środa, 7 marca 2018

Park Narodowy Lovćen - Czarnogóra








Lubimy odwiedzać Parki Narodowe ponieważ pozwalają nam na połączenie edukacji przyrodniczej z pasją wędrowania... Zachwycają nas malowniczymi krajobrazami, pokazują cuda natury, prezentują  potęgę i piękno przyrody, majestat gór, ciekawe formacje skalne, kaniony, unikatowe gatunki zwierząt...

Tego dnia  pogoda od samego rana była piękna - ciepła i słoneczna... Postanowiliśmy ten wspaniale zapowiadający się dzień dobrze wykorzystać... Jesteśmy pod wrażeniem Czarnogóry, zjawiskowo pięknej przyrody, niepowtarzalnych  krajobrazów... A ponieważ lubimy Parki,  podjęliśmy decyzję aby zobaczyć  Park  Narodowy  Lovćen, który   znajduje się w skalistym terenie Alp Dynarskich... Zajmuje centralną i najwyższą część pasma górskiego  Lovćen... Najwyższy szczyt Štirovnik 1749 m n.p.m. jest niedostępny dla turystów ponieważ jest to teren wojskowy...  Drugim co do wielkości szczytem tego  pasma jest Jezerski Vrh - 1657 m n.p.m.
To właśnie tutaj znajduje się obiekt naszego zainteresowania, mauzoleum Njegoš (Niegosza)...







Droga powoli pnie się w górę i z każdym metrem podziwiamy odsłaniające się, coraz  piękniejsze, górskie krajobrazy... Mimo znacznej wysokości podziwiamy Stare Miasto w Budvie... Widzimy mury obronne wybudowane przez Wenecjan, Wieżę kościoła świętego Jana, twierdzę, marinę, a nawet luksusowe jachty... Jeżeli jest to możliwe zatrzymujemy się i zachwycamy się wodami Morza Adriatyckiego...

Jest i Sveti Stefan, skalista wyspa, otoczona murami obronnymi, połączona z lądem wąskim, wzmocnionym przesmykiem... To prawdziwa wizytówka czarnogórskiego wybrzeża... Twierdzę na wyspie świętego Stefana  zbudowano w 1442 roku...  Tą niegdyś osadę rybacką przekształcono w ekskluzywny, ogromny hotel... Obecnie jest to najbardziej luksusowe miejsce w Czarnogórze...

Do mauzoleum Niegosza prowadzi około 30 serpentyn... Droga chociaż wąska i bardzo kręta pozwala na postoje przy poboczach,  z których można podziwiać niemal całą Czarnogórę...











Podjeżdżamy na niewielki parking... Następnie pokonujemy 461 schodów, które prowadzą na szczyt góry... Na pewnym odcinku, idziemy tunelem wykutym w skale... Na górze znajduje się maleńkie mauzoleum jednego z najważniejszych bohaterów narodowych...  Jest to prawdopodobnie najwyżej położone mauzoleum na świecie 1660 m n.p.m... Obecne mauzoleum zostało wzniesione  w 1974 roku... Jest zbudowane z kamienia, w stylu  socrealistycznym... W skromnym wnętrzu znajduje się granitowy  pomnik Petara II Petrocića - Njegoš'a...   W podziemnej krypcie, 4 metry pod pomnikiem spoczywa sam władyka...
Ze szczytu podziwialiśmy wspaniałe widoki... Lovćen dla mieszkańców Czarnogóry jest symbolem tożsamości narodowej, honoru i godności...




Park Narodowy Lovćen został powołany w 1952 roku...  Obejmuje powierzchnię 6 220 ha... Ten park ma prawie  siedemdziesiąt lat, a  w sercach Czarnogórców, te góry od wieków budzą silne emocje... 

Na obszarze Parku Narodowego znajduje się wiele ciekawych, typowych dla krasu zjawisk geomorfologicznych, kotlin, zapadlisk, jaskiń,  zagłębin... Park to idealne miejsce na odkrywanie piękna, relaks, wypoczynek i miło spędzony czas...



Petar II Petrocić - Njegoš był serbskim księciem, poetą na miarę naszego Mickiewicza prawosławnym biskupem... Był najsłynniejszym władcą Czarnogóry...  Dążył do podniesienia prestiżu   kraju... Jako osiemnastolatek przejął testamentem administrację Czarnogóry... Był religijnym i świeckim  przywódcą  narodu...

W Czarnogórze panowała  silna świadomość narodowa, patriarchalne morale, rządziła anarchia krajowa, świętość plemienna i zemsta krwi...

Kiedy Petar II Petrocić - Njegoš   doszedł do władzy, natychmiast zaczął wprowadzać porządek, modernizować społeczeństwo i państwo... Budował szkoły,  drogi, zakładał sądy, powołał stałą armię, ustanowił Senat, wprowadził podatek... Dążył do rozszerzenia granic państwa o tereny zamieszkałe przez  Czarnogórzan, przez co popadł w konflikt z Turkami...

