sobota, 8 listopada 2014

Urocze miasteczko - Limone sul Garda

 






                            







Budząc się każdego dnia, wyruszasz w drogę.
Zasypiając, możesz przeliczyć przebyte kilometry rozmów, kłopotów, rozmyślań.
Jeśli każdego ranka wiesz, dokąd i dlaczego tam chcesz dotrzeć,
czeka cię radość nienadaremnej drogi...





Być może nachodzi mnie  jesienna  nostalgia ... Być może... Zatęskniłam za zielenią traw, łąką kwiecistą, zapachami kwiatów, śpiewem ptaków, bujną śródziemnomorską roślinnością, pięknymi widokami... "Ku pokrzepieniu serc" naszych, zabieram Was nad Lago di Garda... Największe, i prawdopodobnie najczystsze jezioro, w północnej części Włoch, położone  u podnóża Alp...Wokół jeziora ulokowało się kilkanaście maleńkich, bardzo malowniczych miasteczek... Teraz mogę powiedzieć, że są one  bardzo do siebie podobne... Niemal w każdej miejscowości znajduje się zamek, jeden albo dwa kościoły, zabytkowe kamieniczki, mała przystań i wiele niewielkich... hotelików. Miasteczka są prześliczne, bardzo romantyczne... W pamięć zapadło mi urokliwe  Limone sul Garda... Jest położone w  cieniu ogromnego klifu w zachodniej części jeziora...



File:Limone sul Garda-Stemma.png     
      
Limone, to maleńki klejnocik nad jeziorem... Bardzo często kojarzony jest z owocami cytrusowymi... Cytryny królują tutaj wszędzie i pod różnymi formami... Są mydełka, perfumy, limoncino słynny likier, ceramika z cytrynami ... Nie mogło zabraknąć cudownych cytrynowych lodów... Nawet w herbie miasteczka jest ten owoc.... Limone, nazwa przypisywana jest tym owocom... Nic bardziej mylnego "limem" z łaciny oznacza "granicę". Być może dlatego, że w przeszłości Limone było odizolowaną, małą wioską rybacką... Dostępną jedynie łodzią lub szlakiem górskim...

    
             





Stare Miasto leży u stóp stromej góry Dosso di Roveli... Co krok spotyka się niezwykle wąskie, cieniste uliczki, przesmyki, stare domy, strome, kręte schodki,  bujną roślinność... Pergole obrośnięte są kwitnącymi bugenwillami, winoroślą, asparagusem... W szczelinach murów, w palącym słońcu swoje miejsca znalazły duże połacie kaparów... Spacerując uliczkami w powietrzu unosi się lekka mgiełka... Czuć intensywny zapach kwiatów, owoców cytrusowych, pnącego, białego jaśminu, rozmarynu, bazylii...





I kiedy tak spaceruję wąskimi uliczkami, zachwycałam się klimatycznymi zaułkami, tu i ówdzie dostrzegam kwitnące i dojrzewające cytryny... Podziwiam bezustannie takie widoki... Myślę, że one również na długo zapały w  pamięć Goethe'go kiedy spacerował po Limone... Poeta szczerze zakochał się w Italii i spędził tutaj  prawie dwa lata swojego życia... W Neapolu napisał wiersz: "Kennst du das Land, wo die Zitronen blühn..." Adam Mickiewicz go przetłumaczył:
Znasz-li ten kraj,
Gdzie cytryna dojrzewa?
Pomarańcz blask
Majowe złoci drzewa?
Gdzie wieńcem bluszcz
Ruiny dawne stroi,
Gdzie buja laur
I cyprys cicho stoi?
Znasz-li ten kraj?
Ach, tam moja miła!
Tam był mi raj,
Pókiś ty ze mną była!

