Kwiaty zawsze czynią ludzi lepszymi,
szczęśliwszymi i bardziej pomocnymi:
są także światłem słonecznym, pokarmem i lekarstwem dla duszy.
(Luther Burbank)
Wizytę w Ogrodzie Botanicznym planowałam od pewnego czasu... Kilkanaście dni temu zmobilizowałam się, wsiadłam do pociągu i pojechałam do Wrocławia... Trafiłam na cudowny, upalny dzień...
Lubię odwiedzać Ogrody Botaniczne bo dla mnie są idealnym miejscem na spokojny spacer, chwilę relaksu i ucieczkę od zgiełku miasta... Podczas przechadzki podziwiam urodę znanych i mniej znanych roślin...
Ogród Botaniczny pełen jest ciekawych kwiatów, roślin, drzew i starannie zaprojektowanych elementów architektonicznych... Nie trzeba być botanikiem aby docenić walory zgromadzonej tu roślinności...
Ogród Botaniczny we Wrocławiu: dlaczego warto odwiedzić to miejsce? Położony jest w centrum miasta, zaledwie 2 kilometry od Rynku... Po jego południowej stronie znajduje się katedra świętego Jana... Został założony w 1811 roku i jest drugim najstarszym ogrodem botanicznym w Polsce... Powstał na części Ostrowa Tumskiego, częściowo na odzyskanych po zburzonych na rozkaz Napoleona fortyfikacjach miejskich i po zasypanej północnej odnodze Odry...
Ogród Botaniczny to prawdziwy raj dla miłośników przyrody... Magiczne miejsce, gdzie przyroda rozkwita w najpiękniejszych barwach, tworząc niepowtarzalny azyl, który doskonale nadaje się do wyciszenia i odprężenia...
Spacery po alejkach stają się podróżami w krainę natury, gdzie każdy krok zachwyca nowym widokiem, nową kompozycją barw i zapachów... Na rabatach kwitną piwonie i kosaćce... Sezon na te zjawiskowe rośliny przypada na przełom maja i czerwca... Uwierzcie mi, od widoku kosaćców można dostać zawrotu głowy, z zachwytu... Rosną tu w kilku miejscach, urzekają zapachem, różnorodnością kształtów i kolorów...
Irysy zachwycają niezwykłą budową płatków, różnorodnością barw i bogatą symboliką, w języku kwiatów oznaczają mądrość, nadzieję i zaufanie...
Podczas spaceru po ogrodzie moją uwagę przykuwa profil geologiczny Wałbrzyskiego Zagłębia Węglowego... Powstał on w 1856 roku z inicjatywy Heinricha Göpperta, wybitnego niemieckiego botanika, paleontologa i lekarza, który pełnił funkcję dyrektora Ogrodu Botanicznego... W profilu widać przebieg i układ warstw węgla kamiennego, piaskowców i łupków, a także odciski i odlewy karbońskich paprotników, kalamitów... A u podnóża profilu eksponowane są skamieniałe pnie...
W pobliżu profilu geologicznego rosły niezwykle interesujące, pięknie kwitnące, aromatyczne rośliny o silnym cytrynow-cynamonowym zapachu, dyptamy jesionolistne... Te fascynujące byliny często nazywane są krzewem Mojżesza lub gorejącym krzewem, ponieważ w upalny, bezwietrzny dzień wydziela ogromne ilości olejków eterycznych...
Bujne, przepiękne kwiaty piwonii o oszałamiającym zapachu i kolorach od delikatnej bieli po głębokie purpury, potrafią zachwycić każdego... Historia tych wspaniałych kwiatów sięga starożytnych Chin, gdzie były symbolem szacunku i powodzenia... W Grecji została zasadzona na wyspie Naksos ponad 3000 lat temu...
W Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Wrocławskiego znajduje największa i najlepiej prowadzona kolekcja piwonii... Obejmuje ona główne odmiany piwonii chińskiej... Piwonia i peonia to dwie wymieniane nazwy tego samego kwiatu... Łacińska nazwa paeonia wywodzi się z języka greckiego i nawiązuje do Paeona, mitycznego lekarza bogów...
