sobota, 20 czerwca 2026

Amalfi - Urokliwe miasteczko na Wybrzeżu Amalfitańskim

 







Ten, kto wie, jak być zadowolonym z tego, co ma,

zawsze będzie szczęśliwy.

(Laozi)




* Źródło *

Kilka a może kilkanaście lat temu oglądałam niemiecki film telewizyjny z 2013 roku - Lato w Amalfi...  Główna bohaterka Claudia Wesskampe prowadzi małe wydawnictwo książek podróżniczych w Gelsenkirchen... Przyjeżdża do Amalfi aby przejąć zbieranie materiału do przewodnika... W czasie jej wojaży po Wybrzeżu  Amalfitańskim oglądamy kręte drogi, spektakularne klify wpadające do Morza Tyrreńskiego, malownicze, kaskadowe miasteczka rozsiane na okolicznych wzgórzach, pachnące gaje cytrusowe... W filmie widzimy też wspaniałą katedrę świętego Andrzeja ze słynnymi, majestatycznymi schodami i bogato zdobioną fasadę w stylu arabsko-normańskim... Poza tym film wypełniony jest lokalnymi produktami, oliwą,  winem, klimatycznymi, włoskimi posiłkami...  

Po zobaczeniu Lata w Amalfi, koniecznie chciałam tam być i sprawdzić czy to naprawdę tak wygląda jak w filmie... Snułam marzenia aby kiedyś  zobaczyć  niewątpliwie, jeden z najpiękniejszych regionów Włoch... Moje marzenie spełniło się i ostatecznie zobaczyłam Amalfi...








 Wybrzeże Amalfitańskie ciągnie się po południowej stronie półwyspu Sorrentyńskiego od Posiadano, poprzez Amalfi aż po Vietri sul Mare... Amalfi zobaczyłam od strony morza... To absolutnie najlepsza perspektywa, żeby zobaczyć i docenić to miejsce...  Kaskadowo ułożone, kolorowe domki i strome klify wybrzeża wyglądają z pokładu łodzi jak malownicza scenografia...

Amalfi leży u ujścia głębokiego wąwozu, u podnóża Monte Cerreto (1315 m n.p.m.) otoczone malowniczymi klifami i nadmorskim krajobrazem... W latach 839 - 1200 było stolicą  republiki morskiej jako Księstwo Amalfi... Przez ponad trzy stulecia było jedną z najbogatszych republik morskich w handlu ze światem islamskim, a tutejsza katedra świadczy o chwale i dobrobycie, jakie miasto osiągnęło w średniowieczu... Upadek Amalfi jako potęgi morskiej rozpoczął się w XIII wieku, kiedy to zostało podbite przez Normanów...














Łódź przybiła do Marina Cappola, w najbardziej osłoniętym i bezpiecznym zakątku Amalfi, chronionym przed niekorzystnymi warunkami pogodowymi i morskimi... Marina znajduje się zaledwie 5 minut od centrum miasteczka... Zatem spacer jest krótki, łatwy i chciałoby się powiedzieć bardzo przyjemny... Niestety... Pierwsze zderzenie to morze ludzi...  Zatrzymuję się na Piazza Flavio Gioja... Tutaj znajduje się pomnik żeglarza, nawigatora i wynalazcy urodzonego w Amalfi między XIII a XIV wiekiem... Tradycyjnie przypisuje mu się opracowanie kompasu żeglarskiego... Obecnie przyjmuje się, że to była błędna interpretacja...










Przeciskając się przez tłumy docieram na główny plac miasteczka, Piazza Duomo... To tętniące życiem, historyczne serce Amalfi... Wzniesiony na planie trójkąta... Plac Katedralny jest otoczony malowniczymi, wąskimi uliczkami pełnymi klimatycznych kawiarni, trattorii i sklepików oferujących lokalnych produkty, jak przepiękna ceramika, likier Limoncello... Większość turystów dociera na Plac Katedralny aby zobaczyć piękną katedrę św. Andrzeja... 











