poniedziałek, 4 marca 2024

Egzotarium w Sosnowcu

 







W podróżowaniu jest coś takiego, co stale popycha nas do przodu,

nie pozwala się zatrzymać.

(Bill Bryson)










Powiem szczerze, że wizyta w sosnowieckim Egzotarium miała być lekiem na szare, pochmurne, deszczowe styczniowe dni... Kiedy tylko nastał piękny, słoneczny poranek to od razu ruszyłam do Sosnowca, aby zobaczyć to wyjątkowe miejsce na mapie województwa śląskiego... Historia sosnowieckiego Egzotarium sięga czasów przedwojennych... Ówczesne władze miejskie postanowiły w tym miejscu założyć park o powierzchni około 5 ha... Po wojnie przyszedł czas na zmiany... Park został podzielony na części... W jednaj założono  Ogród dendrologiczny a w innej Palmiarnię i Akwarium, a więc dzisiejsze Egzotarium... Otwarcie nastąpiło w 1956 roku...Choć obiekt był symbolem Sosnowca, przez wiele lat nie był modernizowany... 

W 2019 roku ogłoszono przetarg na przebudowę Egzotarium a stary budynek zrównano z ziemią rok później... 2 grudnia 2023 roku nastąpiło oficjalne otwarcie nowego obiektu... Budynek i wnętrza robią ogromne wrażenie... To typowy obiekt szklarniowy, w którym wszystkie parametry klimatyczne są kontrolowane przez system sterowania klimatem, którym zarządza komputer... Ogród bez tego systemu byłby nie do zniesienia zarówno dla zwierząt jak i dla odwiedzających... Budowla w swoim najwyższym punkcie liczy 24m wysokości... Stalową konstrukcję budynku wypełnia w dużej mierze szkło, tak aby zwierzęta i rośliny miały jak najwięcej światła i warunki zbliżone do naturalnych...

Od razu po wejściu znajdujemy się w ogromnym holu z kasą i szatnią... Wzrok przyciąga zielona ściana z roślinami, basen z różnokolorowymi rybkami i rzeźba klęczącej dziewczynki z dzbanem... Jej autorem jest Stefan Chorembalski artysta plastik, rzeźbiarz... Postać dziewczynki wzorowana była na córce artysty - Zofii...

Schodzimy na poziom - 1... Tutaj możemy zobaczyć bajeczny, podwodny świat... Niesamowite wrażenie robią ogromne akwaria z roślinami, sztucznymi skałami, konarami, innymi elementami  i oczywiście z rybami z różnych kontynentów... Są m.in. słonecznice pospolite, płocie, zbrojniki lamparcie, pielęgnice pawie, karpie, sumy, piranie, węgorze, leszcze... 

W terrariach można stanąć oko w oko: z wężami: chińskim, anakondą, boa pisogłowym, tęczowym, cesarskim... W kolejnym szklanym terrarium oglądam "egipską plagę"... Tak mitycznego owada, szarańczę wędrowną, kojarzoną z klęską, głodem, z czymś bardzo groźnym, złym... Możemy zobaczyć ptaszniki: olbrzymiego i nadrzewnego, jadowite żaby,  drzewołazy... Niemal na wyciągnięcie ręki mam żółwie błotne, żółtolice, czerwonolice, żabuti czarne... Pokonuję kilkanaście schodów w górę i znajduję się na poziomie  - 0 - Tutaj znajduje się  ekspozycja egzotycznych roślin, ryb, gadów, ptaków... 











Otworzyłam drzwi i moje oczy zobaczyły zieloną oazę, a serce radowało się z tego widoku... Palmiarnia została podzielona na trzy strefy klimatyczne: śródziemnomorską, pustynną i tropikalną... Ścieżka edukacyjna prowadzi mnie przez pierwszą ze stref czyli umiarkowaną... Porośnięta jest roślinnością śródziemnomorską pomiędzy którą znajdują się terraria żółwiami stepowymi, legwanami kubańskimi, waranami kolczastoogonowymi...

Kwitnące bugenwille od razu zdobyły moje serce... Nie tylko są ozdobą tej szklarni ale też urozmaicają otoczenie... Ozdobą bugenwilli są kolorowe, delikatne przykwiatki w odcieniach różu, które otaczają bardzo niepozorne kwiaty... Rosną tutaj m.in. : limonki, bananowce, daktylowiec, cytryny, oliwki, figa...











Kolejną kwitnącą rośliną na której skupiłam swoją uwagę była strelicja królewska... Jest piękna, niezwykle dostojna,  dekoracyjna nazywana rajskim kwiatem... Przechodzę do maleńkiego pomieszczenia, które jest śluzą do strefy pustynnej... Stoi tu rzeźba przedstawiająca trójkę dzieci na ogromnej, egzotycznej muszli... Rzeźba pochodzi z 1961 roku i została ufundowana przez Fundację Zrzeszenia Handlu i Usług... Po otwarciu drzwi znalazłam się na oazie pustynnej...










