wtorek, 14 kwietnia 2026

Polskie Stonehenge - Kamienne Kręgi w Węsiorach

 










Wszyscy wierzymy, że stanowimy centrum wszechświat,

ale zapominamy, 

że jesteśmy tylko drobinami wśród gwiazd.

(Judy I. Lin)









Istnieją zabytki, budowle konstrukcje, które powstały w zamierzchłych czasach i cały czas wzbudzają liczne emocje, ponieważ nie znamy i nie rozumiemy do tej pory przyczyny i sposobu ich powstania... Jedną z takich tajemniczych, prehistorycznych budowli jest Stonehenge...  Budowa tego imponującego i fascynującego kamiennego kręgu, wzniesionego prawdopodobnie w późnym neolicie, około 2500 roku p.n.e. owiana do tej pory, jest tajemnicą... Wiele lat temu * oglądałam Stonehenge *

Anglia ma Stonehenge, kamienny krąg, który budzi podziw i fascynację, ale nasz kraj też może się pochwalić nie mniej intrygującymi kamiennymi kręgi na Kaszubach, w Węsiorach... Nie są tak imponujące jak Stonehenge, ale również fascynujące, uznawane za  miejsce mocy...








Rezerwat archeologiczny Kamienne Kręgi jest głęboko położony, wśród pięknego lasu sosnowego... Miejsce jest wyjątkowo urokliwe... Tego dnia światło słoneczne prześwituje przez konary drzew i nadaje mu magiczny klimat... Przed wejściem do rezerwatu jest duży, bezpłatny parking... Jest też Gocka Chata w której można kupić magnesy, pamiątki, wypić kawę i coś zjeść...

Już po wejściu do lasu wyczuwam specyficzny, żywiczny zapach... Jest przyjemny i kojący...  Wysmukłe drzewa rosną od siebie w pewnych odstępach, jest jasno i spokojnie... Delektuję się spacerem, chłonę klimat tego miejsca i niemal co krok spotykam porozrzucane spore kamienie, które wystają z ziemi, to stele oznaczające miejsca pochówku... Na miejsce kamiennych kręgów,  docieram po 10 minutach...








Trochę historii...  Tereny dzisiejszych Kaszub były na przełomie I i II w n.e. zamieszkiwane przez Gotów oraz Gepidów, którzy przybyli tutaj z historycznej krainy Gätaland czyli z południowej  Szwecji... Te tereny zamieszkiwali przez kilka pokoleń.... Ziemie te stanowiły ważny etap w historii wędrówek ludów germańskich... Ludność ta zaczęła przemieszczać się z Pomorza Nadwiślańskiego na południe i południowy wschód, w kierunku Morza Czarnego...

Goci i Gepidzi pozostawili po sobie miejsca pochówku oznaczone kamiennymi stelami, kurhany i kamienne kręgi... Uwierzcie mi... Jest to jedno wielkie cmentarzysko, które składa się z dwudziestu kurhanów, czterech kamiennych kręgów i ponad 140 grobów...

Niektórzy wierzą, że to miejsca magiczne... Według kaszubskich legend to pozostałości po Stolemach, czyli pradawnych olbrzymach, które charakteryzowały się nadludzką siłą i ogromnym wzrostem... Stolemy używały drzew jako wykałaczek i ciskały głazami... Według podań, to właśnie te wielkie głazy narzutowe są pozostałością po ich walkach...








Cmentarzyska te były dla Gotów bardzo ważnym miejscem kultu... Lud ten kremował swoich zmarłych, a następnie grzebał ich prochy w jamie grobowej z kamiennym nasypem... Historycy uważają, że Goci wierzyli w siłę i potęgę natury, a szczególną wagę przywiązywali do drzew. Uważali, że w nich żyją dusze ludzkie...

Kamienne kręgi mają średnicę około 33 metry i zbudowane są ze sporych głazów od 20 - 70 cm nad poziom gruntu, i ułożone są w okrąg... Spacerując lasem, mijam Krąg Ofiarny, Strażnika, Niepełny, dwa Bezimienne, Chram oraz Spotkań... Wokół kręgów narosło wiele teorii... Niektóre sugerują, że służyły one jako obserwatorium astronomiczne, a ich układ mógł pomagać w wyznaczaniu przesileń i obserwacji  konstelacji...

Warto odwiedzić to miejsce bo jest to unikatowy zabytek na skalę Europy, idealne na spacer po pięknym sosnowym lesie, gdzie panuje cisza i spokój...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...



piątek, 10 kwietnia 2026

Drezno - Opera Sempera

 







Muzyka to naprawdę mocny narkotyk.

Może cię zatruć, podnieść na duchu lub sprawić,

że rozchorujesz się, nie wiedząc dlaczego.

(Adam Neste)








Nie pierwszy raz jestem w Dreźnie, jednak każda wizyta utwierdza mnie w przekonaniu, że to miasto jest nie tylko niezwykłe ale bardzo piękne... Zawsze chciałam zobaczyć Semperoper Dresden od środka... Jednak za każdym razem coś stało mi na przeszkodzie, a to brak terminu a to brak biletów... Tym razem bilety kupione wcześniej, online... Ich odbiór  z potwierdzeniem cyfrowym i zakup licencji na zdjęcia (3 euro) w kasie... Zwiedzanie odbywa się tylko  w wyznaczonych godzinach i wyłącznie z przewodnikiem... Nie można się spóźnić... Poza wyznaczonymi godzinami nie można wejść do opery, wtedy odbywają się próby lub przedstawienia...