Wg legendy, bóg Neptun zakochał się w morskiej nimfie Fyllis...  Z tego związku zrodziły się bliźniaki: Grineo i Limone... Ojciec marzył  aby pierwszy syn został rybakiem a drugi rolnikiem... Obaj chłopcy uwielbiali polowania na pobliskiej górze Monte Baldo... Podczas jednego, Limone został zabity przez dzika... Zrozpaczona Fyllis błagała Neptuna aby syna przywrócił do życia... Neptun przyrządził napar z tajemniczych niebieskich kwiatów... Zwilżył nim usta Limone... Syn ożył... Zamieszkał nad brzegiem jeziora naprzeciw Monte Baldo... Tutaj rosły owoce, które zostały nazwane jego imieniem... Limone...
O historii, kościółkach i muzeach Limone napiszę w innych postach.






Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę miłego weekendu...
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie...


76 komentarzy:

  1. Witaj Lusiu!
    Dzieki Tobie zwiedzilam cudowną ITALIĘ na wstępie piękna piosenka śpiewana przez Andrea Bociallego no brak mi slow jescze tu wroce pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och Wandziu,
      bardzo się cieszę, że JESTEŚ.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  2. Przy tej brzydkiej pogodzie za oknem Twój post to jak miód na serce. Piękne to miasteczko i krajobrazy tylko czemu do urlopu tak daleko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej strony cieszę się, że czas tak szybko biegnie ale z drugiej?
      ech, wolę nie myśleć...
      I właśnie nie lubię takiej pogody jaką mamy za oknem. Pocieszeniem są wspomnieniowe zdjęcia.
      Miłej soboty i niedzieli.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  3. Jak cudnie! jezioro Garda i jego miasteczka przesunęły się w górę na mojej liście "must see". Włochy kocham, ale na północy jeszcze nie byłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezioro Garda ofiarowało mi prześliczną, słoneczną pogodę...
      Niestety,podczas poprzedniego wyjazdu Como i Maggiore nie były już takie łaskawe.
      Cztery dni czekaliśmy na słońce. Musieliśmy odpuścić. Lało jak z cebra.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  4. Jak przyjemnie oglądać takie piękne widoki,kiedy za oknem trochę ponuro:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, za oknem ponuro? u mnie od wczoraj leje jak z cebra.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  5. what a wonderful looking place! your photos are gorgeous! limones look yummy, too!

    OdpowiedzUsuń
  6. A spectacular array of shots. Loved all the fruits, flowers, plants, beautiful scenes with lovely blue skies and fantastic colours everywhere. Have a lovely weekend.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margaret thank you very much for your very nice comment.
      I wish you a nice weekend.

      Usuń
  7. Przecudne to miasto. Pokazałaś letnie klimaty, kolory takie nasycone, woda lazurowa. Pięknie. Mogałbym się tam przenieść na trzy dni, właśnie teraz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. Szkoda, że w tej chwili nie ma samolotu do Mediolanu.
      Stamtąd to już skok nad Jezioro Garda.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Przecudne miejsce na ziemi... no dzisiaj to... stawiam na owoce z Twojej wycieczki... apetyczne fociaki... żeby u nas takie rosły... ajaj
    pozdrowionka Lusiu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, pomarzyć zawsze można.
      Wystarczy mi taki klimat. Moja marna bugenwilla rosłaby sobie w ogrodzie...
      Miałbym swoje mandarynki, limonki, pomarańcze a tak? muszę iść do...sklepu.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Nawet nie wiesz Lusiu jak miło mi było przenieść się na chwilę do tej słonecznej, pachnącej cytrynami krainy. Tego mi było potrzeba, za oknem dziś plucha i szarówka a ja walczę z wirusem. Dziękuję i gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och Ewusiu, współczuję. Ja swojego wirusa zwalczałam bardzo intensywnie przez trzy tygodnie.
      Mnie też doskwiera taka pogoda. Mam nadzieję, że nikt się nie obrazi ale jak można lubić taką pluchowatą pogodę. Brrrrrr, jest wstrętna.
      Szybkiego powrotu do zdrowia:)

