czwartek, 7 czerwca 2012

Pszczyna - Park zamkowy



"Nadszedł czas, 
aby zrozumieć, że przyroda bez człowieka będzie istniała,
ale człowiek bez przyrody nie."




Pszczyński Park Zamkowy, to jeden z najpiękniejszych polskich parków... Założony na początku XVI wieku na miejscu ogrodów ziołowych i warzywnych... Do Polski dotarła moda na zakładanie angielskich parków krajobrazowych... Ten park również został w taki park przekształcony... Było to w II poł. XVIII wieku... 

Park przyciąga swoją urodą o każdej porze roku... Jednak miesiąc maj dostarcza niezapomnianych wrażeń...  W tym bowiem czasie zakwitają ogromne skupiska wszędobylskich azalii i rododendronów... Te krzewy były szczególnie ulubione przez księżną Daisy Hochburg - właścicielkę Zamku Pszczyńskiego... Tutejszy park jest przeogromny... Ma powierzchnię 156 ha...  Podzielony jest na trzy części : Park Zamkowy, Dworcowy i Dziką Promenadę... Park Zamkowy ma powierzchnię około 48 ha...




W tym wyjątkowym miejscu, główną bohaterką jest woda... Są tutaj liczne stawy, strumienie, sztuczne kanały, rozlewiska... Dodatkowego uroku temu miejscu dodaje przepływająca wzdłuż parku rzeka Pszczynka... Nad kanałami, strumieniami poprzerzucano łukowate, metalowe mostki... 

Spacerując po parku spotykamy prawie każdy gatunek drzewa... Rosną tutaj dęby szypułkowe, buki, srebrne jodły, kasztanowce, jesiony, brzozy... Brzegi stawów, wysepek obsadzone są  "płaczącymi" wierzbami... Ich długie gałęzie zażywają wodnej kąpieli... Cały czas towarzyszy nam śpiew ptaków, których są tutaj  niezliczone ilości... Nad stawami utworzono ogromne przestrzenie i otwarte łąki, które otaczają swymi ramionami ogromne drzewa, pomniki przyrody...




W parku można podziwiać wiele zabytkowych obiektów m.in. Herbaciarnię, Ujeżdżalnię, Kaplicę, Groby Hochbergów... Późna wiosenna pora czyni ten park wyjątkowym i najpiękniejszym miejscem odpoczynku, spaceru, relaksu... Wszędzie rosną dorodne krzewy migdałowców, magnolii i wcześniej wspomnianych azalii i rododendronów...



wtorek, 5 czerwca 2012

Etiopska piękność...







Przebywam w Tropikalnym Centrum na holenderskiej Floriade 2012 ... Spaceruję i podziwiam egzotyczną, tropikalną roślinność... Wkoło otaczają mnie palmy, paprocie, różnokolorowe storczyki, hibiskusy, kany, anturium, kalie...prawie wszystko to, co rośnie w dżungli... W pewnym momencie, wśród tej zieleni dostrzegam coś w rodzaju namiotu... Na jego podłodze siedzi...zjawiskowa piękność. Patrzy w moje oczy i widzi moje zaskoczenie, zdziwienie, oczarowanie i ogromny zachwyt... przesyła mi zniewalający uśmiech. 







Ta dziewczyna oprócz swego piękna i egzotyki zaskakuje ogromną atrakcyjnością. Oferuje kupno filiżaneczki, etiopskiej kawy. To tylko 2 euro. Kiedy wstaje porusza się z niezwykłą gracją. Smakuję kawę. W dalszym ciągu wpatruję się etiopską piękność jakbym była zahipnotyzowana. Ubrana jest w rudawy, tradycyjny strój zwany kemis. Ta dziewczyna jest wyjątkowej urody. Całość uzupełnia perfekcyjny makijaż oraz oryginalna biżuteria...






Dziewczyna, oprócz kawy oferuje do sprzedaży etiopskie rękodzieło artystyczne, różnego rodzaju dzbany, biżuterię, korale, obrazy malowane na skórze, desce, tkaninie, o tematyce świeckiej a także religijnej... Niestety, czas pożegnać etiopską piękność... Idę podziwiać kolejne piękności tego kraju -Cantedeskie, czyli kalie...







Dziękuję za odwiedziny i bardzo miłe komentarze...
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...