Pies jest jedynym stworzeniem na ziemi,
które kocha cię więcej niż siebie samego...
Josh Billings
Egipt... Jedziemy na Pustynię Wschodnią nazywaną również Pustynią Arabską... Od doliny Nilu gwałtownie się wznosi ku Morzu Czerwonemu... Pasmo górskie to prawdopodobnie stare wygasłe wulkany... Dziwny to teren, bardzo dziwny... Bezmiar skał i kamieni, nieprzyjemny a zarazem bardzo piękny kolorystycznie... Zmienne podłoże... Raz jest skalne, żwirowate, gruzowate, a innym razem puch...piaszczysty. Panuje tutaj skrajnie suchy klimat... Podmuch wiatru sprawia, że w powietrzu unoszą się tumany kurzu pomieszanego z piaskiem i mikroskopijnym żwirem... Ktoś powie, że widoki są monotonne... Ja je jednak bardzo lubię... Suchy klimat sprawia, że krajobraz pustyni stanowi przede wszystkim siec suchych wadi porośniętych skąpą roślinnością kserofilną... Droga prowadzi wzdłuż wybrzeża Morza Czerwonego...
Nasza niewielka grupa jedzie do dwóch monastyrów koptyjskich... Są otoczone nagimi górami i położone w samym środku pustyni... O klasztorze świętego Pawła Pustelnika napiszę innym razem... Dzisiejszy post poświęcony jest świętemu Antoniemu opiekunowi zwierząt... Jedziemy przez pustynię... Podziwiamy księżycowe krajobrazy... Czasem przebiegnie dziki wielbłąd... Po pewnym czasie oczom naszym ukazuje się przepiękny, niezapomniany widok... Na tle góry Colzum już z daleka widoczne są wysokie dwie wieże klasztorne...
Któż to był święty Antoni Pustelnik? To postać niezwykle barwna i ważna w historii Kościoła... Pochodzi z bogatej rodziny... Po śmierci rodziców sprzedaje majątek i rozpoczyna życie ascezy...
Święty Antoni myślał, że jest jedynym pustelnikiem między mnichami... We śnie dowiedział się, że jest inny, o wiele od niego doskonalszy pustelnik... To święty Paweł I Pustelnik...Kiedy się spotkali padli sobie w objęcia...
Święty Antoni szybko znajduje naśladowców... To oni po jego śmierci zbudowali pierwszy klasztor... Koptyjscy mnisi opiekują się monastyrami... Święty Antoni Pustelnik zwany również Wielkim był patronem tkaczy, rycerzy, cukierników... Uważano go za opiekuna zwierząt... Zmarł 17 stycznia 356 roku...
Dla przypomnienia: Święty Antoni Pustelnik i święty Antoni Padewski to dwie różne postaci.
Święty Antoni Pustelnik opiekun zwierząt - urodził się 251 a zmarł w 356 roku...
Święty Antoni Padewski patron rzeczy zagubionych - urodził się w 1195 r zmarł w 1231 roku.
Bohaterami dzisiejszego postu są zwierzęta... Kochajmy je i szanujmy... To nasi bracia mniejsi... Bóg powierzył człowiekowi opiekę nad zwierzętami... Los zwierząt, jest tylko i wyłącznie w rękach ludzi... One są bardzo ważną częścią naszego świata... Bez nich świat byłby ubogi... Na jednym ze zdjęć biały West, to ukochana Bellusia... . Zdjęcia zwierząt robione podczas różnych wycieczek i podróży... Sądzę, że nie trzeba ich przedstawiać...
Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...
Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę miłego weekendu...
Pozdrawiam serdecznie...
Zwierzęta trzeba kochać i szanować. Są takie naturalne i nic nie udają. Piękny cytat przytoczyłaś. Podoba mi się treść i przesłanie Twojego posta. Zdjęcia, jak zwykle powalają pięknem tego świata. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńZgadzam się z Tobą. Zwierzęta należy kochać i szanować...
UsuńPozdrawiam serdecznie:)
Piękny jest ten dzisiejszy post, bardzo :) Najbardziej rozczuliły mnie małe kaczuszki. Zastanawiam się, jak udało Ci się podejść tak blisko do kozicy/kozła czy co to jest... i tego nie przepłoszyć ;) O św. Antonim niewiele dotąd słyszałam. Egipskie krajobrazy i ta architektura również zachwycająca.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Zdjęcie zrobione na pustyni. Nie ma takiej opcji by podejść blisko do zwierzęcia. Przybliżyłam ją a potem zdjęcie obcięłam.
