Nie rozpamiętuj przeszłości, nie marz o przyszłości,
skoncentruj się na chwili obecnej.
- Buddha -
Do not dwell in the past, do not dream of the future,
concentrate the mind on the present moment.
Między bliźniaczymi rzekami Kladios i Alfios rozciąga się zielona, żyzna dolina, porośnięta gajami oliwnymi, eukaliptusami, platanami, sadami cytrusowymi, oleandrami... Jest wyjątkowo piękna i budzi mój zachwyt... W takim niezwykłym, cichym i bardzo spokojnym miejscu, gdzie pachniały słodko oleandry znajdują się ruiny starożytnej Olimpii...
W pierwszym tysiącleciu p.n.e. istniało tu sanktuarium Rei, matki bogów... Kiedy minęła epoka matriarchatu, poświęcono je jej synowi, Zeusowi... Olimpia znana jest jako miejsce największego kultu Zeusa i arena igrzysk olimpijskich odbywających się tutaj od 776 roku p.n.e.
Na trzy miesiące wszystkie greckie miasta - państwa zmuszone były przestrzegać "świętego pokoju", za złamanie którego groziły surowe kary finansowe... Świat grecki, zanim został podbity przez Rzymian, składał się z ogromnej liczby małych państewek, miast-państw, które nader często wojowały z sobą... Uczestniczyli w zawodach olimpijskich tylko Grecy, mężczyźni, wolno urodzeni i nie splamieni żadnym przestępstwem ściganym przez greckie prawo... Zawody sportowe na początku rozgrywane były w obrębie świątyni Zeusa, na ogrodzonym Altisie...
Alitis to Święty Gaj - stanowiący okrąg - poświęcony Zeusowi... Zawody trwały pięć dni i zawsze kończyły się w dzień pełni księżyca, w sierpniu... Obchodzone ku czci Zeusa, którego uznano za ich opiekuna... Znaczenie igrzysk zaczęło rosnąc... W sąsiedztwie sanktuarium zbudowano nowy stadion, stopniowo powstawały przeróżne gmachy publiczne... Z czasem, kiedy funkcje religijne schodziły na dalszy plan wznoszono pałace i pomniki...
Na ogromnej powierzchni, pośród okazałych drzew i dzikich oliwek dających cień w upalny dzień, znajdują się ruiny antyczne... Białe topole unosiły na pniach szerokie korony, drżały srebrzyste liście oliwek... Ptaki odzywały się z zarośli... Chłonęłam atmosferę tego miejsca... Z zachwytem patrzyłam na ruiny wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO...
Wejście na teren wykopalisk prowadziło obok kilku budynków publicznych, rzymskich łaźni, Prytanejonu, w którym zawodnicy stołowali się i nocowali... W oddali zauważyłam ruiny Gimnazjum i Palestry (szkoły zapaśniczej) gdzie wszyscy sportowcy ćwiczyli przez miesiąc poprzedzający rozpoczęcie igrzysk... Tuż za Palestrą swoją pracownię miał Fidiasz, tutaj wykonał posąg Zeusa, jeden z siedmiu cudów świata...
Lubię poznawać takie miejsca, lecz tutaj od samego początku byłam zdezorientowana... Patrzyłam na ogromne ilości kamieni, porozrzucane kolumny i nie potrafiłam odgadnąć, co do czego służyły, jakiej budowli były przypisane... Zaczęłam czytać informacje zamieszczone na tablicach...
Oczywiście wiem, że archeolodzy dążyli do wydobycia na światło dzienne dosłownie każdego kamienia lecz nie dokonali żadnej rekonstrukcji... Czy dlatego, że byli to skrupulatni Niemcy? Brakowało mi tych rekonstrukcji... Stojąc wśród ruin wróciłam wspomnieniami do Delf... Wiedziano o ich istnieniu na południowych zboczach gór Parnasu... Olimpia zaś całkowicie zniknęła z powierzchni ziemi... Rzeki naniosły na ruiny ośmiometrowe pokłady mułu... W XVIII wieku nikt nawet nie potrafił wskazać jej położenia... Prace wykopaliskowe rozpoczęto w 1825 roku i trwają w dalszym ciągu...
