niedziela, 10 grudnia 2017

Jarmark adwentowy na Nikiszowcu







Boże Narodzenie jest jednym  z najpiękniejszych okresów w roku... W czasie adwentu ulice miast są ubrane w wysublimowane wielokolorowe światła... Wieczorem doświadczamy niezapomnianej  magii...   Z każdym rokiem w kolejnych miastach polskich pojawiają się jarmarki adwentowe...  Stają się już w naszym kraju tradycją... Każdego roku organizatorzy dodają coś nowego, aby zaskoczyć odwiedzających dodatkowymi atrakcjami... Rynki miast  w tym czasie robią się kolorowe, zatłoczone, rozśpiewane, pachnące... Wieczorami place przemieniają się krainy magii, czarów, w przepiękne, małe świąteczne wioski... Ze straganów wysypują się bożonarodzeniowe dekoracje, smakołyki, grzane wino...  Wieczorem radosna atmosfera udziela się każdemu odwiedzającemu jarmark adwentowy... To świetny czas na spacery z rodzinami, przyjaciółmi, na delektowanie się gorącą czekoladą, grzanym winem... Wczoraj pojechałam do Nikiszowca, dzielnicy Katowic by uczestniczyć w tej miłej imprezie...







Na jarmarkach adwentowych lubię poczuć tę wyjątkową atmosferę... Z przyjemnością spaceruję między różnorodnymi stoiskami z ozdobami świątecznymi, drewnianymi zabawkami, aniołami, szopkami, ceramiką, obrusami, bombkami, stroikami, piernikami,  przysmakami regionalnymi, grzanym winem... 

Nikiszowiec leży we wschodniej części Katowic... Nazwę swą osiedle zbudowane na początku XX wieku zawdzięcza szybowi kopalnianemu Nickischschacht  dziś Poniatowski, który otrzymał swoje miano na cześć barona  Nickisch von Rosenegk... Nikiszowiec odwiedziłam kilka razy ponieważ jest wyjątkowy... Lubię atmosferę tego starego górniczego osiedla... W 2006 roku Nikiszowiec został wpisany na Szlak Zabytków Techniki...

* Nikiszowiec - tam, gdzie czas się zatrzymał *






Przyjechałam wcześniej... Pogoda nie zachęcała do spaceru...  Nie było mrozu  ale panował ziąb, był porywisty wiatr, a zimno docierało pod ciepłe kurtki... Pogoda ohydna... Jarmark rozpoczynał się  o godzinie 11-tej... Spacerowałam wśród straganów i podziwiałam piękne, malowane bombki choinkowe, ręcznie haftowane obrusy na stół świąteczny... Widziałam wiele jarmarków adwentowych, jednak ten nie przyprawił mnie o zawrót głowy, nie poczułam świątecznego klimatu, bajecznej atmosfery... Być może jego aura zaczyna działać wieczorem gdy zapalają się kolorowe światła, zewsząd słychać muzykę, i od razu na sercu robi się weselej...  

Zmarznięci poszliśmy na pyszną, gorąca kawę do  Cafe Byfyj... To miejsce zawsze wywiera na mnie ogromne wrażenie... Nawiązuje  wystrojem do  starej  kuchni śląskiej...  Wypieki zawsze są świeżutkie, pachnące a co najważniejsze bardzo smaczne... Każdy wypiek to kulinarne arcydzieło... Lada jest pełna smakołyków... Tego dnia królowały bułeczki z marcepanem, lukrem i płatkami migdałów... Cudowne, rozpływające się w ustach...











Przypuszczam, że wieczorem  panował niepowtarzalny klimat, który każdego pozytywnie nastroi przed zbliżającymi się świętami...  Domyślam się, że świąteczna biesiada też rozkręciła się i trwała w najlepsze.. Niestety, my w tym czasie musieliśmy być już w domu... 







Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę miłego oczekiwania  na Święta Bożego Narodzenia...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...








50 komentarzy:

  1. Świetne zdjęcia :-)
    Przypomniałaś mi , by sprawdzić u nas kiedy będzie jarmark :-)
    Dziękuje i pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu, koniecznie sprawdź. Czekam na twoją relację.
      Miłego tygodnia:)