      Usuń
  10. Wprawdzie dzisiaj na długim spacerze byłam i zachwycałam się "złotą polską jesienią", ale te zdjęcia o zawrót głowy mnie przyprawiły i obudziły tęsknotę za upalnym, słonecznym latem. Chyba skoczę do sklepu i kupię sobie parę limonek... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w tym roku były fragmentaryczne oznaki " złotej polskiej jesieni".
      Drzewa zmieniały barwy bardzo nierówno. Wczoraj i dzisiaj jesień pozbawiła drzewa wszystkich liści.
      Dzisiejsza, deszczowa sobota zeszła mi na robieniu konfitury z żółtych papryczek chili, pomidorów i... czerwonego wina oraz na pieczeniu piernika... Miałam zlać jeszcze dwa nastawy limoncino (jeden z grubych cytryna a drugi z limonek) niestety, nie zdążyłam.
      Miłej niedzieli.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  11. Åh!So sunny!!! Great pictures. It is autumn and dark here.

    Hugs
    JetteMajken

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak tam jest pięknie. Dziękuję Łucjo za możliwość wędrówki za Twoimi zdjęciami.
    Jak nie widzę takich widoków to mi nie żal, bo nie wiem ile tracę nie mogąc tego wszystkiego zobaczyć, ale jak już zobaczę ...to mi żal.

    Załączam pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale rozumiem... Ja też oglądając na blogach ciekawe miejsca pragnę je zobaczyć.
      Niestety, nie wszędzie możemy być, nie wszystko dane jest nam zobaczyć...
      Cieszmy się tym co mamy.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  13. Un lugar maravilloso para unas vacaciones o un fin de semana, tan solo hacerse servir y descansar.
    Muy bonitas tomas, como siempre, que tengas un feliz fin de semana.

    OdpowiedzUsuń
  14. Chłonę widoki, zapachy, smaki... dziękuję Lusiu:) Cudowne i malownicze miejsce. Od razu widać jaka jest różnica między tamtymi cytrynami, a tymi w naszych sklepach:(
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Limone sul Garda jest bardzo malowniczym miejscem.
      Mnie zauroczyło nie tylko krajobrazami ale zapachami i smakami.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  15. Faktycznie, urocze miasteczko, a takie historie, o której piszesz bardzo lubię czytać.I przy tych widokach, to naprawdę szkoda mi lata,które tak szybko jakoś minęło.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo tęsknię za latem. Pocieszam się, że już niedługo będzie wiosna...
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  16. Piękny ten kraj, gdzie cytryna dojrzewa:) z letnim klimatem i ciekawą historią:)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo piękny kraj...
      Jednak i tam, czasem dokucza mi deszczowa pogoda.
      Mimo tego, lubię go.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  17. Przeniosłaś mnie w urocze miejsce. Już tam podążam w swoich marzeniach. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inko, życzę Ci by spełniły się Twoje marzenia.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  18. Tak wędrując od zdjęcia do zdjęcia podziwiam to przepiękne miasteczko,poczułam się jak w bajce.
    Lubię jak śpiewa Andrea.
    Serdeczności Lusi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu,
      Limone jest bardzo urokliwym miejscem.
      W taki jesienny, deszczowy czas potrzeba nam promieni słońca.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  19. Lusiu, w ten ponury deszczowy dzień zabrałaś mnie na wspaniałą wyprawę do słonecznej Italii, Dziękuję bardzo, tego właśnie potrzebowałam ! Widoki tego uroczego słonecznego miasteczka działają jak balsam na serce i duszę ! Czekam na kolejną dawkę słonecznych zdjęć i informacji !
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu,
      nie tylko mnie brakuje lata, kwiatów, promieni słońca, błękitnego nieba...
      Dziękuję za miły komentarz.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  20. linda demais a Itália! Suas lentes captaram com brilho as paisagens, os lugares e até o maravilhoso limão ciciliano! Ainda terei um pé dele, mesmo que seja em vaso. Beijos!

