niedziela, 11 stycznia 2026

Trogir - spacer po mieście


 





Przyjaźń to najtrudniejsza rzecz na świecie do wytłumaczenia.

To nie jest coś czego uczysz się w szkole.

Ale jeśli nie poznałeś znaczenia przyjaźni

to niczego się nie nauczyłeś.

(Muhammad Ali)


* Plan Trogiru *








Mało jest na świecie tak urokliwych miejsc jak wybrzeże Chorwacji...  O jego uroku decyduje kapryśnie wijąca się linia półwyspów i cypli, a także setki wysp...Tutaj weneccy dożowie i cesarze rzymscy budowali swoje wille i pałace... 

Od północy aż na samo południe znajduje się wiele doskonale zachowanych, średniowiecznych miast, miasteczek i wiosek, gdzie czas jakby się zatrzymał... Jednym z nich jest Trogir... Będąc w środkowej Dalmacji nie sposób pominąć jednego z najpiękniejszych miast portowych w Chorwacji... Maleńki, kameralny, oczarował mnie piękną architekturą, wąskimi uliczkami i nieco senną atmosferą...

Ubiegłoroczny maj nie rozpieszczał pogodą w Chorwacji... Trogir przywitał mnie szarymi chmurami i ulewnym deszczem... Taka aura nie należy do mojej ulubionej ponieważ  utrudnia  zwiedzanie... Cóż na to mogłam poradzić... Wykorzystywałam momenty kiedy nie padało... Zabytkowy Trogir na niewielkiej wysepce oddzielony jest od lądu tylko niewielkim pasmem wody...

Na Stare Miasto przeszłam głównym wejściem, Bramą Lądową (chrw. Kopnena vrata)z XV wieku... Stanowiła kluczowy element weneckich umocnień obronnych, wraz z murami miejskimi... Przebudowana w XVII wieku w stylu późnego renesansu, mieściła niegdyś most zwodzony... Na bramie widzimy posag błogosławionego Jana z Trogiru, patrona miasta...









Gdy znalazłam się w labiryncie  średniowiecznych, wąskich, kamiennych uliczek zrozumiałam dlaczego  Trogir zyskał przydomek Miasto - Muzeum... Można tu odnaleść silne wpływy starożytności i każdy zakątek opowiada fascynującą historię, a jego historyczne centrum jest doskonale zachowane... Coś pięknego, uwielbiam takie miejsca, kameralne zakątki... Miałam wrażenie, że przeniosłam się w czasie, i znalazłam się w przeszłości...













Trogir został założony przez greckich kolonistów z wyspy Vis w III w p.n.e. jako Tragurion (tragos po grecku znaczy kozioł)... Przez wieki miastem władali Rzymianie, Bizantyjczycy, Wenecjanie, a po upadku Wenecji Trogir stał się częścią Austro-Węgier... 

Każda z tych cywilizacji pozostawiła po sobie ślad, czyniąc Trogir  unikatową mieszanką stylów architektonicznych... Wszyscy rościli sobie prawa do tego wyjątkowego miasta... Po I wojnie światowej należał do Jugosławii... Od 1991 roku należy do Chorwacji... Każda z tych potęg zostawiła swój ślad w architekturze miasta...

W czasie tego niespiesznego spaceru zauważyłam, że Trogir jest naprawdę perełką chorwackiego wybrzeża... Dumnie nosi tytuł jednego z najlepiej zachowanych średniowiecznych miast w Europie... Jego mikroskopijne, historyczne centrum jest prawdziwym arcydziełem architektury romańskiej i gotyckiej... Tu każdy zakątek odkrywał przede mną nowy detal lub zabytek... Powiem Wam, że jest to takie miasteczko, w którym aparat fotograficzny rozgrzewał się do czerwoności...









Trogir nie bez powodu zasłużył na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO... Wędrowałam po urokliwych uliczkach, gdzie każdy zakręt przypominał sekretne przejście... W miniaturowych ogródkach podziwiałam oszałamiające, egzotyczne pnącza z Brazylii bugenwille, kwitnące i owocujące kapary, drzewka cytrynowe, w terakotowych donicach palmy, drzewka oliwne, fikusy, urzekające oleandry, drzewa granatu, przepiękne jaśminowe pnące, które zachwycają pięknym słodkim zapachem... 

Uliczki i malownicze place są idealnym miejscem na spokojny spacer i zwiedzanie... Jednak w tym niezwykłym miejscu zatęskniłam za błękitnym niebem i słońcem, które rozświetlałoby każdy tutejszy urokliwy zaułek, gdzie wąskie przejścia prowadziły do prześlicznych, maleńkich podwórek...













Na Placu Radovanov znajduje się Wielki Pałac Cippiko, jeden z najważniejszych zabytków architektonicznych i historycznych Trogiru... Ta znakomita piętnastowieczna budowla należała do najzamożniejszego, trogirskiego rodu Cippiko... Została zbudowana w stylu weneckiego gotyku... Szczególnie zachwyciły mnie elementy dekoracyjne, motywy spiralne wieńczące pilastry i trzyczęściowe okna  z kamienną balustradą... Wielki Pałac Cippiko znajduje się naprzeciwko katedry św. Wawrzyńca...

Na fasadach okolicznych kamienic przepiękne marmurowe reliefy, płaskorzeźby przedstawiające herby, florystyczne wzory, motywy zwierzęce, przeróżne elementy dekoracyjne, które zawsze fotografuję w czasie swoich podróży...