Na Piazza Duomo stoi Fontanna świętego Andrzeja z 1760 roku... Ta i inne fontanny w czasie upałów służą spragnionym turystom i miejscowym... Są ogromnym wybawieniem ponieważ zdatna do picia woda pozwala napełnić bidony, butelki i ustrzec przed odwodnieniem w trakcie  upałów... 

Fontanna wykonana jest  z marmuru kararyjskiego i składa się z posągu świętego Andrzeja, przedstawionego z krzyżem męczeństwa, u jego stóp znajdują się cztery anioły... Każda figura przedstawia żywioł natury: gołąb symbolizuje powietrze, rybak ląd, syrena uosabia wodę, a centralna postać samego św. Andrzeja odzwierciedla ogień...









W Amalfi  jest mnóstwo sklepów sprzedających wyroby ceramiczne... Na każdym kroku można spotkać tutaj kolorowe ceramiczne kafle, które na ścianach tworzą spektakularne obrazy... Należy przyznać, że ceramika jest dumą Wybrzeża Amalfitańskiego, a te wyroby są ręcznie wytwarzane przez lokalnych rzemieślników z pasją i oddaniem... Wiele z nich to prawdziwe dzieła sztuki, obok których nie można przejść obojętnie... Zachwycają kształty tych produktów, i olśniewają ich kolory... Głównymi kolorami używanymi przez rzemieślników są błękit nieba, żółć cytryn i zieleń roślinności tego miejsca...  Wyroby ceramiczne, jeden z symboli Wybrzeża Amalfi, są jedną z najpopularniejszych pamiątek wybieranych przez turystów...

Głód zaczął nam dokuczać... Prawda jest taka, że w Amalfi wszędzie można dobrze zjeść, restauracje często są bardzo malutkie, ale smaki przerastają wszelkie oczekiwania... Pasta Casarecce Amatriciana z bogatym sosem pomidorowym, pomidorkami koktajlowymi,  z dodatkiem pancetty okazała się rewelacyjna... 









Wybrzeże Amalfitańskie od wieków urzeka swoją niezwykłą urodą, wyjątkową historią i kulturowym bogactwem...  Costieria Amalfitana widziana z pokładu to jeden z najbardziej spektakularnych widoków jakie dane mi było zobaczyć... Z perspektywy wody strome klify, malownicze miasteczka wciśnięte w skały i tarasowe ogrody tworzą niezapomnianą, żywą panoramę...

Wędrując krętymi uliczkami i labiryntowymi schodami, szybko przekonałam się, że Amalfi jest miejscem, w którym historia wciąż żyje... 

Jednak wędrówka po historycznym centrum z powodu tłumów turystów stała się niezapomnianym przeżyciem... Uliczki były zatłoczone długimi, wyczerpującymi kolejkami... Piazza Duomo też był nieustannie zapełniony turystami... Uważam, że lato było najgorszym pomysłem na odwiedzenie Amalfi, a miasteczko najbardziej podobało mi się z pokładu łodzi...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...



3 komentarze:

  1. Amazing post Lucja-Maria! Very beautiful place.

    OdpowiedzUsuń
  2. It is a beautiful region of the world. Perhaps like so many other locations its charm is being threatened by a surplus of tourists? As you know crowded urban centres and I don’t agree with each other! All the best - David

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowna i niezwykle barwna relacja. Wspaniale mi się czytało o marzeniach, które spełniły się po latach. Ceramika po prostu piękna, bardzo lubię takie wyroby. Na pewno coś bym kupiła:-) Amalfi jak z pocztówki. Po prostu urocze:-)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli rozpoznasz siebie na zdjęciach i nie chcesz być na tym blogu, proszę poinformuj mnie o tym.
Ja bardzo szybko usunę te zdjęcia..

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...