sobota, 3 stycznia 2026

Park Narodowy Jezior Plitwickich... chorwacki klejnot natury

 










Szukam cię zawsze, choć wiem, że nie znajdę,

tęsknię do ciebie, choć wiem, że cię niema,

idę za tobą, choć wiem, że nie znajdę,

do twego domu, ściągam cię oczyma,

choć cię nie widzę, choć wiem, że cię niema.


I z zimnym sercem  wśród ludzi przechodzę

zaledwie patrząc i widząc, pół we śnie -

ciebie jedynie czekam na mej drodze,

i choć się zawsze zawodzę boleśnie,

szukam cię wszędzie, przeczuwam cię we śnie.

(Kazimierz Przerwa - Tetmajer)


* Jeziora Plitwickie *








Bujna przyroda okalająca kolorowe skały, wodospady z hukiem spadające z ogromnych wysokości... Barwne jeziorka w kolorach od turkusu po szafir i szmaragd połączone szemrzącymi kaskadami przypominają scenerię z baśni o rusałkach i legendarnych krainach... Uroda tej fascynującej krainy zapiera dech i to jest jeden z tych widoków, przy których brak słów...

Domyślam się, że już wiecie o czym piszę... Tak! dzisiaj na swoim blogu  prezentuję Park Narodowy Jezior Plitwickich... To najstarszy i największy park narodowy w Republice Chorwackiej... Wyjątkowe piękno przyrody tego obszaru od zawsze przyciągało miłośników przyrody...  Jeziora Plitwickie to jeden z najbardziej spektakularnych cudów natury w Europie...

W efekcie, już 8 kwietnia 1949 roku został ogłoszony pierwszym parkiem narodowym Republiki Chorwacji... Proces formowania się tufów, w wyniku którego powstają bariery tufowe, a następnie jeziora, które stanowią wyjątkowe piękno... Ich widok zapiera dech w piersiach...










Drewniane kładki wiją się bezpośrednio na rwącą wodą, obok kaskadowych wodospadów... Wyznaczone trasy turystyczne prowadzą przez najbardziej urokliwe miejsca wodnej krainy...

Ta niezwykła kraina  leży w południowej części gór Kapela, wchodzących w skład Gór Dynarskich... Kompleks tworzy 16 jezior połączonych ze sobą licznymi kaskadami... Każde z jezior jest tematem pewnej legendy, która opowiada o powstaniu Jezior Plitwickich...

W czasie wielkiej suszy, cały region cierpiał z powodu niedoboru wody m.in. rośliny, zwierzęta, ogrody i łąki... Ludzie modlili się o deszcz... Czarna Rzeka, źródło Jezior Plitwickich, również wyschła...  Pewnego dnia Czarna Królowa zwróciła się do ludzi z niebiańskich wyżyn: Zbierzcie się o świcie przy Źródle Życia, gdzie gasiliście pragnienie i posilaliście swoje życie... Mówcie z godnością i kierujcie się sercem i prawdą... Jeśli tak uczynicie będę przy was...

Ludzie modlili się przez wiele dni, spowiadali się z grzechów, żałowali za nie... Czarna Królowa postanowiła odpowiedzieć na ich modlitwy  i obiecała wodę w obfitości... Kiedy już się zaczęło, padało przez wiele dni, aż poziom wody podniósł się tak bardzo, że powstały piękne jeziora... Pierwsze jezioro w Górnych Jeziorach - Prošćansko, wzięło swą nazwę od prosti czyli żebrać, ponieważ ludzie otrzymali je modląc się...













Jako prawdziwa roślinna pasjonatka nie mogłam powstrzymać się od zachwytów nad nienaturalnie soczystą roślinnością... Był początek maja... Trwa magia odnowy, ciepło wiosny maluje lasy i polany... Kwitną kwiaty o różnorodnych barwach... Z ogromną radością podziwiałam i fotografowałam każdy napotkany kwiat... Moje serce i oczy cieszyły się ich widokiem..

W klarownych, przejrzystych  wodach jezior plitwickich pływają przeróżne gatunki ryb, raki, małe węże wodne, są też różne gatunki żab i żółwi... 












W Parku Narodowym można wybrać się na 7 różnych szlaków turystycznych... Wszystko zależy od zainteresowania, posiadanego czasu na spacer, poziomu trudności... Park jest ogromny, jeżeli kocha się przyrodę i piesze wędrówki można tu spędzić niezliczone godziny... Aby nacieszyć oczy większością tego otaczającego nas  piękna, potrzeba co najmniej sześć, siedem godzin, oczywiście z przerwą na posiłek... 

Szczerze mówiąc magia  wodospadów Plitwickich Jezior nie tkwi w ich rozmiarze i sile, ale w ich urokliwym wyglądzie  i bajkowej scenerii... W czasie tego spaceru nie jeden raz poczułam się jak w Amazonii... Wokół rozciągała się bujna, imponująca przyroda, a wysokie na kilkadziesiąt metrów wodospady robiły niesamowite wrażenie...