Najsłynniejszym miejscem Olimpii, jest ołtarz przed świątynią Hery... Tutaj zapalano i wciąż się zapala płomień olimpijski... W Olimpii istniały ołtarze pod gołym niebem... Przypuszczalnie, ze względu na panujące tutaj wysokie temperatury... Pomiędzy świątyniami Hery i Zeusa rozpościera się dziki gaj oliwny... Oryginalny stadion odkopano dopiero w podczas II wojny światowej... Miał bieżnię o długości ponad 200 metrów i mógł pomieścić 30 000 widzów... Wchodzi się przez specjalny tunel przypominający tunele we współczesnych boiskach piłki nożnej... Olimpijczycy startowali w takich dyscyplinach, jak biegi, zapasy, rzut dyskiem, i oszczepem, skok w dal, boks i jazda konna... Do dziś zachowała się tylko linia startu i mety... Na sąsiednim hipodromie odbywały się wyścigi koni... W sumie igrzyska odbywały się 292 razy...
W 394 roku n.e. chrześcijański cesarz Teodozjusz I zabronił organizowania igrzysk ze względu na ich pogański rodowód... Jego następcy poszli jeszcze dalej... Nakazali zburzyć świątynie w Olimpii... Reszty dzieła dokonały trzęsienia ziemi, najazdy barbarzyńców i na koniec rzeka Alfios nanosząc pokłady mułu... Dla mnie fanki starożytności spacer po ruinach Olimpii to wymarzone miejsce odwiedzin... Zobaczyłam zrujnowane świątynie, fundamenty ważnych obiektów; gimnazjonu, stadionu, palestry...
Pragnę tam kiedyś wrócić... Ktoś mi powiedział: Tylko po co? wszak tam same kamienie... Ja wiem jedno... Spokojny spacer po "Świętym gaju" był wielką przyjemnością, niesamowitym przeżyciem i wyprawą w zamierzchłe czasy... Ukazał mi magię tego miejsca i co najważniejsze, pokazał, że rywalizacja traktowana była z największym szacunkiem i wymagała wielu poświęceń... Wszystkie, bardzo szczegółowe informacje są umieszczane na tablicach na terenie antycznej Olimpii... Czytając oczami wyobraźni przenosiłam się w tamte odległe czasy...
Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę szczęśliwego tygodnia i cudownych urlopów...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...
Moje pierwsze, zagraniczne wakacje to była właśnie Grecja, ale że miałam 4 lat nie za wiele pamiętam z tamtego wczasowania, oprócz kilku obrazów z Aten. Do Grecji wróciłam jakieś 6 lat później, tym razem na Rodos, ale również nie umiałam docenić tych pięknych widoków dlatego ciągle mam na uwadze, że do Grecji musze wrócić.Sama Olimpia wygląda niesamowicie, a ile jest jeszcze w Grecji takich miejsc... oj będzie co zwiedzać ;)
OdpowiedzUsuńFaktycznie, Olimpia położona w Świętym Gaju Altis u stóp wzgórza Kronosa wygląda niesamowicie. Gdy jeszcze odwiedzisz Muzeum Archeologiczne, gdzie wśród eksponatów zobaczysz wiele wspaniałych rzeźb z czasów greckich i rzymskich. W głównej sali znajdują się rzeźby pochodzące ze Świątyni Zeusa. Dwie najcenniejsze rzeźby znajdujące się w muzeum to posągi Nike Pajoniosa i posąg Hermesa. Powiem Ci, że robią wrażenie. Niesamowite. A co do Rodos? miło wspominam. Wirus schrupał mi zdjęcia z tamtego czasu. Powinnam wrócić, by odświeżyć wspomnienia i zrobić zdjęcia.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Byłam tam i jestem pod wielkim urokiem miejsca, bardzo klimatyczne i urokliwe miejsce :-) Pozdrawiam Lusiu :-)
OdpowiedzUsuńGdziekolwiek tutaj wstąpicie, to wszędzie spotkacie się ze wspomnieniem przeszłości- cytował Cyceron i miał 100% rację. Olimpia to niezapomniane miejsce. Autentycznie czułam tam powiew historii.
UsuńPozdrawiam:)
Przepięknie oddany klimat greckiej architektury.
OdpowiedzUsuńPatrząc na twoje zdjęcia Łucjo, mogę choćby wirtualnie odbyć wycieczkę do Grecji.
Pozdrawiam:)
Przeczytałam u Ciebie, że od pewnego czasu marzysz o poznaniu Grecji.
UsuńZobaczysz tam wiele zabytków archeologicznych. Grecja jest przecież mekką dla każdego archeologa i kogoś, kto lubi obiekty z Listy Światowego Dziedzictwa UNESCO. Delfy, Meteory, Mistra, Olimpia Korfu! Ale Grecja to nie tylko Akropol plus kilka najpopularniejszych zabytków z pocztówek.Życzę by spełniło się Twoje marzenie.
Pozdrawiam:)
Wonderful photos and such informative post. I love these ancient ruins and rocks. We are lucky stilla having them. Have seen a glimps in Rodos, mut have not yet visited other Greek cities.
