Jak słodko! Dłoń wyciągam w górę i naginam
Niską gałąź kwitnącą do ust, i całuję
Chłód płatków... Wpół przymykam oczy...Przypominam...
(Leopold Staff)
Tęskniłam za Krakowem... A gdy w radiu usłyszałam, że na Wawelu zakwitły magnolie to nic nie mogło mnie powstrzymać aby je zobaczyć... Są to rośliny niezwykłej urody, prawdziwe dalekowschodnie piękności...
W weekend udałam się do miasta Kraka... I chociaż w tym dniu nie padało to dla magnolii, pogoda nie była najlepsza... One uwielbiają włoskie niebo... Wiosenną porą Zamek Królewski i jego otoczenie zrobiły na mnie ogromne wrażenie bo oprócz magnolii kwitły narcyzy, hiacynty, tulipany... Wawel wyglądał jak z bajki... Kwitnące drzewa magnolii przyciągały wzrok każdego, kto je zobaczył... Obok takich wspaniałości nie przechodzi się obojętnie. Jest się zmuszonym przez istniejące piękno zatrzymać i... podziwiać. Magnolie zostały posadzone w latach 60-tych XX wieku...
Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę miłego, słonecznego weekendu...
Pozdrawiam wszystkich serdecznie...