Nikt nie poświęca w ofierze najcenniejszej rzeczy,
jaką posiada: miłość.
Nikt nie powierza swoich marzeń tym,
którzy mogą je zniszczyć.
Zaczyna się czas kwitnienia lilii azjatyckich... Kwiatów nie tylko bardzo pięknych ale dostojnych, wytwornych i dekoracyjnych... Ich wspaniałe walory sprawiają, że bardzo często nazywane są ogrodowymi arystokratkami... Oczarowały mnie od pierwszego wejrzenia i zagościły w ogrodzie... Rosną w wielu jego zakątkach, nawet między rzędami warzyw... Ich nadzwyczajna uroda fascynuje już od tysięcy lat... Nie potrafię przejść obok nich obojętnie... Czyżby rzuciły na mnie urok?


Kiedy jestem w Holandii, staram się zobaczyć wystawę z liliami azjatyckimi... Tutaj poznaję nowe, bardzo oryginalne kształty kwiatów, niespotykane barwy... Ich odmian jest tak wiele, że sprawiają botanikom kłopoty z klasyfikacją...
Zdjęcia z liliami z mojego ogrodu przeplatają się z tymi robionymi w z Ogrodu Keukenhof...
Lilię azjatycką zaliczam do najpiękniejszych roślin cebulowych... Te rośliny prezentują się nie tylko pięknie ale i bardzo dumnie... Czyż nie są wspaniałe? A kiedy wchodzę do pomieszczeń w których się znajdują odurza mnie intensywna, słodkawa woń... Uwielbiam ich zapach i za to też je kocham...
Kochani!
W ostatnim czasie Wszystkich i wszystko zaniedbuje... Choruję na chroniczny brak czasu... Zastanawiam się, a może nie jestem dobrze zorganizowana? Przypuszczam, że ten brak czasu dopada prawie każdego... Nie mogłam być wyjątkiem. Już o tym pisałam...
Może to nasilenie obowiązków w pracy, domu w ogrodzie, na działce... A może to tylko zniecierpliwienie oczekiwaniem na upragniony, wakacyjny urlop ? Tak, wiem o tym doskonale, że to najwyższa już pora aby wrócić do normalności... Obiecywałam sobie to wielokrotnie...
Niestety, kobieta zmienną jest...
Zastanawiacie się dlaczego tak często publikuję posty? Wiem, że nie jestem w stanie pokazać tego wszystkiego co mam zgromadzone w albumach od 2012 roku... Wcześniejsze zdjęcia utraciłam przez wirusa... A samo wgranie zdjęć i opublikowanie postu to przecież kwestia kilkunastu minut...
Pragnę się z Wami dzielić tym co widziałam...
W ramach przeprosin, pragnę Wam ofiarować naręcza wonnych i zachwycających lilii... Mam wielka nadzieję, że również kochacie te wsapaniałe kwiaty...
Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę miłego tygodnia...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...