niedziela, 15 października 2023

Kościół św. Jana Chrzciciela nad Jeziorem Bohinjskim

 







Człowiek szlachetny kieruje się sprawiedliwością.

Człowiek mały - korzyścią.

(Konfucjusz)












Od jakiegoś czasu pasjonuje mnie średniowieczna architektura sakralna... Planując nasz trip po Słowenii, koniecznie chciałam zobaczyć kościół św. Jana ChrzcicielaRibčev Laz... Jest tam bowiem jeden z najpiękniejszych przykładów  słoweńskiej, średniowiecznej architektury i malarstwa ściennego... 

Zatrzymaliśmy się wzdłuż głównej ulicy w Ribčev Laz, wiosce położonej we wschodniej części Jeziora Bohinjskiego... W miejscowości typowo turystycznej z wieloma hotelami, pensjonatami, restauracjami i sklepikami pełnych turystów... 

Przeszliśmy przez  niewielki park, w którym  znajduje się pomnik pierwszych zdobywców  góry Triglav... Ci czterej odważni mieszkańcy Bohinja weszli na szczyt już 26 sierpnia 1778 roku... Wyprawę sponsorował baron Žiga Zois, a uczestnikami i zdobywcami byli: górnik Matija Kos, lekarz Lovrenc Willomitzer, myśliwy Štefan Rožič oraz Luka Korošec... Autorem pomnika jest Stojan Batič a wzniesiono go w 200 rocznicę pierwszego wejścia na szczyt...

W bezpośrednim sąsiedztwie jeziora Bohinj, wypływu rzeki Jezernicy i kamiennego mostu Jana  (Janeza), na niewielkim wzniesieniu położony jest obiekt moich zainteresowań, kościół św. Jana Chrzciciela... Już z daleka przyciąga uwagę jego wysoka, barokowa wieża kryta gontem, z podwójnymi kopułami cebulowymi i latarnią... Kościół otoczony jest  starym murem cmentarnym...  Eksperci szacują, że świątynia pochodzi najprawdopodobniej z XI wieku... Wzniesiono ją pierwotnie w stylu romańskim, i przebudowano w stylu gotyckim na początku XV wieku.... Można zatem zobaczyć różne style, od romańskiego po barok... 

Na południowej fasadzie fresk przedstawiający świętego Krzysztofa, patrona podróżujących, marynarzy, pielgrzymów... Dawniej malowano jego postać przy wejściu do kościoła, na basztach miejskich, na wielu kamienicach, takie kamienice nazywano Krzysztoforami... Zgodnie z dawnymi wierzeniami, kto spojrzał rankiem na wizerunek św. Krzysztofa, ponoć był bezpieczny aż do wieczora... Z zewnątrz kościół wygląda niepozornie... A wewnątrz?








Wewnątrz prawdziwe cacko, które zachwyca kolorami... Jest to świątynia  orientowana, założona na rzucie prostokąta, z węższym prezbiterium... Po wejściu do świątyni od razu budzi zainteresowanie ołtarz główny... Jest wykonany w drewnie, w stylu barokowym, bogato rzeźbiony, malowany, z licznymi puttami i rzeźbami świętych... W centrum ołtarza rzeźba świętego Jana Chrzciciela, który jest jedną z najbardziej znanych postaci biblijnych i jednym z najbardziej czczonych świętych... Był synem kapłana  Zachariasza i Elżbiety, krewnej Maryi... Jego przyjście na świat oznajmił Zachariaszowi anioł Gabriel... Na skutek spisku żony Heroda, Herodiady, Jan został ścięty około 32 roku n.e.








Prawdziwym rarytasem w kościele św. Jana Chrzciciela są freski... Pochodzą głównie  z XV i XVI wieku, najstarsze nawet z XIII wieku... W kościele znajdują się trzy drewniane ołtarze... Bardzo interesującym przykładem średniowiecznej rzeźby jest drewniana  głowa świętego Jana Chrzciciela z 1380 roku...






W kościele urządzono również niewielką wystawę malarstwa ukazującą region Gorenjska... Na obrazach zaprezentowano walory przyrodnicze, słoneczne alpejskie pastwiska, zachwycające krajobrazy, zielone wzgórza...










W kościele świętego Jana Chrzciciela ściany i sklepienia pokrywają freski  autorstwa Jerneja z Loki, XVI wiecznego malarza działającego w regionie  Škofija Loka... Był jednym z ostatnich i jednym z najpłodniejszych przedstawicieli malarstwa  gotyckiego w Słowenii...  Tutejsze freski naprawdę wzbudzają zachwyt ale i trochę onieśmielają, kiedy błądzi się oczami kolejno po wszystkich 72 postaciach świętych, które namalował Jernej z Loki... Niektóre przedstawiają ścięcie patrona świątyni... Na łuku tęczowym biały diabeł przyciągał uwagę... Siedzi on na szyi Kaina i składa mu obietnice za zabicie Abla... Inny fresk przedstawia świętego Jerzego przebijającego włócznią wielkiego smoka...