      Usuń
  2. Pięknie, bogato i smakowicie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikiszowiec jest przeuroczą, bardzo klimatyczną dzielnicą.
      Dlaczego tym razem wróciłam rozczarowana, zawiedziona? Przypuszczam, że to wina pogody i barku słońca. Wiem, wiem nie umiałam uchwycić piękna tego miejsca.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  3. To chyba "wina" pogody i pory dnia. Podobne wrażenie miałam wczoraj odwiedziwszy Jarmark Gdański na Targu Węglowym, była godzina 12, szaro, ponuro, zimno. I nawet dodatkowa atrakcja w postaci zjeżdżalni saneczkowej nie niwelowała atmosfery dość przygnębiającej. Teraz jak patrzę na wieczorne zdjęcia w necie- rozświetlone światełkami stragany wyglądają bajkowo - jakby to było zupełnie inne miejsce. Natomiast wystrój kafejki zachęcający do odwiedzin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tutaj bym się z Tobą zgodziła. Szarość dnia, brak słońca sprawiły, ze nie umiałam cieszyć się tym miejscem. Cafe Byfyj to bardzo urokliwa kawiarnia. lubimy tam iść na ciastko i kawę.
      Gosiu, miłego, nie stresującego tygodnia:)

      Usuń
  4. Se acerca la Navidad y las ciudades se alistan para lucir su mejor aspecto con luces, decoración y mercadillos navideños.
    Un abrazo,

    OdpowiedzUsuń
  5. Very nice pictures of Christmas .. best regards

    OdpowiedzUsuń
  6. Być może wieczorem, było inaczej. Jarmarki Adwentowe są zawsze wspaniale oświetlone.
    Świetne zdjęcia.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieczorem w takich miejscach panuje inny, wprost bajkowy nastrój.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. My tez dzisiaj wybieramy się na wycieczkę do miasta i ciekawa jestem co spotkamy :) Bardzo lubię świąteczne jarmarki. Wydaje mi się, że Wielkanoc nie jest tak pięknie oczekiwana jak Boże Narodzenie a szkoda.
    Z ogromną przyjemnością pospacerowałam razem z Tobą, dziękuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko mam nadzieję, że wycieczka będzie udana. Chłopcy będą zadowoleni a i Wy przypuszczalnie będziecie mieli fajne jarmarkowe przeżycia.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Boże Narodzenie to magia, uwielbiam wszystko co z nimi związane, a tu po prostu zabrakło nocy, oświetlenia, kolęd. Jedna mimo wszystko było czym nasycić wzrok.Ccieszę się że pokazałaś nam te cudowności. Pozdrawiam Lusiu:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Już czuje się tę magię. Jak cudnie, kolorowo i smacznie. Pozdrawiam:):):):)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudeńka! Ja wczoraj buszowałam po krakowskim jarmarku!

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowne ozdoby i pyszne ciasta :) U mnie w mieście jarmark będzie za tydzień -:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię takie świąteczne jarmarki:)))pięknie tam i kolorowa:))a w takim miejcu też chętnie napiłabym się kawki:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Lovely !!!!!
    And yummy....
    Have a cozy week !
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  14. Super wyeksponowano okna tą czerwoną farbą.
    Piękna bombka z mchem.
    Fajne są takie imprezy, zawsze można coś ciekawego upolować.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow! How wonderful delicacies! Lovely week Lucja-Maria!

    OdpowiedzUsuń
  16. Great photos. Pastries look delicious.

    OdpowiedzUsuń
  17. Na pokazanym jarmarku najbardziej spodobała mi się stylizowana karuzela. I może bym aniołka z książką przygarnęła. Ciekawa jestem, czy skusiłaś się na jakiś drobiazg? W ślicznych filiżankach podano Wam kawę. Lubię takie klimatyczne miejsca na małe co nieco :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudowna sprawa takie jarmarki i dobrze, że tradycja jest podtrzymywana a nawet rozszerzana. Pozostaje się tylko zaśpiewać:

    "Kolorowych jarmarków,
    Blaszanych zegarków,
    Pierzastych kogucików,
    Baloników na druciku
    Motyli drewnianych,
    Koników bujanych,
    Cukrowej waty,
    Z piernika chaty.

    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  19. Łucjo wspaniały post i zdjęcia. Piękny jarmark. :) I tak już świątecznie się robi wszędzie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Your photos make everything look so beautiful.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ya huele a Navidad, esos exquisitos dulces traen aromas navideños.

    Besos

    OdpowiedzUsuń
  22. Me encantó en mercado y los dulces. Besos.