Przechodzimy do pomieszczenia, w którym czeka nas zmiana klimatu i spory zbiór przedstawicieli sukulentów głównie kaktusów... Stworzono im tutaj doskonałe warunki, a zgromadzone tu rośliny są nie tylko bardzo piękne ale też przedstawiają bogactwo form, które pozwalają przetrwać im w warunkach skrajnej suszy... W tej części Egzotarium możemy zobaczyć: aloesy, opuncje, agawy, neoliny, juki, grubosze, wilczomlecze, mamilarie, starce, sansewiery, epifilum, koryfanty, notokaktusy i liczne draceny, czerwona pitaja...  Można tu przysiąść na ławce i w skupieniu podziwiać rośliny... Niestety, papugi znajdujące się w kolejnej szklarni wydające silne skrzeczące odgłosy, nie pozwalają na dłuższe chwile relaksu...










Ostatnią strefą w tutejszym obiekcie jest strefa tropikalna z roślinami strefy lasów deszczowych... W tej strefie nie zabrakło również zwierząt... W dużych wolierach podziwiamy ary zielone, żako, tukany...  Są również czubacze zmienne, duże ptaki żyjące w Ameryce Południowej i Środkowej... Na głowie mają kędzierzawy czubek... Samiec ma żółtą narośl na dziobie... Te ptaki są narażone na wyginięcie... Polowania na czubacze są mocno zakorzenione w kulturze Indian... Muszę przyznać, że sporą atrakcją są woliery z ptakami... Gromadzi się przy nich sporo dzieciaków... Ja też nie potrafiłam przejść obok nich obojętnie... 

W tej szklarni w wielu miejscach przykuwa uwagę Anturium Sierra, wywodząca się z Meksyku roślina o żarzących się czerwonych kwiatach... Ognista uroda Anturium zachwyci każdego...  Podziwiam bogactwo odmian i kolorystykę storczyków a także białe skrzydłokwiaty, rośliny tropikalne, które zakodowane mają w genach umiłowanie do ciepła, dużej wilgotności powietrza i rozproszonego światła...










Wzdłuż szklani poprowadzono dodatkowy, wznoszący się chodnik... Naprawdę, jest to doskonały pomysł... Nie tylko z dołu ale i z podwyższenia można oglądać piękne okazy roślinne rosnące w szklarni...

Zachwycałam się pięknymi dieffenbachiami, przyciągającymi uwagę cudownymi, atrakcyjnymi, dwubarwnymi liśćmi... Uwielbiam te rośliny jednak u mnie nie chcą się zadomowić... Być może "nie mam do nich ręki"...

Exacum tetragonium, dwubarwny fiołek perski wzbudził moje zainteresowanie... Jej naturalnym siedliskiem są subtropikalne lub tropikalne wilgotne lasy... Rosną tutaj również krotony pstre, stromanthe, kordyliny krzewiaste, kaladium, palmy, bananowce, sagowce,  fikusy beniamina, storczyki...







W strefie tropikalnej obserwując rośliny nie zauważymy wpływu pór roku na ich rozwój... Zgromadzone okazy nie przechodzą okresu spoczynku... Panują tu zbliżone warunki przez cały rok, jak strefie tropikalnej... Powietrze jest wilgotne, a temperatura nie spada poniżej 18°C...  Wśród ciekawostek jest Wanilia płaskolistna, która przybrała formę dekoracyjnego pnącza, z rodziny storczykowatych... Jest typowym epifitem, w naturalnym środowisku porastającym kory drzew lasów tropikalnych... Kolejną intersującą rośliną jest Kawa arabska (Coffea arabica) zwana kawowcem... To wyjątkowo wdzięczna roślina o pięknych, błyszczących, soczysto zielonych liściach... Roślina pochodzi z Afryki... Warto też zobaczyć jak rośnie i wygląda o Awokado właściwie (Smaczliwka właściwa)... Chociaż  obecnie uprawiane jest w wielu krajach to za kolebkę tego owocu uznany jest Meksyk... Owoc niepozorny, zielony, mały zyskał wielu fanów na całym świecie...

W tej szklarni nie zabrakło również zwierząt... Strefę tę zasiedlają takie okazy jak boa cesarski, anolis brodaty, pyton rombowy, pyton birmański, żółw jaszczurowaty czy żółwiak chiński...

Polecam Egzotarium w Sosnowcu każdemu, kto lubi odwiedzać takie miejsca... Jest to ogromny, liczący pięć tysięcy metrów kwadratowych obiekt, w którym można podziwiać egzotyczną roślinność, kaktusy, palmy, storczyki i setki innych roślin... Można też zobaczyć akwaria pełne ryb, gadów i płazów...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...

Serdecznie wszystkich pozdrawiam...

piątek, 1 marca 2024

Moje kwiaty lutowe

 







Kwiaty nie kłamią. Nie mogą być fałszywe.