 Był jak już wspominałam,  jednym z największych  poetów serbskich i władcą  Czarnogóry... Napisał zbiór narodowych wierszy i poematów... W swojej twórczości wykorzystywał pieśni i legendy ludowe...

Petar II Petrocić - Njegoš wyraził życzenie zostania po swojej śmierci pochowanym w ufundowanej przez siebie kaplicy na szczycie Jezerskim...




Z powodu braku internetu przez kilka dni (techniczny problem dostawcy)  nie zostawiałam u Was komentarzy.
Czytałam Wasze posty w telefonie.

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...


czwartek, 1 marca 2018

Calanques de Piana - Korsyka







Jeśli ktoś ci oznajmi, że jakiś człowiek źle mówi o tobie,
nie broń się przeciw zarzutom, ale odpowiedź:
na pewno nie wiedział on o innych błędach,
w przeciwnym razie nie mówiłby tylko o tych.

(Epiktet z Hierapolis)






Dzisiaj pragnę przedstawić jedno z  najbardziej wyjątkowych a być może najpiękniejszych miejsc na Korsyce... Jest raczej mało znane lecz niezwykle ciekawe, piękne i sądzę, że miłośników przyrody potrafi zainteresować i zachwycić...  Calanques  de Piana    ( kalanki) są rodzajem wlotów, wpustów w głębokie doliny... Są też częściowo zanurzone w morzu... Calanques de Piana można  dosłownie przetłumaczyć jako: wloty Piana... Znajdują się na zachodnim wybrzeżu Korsyki... Zostały  w 1983 roku wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO...
Przypuszczam, że wielu osobom znane są calanques...  Przedstawiłam je ( tam były wapienne) w poście:      * Miasteczko Cassis *







Prawie przez cały dzień pokonujemy trasę z Porto do Piana drogą D 81, która praktycznie prowadzi zboczami gór... Oczywiście robimy sobie przerwę na obiad w Café des Roches... Taka podróż samochodem w obie strony trwa ponad godzinę, my jednak pokonujemy ją pieszo... Droga jest wąska, kręta i przepiękna...  Idziemy i podziwiamy formacje skalne, które  w sposób rewelacyjny zmieniają kolory w ciągu dnia... Niesamowicie wyglądają skaliste ostrogi... Ścieżki górskie pozwalają na chwilowe zboczenie z drogi by móc podziwiać niesamowite krajobrazy...  Wiatr i woda ukształtowały w skałach nieprawdopodobne zagłębienia... To co oglądamy to kolejny cud przyrody...








I tutaj w wielu miejscach postawiono kamienne stosy inuksuki... Ten stos kamieni  przypominający stojącego człowieka w kulturze innuickiej pełnił funkcję drogowskazu, pomocy nawigacyjnej, myśliwskiej... Ludy Innuickie od wieków budują kopczyki z kamieni... Obecnie są spotykane w wielu miejscach...

Podziwiamy dziką bardzo surową linię brzegową, makię, pojedyncze drzewa   sosnowe, piękne widoki na Zatokę Porto... Patrzymy z podziwem na różne skały i przy odrobinie wyobraźni widzimy różne postaci: Biskupa, Diabła, Lwa, Orła Głowę Psa, Żółwia...

Wg legendy to Diabeł uformował  Calanques de Piana by ukarać pewna paserkę, która nie zgodziła się aby zostać jego żoną... Miał ją zamienić w posąg aby do nikogo nie należała.... Mówi się, że zirytowany i wściekły z odmowy dziewczyny, podpalił skały... Stąd ich taki kolor...






Niesamowite piękno krajobrazów i scenerii sprawia, że jest to niezwykle interesująca trasa, która  rozciąga się na przestrzeni kilku kilometrów...  Rezerwat Przyrody - Calanques de Piana jest częścią Parku Narodowego Korsyki...  Przypuszczam, że każdego zaskoczy to miejsce, dzikie skały pomarańczowo -  czerwone i intensywny błękit morza... Jestem szczęśliwa, że poznałam to niezwykłe miejsce...
Guy de Maupassant nie tylko wielki pisarz ale także wielki podróżnik odwiedził Calanques de Piana i był nim zauroczony... "Widziałem tam niesamowite szczyty,  zaskakujące figury, na przemian dwóch mnichów stojących w gigantycznych rozmiarach, biskupa siedzącego, cudowną postać lwa przykucniętego na skraju drogi, ogromna głowę psa i diabła, które zostały uwięzione w kamieniu".

Jeszcze tylko ostatnie spojrzenie ze 1294 m n.p.m. z  Capu d'Orto na położoną w dole Zatokę Porto i   wieżę strażniczą pochodzącą z XVI wieku... Musimy  w końcu pożegnać się z tym widokiem ponieważ mamy jeszcze spory kawałek drogi by tam dotrzeć...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę ciepłego, słonecznego weekendu...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...