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny moment na obejrzenie Nikiszowca dla tych, co jeszcze go nie widzieli. Spacer po dzielnicy robotniczej plus kawa w Cafe Byfyj to klasyka, a tu jeszcze mnóstwo dodatkowych atrakcji.
    Bardzo ładne zdjęcia, Łucjo.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zabrakło światełek i magicznego puchu... ale za to jakie oni mają ciekawe elewacje domów. Połączenie bieli okien z czerwienią farby wygląda zjawiskowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabrakło światełek. A co do elewacji. Wszystkie domy są tak pomalowane, to są dawne domy górnicze. Mnie też się bardzo podobają.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  25. Bardzo ładny jarmark. Aniołków, jak widzę, jest sporo.
    Obserwuję aniołki na różnych targach i zauważam, że zawsze są innę :)
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię robić zdjęcia aniołków. Artyści przedstawiają je w różnych formach.
      Ja też je lubię oglądać.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  26. W takich miejscach zawsze zachwycam się inwencją twórczą artystów ludowych !
    Na hasło "grzane wino" rzucam wszystko i jadę degustować ;-)
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, tym razem nie piłam grzańca. I tak mam większe szczęście.
      Zawsze wygrywam, gdy rzucamy pieniążek.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  27. Witaj Lusiu:)
    Cieszę się że byłaś na Nikiszowcu,zapewniam Cię że jarmark ma tę aurę, jeszcze w piątek z rana było niewiele ludzi,zwłaszcza że to po raz pierwszy jarmark trwał trzy dni,taki 10 jubileusz,widzę ze zdjęć że trafiłaś również na nasze stoisko, na którym trwał mój małżonek,bo ja jeszcze nie dojechałam te ptaszki biskwitowe na turkusowym liściu to nasze:)
    Ściskam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że rozkręcił się w sobotę. To był błąd, że przyjechaliśmy tak wcześnie. Niestety, musieliśmy wracać ponieważ znajomi mieli nas odwiedzić. Odwiedziłam wiele jarmarków i zawsze otwierane są wcześniej niż przewidują organizatorzy. Hmm, nie miałam pojęcia, że to Twoje stoisko. Tam było wiele wspaniałych rzeczy.
      Iwonko, bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  28. Nam, i almost taste those wonderful goodies.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matti,
      cakes at the Cafe are excellent.
      It is a pity that you can not try them.
      Greetings.

      Usuń
  29. Obszerna fotorelacja pełna kolorów, smaków i zapachów.
    To sympatyczna tradycja.....
    Byłam w Krakowie, ale jakoś nie zachwyciłam się tym jarmarkiem. Może dlatego, że było szaro i ponuro.

    Pozdrawiam Cię Łucjo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalio
      ja też byłam w Krakowie. Jak zawsze jestem oczarowana wszystkim co związane jest z tym miastem. Właśnie w Nikiszowcu było szaro i pochmurno. A miało być tak pięknie.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  30. Se me van los ojos con estos pasteles, que buen aspecto tienen.
    Además todos los objetos son muy atrayentes.
    Un abrazo.

    OdpowiedzUsuń
  31. Szara i ponura pogoda źle wpływa na większość ludzi. Ja odwiedziłam jarmark we Wrocławiu, ale przeszywający ziąb i tłumy ludzi nie pozwoliły mi zrobić zdjęć cudowności, jakie oferował jarmark. Kawiarnia jest bardzo klimatyczna i widać po zdjęciach, że mają wspaniałe wypieki.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Dear Lucy, you know, I am a faithful reader. But I do not have the time to comment right now. You have read with me, from my Ation for the homeless and I need my free time for this activity. Thank you for your beautiful posts, they are worth seeing.
    God bless you! Blessed Advent season!
    Hug Crissi

    OdpowiedzUsuń
  33. Nikiszowiec znam, jak zresztą wiele śląskich miejsc tego typu, bo wszak jego wyjatkowość polega na "kondensacji" togo co gdzie indziej stanowi już tylko pojedynczy budynek, podwórze czy familok.
    Jarmarku nie oceniam ale kawiarnie mniam...
    Musiałem sporo śliny przełykać.

    OdpowiedzUsuń
  34. Piękne Łucjo i zapewne bardzo smakowite te produkty adwentowe. Dla mnie jednak Adwent to czas wyciszenia się , przygotowania, oczekiwania, refleksji, a w miastach , gdzie organizuje się te jarmarki adwent został skomercjalizowany.

    OdpowiedzUsuń
  35. oj aż mi ślinka pociekła na te smakołyki :)
    Anioły cudne

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam tak blisko, a nigdy nie byłam...
    Cudne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo lubię takie przedświąteczne jarmarki, chociaż rzadko coś kupuję, ale lubię połazić, pooglądać, spróbować smakołyków :).
    Uroczo wygląda ta kawiarenka, jest szalenie przytulna, pewnie poczułabym się tam jak w ciepłym, przyjaznym domu. Zapisuję sobie na wszelki wypadek, może kiedyś zawędruję w te strony, to chętnie wstąpię do tej knajpki :).

    OdpowiedzUsuń
  38. Nikiszowiec zawsze bedzie mi sie kojarzyl z Pania Dorota Simonides - pieknie opisala ten rejon w swojej autobiografii :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za pozostawiony ślad.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...