OdpowiedzUsuńThank you so much for your lovely comments on my blog 💕 Blogland is great in connecting people!
Odbyłaś wspaniałą podróż, a ja dzięki Tobie...
OdpowiedzUsuńPiękne miejsce! Wspaniała fotorelacja! Pozdrawiam serdecznie!:))
OdpowiedzUsuńxxBasia
Hi. Stunning photographs. The place is pretty spectacular, historic. Came to mind, but it would have been nice to see that place to its former glory.
OdpowiedzUsuńFascynuje mnie kamienna architektura ...im starsza tym lepiej! Może kiedyś ...?
OdpowiedzUsuńSerdeczności :)
Nie zgodzę się z Buddą. Przyszłość nie istnieje bez przeszłości, a przeszłość nie istniała by bez teraźniejszości. Żadna cywilizacja nie będzie istnieć bez spójnych trzech czasów, to właśnie przeszłość daje siłę do działania teraźniejszości, która wsparta przyszłością realizuje się we wszechstronnym rozwoju :)
OdpowiedzUsuńNiewiele albo aż zostało, ciekawe ile przetrwają współczesne budowle pozostawione tak sobie samym? A natura jak wino, czym starsza tym piękniejsza :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńThank you for your fabulous photo adventure in a historic place.
OdpowiedzUsuńDziękuję Lusiu za następną wspaniałą podróż:) Tylko raz byłam w Grecji, ale od razu się w niej zakochałam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Adorei esta viagem através das fotografias.
OdpowiedzUsuńUm abraço e bom Domingo.
Andarilhar
Wspaniała wyprawa!
OdpowiedzUsuńReally old place! Happy upcoming week for you.
OdpowiedzUsuńThanks for these historical photos!
OdpowiedzUsuńGreetings and have a nice week!
Dzięki Tobie odbyłem kolejny spacer po greckiej ziemi. Mnie jakoś ta Grecja nie pociąga, ale jak oglądam Twoje kolejne zdjęcia, to kto wie ? Osobiście od ruin wolę wnętrza kościołów czy cerkwi, ale tych przecież w Grecji nie brakuje. Na pewno krajobrazy mają piękne, tylko jak wytrzymać te temperatury?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam pięknie :)
Mielenkiintoinen postaus.
OdpowiedzUsuńKiitos.
Hyviä kuvia historillisista paikoista Paljon kiitoksia lämpimät terveiset Lucia :)
OdpowiedzUsuńKiedy oglądam takie miejsca zawsze przychodzi mi na myśl , jak szybko wszystko przemija...
OdpowiedzUsuńCzłowiek powinien żyć kilkaset lat co najmniej :-)))
Pozdrawiam serdecznie !
Ciekawa podróż w przeszłość...
OdpowiedzUsuńSuch an interesting place steeped in history adn you have wonderful blue skies to take photographs
OdpowiedzUsuńPreciosa, tengo que ir a conocerla. Besos.
OdpowiedzUsuńHello dear Lucia!
OdpowiedzUsuńBeautiful places, thanks for the ride offered in "sacred grove"!
Have a nice week full of joys, my dear!
Kisses, hugs and thanks for visiting!
Niesamowite miejsce, historia, no i oczywiscie Twoje zdjęcia....chciałoby sie tam być:)))Pozdrawiam Luciu:)
OdpowiedzUsuńA place full of History and flowers !!!
OdpowiedzUsuńHave a lovely week !
Anna
Ach uwielbiam te Twoje podróże:)))bardzo dziękuję za dzielenie się z nami:)))Pozdrawiam serdecznie:))
OdpowiedzUsuńBardzo klimatyczne miejsce i zjawiskowe zdjęcia Łucjo! Mam nadzieję, że kiedyś namówię Męża na wycieczkę w tamte strony:))) Dobrego tygodnia i pozdrowienia serdeczne!
OdpowiedzUsuńNiedawno mieliśmy okazję oglądać te miejsca w telewizji, gdy z pełnym rytuałem kapłanki zapalały znicz olimpijski na igrzyska w Rio de Janeiro.
OdpowiedzUsuńSzkoda, że obecnie nie ma tak wspaniałego zwyczaju jak "święty pokój".
Każdy kamień w Olimpii ma swoje znaczenie i może kiedyś zostaną te kamienie złożone w całość, aby dać pełne wyobrażenie o początku igrzysk olimpijskich.
Gorąco pozdrawiam.
Hace ya un tiempo estuve en tus pasos, me ha gustado recordarlo a través de ti.
OdpowiedzUsuńUna feliz semana.