Naturą kwiatów jest bycie prawdziwymi,

a kiedy przemawiają do naszych serc,

mówią o pięknie, prawdzie i pokoju.

(Helen Keller)






Uważam, że kwiaty w domu to najpiękniejszy element dekoracyjny, ale i element poprawiający samopoczucie... Gdy dni są szare, pochmurne deszczowe (a tych wyjątkowo nie brakuje w ostatnich miesiącach), to kwiaty właśnie, pozytywnie wpływają na mój nastrój, poprawiają mi humor i dają motywację do działania...

Chyba każdy przyzna, że kwiaty dodają uroku, ciepła i przytulności każdemu pomieszczeniu... Należę do grona osób, które nieuleczalnie  je kochają - dlatego nie wyobrażam sobie takiego momentu, żeby w moim domu mogło ich kiedykolwiek zabraknąć... 

Lubię być obdarowywana kwiatami, z resztą, która kobieta tego nie lubi?  W pierwszych dniach lutego moja ukochana chrześnica obdarowała mnie pięknym bukietem... To była naprawdę cudowna, bardzo miła niespodzianka, która bardzo mnie ucieszyła i sprawiła mi przyjemność... Bukiet prześlicznych kwiatów bez okazji, zawsze wywoła radość i uśmiech na twarzy obdarowywanej osoby... Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję, Kochanie... 

W wiązance były piękne, efektowne alstromerie i dwa rodzaje goździków w różowym kolorze... Kwiaty alstromerii zachwycają oryginalną urodą szpiczastych płatków o zróżnicowanej długości... Uroku dodają im cętkowane desenie w rozmaitych barwach... Ich nazwa upamiętnia szwedzkiego barona Clasa Alströmera, który znalazł je w Andach... Te cudowne kwiaty nazywane są liliami Inków, a to stąd, że jej liczne gatunki pochodzą z górskich regionów Ameryki Południowej (Peru, Chile)...








Hiacynty, żonkile synonimy wiosny zagościły w moim domu... Lubię je bo ich kwiaty tryskają energią i kolorem... Hiacynt to piękna, pachnąca roślina, której poszczególne kwiaty zebrane są w grona...

Hiacynt ma rodowód antyczny... Był pięknym młodzieńcem, królewiczem spartańskim, którego kochali jednocześnie Apollo i Zefir... Podczas gry w rzut dyskiem z Apollinem, Zefir tak skierował jego rzucony dysk, że zranił śmiertelnie kochanka... W swoim smutku Apollo odmówił Hadesowi na zabranie ciała Hiacynta do podziemnego świata... Apollo zabrał go na Olimp i tam przemienił śmiertelnika w kwiat, który jest znany jako hiacynt...

Żonkile, zwane często narcyzami kojarzą się z wiosną i z przebudzeniem z  "zimowego snu"... To jedne z piękniejszych wiosennych kwiatów cebulowych... Mają piękną, żółtą barwę i intensywny zapach... Bukiet żonkili z dodatkiem gałązek forsycji to piękna ozdoba... Mamy jeszcze szarą, ponurą, często deszczową zimę... Żółty nasycony kolor natychmiast  ożywił nasz dom, przywołał na myśl słońce, nawet w pochmurny dzień... Od dawien dawna żonkile uważane były za kwiaty symbolizujące nadzieję na nowe życie...

W mitologii greckiej żonkil był kwiatem, który zerwała Persefona tuż przed porwaniem przez Hadesa... Walter Crane przedstawił tę scenę na swoim obrazie - The Fate of Persephone (Los Persefony)









Na początku lutego w moim ogrodzie pojawiły się przebiśniegi, jeden z  pierwszych zwiastunów przedwiośnia... To nie one są pierwszym zwiastunem wiosny, ale leszczyna kwitnie jako pierwsza... Kiedy  przebiśniegi wychyliły z ziemi białe kruche kwiatuszki, byłam pewna, że zima powoli słabnie i natura znów budzi się do życia... Nie mogłam się oprzeć i zerwałam kępkę maciupką przebiśniegów abym w domu mogła cieszyć się ich widokiem...

Przebiśniegi w  wielu kulturach są uważane za symbol nadziei i  czystości... Jedna z legend opowiada jak powstał ten kwiat... Ewa była zrozpaczona gdy została wyrzucona z ogrodu Eden... Ziemia była zimna i jałowa a Bóg na dodatek zesłał śnieg... Gdy Ewa siedziała zapłakana, pojawił się anioł, aby ją pocieszyć... Złapał płatek śniegu... Po chwili upuścił go na ziemię i zrodził się z niego przebiśnieg...

W domu gościły również: "standardowe" goździki w różnych kolorach, klasyczne róże oraz tulipany...

* Moje lutowe bukiety - 2023 * *

* Moje lutowe bukiety - 2022 **


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...

Życzę pięknego, słonecznego i szczęśliwego marca...

Serdecznie wszystkich pozdrawiam...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...