zadartą głową... Podziwiam wszystkie kolory nieba...
Fasady domów wykonane są z czerwonego piaskowca... Kamienie prezentują oryginalne, subtelne odcienie... Kolejnym zaskoczeniem jest Budleja Dawida... W każdej szczelinie, zagłębieniu wyrasta ta piękna roślina, ulubienica motyli... Niesamowity widok... Spotykam ją wszędzie... Mam wrażenie, że jest tutaj chwastem... Hmm... A w naszym klimacie tak bardzo zabiegamy o jej względy, troszczymy się aby obdarzyła nas swoimi, pięknymi kwiatostanami...
Wg legendy właśnie w Stirling znajdowała się jedna z rezydencji króla Artura... Od VII wieku okolice były pod kontrolą Piktów - ludu zamieszkującego te tereny... To oni wraz ze Szkotami utworzyli wspólne państwo... Na stożku wulkanicznym powstaje twierdza obronna a u podnóża wzgórza rozwija się osada, która w XII wieku staje się miastem królewskim... Zamek staje się ulubioną rezydencją Stuartów...
Tutaj chrzczono i koronowano królowe i królów Królestwa Szkocji... Stirling jest bardzo malowniczym miasteczkiem... Jednak w historii Szkocji odegrało znaczącą rolę... Było świadkiem niezliczonych bitew i oblężeń... Zbudowane nad rzeką Forth... Często nazywane jest "bramą do Highlands"... Zabytki Stirling przedstawię w innym poście...
Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Pragnę wszystkich przeprosić, że mało bywam na Waszych blogach.
Ostatnio jestem bardzo zajęta.
Tak będzie jeszcze przez tydzień...
Ostatnio jestem bardzo zajęta.
Tak będzie jeszcze przez tydzień...
Życzę miłego, słonecznego weekendu...
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie...