UsuńWcześniej nie miałam pojęcia o św. Pawle i św. Antonim, dwóch pierwszych pustelnikach. Bardzo lubię surowy krajobraz Pustyni Wschodnie, Synaju, Wadi Rum...Zachwycają mnie kolory skał. Mają fantastyczne odcienie.
Tak, dobrze, że w każdym kraju jest inna architektura.
Pozdrawiam:)
Zwierzęta są piękne, ale jak przeczytałam co napisał Josh Billings o pieskach, to się bardzo wzruszyłam. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńGrażynko, obie mamy ogromną słabość do piesków...
UsuńNasze dziewczyny są najcudowniejsze na świecie.
To takie pieszczoty.
Pozdrawiam serdecznie:)
:)))))))))))))))))))))))))))))))))))
UsuńLusiu, wspaniały post ! Zdjęcia zwierzaków działają jak balsam na duszę. Biały piesek, kotek z niebieskimi oczkami, kotek rudzik, osiołek, konik z krótką grzywką, kaczuszki, różowy prosiaczek, szarak kłapołuch, kolorowy pawik, rodzinka wielbłądków, wszystkie przepiękne i tak słodkie.
OdpowiedzUsuńZdjęcia Monastyru robią ogromne wrażenie, widok z górami w tle fantastyczny.
Pozdrawiam serdecznie :)
Elu, nie potrafię przejść obojętnie obok zwierzęcia. Tak jak piszesz są bardzo piękne i słodkie...Nie darzę uczuciem żadnych węży, szczurów i myszy brrr
UsuńTamtejsze góry mają niezwykłe kolory i księżycowe kształty. Faktycznie zachwycają.
Pozdrawiam serdecznie.
Świetne!
OdpowiedzUsuńZapomniałam dodać że skrzydlate zwierzątka też są piękne. Mam koleżankę która hoduje ozdobne kurki. Jak pokażę jej kolorowego koguta z pierwszego zdjęcia to będzie piała z zachwytu....
OdpowiedzUsuńDobrej nocy :)
Ten kogut pochodzi z mini zoo w Stróżach koło Gorlic.
UsuńPozdrawiam serdecznie:)
Każdy z tych zwierzaków ma swój urok i charakter. Tu czuje się, ze są to stworzenia Boże. Pozdrawiam, Tomasz
OdpowiedzUsuńWspaniały post, a czasami zastanawiam się kto z kim żyje my ze zwierzętami czy oni z nami pozdrawiam Dusia
OdpowiedzUsuńKochajmy zwierzęta, to miara naszego człowieczeństwa.
OdpowiedzUsuńi love animals of all kinds. beautiful post. :)
OdpowiedzUsuńnigdy nie przestaniesz mnie zadziwiać .....
OdpowiedzUsuń-------------------------
a ta świneczka - miodzio
LUSIU - teraz przeczytałam Twój komentarz pod poprzednim wpisem
OdpowiedzUsuńUWIERZ MI - JA MAM OKO !
STARTUJ W PODRÓŻACH - JESTEŚ ŚWIETNA !!!
CODZIENNIE BĘDĘ TO PISAŁA
Widzisz, nie ja jedna Cię namawiam !:)
UsuńStartuj!!!
ooo - mam wsparcie - supeeer
UsuńNo ja też jestem w grupie osób, które uważają, że powinnaś wystartować:)
UsuńLusiu, telepatia, czy co tez dzis chcialam o zwierzetach:))
OdpowiedzUsuńBardzo piekne zdjecia;)
I podpisuje sie pod apelem!
Nie tylko ludzie opiekują się zwierzętami- ta opieka działa w obie strony, tylko trzeba dobrze odbierać sygnały...
OdpowiedzUsuńBeautiful scenery. So lovely and cute creatures.
OdpowiedzUsuńSprafrazuję nieco i napiszę " Spójrz w oczy zwierzęcia a zobaczysz Boga"...i często gęsto wydaje mi się, że stawarzając żyjący świat zwierzęta "wyszły" Mu lepiej jak ludzie...
OdpowiedzUsuńSerdeczności:)
Lusiu, przepiękne zdjęcia, urocza wyjątkowa wycieczka. Nie wiem jak się wtedy czułaś bo ja czuje suchość w gardle i piasek w ustach, takie mam wrażenie. Zwierzęta śliczne wszystkie , kogut wyjątkowo z pięknie upierzony. Az mnie ścisnęło jak zobaczyłam zdjęcie z mamą wielbłądzią z dzieciątkiem przy piersi:) Święty Antoni jest mi bliski, od dzieciństwa mama i przypominała, ze urodziłam się w dniu (imieniny) Świętego Antoniego. Rodzice chcieli mi tak dać na imię. W dzieciństwie i młodości nie podobała mi się ale teraz wydaje mi się piękne:)Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńyou have shown us some amazing animal and bird portraits here. loved your text too. the entrance from the main road, with the mountains forming the backdrop is my favourite in this post, an excellent shot.