Wcześniej czy później trafimy na Trv Ivana Pavla II (Plac Jana Pawła II) gdzie znajduje się najważniejszy zabytek Trogiru, katedra św. Wawrzyńca... Nim przekroczę progi świątyni przyglądam się historii zapisanej w kamieniu... Jest o czym opowiadać, bowiem pochodzący z 1240 roku portal jest niezwykłym dziełem sztuki miejscowego artysty, Radovana... Tworząc to dzieło naprawdę dał z siebie wszystko... Nad weneckimi lwami stoją nadzy nasi przodkowie Adam i Ewa, między kolumnami umieszczono scenki rodzajowe związane z pracami polnymi, myślistwem, zaś wśród dekoracji widać mityczne postaci: syrenę, konia z tułowiem ryby czy też gryfy... Całość wieńczą misternie wyrzeźbione sceny Narodzenia Chrystusa...








Budowa katedry rozpoczęła się w 1193 roku, a ukończono ją około 1500 roku... Łączy w sobie elementy romańskie i gotyckie...

We wnętrzu znajduje się wiele doskonałych i cennych dzieł sztuki, w tym cyborium oraz rzeźby Matki Boskiej i Anioła Gabriela... Na końcu nawy głównej znajduje się ołtarz główny z XIV wieku.. Są również posągi św. Jasna i świętego Wawrzyńca... Uwagę przykuwają ołtarze boczne, obrazy i wiszący, malowany krucyfiks  z XV wieku...

Jednak najcenniejszym skarbem katedry jest kaplica świętego Jana Ursini'ego, biskupa Trogiru w XI wieku... Zasłużenie jest uznawana za najpiękniejszy renesansowy pomnik Dalmacji... Sklepienie kaplicy zdobią kasetony z dziesiątkami głów aniołów otaczających Boga Ojca... Ściany podzielone są na nisze zwieńczone skrzydlatymi puttami, w których znajdują się posągi apostołów i świętych... Niestety, w kaplicy był zakaz fotografowania...

Przy wejściu do katedry uwagę przykuwa ośmiokątna ambona pochodząca z drugiej połowy XIII wieku... Została wyrzeźbiona przez lokalnych dalmatyńskich artystów... Osiem kolumn jest z różnych materiałów, od lokalnego wapienia po grecki marmur prawdopodobnie pochodzący z Pałacu Dioklecjana w Splicie... Kapitele z lokalnego wapienia, bogato  rzeźbione motywami roślinnymi i zwierzęcymi...







Gdy znowu ruszyłam na spacer wąskimi uliczkami po wyszlifowanych po stuleciach kamieniach, zauważyłam, że i w tej części miasteczka właściwie przez stulecia architekturze nic się tu nie zmieniło... 

Zaledwie po przejściu kilkadziesiąt metrów, byłam na Rivie, nadmorskiej promenadzie Trogiru... Silny wiatr dawał się dotkliwie we znaki... Pióropusze palm rosnących na promenadzie mocno szeleściły... Podziwiałam marinę i kołyszące się na fali łodzie, jachty i statki... 

Tutaj, na zachodnim krańcu Starego Miasta  tuż przy wybrzeżu znajduje się twierdza Kamerlengo... Jej budowa rozpoczęła się na początku XV wieku, gdy Wenecjanie przejęli kontrolę nad Trogirem... Potrzebowali takiej fortecy do obrony przed najazdami tureckimi i innymi wrogimi siłami... Twierdza postała na planie czworoboku i  została nazwana na cześć kamerlenga, szambelana odpowiedzialnego za fundusze i administrację miasta... Pierwotnie otoczona była fosą, a na północnych i wschodnich stronach znajdował się  wał zapewniający obronę... Główne wejście znajdowało się po stronie północnej i było opatrzone mostem zwodzonym...

Czarne chmury gromadzące się na niebie zmobilizowały mnie do zakończenia spaceru po Trogirze... Spędziłam tutaj trochę czasu, pomimo deszczu urzekło mnie to portowe miasteczko, zachwyciła jego historia i ciekawa architektura... Polecam bo to praktycznie żywe muzeum i poczuć się jak część historii sprzed wieków...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...

Serdecznie wszystkich pozdrawiam...



8 komentarzy:

  1. Miasto rzeczywiście piękne. Wysycona barwami roślinność kontrastuje z szarością murów. Twoje zdjęcia Łucjo zawsze potrafią oddać piękno i urok.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam.
    Wspaniała lektura na ten śnieżny i ponury dzień. Piękne miejsce i wspaniałe wnętrze katedry. Oglądając zdjęcia czuje się spokój. Pozdrawiam - Małgorzata N.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne miasto, które zachowało swój niepowtarzalny klimat pomimo upływu lat. Bardzo mi się podoba tamtejsza architektura. Też się nie dziwię, że trafiło na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Trogir zachwycił też nas. W tych wąskich kamiennych uliczkach można spacerować bez końca. W każdym zaułku czuje się tę historię zamkniętą w kamieniu, a najpiękniejszym przykładem jest katedra św. Wawrzyńca. My weszliśmy jeszcze na wieżę, skąd roztaczał się oszałamiający widok. Fajnie w taki dzień jak dziś wrócić wspomnieniami do Chorwacji. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam tam tak dawno, że prawie zapomniałam jak tam było. Dzięki za przypomnienie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Those little alleys look very interesting. And beautiful. Thanks for the great photos.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne miasto!
    Jestem jak zawsze pod wielkim wrażeniem, szczególnie tych urokliwych zakątków miasta, ale również budowli, zdobień, płaskorzeźb, czy struktury kamiennych budowli. Zawsze podziwiam tę umiejętność wychwycenia pełnych urody detali na fotografiach.
    Dziękuję za ten wspaniały spacer i zatrzymanie się w tak pięknym miejscu.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli rozpoznasz siebie na zdjęciach i nie chcesz być na tym blogu, proszę poinformuj mnie o tym.
Ja bardzo szybko usunę te zdjęcia..

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...