Historia opery w Dreźnie sięga otwarcia pierwszego teatru operowego w 1667 roku... Pod kierownictwem nadwornego dyrygenta Johanna Adolpha Hasse'go Drezno wyrosło na europejską metropolię operową...

Oryginalna opera Semperoper została zaprojektowana przez słynnego architekta Gottfrieda Sempera i otwarta w 1841 roku... Ten pierwszy budynek prawdopodobnie był cudem  XIX-wiecznej architektury, łączącym elementy stylu renesansowego i barokowego... Jednak podczas II wojny światowej budynek został poważnie uszkodzony przez naloty alianckie...

Zniszczenie opery było  znaczącą stratą dla Drezna... Mieszkańcy chcieli jak najszybszej odbudowy swojej ukochanej opery... Proces rekonstrukcji rozpoczął się dopiero w latach 80-tych XX wieku... Nowa Semperoper została ukończona w 1985 roku... Odbudowany budynek opery był wierną repliką oryginału, zachowując jego oszałamiającą architekturą i akustykę...

Położona na historycznej starówce Drezna, Semperoper jest jednym z najbardziej efektownych i najpiękniejszych teatrów na świecie... Stojąc na Theaterplatz, od razu rzuca się w oczy charakterystyczna architektura budynku, dzięki licznym rzeźbom, zdobiącym jego fasadę...

Przy wejściu głównym witają nas dwaj najsłynniejsi niemieccy poeci: Goethe i Schiller... Związek poezji z teatrem podkreślają dwie płaskorzeźby na cokołach... W niszach ściennych po stronie głównej budynku znajdują się wizerunki dwóch wielkich dramaturgów: Sofoklesa i Eurypidesa... Zaś u góry po lewej i po prawej stronie Szekspira i Moliera...

Nad drzwiami na pierwszym piętrze kartusz z literą - A, hołd dla saksońskiego króla Alberta I Wettyna... Na dachu opery - kwadryga, ciągnięta przez cztery pantery, Dionizos prowadzi Ariadnę do domu jako swoją oblubienicę na dwukołowym rydwanie... Jak pamiętamy z mitologii Dionizos znalazł piękną kobietę śpiącą  na plaży Naksos i pojął ją za żonę - Zeus ostatecznie obdarzył ją nieśmiertelnością... Trudno było o bardziej odpowiednią postać do ukoronowania Semperoper, bo Dionizos, a raczej jego cześć, jest źródłem starożytnego teatru...

* Drezno - Grudniowy spacer po mieście *

* Drezno - Zespół pałacowy Zwinger *

 * Drezno - Orszak Książęcy Wettynów *

* Drezno - miasto baroku *

* Drezno - Katedra Świętej Trójcy *

* Drezno - Jarmark bożonarodzeniowy na Neumarkt *

 * Drezno - Jarmark Striezelmarkt *












Punktualnie o godzinie 10-tej pojawiła się Pani przewodnik... Wita zebraną grupę i sprawdza  bilety z określoną godzinę... Zwiedzanie zaczyna się w foyer, który jest dużym, eleganckim pomieszczeniem  znajdującym się na wejściu do opery, gdzie widzowie mogą się spotkać przed rozpoczęciem spektaklu lub w czasie przerwy... 

Pani przewodnik przybliża nam bogatą historię opery i opowiada o architekturze Semperoper... Dowiadujemy się ciekawych szczegółów na temat słynnych przedstawień, uznanych artystów oraz innowacji technicznych  współczesnej sceny operowej...

Ryszard Wagner miał tu premiery swoich pierwszych oper: Latającego Holendra, Rienzi... Oprócz Wagnera  pracował tutaj m.in. Richard Strauss, który miał premierę swoich oper: Estera, Salome, Kawaler Srebrnej Róży...

Później przechodzimy przez antresolę na pierwsze piętro... Podziwiam oszałamiające kolumny marmurowe, które okazały się stiukiem weneckim... Na szczególną uwagę zasługują bogato zdobione żyrandole, ściany i sufity misternie malowane oraz historyczne malowidła...  Wnętrze zachwyca elegancją i dopracowaną estetyką, dosłownie zapiera dech w piersiach...

Moją uwagę przykuło popiersie Ludwiga van Beethovena... Okazało się, że drezdeńska opera regularnie wystawia twórczość, tego kompozytora i pianisty, w szczególności jego jedyną operę Fidelio... Słynna inscenizacja Fidelia miała premierę w 1989 roku, i było to jedno z najważniejszych wydarzeń w historii drezdeńskiej opery...















Wnętrze opery jest imponujące, z bogatym wystrojem, kryształowymi żyrandolami i złoconymi ornamentami... Zwiedzanie z przewodnikiem zapewnia wnikliwą podróż przez  bogate wnętrza i ukryte zakątki, które oszałamiają a  momentami nawet przytłaczają przepychem... Na każdym kroku zauważam niepowtarzalny urok i ale i niepowtarzalne bogactwo tego miejsca...













Audytorium  to serce  budynku, które ma kształt podkowy, z czterema poziomami siedzeń i może pomieścić 1300 widzów... Scena jest bardzo starannie zaprojektowana.... Każde miejsce w  audytorium zapewnia optymalne wrażenia wizualne i słuchowe... Opera drezdeńska  słynie z wyjątkowej akustyki... Ciekawostką jest też klimatyzacja w każdym siedzeniu... Sama scena jest cudem inżynierii i pozwala na tworzenie wyszukanych scenografii...  W czasie mojego pobytu przygotowywana scenografię do Wesela Figara...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam..




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...