W dzisiejszych czasach wciąż pokutuje pogląd, że architektura gotycka jest mroczna i pozbawiona kolorowych ozdób... Nic bardziej mylnego... Ściany i sklepienia tego kościoła pokrywają kolorowe freski... Zaś zworniki, czyli miejsca, gdzie przecinają się łuki, tworzą sklepienie krzyżowe najistotniejszym elementem formy architektonicznej... Tutejsza świątynia sklepienie gotyckie otrzymała w XVI wieku i zdobią je nie tylko obrazy biblijne ale również motywy roślinne...

Chociaż całe wnętrze pokrywają malowidła to nie ma się wrażenia przeładowania, czy niemiłosiernego ścisku ponieważ freski są w stonowanych kolorach...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostałe komentarze...

Życzę udanego, słonecznego tygodnia...

Serdecznie wszystkich pozdrawiam...        

środa, 11 października 2023

Jesień zagościła w moim domu

 








Tyle jest wierszy o jesieni,

że każdy liść opiewa strofa,

ale poeta nie odmieni

tego, że dzień się co dnia cofa.


i już go tyle, co i ciepła,

noce są długie, ranki mgliste,

śliwka, choć od słodyczy lepka,

słońca promienia nie uściśnie.


Jesień ma wierszy, że nie zliczę,

a mimo tego zionie chłodem,

więc próżno i ja ten wiersz piszę,

by ogrzać się w tę niepogodę.

(Mateusz Parlicki)










Jesień... Widać ją w wielu wymiarach i postaciach, i, z dnia na dzień, coraz bardziej... Ta pora roku objawia się więdnięciem kasztanowców i kwitnieniem wrzosów... Jest niejednorodną porą roku... Czasem przychodzi bardzo wcześnie i atakuje nas gwałtownie, niespodziewanie... Innym razem subtelnie się skrada i uprzedza różnymi znakami... Jest prawie połowa października, a pomimo suchego, upalnego  lata, na drzewach są zielone liście... Jesieni kompletnie nie widać  i jest bardzo przyjemny miesiąc...

Faktem jest, że dni są coraz krótsze, a temperatura nie rozpieszcza mnie już tak samo jak podczas lata ale jest bardzo przyjemnie... I chociaż za tą porą roku nie przepadam, to jednak muszę przyznać, że ma wiele wdzięku i uroku... Uwielbiam złotą polską jesień, taką kolorową i zawsze czekam na nią z wielką niecierpliwością bo wtedy pokazuje swoje najpiękniejsze oblicze...

Jesień uważana jest przez wielu za najpiękniejszą porę roku... Jesieniarze  uwielbiają ciepłe swetry, mięciutkie poduszki, puchate koce, wełniane skarpety, grube pledy, kolorowe szaliki, aromatyczne herbaty... Jesień na dobre zagościła w moim domu... Zatem zapraszam Was do siebie...








W donicach, w miejsce przekwitłych lobelii i uczepów rózgowatych rozgościły się wrzosy... Na drzwi wejściowe i te, do mieszkania  zawiesiłam jesienne wianki... Wykonałam je z pędów winorośli... Udekorowałam jesiennymi liśćmi, maleńkimi dyńkami  i białymi cebulkami... Do domu zaprosiłam żółte chryzantemy bo są jego prawdziwą ozdobą... Są to kwiaty wyjątkowe, dekoracyjne i występują w bogatej kolorystyce... Ja osobiście lubię w żółtym kolorze... One niewątpliwie kojarzą się z kolorami jesieni... Moje chryzantemy zostały kupiony w pierwszy dzień jesieni... Cały czas  kwitną i do dnia dzisiejszego pięknie się prezentują...











 Nasza polska jesień to raczej czas  ciszy, spokoju, zadumy i nostalgii...

Jesień jest takim czasem w roku, kiedy Matka Natura mówi: spójrz, jak łatwe, jak zdrowe i jak piękne może być odpuszczanie - Tono Sorenson

Jesień należy do dyni... Obecnie to piękne warzywo jest dostępne w marketach przez cały rok... Jednak szczególnie jesienią dynie podbijają nasze serca nie tylko smakiem ale wspaniałymi kolorami i kształtami... Są to rośliny jednoroczne pochodzące ze strefy klimatu gorącego i ciepłego Ameryki Środkowej i Południowej... Pierwotni mieszkańcy tego kontynentu zaczęli uprawiać dynię 12000 lat temu... Jej popularność wzrasta z roku na rok...  Ze względu na swoje walory odżywcze i właściwości lecznicze, uprawiana jest niemal na całym świecie..

 To urokliwe warzywo może stanowić piękną ozdobę... Niektóre odmiany uprawiane są do tych celów... Są to zazwyczaj małe dynie, często o fantazyjnych kształtach i wielokolorowych skórkach... Można z nich przygotować jesienne dekoracje...

Kolejny już raz pragnę podzielić się z Wami inspiracją na wykorzystanie białych  dyń w jesiennych dekoracjach... Są wszechstronne i pasują do każdego domu i wystroju... Biała dynia od kilku sezonów cieszy się ogromną popularnością bo jest znacznie subtelniejsza od tradycyjnej, pomarańczowej...  Jestem nimi oczarowana bo mają niepowtarzany urok...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...

Życzę udanych jesiennych dni i dobrego nastroju...

Serdecznie wszystkich pozdrawiam...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...