Czymże jest życie,
jeśli nie szeregiem natchnionych szaleństw?
- Trzeba tylko umieć je popełniać!
A pierwszy warunek: nie pomijać żadnej sposobności,
bo nie zdarzają się co dzień.
(George Bernard Shaw)
Niesamowite, jak ten czas szybko leci... Dopiero co żegnaliśmy listopad, a już powitał nas czarujący grudzień - ostatni, dwunasty miesiąc w roku... Dwunasty miesiąc kalendarza gregoriańskiego ma 31 dni i jest dla wielu z nas miesiącem niezwykłym... Kojarzony jest z magią świąt Bożego Narodzenia, a ta atmosfera budowana jest przez zapachy choinki, pierników, pomarańczy, gałązek świerku, blask światełek... Grudzień to również Sylwester, a także czas rodzinnych spotkań, bliskości, ciepła... Ten miesiąc to również czas podsumowań, refleksji, wspomnień, nostalgii, podarunków...
Pierwszy śnieg, który jednak zaraz prawie taje,
i torba pachnąca świętym Mikołajem.
Znowu śnieg i matowy poblask na suficie.
Piec, w którym się pali wieczór i o świcie...
Do szyb przymarzły płasko zimy sen liściasty,
niebieska pustka ulic, mroźny wiatr, roraty,
organista z opłatkiem, snop w kącie, a potem
kolędy wonne mirrą, żywicą i złotem;
rojem wąskich płomyków drzewko się dojarza...
Sylwester... i ostatnia kartka kalendarza...
(Beata Obertyńska)
Wystrój wnętrza w moim domu na Boże Narodzenie opierał się w tym roku w większości na klasycznym czerwonym kolorze, naturalnych elementach m.in. szyszek, zielonych gałązek iglaków, świec, żywej choinki, ciepłym oświetleniu, własnoręcznie robionych stroików i wianuszków...
Oczywiście, w naszym domu nie mogło zabraknąć czerwonych gwiazd betlejemskich w doniczkach i ciętych... Te wspaniałe rośliny od lat doskonale sprawdzają się w roli świątecznych dekoracji... Są nie tylko piękną rośliną ale także symbolem radości, miłości i nowego początku...
Ich historia sięga dalekiego, słonecznego Meksyku... Często nazywana jest Gwiazdą Azteków ponieważ wykorzystywali ją zarówno w rytuałach, jak i do pozyskiwania czerwonego barwnika oraz naturalnych środków leczniczych... Roślina ta była uważana z ulubioną roślinę azteckiego cesarza Montezumy...
W tym bardzo odległym kraju symbolizowała czystość, odrodzenie oraz krew ofiar składanych w słońcu, stąd jej ogromne znaczenie w dawnej kulturze...
Gwiazda Azteków, Gwiazda betlejemska, poinsecja, wilczomlecz nadobny - to tylko niektóre określania tego popularnego zimą kwiatu...
W moim domu nie mogło zabraknąć jemioły bo trudno sobie wyobrazić Boże Narodzenie bez tego wiecznie zielonego krzewu, który owocuje i kwitnie zimą... Jest symbolem woli życia i nieskończoności...
Ta roślina jest półpasożytem: sama przeprowadza fotosyntezę, ale pobiera wodę i minerały z gałęzi drzew, na których żyje... W konsekwencji doprowadza do stopniowego osłabiania kondycji i śmierci drzew... Kiedyś występowała tylko na starych drzewach obecnie atakuje również młode... Staje się dla nich coraz groźniejsza...
Na początku grudnia moja chrześnica sprawiła mi ogromną niespodziankę... Otrzymałam od niej prześliczną - ardisję drzewiastą... Roślinę, która zachwyca swoim wyglądem przez cały rok... Charakteryzuje się ciemnozielonymi błyszczącymi liśćmi, które stanowią fantastyczne tło dla jej dekoracyjnych, intensywnieć czerwonych owoców...
Tuż przed świętami Bożego Narodzenia otrzymałam również dwa bukiety... W jednym znajdowały się kwiaty alstroemerii często zwanymi liliami Inków lub liliami peruwiańskimi... Te efektowne kwiaty naturalnie występują w chłodnych regionach górskich Ameryki Południowej...
W kolejnym bukiecie były moje ulubione goździki w otoczenia mnóstwa białej gipsówki, gałązek eukaliptusa, ruszczyka... Dzięki tym zielonym dodatkom, kwiaty stały się bardziej wyraziste... Uwielbiam goździki nie dlatego, że obecnie przeżywają swój renesans ale występują w wielu pięknych barwach i posiadają piękne, postrzępione kwiaty... Droga Małgosiu bardzo dziękuję... Tymi kwiatami sprawiłaś mi ogromną niespodziankę i wielką radość...
U mnie nieprzemijająco królują róże i goździki... Uwielbiam je i mam do tych kwiatów szczególny sentyment bo miałam je w wiązance ślubnej... Domyślam się, że sporym zaskoczeniem jest bukiet chryzantem... Grudniowe dni były szare, pochmurne i gdy zobaczyłam te piękne, żółte kwiaty nie mogłam się oprzeć... Potrzebowałam ich jak słońca na niebie... Kupiłam też maleńki bukiecik z kwiatem anturium... Od mojego E otrzymałam też bukiet róż z różowymi owocami dziurawca bezwonnego...
Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...






































Prześliczne ozdoby i kwiaty. Cieszę się, że tyle Cię miłych niespodzianek spotkało, że tak cieszą Cię rośliny. :) Łucjo, z całego serca życzę Ci roku takiego Twojego wymarzonego. Dobrego zdrówka, wspaniałych podróży, spełnionych marzeń malutkich, większych i największych. Dziękuję, że jesteś. <3
OdpowiedzUsuńAguś! jak pewnie to już wiesz kocham kwiaty, wszelaką roślinność. Podziwiam potęgę natury, jej piękno, malowniczość i jej kruchość. Nie wyobrażam sobie domu bez kwiatów i otaczam się nimi wszędzie. Bardzo dziękuję za życzenia i odwzajemniam.
UsuńPrzesyłam Ci moc uścisków i serdecznych pozdrowień:)
Beautiful floral displays in your home, Lucia-Maria. May many more flowers grace your home in 2026. All the best - David
OdpowiedzUsuńDavid!
UsuńI love flowers. I surround myself with plants and can't imagine our home without them. They're a beautiful decoration in themselves and complement the interior.
Have a nice weekend!
Witam.
OdpowiedzUsuńU Was jak zawsze pięknie i nastrojowo a kwiaty i ozdoby stwarzają ciepłą i radosna atmosferę.
Cieszę się razem z Wami - Małgorzata N.
Bardzo dziękuję za te wszystkie miłe słowa w komentarzu. Nawet nie wiesz jaką mi sprawiasz radość.
UsuńŚciskam mocno i serdecznie pozdrawiam:)
Piękne kwiaty! A ja zapomniałam o jemiole w tym roku! Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie, oczywiście ♥️.
OdpowiedzUsuńZawsze wpadam, czytam Twoje posty, zostawiam komentarz.
UsuńMiłego weekendu:)
Very beautiful!
OdpowiedzUsuńThanks, Anne:)
UsuńChyba kupię sobie jutro w Biedronce jakiś bukiet, zachęciłaś mnie 😉🏵️🌼🌺
OdpowiedzUsuńKwiaciarnia, Biedronka przekonałam się wszędzie jakoś kwiatów bardzo słaba. Kupiłam w dużym i znanym markecie 2 wiązanki róż. Po godzinie przyniosłam je z garażu do domu. I co się okazało? Nie zdązyłam zrobić zdjęć bo róże po krótkim czasie zrzuciły wszystkie płatki.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Ileż kolorów i ile odmian. Cudowne bukiety i piękne kwiaty bożonarodzeniowe!
OdpowiedzUsuńCóż tu więcej napisać - jestem zachwycona tymi kwiatowymi widokami!
Serdeczności przesyłam dla Ciebie :)
Grudzień był wyjątkowo obfity kwiatowo. Jaki będzie styczeń? to się dopiero okaże.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Ardisja mnie zaintrygowała, bo dotąd jej nie znałam. Wszystkie bukiety oczywiście, piękne.
OdpowiedzUsuńPierwszą Ardisję kupiłam cztery lata temu. Po miesiącu padła. Kolejna ma trzy lata i jest pięknym zielonym krzewem ale nie kwitnie i tym samym nie ma czerwonych owoców.
UsuńPrzesyłam serdeczności:)
cudowne ;)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję.
UsuńPozdrawiam:)
Wow, ile pięknych bukietów! Pewnie niektóre to imieninowe. Wszystkie przepiękne chociaż mnie najbardziej ujmują te nawiązujące do grudnia i świąt: jemioła, gwiazda betlejemska albo te zawierające gałązki świerkowe. Pomijając moich ulubieńców jestem pod wrażeniem ile pięknych bukietów udało Ci się zgromadzić w grudniu i jeszcze każdemu zrobiłaś pamiątkowe zdjęcie.
OdpowiedzUsuńKochana Moja, życzę Ci pięknych styczniowych dni i równie zachwycających bukietów. Ściskam mocno!
Monia! Od lat nie obchodzę imienin w grudniu. Przeniosłam na lato bo wtedy było dużo kwiatów i chociaż obecnie ich nie brakuje już nie wracam do grudnia. Marzę aby mrozy ustały bo mocno dają mi się we znaki.. Wszystkiego dobrego w nowym roku.
UsuńPrzesyłam Ci moc serdeczności:)
Przepiękne te Twoje bukiety Łucjo. Chyba pęknę z zazdrości :-)))
OdpowiedzUsuńJa mam grudnika, który mi kwitnie od miesiąca i gwiazdę betlejemską, która już niestety powoli przekwita.
Wszystkiego dobrego !
Moje gwiazdy betlejemskie przekwitły już dawno. Moje trzy grudniki tez kwitną już ponad miesiąc. To są piękne bożonarodzeniowe kwiaty.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)