W czasie spaceru w wielu miejscach rosła paproć języcznik zwyczajny o niezwykłej urodzie, skórzastych liściach, jakby plastikowych, śliniących intrygującą zielenią... W moim ogrodzie nie przetrwały one zbyt długo a tutaj  widocznie mają doskonałe warunki...









Park Narodowy Jezior Plitwickich ukazuje piękno i potęgę natury... Jest to miejsce, które koniecznie należy zobaczyć będąc w Chorwacji i poświęcić na spacer sporo czasu... Wiedząc o tłumach i spacerze trwającym kilka godzin, wybraliśmy się do Parku wcześnie, już o siódmej rano... Moja jedyna rada: Nie spieszcie się w czasie spaceru! Chłońcie krajobrazy, każdy centymetr otaczającej przyrody i niezwykłego piękna...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...



czwartek, 1 stycznia 2026

Moje małe i duże podróże w 2025 roku

 



















Aż trudno uwierzyć, że w kwietniu 2026 roku minie czternasty rok mojego blogowania... Dzisiaj, po raz pierwszy postanowiłam podsumować moje małe i duże podróżnicze wyjazdy... To była  spontaniczna decyzja, a przecież koniec roku to dobry czas aby to zrobić... W tych wszystkich wyjazdach Mąż dzielnie mi towarzyszył, bo wspólne poznawanie świata buduje niesamowitą więź i tworzy niezapomniane wspomnienia... 

Kochać to chcieć przemierzać cały świat we dwoje,
po to, by nie było miejsca na ziemi wolnego od wspólnych wspomnień.

(Ernest Hemingway) 

STYCZEŃ 


* Sanktuarium kalwaryjskie w styczniowy dzień * odwiedziłam na początku stycznia... To wyjątkowe miejsce, które należy do najpiękniejszych i najważniejszych miejsc kultu pasyjnego i maryjnego w Polsce...  Lubię tutaj bywać gdyż jest niezwykle malowniczo położone u podnóża góry Żar, na pograniczu Beskidu Makowskiego i Pogórza Wieleckiego... W otoczeniu pięknej przyrody  wybudowano obiekty odnoszące się symbolicznie do Męki Pańskiej i życia Matki Boskiej...

LUTY
Ten miesiąc był dosyć bogaty w wyjazdy... Pojechałam do Dębna położonego w pobliżu Brzeska aby zobaczyć późnogotycką budowlę, * Średniowieczny zamek * wzniesiony przez kanclerza wielkiego koronnego Jakuba z Dębna... Zamek nie tylko intryguje swoimi murami, lecz także opowiada historie o dawnych czasach, rycerskich zmaganiach i dramatycznych wydarzeniach, które miały miejsce w jego wnętrzach...


Pomimo, że nie jestem pasjonatką zimy, to chciałam ją zobaczyć w  jakimś skansenie... Ujrzałam ją i zachwyciłam... * Zima w skansenie w Wygiełzowie * Zasypane śniegiem alejki i drewniane chałupy wyglądały bardzo malowniczo... Muszę przyznać, że zima w skansenie miała swój niepowtarzalny urok... Było przepięknie... Sceneria jak z bajki...


W połowie lutego  iście wiosenna pogoda  zachęcała do podróży...  Kolejny raz ruszyłam autostradą A4 w kierunku Bochni, a stamtąd do Wiśnicza... Każdy kto lubi zwiedzać zamki zobaczy tutaj jedną z najpiękniejszych budowli rezydencjalno-fortecznych, * Zamek w Wiśniczu - spacer wokół rezydencji Lubomirskich *... Muszę przyznać, że to prawdziwa perełka, która zachwyci bajkowym wyglądem...


Na jednym z ulubionych blogów zobaczyłam Bramę Zwierzyniecką w Tenczynku... Tak mnie zauroczyła, że nie mogłam się oprzeć i koniecznie chciałam ją zobaczyć...  Przy okazji zobaczyłam z zewnątrz zamek Tenczyn... * Zamek Tenczyn i Brama Zwierzyniecka *




MARZEC

Bardzo dobrze pamiętam swój pobyt w Muzeum Auschwitz... Bardzo przeżyłam odwiedzenie tego miejsca... Od jakiegoś czasu obiecywałam sobie, że poznam Oświęcim... Odwiedziłam go w marcu... * Spacer po Oświęcimiu *


KWIECIEŃ

Kilka lat temu byłam w Katalonii... Właściwie to zachłysnęłam się nią totalnie, byłam oszołomiona, tym  co zobaczyłam... Obiecywałam sobie, że szybko tam wrócę... Minęło trochę czasu, gdy znowu wysiadałam z samolotu na lotnisku w Barcelonie.. * Moja podróż do Katalonii *


MAJ
Chorwacja to niezwykle urokliwy kraj, pełen pięknych i ciekawych miejsc... Parki narodowe, Adriatyk, wspaniałe wyspy, niesamowite góry, zabytkowe miasteczka, niezapomniane krajobrazy, pyszne jedzenie to wszystko można tutaj znaleźć... To moja kolejna wizyta w tym kraju... * Chorwacja majową porą *


