Pravčicka Brána to pomnik przyrody i największy, naturalny most skalny w Europie... Znajduje się na terenie Parku Narodowego Czeskiej Szwajcarii... Zobaczyłam ją cztery lata temu na jednym z zaprzyjaźnionych blogów... Zobaczyłam i oniemiałam z zachwytu... W Notesiku Marzeń zapisałam jej nazwę... Upłynęło sporo czasu... W końcu w sierpniu tego roku moje marzenie urzeczywistniło się...
Do Pravčickiej Brány idziemy z miejscowości Hřensko... Szosą to jakieś 2 km a gdy dochodzimy do rozdroża, skręcamy w lewo na kamienną leśną drogę... Później idziemy serpentynami cały czas w górę... Czerwony szlak, który prowadzi nas do Pravčickiej Brány jest przepiękny...Co jakiś czas wyłaniają się ostańce ale Brány nigdzie nie widać... Natomiast na szlaku ruch ożywiony... Tego dnia ciepłą, słoneczną pogodę wykorzystało sporo turystów...
Droga nie stanowiła wielkiego wyzwania, marsz był przyjemny... I nagle po 40 minutach, w górze wśród zieleni, w całej okazałości pojawiła się Pravčicka Brána... Ten przepiękny skalny most stoi na swoim miejscu od niepamiętnych czasów... Powstał w wyniku trwającego miliony lat zwietrzenia... A wszystko zaczęło się dziać w mniej odpornej części masywu skalnego utworzonego z bloków piaskowca okresie górnej kredy, która trwała około 34 milionów lat... Tuż przy Pravčickiej Bránie jest dawny, letni pałacyk w stylu alpejskim zwany Sokole Gniazdo... Gdy patrzy się na niego, odnosi się wrażenie, że jest przyklejony do skały... W tym miejscu, w 1881 roku kazał go zbudować właściciel posiadłości książę Edmund Clary - Aldringen... Do dzisiaj w budynku zachowały się oryginalne wnętrza i funkcjonuje restauracja... Urok tego miejsca dwukrotnie podziwiał słynny autor bajek Hans Christian Andersen...
Za Sokolim Gniazdem jest kasa biletowa... Po wykupieniu biletu można wejść na tarasy widokowe oraz pod most skalny... W romantycznym otoczeniu można odpocząć... Można zjeść lody, kiełbaski, wypić kawę, herbatę, piwo a nawet wino...
Warto cofnąć się w czasie miliony lat... W morzu, którego wody pokrywały ten teren, wytworzyły się osady piasku o grubości kilkuset metrów... W wyniku ich twardnienia powstawały piaskowce... Po ustąpieniu morza następowały różne działania m.in wulkaniczne, wypływy lawy... Mijały miliony lat i następowały różne siły erozji... W tej zwartej płycie piaskowca powstawały pęknięcia, które stopniowo rozszerzały się w szczeliny i wyrwy... W ten sposób tworzyły się samotnie stojące wieże i skały... Teraz możemy podziwiać niepowtarzalne piękno surowych formacji skalnych i krajobrazy zapierające dech w piersiach...
Cała trasa jest dobrze utrzymana... Do poszczególnych tarasów widokowych rozchodzą się schody z barierkami... Mogłam z nich podziwiać imponujące widoki pobliskich i odległych okolic... Stąd też doskonale widziałam Pravčicką Bránę... Jej wymiary są godne podziwu... Ma rozpiętość 27 metrów a wysokość wynosi 21 metrów... Jej dno położone jest na wysokości 415 m n.p.m.
Matka - Natura stworzyła wyjątkowe arcydzieło, niesamowitą atrakcję przyrodniczą i najpiękniejszą formację skalną w Czeskiej Szwajcarii, symbol tego regionu...
