niedziela, 10 maja 2026

Goczałkowice - Kwietniowa wizyta w Ogrodzie Kapias

 







Dzień, w którym Pan stworzył nadzieję,
był prawdopodobnie tym samym dniem,
w którym stworzył wiosnę.

(Bernard Williams)


-  II  -








Dzisiaj zabieram Was do moich ulubionych Ogrodów Kapias w Goczałkowicach-Zdroju... To malownicze miejsce odwiedzam dość regularnie od wielu lat... Tym razem byłam tu w ostatni dzień kwietnia... Ogrody Kapias uważam za najpiękniejsze na Śląsku a może i w Polsce...  Zdecydowanie warto  je odwiedzić podczas wizyty w województwie śląskim... Ogrody obecnie zajmują kilkanaście hektarów... Na tym obszarze powstały ogrody tematyczne, takie jak: Ogród Angielski, Ogród Zimowy, Ogród Skandynawski, Ogród Japoński, Ogród Wiejski, Ogród Lato, Ogród Zachodzącego Słońca, Ogród Romantyczny, Ogród Jesień....

Te ogrody to miejsce, które  zachwyca kolorami, zapachami, dostarcza pozytywnych wrażeń, relaksuje, inspiruje i karmi zmysły... Kwietniowa, zmienna aura w tym roku nas nie rozpieszczała... Jednak w tutejszych ogrodach wiosna rozkwitła i zachwycała...



 













W czasie spaceru mijam  staw, jedno z najbardziej urokliwych miejsc w ogrodzie, gdzie harmonia natury łączy się z subtelną architekturą... Na  jego środku wznosi drewniana altana kryta strzechą, do której prowadzi malowniczy pomost...

Brzeg stawu  obsadzony jest różnorodnymi roślinami, które zmieniają się wraz z porami roku... Kieruję wzroku ku klonom japońskim... Muszę przyznać, że są przepiękne i prezentują magię barw... Teraz wiosenną porą kwitną azalie, magnolie, lada moment będzie można podziwiać różaneczniki... Na środku stawu jest też budka lęgowa dla kaczek...












Ilekroć jestem w Ogrodach Kapias, zawsze wstępuję do Ogrodu Wiejskiego... Jest taki bliski mojemu sercu... Być może z tęsknoty za domem i ogrodem Babci, a może z tęsknoty za dawną polską wsią?

To wyjątkowy zakątek, który przenosi nas w czasie o 100 lat wstecz, w serce tradycyjnej polskiej zagrody... Na trawniku kwitną mlecze, gęsie pępki czyli stokrotki pospolite, fiołki wielobarwne, bratki... Drewniane i gliniane donice wypełnione są barwnymi kompozycjami roślin jednorocznych... Na płocie suszą się garnki, bańki, kosze... W zadaszone szopce gospodarz trzyma narzędzia... Nad całą zagrodą czuwa święty Franciszek, którego figura ustawiona jest w drewnianej kapliczce...
Wiejski ogród przyciąga niezwykłym urokiem, harmonią i prostotą...







Swoje kroki skierowałam do Ogrodu Angielskiego... Jednak po drodze podziwiałam drzewa, które emanowały różnorodnością barw liści... Przybrały jasne, niemal neonowe odcienie zieleni, mieszały się z żółtymi odcieniami pąków i pierwszych kwiatostanów... Nie mogłam oderwać oczu od przepięknych kwiatów magnolii, kaliny pachnącej, dereni kousa Satomi...









Ogród Angielski składa się z 12  zielonych pokoi... Każdy wyróżnia się swoistą kolorystyką i odmienną architekturą... Pokoje obwiedzione są bukszpanowymi żywopłotami a rosną  w nich byliny...  Zachwycają od późnej wiosny do późnej jesieni... Można tu przysiąść na ławeczkach i podziwiać niezliczone barwy... Wiosną dominują  tulipany, narcyzy i floksy skrzydlaste, które tworzą kwietne poduchy... W Ogrodzie Angielskim jest mała szklarnia ogrodnika w której możemy zobaczyć pełno przeróżnych kaktusów...








Na moment wstąpiłam do Ogrodu Japońskiego... W jego centralnej części znajduje się pawilon herbaciany, obok niemo możemy zobaczyć  malowniczy mostek, staw z rybami... Rośliny w tym zakątku zostały starannie dobrane tak, aby współgrały z czterema stronami świata... Dzięki temu ogród zmienia się wraz z porami roku...

Z Ogrodu Japońskiego przechodzę do Ogrodu Skandynawskiego... Jego minimalistyczny charakter  podkreślają elementy z naturalnego drewna oraz kamienie, które idealnie współgrają z otaczającą roślinnością...









Ogród Romantyczny zachwyca kwiatami cebulowymi, takimi jak narcyzy i tulipany... To one wprowadzają do ogrodu kolor, lekkość i prawdziwy wiosenny klimat... Floksy skrzydlaste znane jako płomyki płożące, niezwykle efektowne, zimozielone byliny okrywowe przyciągają wzrok swymi intensywnymi kolorami... Podobnie azalia japońska o głęboko fioletowych kwiatach... Na skrzyżowaniu ścieżek znajduje się Świątynia Dumania, która podkreśla wyjątkowość tego miejsca...






Ciężko mi nawet policzyć ile razy byłam w Ogrodzie Kapias, odkąd zobaczyłam go  po raz pierwszy w 2009 roku... Podziwiam go jak się zmienia, rozrasta, mam wrażenie, że żyje własnym życiem, odzwierciedlając pory roku oraz pasję i pracę Państwa Kapias i ich córki Pani Kasi...