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj chętnie bym się tam przeniosła! Patrząc na te zdjęcia, z których bije ciepło i radość, od razu podniosłam się z odrętwienia. Kocham takie jasne kolory, kwiaty. Masz śliczne wspomnienia, rozmarzyłam się....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. Chociaż jesień też lubi być deszczowa, i szara.
      Aniu, jak pewnie już wiesz ja też bardzo lubię kwiaty, słońce, błękit nieba...
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  22. Nasyciłem oczy, słuch , całą duszę tym, co tu zaprezentowałaś Łucjo. Dziekuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och Tomaszu,
      bardzo dziękuję za bardzo miły komentarz.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  23. Z zachwytem oglądam wąskie uliczki, stare domki z niebieskimi okiennicami czy drewnianymi żaluzjami. Góry, to zupełnie inny temat. Czasem można dostrzec, w jaki sposób się wypiętrzały. To lubię najbardziej.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pewnie wiesz lubię takie klimaty. Wąskie uliczki, okiennice, małe kapliczki, roślinność...
      A co do gór, to faktycznie temat morze...
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  24. Przyjemnie zaglądać na Twojego bloga.Tyle tu kolorów w kwiatach, owocach, pejzażach. Od razu się nastrój poprawia.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hanno,jak pewnie już wiesz, lubię kwiaty, przyrodę, krajobrazy i oczywiście wszelakie zabytki.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  25. Przypomniały mi się wakacje we Włoszech gdzie królowała cytryna, były cukierki cytrynowe i likier cytrynowy, a na prezent kupiłam mydełka w kształcie cytryny.
    Fajne zdjęcia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We Włoszech w wielu miejscach są takie cytrynowe zestawy...
      Natomiast tutaj w Limone to był prawdziwy szał...
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  26. Jezioro Garda wspominam bardzo miło,spędziłam tam cudowne chwile z mężem.nigdy nie zapomnę pięknej malowniczej drogi nad jezioro.Jechaliśmy od strony Monachium i widok gó,pętli był niesamowity.To wyjątkowo malownicze miejsce,chętnie pojechałabym tam znowu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też bardzo milo wspominamy pobyt nad Jeziorem Garda. O tak, widoki i serpentyny to niezapomniane wspomnienia. Ja też chętnie bym tam wróciła.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  27. Jeżeli oni są pogodni, roześmiani i ktoś się zastanawia: dlaczego? To, to widać właśnie na tych zdjęciach. Słońce, światło!
    Cudna wycieczka.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Włosi są pogodni, roześmiani i ciągle na luzie...To nic, że jest godzina dziewiąta i należy być już w biurze, Włoch zatrzymuje samochód i idzie na kawę i rogalik...
      To jest rytuał, którego nikt i nic nie zmieni...
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  28. Hello dear Lucia!
    A charming city, thanks to music, ice cream and beautiful pictures! I've made beautiful Sunday!
    I wish you a beautiful Sunday dear!
    Kisses and hugs!

    OdpowiedzUsuń
  29. Myślałam ,że jest tylko jeden rodzaj cytryn :-)))
    A to chyba tak jak z jabłkami u nas :-)))
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No może nie ma aż tyle odmian co jabłek ale jest ich sporo.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  30. Kiedy zaglądam do Ciebie to zawsze poprawiam sobie humor.Patrzę ,zachwycam się i szepcę po ciuchu Boże jak pięknie.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halszko, bardzo dziękuję za te miłe słowa.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  31. Zdjęcia i opis jak zwykle fantastyczny. Tylko mnie przeszkadzają te "łzy"- skacze strona.Zgadłaś- jestem chora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Made, to nie łzy tylko krople deszczu... Już je wykasowałam.
      Zyczę Ci szybkiego powrotu do zdrowia.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  32. Lusiu cudnie,że nas zabrałaś w podróż do kraju dojrzewających cytryn. Zachwyciły mnie ich zdjęcia, takie żółte i pełne energii . Dziękuję Ci bardzo bo mnie też dopada jesienna nostalgia. Buziaki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo miło spędziłam czas na wędrówce po tym pięknym miejscu, chyba po raz pierwszy oglądając je, czułam zapach zdjęć i cytryn. Zadziałały na mnie w pełni organoleptycznie. Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  34. A beautiful place ! Beautiful pictures ! Thanks for sharing !!!
    Have a great Sunday !
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  35. ✿彡
    Belas fotos! Encantadora Limone!
    Como deve ser agradável passear por essas ruas perfumadas!

