Pytasz mnie, dlaczego kupuję ryż i kwiaty?
Kupuje ryż, żeby przeżyć i kwiaty, żeby mieć po co żyć.
(Konfucjusz)
Tegoroczny śnieżny i mroźny luty, na szczęście już za nami... Jak już z pewnością wiecie, zimowe miesiące to nie moja bajka... W tym czasie bardzo brakowało mi słońca i błękitnego nieba... Kwiaty są doskonałym, naturalnym lekarstwem na niepogodę, pochmurne di oraz chandrę... Ich obecność w domu, szczególnie podczas zimowych miesięcy, poprawia nastrój i wnosi ciepło, kolor... Nie wyobrażam sobie domu bez kwiatów... Od zawsze były w nim obecne... One robią klimat, dodają koloru, świeżości i zapachu
Całkowicie naturalne dla mnie jest, że kwiaty towarzyszą wszystkim ważnym wydarzeniom w moim życiu... Przede wszystkim dlatego, że są przepiękne, ogólnodostępne i samym pojawieniem wywołują uśmiech na twarzy... Mają coś z magii... Kwiaty od wieków stanowią uniwersalny symbol miłości, szacunku, wdzięczności, uznania...
Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę pięknego, słonecznego marca...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...















These are absolutely stunning. Beautiful burst of colour and joy.
OdpowiedzUsuńTo prawda, kolorowe kwiaty i ich delikatne, różnorodne kwiaty dają tyle wspaniałych wrażeń estetycznych i wprowadzają ciepło do naszych wnętrz.
OdpowiedzUsuńSame piękności!
Pozdrawiam serdecznie Łucjo ;)
Witam.
OdpowiedzUsuńPięknie i radośnie u Ciebie jak zawsze. Lubię ten comiesięczny post o Twoich bukietach domowych. Pozdrawiam - Małgorzata N.