Piwonia bardzo często nazywana jest cesarzową letnich ogrodów lub różą bez kolców... To przepiękna, majestatyczna roślina, ceniona za spektakularne, duże, puszyste kwiaty i obezwładniający zapach...
W czasie spaceru podziwiam niezwykle efektowne krzewy z mnóstwem dzwonkowatych kwiatów w odcieniach czerwieni, bieli i różu... Są to krzewuszki (łac. Weigela)... Oprócz nich kwitną jaśminowce wonne, krzewy o pięknych, śnieżnobiałych kwiatach i intensywnym, słodkim zapachu... Zdecydowanie! w tutejszym ogrodzie nie mogło zabraknąć kolkwicji chińskiej, zjawiskowego krzewu, ze spektakularną, różową kaskadą kwiatów...
W ogrodzie nieśmiało zaczynają kwitnąć nenufary czyli lilie wodne... Ogród posiada kolekcję narodową tych roślin... Na pełny ich rozkwit należy jeszcze trochę poczekać... Nenufary to zjawiskowe byliny wodne, które zaczynają kwitnąc od końca maja do września... Ich duże, delikatne kwiaty i szerokie liście unoszą się swobodnie na powierzchni wody...
Wizyta w Ogrodzie Botanicznym była prawdziwą ucztą dla zmysłów i duszy... Pozwoliła też na podziwianie bogactwa przyrody, w tym setek gatunków roślin, rzadkich okazów i specjalnych kolekcji...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...
































Wyobrażam sobie zapach jaki towarzyszy zwiedzeniu. 🌺💖
OdpowiedzUsuńW czasie spaceru cały czas towarzysz mi cudowny zapach kwiatów.
UsuńPozdrawiam serdecznie:)
Such beautiful photoes of the botanic garden..It is really summer at your place..Iris is a very excellent flowe..Here we call or girs sometimes for Iris..it is an old name..welllhere it is raining all day..So next visit will aslo go to the museum..look at great painters..A wise man sad once we dont only live by food it is also necessary to feed the soul💖Wish you and dear ones a great summertime😊
OdpowiedzUsuńThank you very much:)
UsuńPiękne zdjęcia przyrody. widzę że ten ogród botaniczny jest wart uwagi. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Your walk through the botanical garden sounds like a journey through history, mythology, and nature, with the irises, peonies, and tranquil ponds creating a feast not only for the eyes but for the spirit as well.
OdpowiedzUsuńThank you very much:)
UsuńZapach piwoni aż tu czuję 😉🪷
OdpowiedzUsuńPiwonie słyną z niezwykle intensywnego, słodkiego i zmysłowego zapachu, który często przypomina różę, konwalię lub jaśmin.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Niezwykle zmysłowy wpis. Poczułam ogromny sentyment, bo dyptamy były ukochanymi krzewami mojego taty. To piękne, ale też zdradliwe rośliny. W upale potrafią wydzielić tyle olejków, że może dojść do ich samozapłonu, stąd nazwa „gorejący krzew Mojżesza”. Trzeba też na nie uważać i nie dotykać ich w upalne dni, gdyż mogą dotkliwie poparzyć skórę, czego doświadczył mój tato. Oparzenia 2. stopnia goiły się całymi miesiącami.
OdpowiedzUsuńWspaniałe kosaćce, piękne fotki:-)
Pozdrawiam serdecznie:-)
Masz rację. Dyptamy jesionolistne to zjawiskowa bylina. Fascynuje nas swoim pięknem i niezwykłymi właściwościami. Choć zachwyca wyglądem i cytrynowo-cynamonowym zapachem, potrafi silnie poparzyć skórę. W klasztorze świętej Katarzyny na Synaju widziałam krzew gorejący Mojżesz i nie przypominał tych pięknych kwiatów.
UsuńPozdrawiam serdecznie:)
Lucja, I always love it when you show me the botanical garden. This one is magnificent. Tree peonies, irises, astilbes. Blue, pink, white, and purple colors. Thank you for sharing.