    Boa semana!
    Beijinhos do Brasil.
    ✿♫° ·.

    OdpowiedzUsuń
  36. Uwielbiam limone i wszystko co cytrynowe, a więc czułabym się w Limone, jak ryba w wodzie. Zapatrzyłam się na trzecie od góry zdjęcie i zamarzyło mi się usiąść przy tym stoliczku i w towarzystwie szumu morza i śpiewu ptaków zamyślić, a potem być może zapisać ten stan w notesie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Każde zdjęcie to cudeńko! a "limocello" czy jak to się pisze uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  38. Es un lugar maravilloso, me encanta. Besos.

    OdpowiedzUsuń
  39. Ileż tu ciepła i pozytywnej energii droga Lusiu,zatrzymałaś dla nas lato.Cudne fotki,miło było wędrować choćby w wyobraźni.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  40. Luciu ! z wielkim zachwytem oglądam zdjęcia - upajam się słońcem i niesamowitymi kolorami - przepiękne miejsca i widoki - przyjemnie było pospacerować z Tobą po magicznym miasteczku Limone sul Garda - ppozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  41. O, jak miło było w ten ponury dzień przenieść się do kraju, "gdzie cytryna dojrzewa"! A limoncello sobie przywiozłam:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Milá Lucia, chcela by som vedieť tak dobre blogovať ako ty. Tvoje príspevky sú nádherné. Obohacujú o nové informácie, tvoje fotky sú krásne. Ani neviem, čo by som mala viac napísať. Aj ja som mala kedysi v pláne písať na tému citrón, pretože som mala fotografie kvitnúceho stromčeka aj s citrónmi u môjho brata. Ale dobre som urobila, že som ten príspevok neurobila. Pri tomto tvojom by sa musel iba hanbiť :-) Ešte raz, super!

    OdpowiedzUsuń
  43. Oh my goodness, this is such a beautiful place, Lucia, and the colors in your photographs are absolutely gorgeous.

    I hope you're having a wonderful weekend, sweet friend! xo.

    OdpowiedzUsuń
  44. Cóż za przepiękna okolica. Kocham takie klimaty, choć jeszcze nie miałam okazji ich osobiście poznać. Ale mam nadzieję, że już niedługo. No i jeszcze załączyłaś tą piękną piosenkę. Żyć, nie umierać. :)

    OdpowiedzUsuń
  45. The beautiful Italy. A wonderful post from beginning to end. I used to translate understand. I appreciate the shared beauties. Incredible pictures, Lucja, congratulations.
    Kisses.

    OdpowiedzUsuń
  46. Odliczam dni kiedy moje stopy staną w Limone sul Garda :) Dzięki Tobie juz nie mogę się doczekać a to jeszcze 242 dni :(

    OdpowiedzUsuń
  47. Wspaniły wpis i opis Limone, piękne zdjęcia. Mieszkam kawałek od Limone, ale również nad pięknym Jeziorem Garda i co chwilę poznaje nowe cudowne miejsca. Limone odiwedzę na pewno niebawem, jak tylko zaświeci troszkę słońce, bo wtedy jezioro jest najpiekniejsze. Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  48. Wielce poetycki opis. Tylko ta poezja trochę w stylu... hmmm... Isabel Marcinkiewicz.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za pozostawiony ślad.