Wśród rosnących tu roślin spotkałam oryginalną ale nieznaną mi roślinę... Kolejny już raz posłużyłam się aplikacją Flora incognita... Okazało się, że to Fothergilla gardenii, która rośnie w południowo-wschodnich stanach USA...



W pełnym rozkwicie posiada niezwykle ciekawy puszysty kwiatostan, który przypomina igły lub kwiaty kuflika...













W końcowej części Ogrodów znajduje się Zakątek Patio Włoskie, które przenosi nas w słoneczną atmosferę Toskanii... Patio ma formę malowniczego podwórka, którego centralnym punktem jest studnia, otoczona ceglano-kamiennymi murami oraz frontową ścianą budynku... W donicach terakotowych rosną rośliny z południa Europy... Rosną tu oliwki, laurowiśnie, wisterie, tymianki, bazylie, oleander, figa, palmy... To miejsce sprzyja relaksowi i chwili refleksji, a jego unikalny charakter przyciąga miłośników piękna i spokoju...






Spacer po Ogrodach Kapias kończę w Wąwozie Wiosna...  Lad dzień to miejsce zachwyci eksplozją kwitnących różaneczników... Gdy rozkwitną stworzą spektakularny widok, zapierający dech w piersiach... Teraz obficie kwitną pierisy japońskie... Ich kwiaty przypominają drobne dzwoneczki, zebrane w gęste, zwisające wiechy, często przypominające konwalie...

Miłośników kwiatów zachęcam do odwiedzenia Ogrodów Kapias ponieważ oferują niezwykłe doznania dla zmysłów... Spacerując tu widzimy ogromną miłość twórców do przyrody... Pragnę zaznaczyć, że post nie jest sponsorowany!!!


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...

Serdecznie wszystkich pozdrawiam...




7 komentarzy:

  1. Łucjo kochana, już Ci pisałam, że zazdroszczę Ci wizyt w Goczałkowicach, widzę, że ogród się rozrasta, w japońskim klony nie do poznania. Pani Kasia ostatnio była w "Roku w ogrodzie", jak zawsze urocza. Ogrody w Pisarzowicach i Janowicach też dobrze pamiętam. W niedzielę za dwa tygodnie po raz pierwszy odwiedzę Wojsławice, już się nie mogę doczekać.
    Wyobraz sobie, że mnie, niskociśnieniowca dopadło wysokie ciśnienie i epizod ten bardzo mnie wystraszył, na szczęście już wszystko wróciło do normy.
    Serdeczności moc Ci przesyłam.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądam każdy odcinek Roku w ogrodzie, ten z Panią Kasią Kapias i Panem Markiem Jezierskim też (Eryk nagrywa bo trudno oglądać telewizję o 7,30) Teraz już nie ma ogrodów w Janowicach, szkoda bo były warte odwiedzenia. Być może właściciel wyjechał z żoną Japonką do Japonii. Jeżeli dopisze pogoda po niedzieli odwiedzę Pisarzowice. Mnie też się marzą Wojsławice.
      Nie jestem zdziwiona, że byłaś wystraszona swoją dolegliwością. Droga Cecylio, dbaj o siebie bo jak z pewnością wiesz, z ciśnieniem nie ma żartów.
      Ściskam Cię mocno i serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Stworzyć to cudo to jedno, a pielęgnować je tak by ciągle było piękne to drugie. Widziałam już ogrody, które po latach już nie mają tej magii. Tutaj ona jest cały czas. A mam wrażenie, że jest coraz ładniej. Wszystko jest piękne, ale szczególnie podobają mi się bukiety tulipanowe, no i nowości egzotyczne. To bardzo przyjemny spacer Lusia, dzięki:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Usiu! Tak się składa, że te ogrody odwiedzam od wielu lat. Są zadbane, właściwie to wypieszczone. O każdej porze roku ogrody cieszą inną szatą oraz rozmaitymi dodatkami, zmieniającymi się wraz z porami roku oszałamiająca ilość rozmaitych roślin! Późną jesienią już przygotowują się do wiosny. Wszystko jest wysprzątane, rośliny przycięte.
      Ściskam Cię mocno i serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Wspaniały spacer i przepiękna fotorelacja. Ogrody Kapias naprawdę są magiczne, a Twój opis sprawia, że czuję zapach tych azalii i magnolii. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za tę dawkę wiosennej energii:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lusiu, takie posty przyciągają mnie jak kwiaty pszczołę ;)))) Kocham takie klimaty i z tych ogrodów mogłabym nie wychodzić :))) Zdjęcia zachwycające, widoki zachwycające, kwiaty zachwycające... Ja się po prostu zakochałam w tych różowych tulipanach papuzich i tych jasnych i tych ciemniejszych, i nie spocznę, aż nie znajdę takich cebul :)))
    Ściskam Cię serdecznie, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  5. It makes me feel good and happy to look at your amazing. pictures and the flowers!!They are just wonderful Flowers at my place are frozen we have a hard spring..So its happy in heart to look at spring at your place.As always very nice🤩👌💖

    OdpowiedzUsuń

Jeśli rozpoznasz siebie na zdjęciach i nie chcesz być na tym blogu, proszę poinformuj mnie o tym.
Ja bardzo szybko usunę te zdjęcia..

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...