OdpowiedzUsuńThank you very much, Nadezda:)
UsuńGorgeous botanical garden !
OdpowiedzUsuńLovely sculptures, beautiful flowers...
Thanks for sharing !
Have a shinny day !
Anna
Thank you very much, Anna:)
UsuńPrzepiękne miejsce! Zachwycające!♥️
OdpowiedzUsuńTak! Byłam nim oczarowana.
UsuńPozdrawiam:)
It all looks delightfully refreshing, Lucia-Maria. I hope that you are able to escape the terrible heat wave that is gripping most of Europe right now. These green spaces seem like real oases. Best wishes - David
OdpowiedzUsuńThank yo very much, David:)
UsuńOh! so beautiful place!
OdpowiedzUsuńThanks, Anne:)
UsuńTyle piękna w jednym miejscu to może dać tylko ogród botaniczny w okresie kwitnienia roślin i krzewów. Taki właśnie jest prezentowany wrocławski ogród. Z wiekiem podoba mi się coraz więcej roślin i każda z nich jest cudem. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńWiosenny i letni okres pełnego kwitnienia to idealny moment na wizytę w takich miejscach, gdzie feeria barw i zapachów tworzy niezapomniane wrażenia. Jak wiesz, ja uwielbiam kwiaty i rośliny chyba od zawsze.
UsuńPozdrawiam serdecznie:)
Przepiękny jest ten wrocławski ogród. Storczyki fantastyczne! Aż mnie naszła ochota na odwiedzenie ogrodu botanicznego i chyba wybiorę się do krakowskiego. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńOgród Botaniczny we Wrocławiu to miejsce magiczne: cisza, spokój, dookoła kojąca zieleń i piękne widoki a jestem przecież w centrum miasta. Masz w swoim mieście ogród na wyciągnięcie ręki i możesz go odwiedzać niemal w każdym tygodniu.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Łucja, sprawiłaś mi autentyczną przyjemność dla zmysłów tymi fakturami, kolorami i zapachami. Dziękuję, że mogłam pospacerować, zachwycić się taką ilością pięknych roślin. Nigdy nie dotarłam do ogrodu botanicznego we Wrocławiu i Wojsławice też ominęłam . Narobiłaś mi ogromnego apetytu po tych wspaniałych zdjęciach.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię serdecznie.Muszę to koniecznie nadrobić.
Ogród Botaniczny Uniwersytetu Wrocławskiego to wyjątkowe zielone serce miasta. Zaskoczyła mnie ta ogromna ilość kwitnących krzewów i kwiatów. Słynie z imponującej kolekcji ponad 11 tysięcy gatunków roślin, urokliwych stawów, alpinarium oraz zabytkowego starodrzewu. Miałaś w planach Wojsławice i cieszyłaś się, że poznasz to wyjątkowe miejsce. Coś jednak stanęło na przeszkodzie. Szkoda. Ja też nie tam nie dotarłam. Pogoda w tym czasie nie dopisała.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
What a wonderful garden. I also love visiting botanical gardens; there, surrounded by nature, we find beauty, peace, and serenity.
OdpowiedzUsuńBeyond the trees, shrubs, and beautiful trails, the flowers further enchant the places where they are found. I loved seeing the irises; there are so many and in so many colors. The peony flowers are also exuberant.
Thank you for sharing these fantastic photos ❤️ I would also get lost there taking pictures.
Many greetings
The vast grounds of the Botanical Garden and its labyrinthine greenery foster deep concentration, where it's easy to lose track of time and orientation. I tried to capture every unique moment in a photo. I took tons of photos.
UsuńAll the best - Łucja
A Arboretum w Wojsławicach - to Ogród Botaniczny Uniwersytetu Wrocławskiego. Ja nie wszystko obejrzałam i właśnie irysów nie obejrzałam. Arboretum ma to do siebie, że teren jest tak pofałdowany, że dla mnie było to już męczące. W sumie ma 62 hektary.