CZERWIEC

Na początku czerwca spełniłam nareszcie swoje marzenie - Spływ przełomem Dunajca... To było niezapomniane przeżycie, oferujące unikalne połączenie malowniczych widoków wapiennych skał, dzikiej przyrody i bogatej tradycji flisackiej... Przyznaję, że przełom Dunajca to jeden z najpiękniejszych przełomów rzecznych w Europie, który powstał miliony lat temu... * Spływ pienińskim przełomem Dunajca *


Uwielbiam skanseny, które są jak podróż w czasie... Zawsze tam odnajduję klimaty dawnej epoki... Zachwyca mnie sielsko-anielski krajobraz jak ze snu: w ogródku kwiaty, na sztachetach garnki, w chałupach wyszywane makatki, pasieki z ulami i pszczołami... Tym razem odwiedziłam niewielki * Skansen w Sidzinie *


LIPIEC

W lipcu kolejny już raz odwiedziłam skansen w Zubrzycy Górnej... Kolejne wyjątkowe prezentujące architekturę oraz kulturę materialną i duchową Górnej Orawy... Ten skansen to miejsce z duszą... Na rozległym terenie około 12 ha, który przypomina park krajobrazowy zgromadzono różnorodne przykłady orawskiego budownictwa... * Zubrzyca Górna - Orawski Park Etnograficzny *


Każdy kto kocha kwiaty powinien odwiedzić  Wojsławice, miejsce pełne magii i zachwycających roślin... Na przełomie maja i czerwca obszar arboretum zmienia się w magiczną krainę azalii i różaneczników a lipiec to czas liliowców i hortensji... Mnogość kolorów i ich intensywność mają niesamowicie pozytywny wpływ na sferę emocjonalną każdego zwiedzającego...  Końca nie ma dla głębokich westchnień, ochów i achów... * Wojsławice - Lipcowy spacer po Arboretum *


SIERPIEŃ

W sierpniu zobaczyłam jedną z najpiękniejszych budowli na terenie  Dolnego Śląska * Malowniczy zamek Karpniki *  Biała sylwetka budowli położona nad malowniczymi stawami w otoczeniu starych drzew i pięknej roślinności... Mogłam podziwiać go jedynie z zewnątrz ale tego sierpniowego dnia podziwiałam przepiękną, otaczającą go przyrodę...


WRZESIEŃ

We wrześniu tylko jeden dzień spędziłam w Zakopanem... Wiem, że to mało ale zawsze coś... Tak bardzo zatęskniłam za widokiem gór, że musiałam pojechać...  Zakopane pomimo ogromnych tłumów jest miastem pełnym uroku, tutaj tradycja spotyka się z nowoczesnością, a każdy zakątek skrywa  fascynująca historię... * Zakopane - Spacer po mieście wrześniową porą *


We wrześniu kilka dni spędziłam w lubuskim... To województwo autentyczne, naprawdę godne odwiedzenia i polecenia... Zachwyciłam się pięknymi jeziorami, lasami, wspaniałymi zabytkami odwiedziłam też  * Skansen Etnograficzny w Ochli *


 PAŹDZIERNIK

Nie spełnił moich oczekiwań i nie zachęcał do wyjazdów... Okazał się chłodny, pochmurny i bardzo często deszczowy... Miałam dość siedzenia w domu i gdy tylko nadarzył się jako taki dzień, postanowiłam zobaczyć: * Jesień w Górnośląskim Parku Etnograficznym *


LISTOPAD

Pod koniec miesiąca pojechałam do Krakowa... To był ostatni moment aby zobaczyć Wystawę obrazów Chełmońskiego w Muzeum Narodowym... Odwiedziłam też mój ukochany Wawel... Zobaczyłam Prywatne Apartamenty Królewskie...

GRUDZIEŃ
 
Miesiąc jarmarków bożonarodzeniowych... Lubię je odwiedzać i czekam na nie cały rok... Tym razem odwiedziłam jarmark w Lipsku, jeden z  najstarszych i największych w Europie... Po raz pierwszy odbył się  w 1458 roku... Nieco starszy jest ten w Dreźnie, powstał  w 1434 roku...

Oprócz jarmarku poznawałam  najważniejsze atrakcje Lipska... Spacerowałam uliczkami Starego Miasta, podziwiałam architekturę, odwiedzałam kościoły, muzea, zobaczyłam Pomnik Bitwy Narodów, wysłuchałam koncertu w kościele św. Tomasza...


Życzę Wam roku bez trosk i zmartwień, czasu na wypoczynek,
życia w miłości, przyjaźni i szczęściu.
Oby najskrytsze  marzenia znalazły urzeczywistnienie,
a każdy dzień przynosił tylko radość i uśmiech.
Szczęśliwego Nowego Roku!


Bardzo dziękuję za przesłane życzenia, odwiedziny i komentarze...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...