OdpowiedzUsuńŚwiat jednak jest piękny! Trzeba tylko umieć patrzeć! Gratuluję tego daru. W.
OdpowiedzUsuńPięknie to ujęłaś i jak zwykle cudne zdjęcia.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńΕξαιρετικό το αφιέρωμα και οι φωτογραφίες σου αγαπητή φίλη!!!
OdpowiedzUsuńΚαι το βίντεο έχει εικόνες μαγικές!!!
Καλό Σαββατοκύριακο και πολλά φιλιά
Witaj Łucjo:) Piękne zdjęcia, cudne! I jak zawsze - piękne słowa.. Jest takie powiedzenie, że charakter człowieka można ocenić po tym, w jaki sposób odnosi się do zwierząt.. Pozdrowienia serdeczne i śnieżne!
OdpowiedzUsuńLos animales son tan lindos. Esta entrada es preciosa. Besos.
OdpowiedzUsuńświetnie uchwyciłaś świnkę:D I dzięki Tobie znowu coś nowego się dowiedziałam! Dziękuję:)
OdpowiedzUsuńPiękna opowieść o św. Antonim, nie wiedziałam zupełnie tego,że był patronem zwierząt. Zdjęcia zwierząt są cudowne, mnie bardzo podoba się kura z pierwszego zdjęcia , ma bajeczne kolory. Pozdrawiam Bellusię :)Ina
OdpowiedzUsuńDear Lucia, I'm delighted by your pictures. Egypt is a place in my list here, I hope to have the opportunity to visit there someday. Thanks for sharing your pictures. I'm also enchanted by the lovely duck family and the cats!
OdpowiedzUsuńHappy weekend,
Léia
Zawsze myślałam, że Antoni to patron rzeczy zagubionych, a tu masz - taka piękna historia!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
cafetime.bloog.pl
Piękne zdjęcia i cudowne zwierzaki. Pomimo, że jestem miłośniczką kotów i uwielbiam wszystkie zwierzaki bez wyjątku, to jednak tym razem kogut jest moim zdecydowanym faworytem ;))) Miłego dnia życzę ;)
OdpowiedzUsuńBeautiful images of the desert and all of the animals. Yes, we are their guardians and must make sure they are all treated with kindness and respect. The hen/rooster is spectacular. Since you are in Egypt near the Red Sea you should visit Marsa Alam, it is a beautiful place, an oasis at the edge of the desert on the shores of the Red Sea.
OdpowiedzUsuńI send love and warm greetings!
xoxoxo ♡
Nie na darmo znane jest powiedzenie.Pokaż jaki jest twój stosunek do zwierząt a będę wiedział jakim jesteś człowiekiem. Piękny post i jeszcze piękniejsi w nim ci nasi "bracia mniejsi"
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam i dziękuję.Również nie wiedziałam o Antonim, patronie zwierząt.
dziękuję ci za te zdjecia tej pustyni
OdpowiedzUsuńpatrzac na to prazace slonce az snieg za oknem topnieje ;)
historie-prawdziwe-dziwne-smieszne.blogspot.com
Dear Lucia
OdpowiedzUsuńLovely pictures! I love your animal photoes.
Have a nice and quiet evening.
Zwierzętom nie wolno robić krzywdy...Nie raz miałam ochotę powiedzieć takim ludziom co o nich myślę...Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńKocham zwierzęta bardzo:)piękny post:)))Pozdrawiam serdecznie:))
OdpowiedzUsuńDe pequeña siempre disfruté de la fiesta y la bendición de los animales,.
OdpowiedzUsuńMuy buen post del que nos has dejado muy bonitas imágenes y explicaciones de San Antorio.
Un abrazo.
Naprawdę, ile ciekawych rzeczy dowiaduję się z Twoich blogów. I chociaż częściej działam w realnym małym środowisku, to mogę zapewnić, że na Twój blog będę zaglądał do końca świata i o jeden dzień dłużej.