OdpowiedzUsuńA Ogród Botaniczny we Wrocławiu odwiedzałam bardzo dawno, jak jeszcze spotykałam się z grupą seniorów z różnych miast http/Senior.pl. Teraz jak opisujesz to zapewne zmienił się ale zawsze ogrody są ładne w zależności od pory roku. Pozdrawiam z gorących stron Karkonoszy.
Oli! W Wojsławicach byłam kilka razy i tak się dziwnie złożyło, że zawsze w czasie kwitnienia liliowców a przecież to niezwykłe miejsce można odwiedzać od kwietnia do października.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Lato to idealna pora na spacery po parkach i ogrodach botanicznych bo wszystko jest w pełnym rozkwicie i można wprost oszaleć od piękna przyrody. Mam wielki park niedaleko pracy i zaglądam tam codziennie upajając się pięknem świata skąpanego w zieleni i w kolorach. A Tobie dodatkowo pomaga ogromna wiedza na temat roślin, potrafisz odróżnić nazwy i gatunki ale co się dziwić skoro sama jesteś właścicielką przepięknego kawałka ziemi.
OdpowiedzUsuńWysyłam Ci ogrom serdeczności i życzę przepięknego lata.
Monia!
UsuńZdecydowanie! Letnie miesiące to najwspanialszy czas na wizyty wśród przyrody. Poza tym, lato to zdecydowanie moja ulubiona pora roku Dzień jest dłuższy, pojawia się mnóstwo sezonowych warzyw i owoców.
Serdecznie Cię pozdrawiam:)
Witam.
OdpowiedzUsuńOglądając Twoje zdjęcia czas się dla mnie zatrzymał a wspomnienia ożyły.
Trzeba zrobić kiedyś powtórkę.
Pozdrawiam - Małgorzata N.
Wczesnym latem już jest pięknie, rozkwitają kolejne rośliny, warto jednak odwiedzać to miejsce regularnie, bo bujna przyroda nas jeszcze tu zaskoczy. Niebawem także będzie okazja wejść do nowych szklarni z egzotycznymi roślinami. Marzyć można ale gorzej z realizacją.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Piękno, cisza, spokój... Ożywczy spacer wśród cudów natury. Lubię kosaćce, są dosyć odporne i same się rozrastają. Mam też krzew Mojżesza. Uwielbiam jego upojny zapach. Ale trzeba uważać podczas upałów, bo można pod wpływem jego rozchodzących się olejków eterycznych doznać poparzenia.
OdpowiedzUsuńSpacer po ogrodzie botanicznym to doskonały sposób na relaks, wyciszenie i obcowanie z przyrodą. Sekretne alejki, romantyczne zakątki pełne kwitnących kwiatów, ławeczki i zaułki, zachęcające do odpoczynku. Piękny staw z roślinami wodnymi, w otoczeniu płaczących wierzb. Wymarzone plenery na zdjęcia.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
This botanical garden walk feels like such a peaceful escape. I love how you don’t just show the flowers, you share the stories and history behind them too. The irises and peonies sound absolutely beautiful, and it’s easy to imagine how calming it must have been to spend the day surrounded by all that nature.
OdpowiedzUsuńThank you very much, Melody:)
UsuńPrzepiękny ogród, wspaniałe kwiaty, zwłaszcza irysy mnie zachwyciły.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam :)
Ten ogród jest wart odwiedzenia. Położony w sercu miasta, stanowi oazę spokoju i naturalnego piękna. Serdecznie pozdrawiam:)
UsuńZastanawiam się, czy w te wakacje nie pojechać na jeden dzień do Wrocławia. Może wtedy przy okazji zahaczę o ten ogród?
OdpowiedzUsuńSimplemente maravilloso, me encantan los jardines botánicos. Besos.
OdpowiedzUsuńWspaniałe miejsce! To coś dla mnie;) Uwielbiam wszystkie kwiaty, ale dyptam, po tym jak mnie poparzył, wyrzuciłam ze swojego ogrodu. Pozdrawiam Lusiu:)
OdpowiedzUsuń