Wspaniałe, niesamowite miejsce Piękne widoki i zdjęcia. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńWonderful, interesting post Lucia. Amazing photos and a beautiful day.
OdpowiedzUsuńI love the flowers of Oleanders. There are many street plantings in this country because of their drought tolerance.
Happy, sunny days.
Betty
Jak zawsze ciekawe zdjęcia. Dziękuję, że dzięki nim mogę poznawać świat.
OdpowiedzUsuńZatem w swoich wędrówkach nadal zatrzymuj się, rozglądaj dookoła. Zaprzyjaźnij się też z płowowłosą królewną Lato. Dzięki niej jest teraz tak pięknie dookoła.
Pozdrawiam letnim powiewem wiatru i uciekającą chwilą już w drugim półroczu
Buen reportaje sobre las ruínas de la ciudad de Olimpia, cuna de las olimpiadas. Bonitas adelfas.
OdpowiedzUsuńUn abrazo,
Olimpia, ruiny, oleandry, drzewa oliwne... Cudnie. Cóż mam więcej napisać... Po prostu cudnie! Mógłbym tam siedzieć godzinami, skubać oliwki z fetą i pomidorami i oczami wyobraźni oglądać igrzyska... Serdeczności Lusiu! Piękny post!
OdpowiedzUsuńZawsze gdy jestem w takim miejscu myślę o czasie, tysiące lat..to trwa i czuć tam tę przeszłość. piękne miejsce...
OdpowiedzUsuńGrecja i to wszystko co udało mi się w ubiegłym roku zobaczyć pozostanie mi w pamięci na zawsze.
OdpowiedzUsuńOglądając Twój przepiękny wpis powracają wspomnienia, no może ciut przeplatając się z tymi bieżącymi. Czyli z cudownym fragmentem Włoch i Francji.
Pozdrowień serdecznych moc posyłam.
Niesamowite miejsce - pełne zadumy nad przemijaniem ! Pozdrawiam !
OdpowiedzUsuńTakie miejsca zmuszają do zadumy i choć na chwilę wycieczki w przeszłość.
OdpowiedzUsuńRównież jestem fanką starożytności ,uwielbiam wszelki programy archeologiczne,sama chętnie bym kopała lub przez sitko przesiewała ziemię w poszukiwaniu ,,czegoś,,.Ty masz to szczęście ,ze możesz być tam i wczuć się w atmosferę tych miejsc,ja oglądam na szklanym ekranie i to musi mi wystarczyć.I wcale się nie dziwię ,ze stoisz przed kamieniem ,czujesz i widzisz to,co było.Ja robię to samo,i nie tylko dumam przed kamieniem,ale patrząc nawet na byle jaką ruinę,wyobrażam sobie życie,które tam kiedyś tętniło.I dlatego lubię samotne spacery,bez zagadania,zaplotkowania i wielkich słów.Łucjo,bardzo Ci dziękuję za Twoją pamięć i zaglądanie na mojego bloga,jest mi bardzo miło,że ktoś jednak pamięta o mnie.Może wrócę,nie wiem,narazie się wypaliłam i muszę się starać,żeby się nie poddać depresji.
OdpowiedzUsuńPiękne. Możliwość tak wspaniałych podróży, to wielki dar. :D Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńLusiu, dzieki za ten spacer. Zawsze z podziwem mysle o Grekach, o tym co udalo sie im stworzyc tyle lat temu...
OdpowiedzUsuńPOzdrawiam goraco.
How lush and lovely.
OdpowiedzUsuńPiękne jest to miejsce poświęcone Zeusowi. Byłam w Grecji, ale tego miejsca nie zwiedzałam, a naprawdę warto .
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam :)
Adorei viaja com você Lucja, fotos incríveis!
OdpowiedzUsuńRzeczywiście momentami totalny kamienisty misz-masz i mi ciężko byłoby się tam odnaleźć bo lubię wiedzieć co i jak. Ja też chętnie bym tam pospacerowała bo te same kamienie jak to ktoś określił mogłyby nam więcej powiedzieć o starożytności niż nie jeden historyk, z drugiej strony cudownie że udało się to miejsce oddać do użytku nawet w takiej formie i pozostaje wierzyć że z czasem komuś uda się zrekonstruować to miejsce :)
OdpowiedzUsuńuściski Lusiu
Uwielbiam miejsca, w których są ruiny.
OdpowiedzUsuńZawsze staję tam i wyobrażam sobie, jak to kiedyś wyglądało.
Pozdrawiam
Takie kamienne uliczki bardzo lubię ;)
OdpowiedzUsuńo widzisz, komentarz opublikował mi się nie do tego posta, tak szybko się u Ciebie zmienia :)
Usuń