OdpowiedzUsuńJestem w fazie rewolucji blogowej.Rozmnożyłem swój blog, zmieniłem i połączyłem z platformą lokalną, którą testuję. Jeśli znajdziesz czas to z mojego blogu, który teraz nazywa się ruszów+foto , wejdź poprzez ten kanał na ruszów+( strona główna zbudowana z szablonów dynamicznych) oraz ruszów+info. (Okno górne po prawej stronie mojego bloga). Twoja opinia, będzie dla mnie bardzo cenna. Pozdrawiam miło i proszę o radę.
Dobry wybór zwierząt, w dniu swego dobroczyńcy.
OdpowiedzUsuńRaport jest bardzo obszerny.
Buziaki
http://ventanadefoto.blogspot.com.es/
I love your photographs of all the animals and scenery.
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia zwierząt. Uwielbiam wszystkie bez wyjątku. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńTaki już prawie wiosenny ten wpis... Ale w rytm zamieszczonej muzyki, gdy podchodzi do Ciebie Twój zwierzak domowy i się łasi, zaczynasz lepiej rozumieć co chciałaś powiedzieć :)
OdpowiedzUsuńWitaj, Łucjo, dziękuję Ci za ten post.
OdpowiedzUsuńZawsze sobie wpisuję w kalendarz "torebkowy", na kolejny rok, motto zapożyczone od Janusza L. Wiśniewskiego i troszkę przerobione, bo nie mam psa:
Boże, pomóż mi być takim człowiekiem, za jakiego mają mnie moje koty!
Pozdrawiam, JoAnka-wegetarianka, właścicielka dwóch kotów, wredota spod Koguta. ;-))
Śliczne zwierzątka i piękne zdjęcia, najbardziej podobają mi się kaczuszki. Fajnie jest pooglądać pustynne krajobrazy, dla mnie coś nowego, bo jeszcze tam nie byłam.
OdpowiedzUsuńO św Antonim dowiedziałam się szukając informacji o tym Padewskim.
Pozdrawiam :)
Świetne zdjęcia, szczególnie to z wielbłądkami sobie upodobałam, może dlatego , że nie miałam możliwości ich fotografować.
OdpowiedzUsuńKiedyś, lubiłam mieć w domu zwierzątka, psy, koty, chomiki..., teraz jednak nie trzymam takowych w domu z różnych powodów.
Pozdrawiam serdecznie :)
Wszędzie się ostatnio spóźniam. Najczęściej na gościnne blogi by je skomentować, oczywiście z olbrzymim opóźnieniem!
OdpowiedzUsuńPiękny post! Bardzo lubię wszystkie zwierzęta i tym postem sprawiłaś mi ogromną radość, Lusiu:)
Uwielbiam zwierzęta, szczególnie koty. Moja kocizna żyła z nami 16 lat.
Pozdrawiam:)
Witaj Łucjo!
OdpowiedzUsuńCo mam napisać cudnie i uroczo jak zawsze, poczułam taką fantastyczną wiosnę w zimie?
oby już nadeszła sobotnie pozdrowienia oraz serdeczności
1
...piękne kadry...
OdpowiedzUsuńNiin kauniita kuvia ja söpöjä eläimiä ihana katsella näitä kuvia Kiitos ja Halit:)
OdpowiedzUsuńNawet nie wiesz, jak bardzo podoba mi się Twój post, piękny monastyr na pustyni, wtopiony w kolor tamtej ziemi i skał, a zdjęcia zwierząt są rewelacyjne, doskonałe. Czy wielbłądy są z tamtych okolic ?
OdpowiedzUsuńTo, że uwielbiam Twoje wpisy to jedno. To, że ten post jest wspaniałym, to drugie :) Niesamowite pustynne krajobrazy no i zwierzęta na końcu... Ja akurat jestem skrajnym zwierzolubem i nie wiem, jak można nie kochać zwierząt, nie mówiąc już o ich krzywdzeniu ;] Wszystkie kadry śliczne, pozdrawiam ciepło!
OdpowiedzUsuńDear Lucia, You have taken me to amazing places with your wonderful photographs and I have learned many things I did not know. Thank you for these interesting stories of St.Anthony. I would love to have a cat to keep me company, but am not able to because of family alergy.
OdpowiedzUsuńI loved all of the beautiful colour of flowers in your last post:)
Happy days,
Betty
Piękne kadry, zwłaszcza zauroczył mnie kolor pustynnego piasku i te dwie wieże malowniczo prezentujące się na tle gór. Świat jest naprawdę niesamowity, wiele przed nami do odkrycia. Kocham zwierzęta miłością bezgraniczną, i to wszystkie bez wyjątku. Może trochę mniej włochate pająki i wielkie, śródziemnomorskie karaluchy :). Od zawsze w domu były psy, ja sama mam psa i to są chyba zwierzęta mi najbliższe. Gdybym mogła to bym wszystkie bezpańskie przygarnęła i dała im miłość i fajne życie. Jak gdzieś jadę bez mojej Mili to się po kilku dniach to obcych psów przytulam bo mi brak psiej obecności :). Cudownej niedzieli.
OdpowiedzUsuńHomemaje zasłużył animales.Lucía. Oni są dobrymi towarzyszami i lojalnymi przyjaciółmi.
OdpowiedzUsuńZdjęcia są piękne!!!
Dobra niedziela.
pocałunek.
pozdrawiam cieplutko;)dziękuję ci,za twój blog...
OdpowiedzUsuńbo i zwierzęta zasługują na patrona. Nie są w niczym gorsze od Nas ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i wybacz długą nieobecność Lusiu ;)
Wspaniały post ;)
Piękny post:) Z ciekawością go czytałam. Dzięki wielkie, cudowny zakątek świata! Pozdrawiam ciepło:)
OdpowiedzUsuńZdjęcia piękne, pozdrawiam Łucjo
OdpowiedzUsuńj
WITAJ LUSIU - MARTWIĘ SIĘ tak długo nie zaglądasz ....
OdpowiedzUsuńPOZDRAWIAM
DAWNO U CIEBIE NIE BYŁAM JADE 29 DO SZPITALA DO WROCKA JAK TAM U CIEBIE CAŁUJE KAMA
OdpowiedzUsuńLubię oglądać filmy przyrodnicze, obserwować zachowanie zwierząt. Od nich można się dużo nauczyć. Poza tym są piękne, każde w swoim rodzaju stanowi cud natury. Tylko człowiek nie zawsze potrafi żyć z nimi w symbiozie. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńZgubiłam i znalazłam :-)
OdpowiedzUsuńAleż piękne te zdjęcia zwierzątek ...
Do wyboru, do koloru ...
Najbardziej rozkoszne są: Bellusia, prosiątko i kaczuszki.
OdpowiedzUsuńMieliście wspaniałą wycieczkę przez pustynię.
Serdecznie pozdrawiam i podrap Bellusię za uszkiem.
A u Ciebie jak zwykle: mnóstwo pięknych zdjęć. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńOgromny przekrój z rożnych zakątków świata w jednym poście. Znane, rodzime i te egotyczne ;) na pustyni jeszcze nie byłem i widzę, że ciekawa jest taka wyprawa. :)
OdpowiedzUsuńA ciebie nie ma .........
OdpowiedzUsuńOh my, what a wonderful collection of images. I love all the birds and animals. Amazing places to visit and share. Have a happy week!
OdpowiedzUsuńLovely little white dog sitting in a car. All animals are interesting as peacock, donkey,pig,cats!
OdpowiedzUsuńHave a nice week, Lucia!
Przecudne zdjęcie Monastyru na tle gór, niesamowity widok.Zwierzaki też kocham bezgranicznie a psiaki i kociaki ze schronisk przygarnęłabym wszystkie, miłość do zwierząt przejęłam po mamie a moja córcia po mnie, na wakacjach zawsze musimy zaprzyjaźnić się z miejscowym zwierzakiem. Masz słodką psinkę widać po jej oczach że jest bardzo kochana, pozdrawiam cieplutko
OdpowiedzUsuńLusiu, Mam zaległości w czytaniu Twoich wpisów. Teraz będę to nadrabiać. Twój blog trzeba smakować powoli, bez pośpiechu. Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńPiszesz, Lusiu, o kościele koptyjskim. Biedni są ci koptowie, w ostatnim czasie tylu ich zginęło.
OdpowiedzUsuńZwierzęta piękne, kogut na pierwszym zdjęciu niesamowity:)
Pets are love, wonderfull wild animals pictures , greeting from Belgium, and my two golden Cerise and Zitablue
OdpowiedzUsuńBardzo interesujący wpis! Temat zwierząt i ich patronów jest niezwykle fascynujący i ma wiele głębszych znaczeń. Ciekawe, jak wiele cech, które przypisujemy zwierzętom, można odnieść do ludzi i jak bardzo wpływają one na nasze życie. Osobiście, czuję, że obecność zwierząt w naszym otoczeniu może przynieść niesamowite korzyści, zarówno emocjonalne, jak i duchowe. Jakie zwierzęta byłyby Twoimi patronami?
OdpowiedzUsuń