Najlepsze chwile w życiu to te, które spędzamy,
podziwiając świat u boku bliskiej osoby.
(Henry David Thoreau)
Urodzony w 1894 roku w Poznaniu Arkady Fiedler był wybitnym prozaikiem, reportażystą i jednym z największych podróżników, ale także porucznikiem Wojska Polskiego... Odbył 30 dużych wypraw i podróży, które stały się inspiracją dla jego twórczości literackiej... Podróżnik odwiedził m.in. Amazonię i Peru, Brazylię, Kanadę, Madagaskar, Meksyk, Indochiny, Tahiti, Afrykę Zachodnią...
Swoje przeżycia i doświadczenia zapisał w trzydziestu dwóch książkach... Wśród nich są m.in. Dywizjon 303, Ryby śpiewają w Ukajali, Kanada pachnąca żywicą, Orinoko...
Ze swoich licznych podróży przywiózł mnóstwo cennych eksponatów przyrodniczych, dzieł sztuki i przedmiotów etnograficznych... Przywiezione skarby i zbiory możemy zobaczyć w Muzeum - Pracownia Literacka Arkadego Fiedlera, prowadzone przez rodzinę pisarza... Wybitny podróżnik i pisarz zmarł 7 marca 1985 roku...
W Puszczykowie przy ulicy Słowackiego nr. 1 znajduje się Muzeum - Pracownia Literacka Arkadego Fiedlera... Przedwojenna willa, którą Arkady kupił od państwa w 1946 roku, po powrocie z emigracji wojennej, zewsząd otoczona jest bujną roślinnością... Już po przekroczeniu bramy, ogród zachwyca spokojem, ciszą, naturalnością i sprawia, że zwalnia się i przenosi mnie do różnych stron świata... Tu bowiem prezentowane są różne eksponaty...
Przy schodach willi wita nas symboliczne wyobrażenie boga (wiatru) Quetzalcoatl... Według mitu bóg przybył do Meksyku pod postacią białego, brodatego męża, obdarzył Indian kulturą po czym pożeglował na wschód...
W ogrodzie znajduje się m.in. miniatura piramidy Cheopsa... Obok, replika słynnego pogańskiego posągu Światowida wyciągniętego z Zbrucza na Ukrainie... Jest Współczesna Wizja Europejskiej Kultury z 2015 roku, rzeźba autorstwa ormiańskiego artysty - Vahan Bego... Prace tego rzeźbiarza oglądałam w Jeleniej Górze...
Moai, słynna, gigantyczna i tajemnicza głowa z Wyspy Wielkanocnej tu też budzi fascynację... Oczywiście to też replika jak i pozostałe rzeźby... Brama Słońca przenosi nas do Boliwii... Przy południowym krańcu jeziora Titicaca znajduje się Tiahuanaco (w tłumaczeniu: dzieci słońca), które było ośrodkiem sakralnym i tutaj znajdowała się słynna Brama Słońca, wykuta z jednego bloku skalnego... Monument miał wymiary 3 x 4 metry i waży 40 ton... W centralnym miejscu Viracocha, półlegendarny król Inków i ósmy Sapa Inca... Jest to najważniejsze bóstwo stwórcze w mitologii Inków i ludów andyjskich, uznawane za twórcę wszechświata, słońca, księżyca i ludzi...
Stałam i podziwiałam kamienną statuę Bogini Ziemi, Stworzenia i Śmierci - Coatlicue... Bogini aztecka wyobrażana jest jako kobieta w spódniczce z węży grzechotników i naszyjniku z ludzkich dłoni i głów, o stopach zakończonych pazurami jaguara...
Spacer po tym ogrodzie w słoneczny, lipcowy dzień to wspaniały sposób na relaks, podziwianie ciekawych eksponatów, kwitnących kwiatów i czerpanie energii z ciepłych promieni słońca.. Poza tym obcowanie z historią bez pośpiechu dało mi też sporo radości...
Zatrzymałam się przy popiersiu wodza plemienia Siuksów, Szalonego Konia... Autorem rzeźby jest poznański artysta-rzeźbiarz Adam Jezierzański, który przekazał dzieło puszczykowskiej placówce... Szalony Koń to jeden najwybitniejszych wodzów i duchowych przywódców Indian z plemienia Oglalów...
Sporym zaskoczeniem była półleżąca figura z głową zwróconą w bok i misą na brzuchu, to Chac -Mool kamienny ołtarz, występujący w kulturach prekolumbijskiej Mezoameryki, głównie u Majów i Tolteków...
Yaxchilan - słynie z mistrzowskich wapiennych płaskorzeźb, zwłaszcza ozdobnych nadproży i steli z tekstami hieroglificznymi... Na tej płaskorzeźbie Ofiara krwi Majów... Wdowa przeciąga sobie przez język sznur nabijany kolcami... Poddaje się tej torturze aby wprowadzić się w trans i nawiązać kontakt ze zmarłym mężem... Kopię wyrzeźbił Zygmunt Konarski...
W ogrodzie stoi też posąg Buddy z doliny Bamian w Afganistanie... Były tam dwa monumentalne posągi, wykute w skałach klifu... Ich wysokość to 53 i 36 metrów... Niestety dla pomników islam fundamentalistyczny okazał się religią zniszczenia... Talibowie w 2001 roku wysadzili je w powietrze...
Kalendarz aztecki - Kamień Słońca... Aztekowie precyzyjnie odmierzali czas, używając Słońca i gór jako punktów orientacyjnych... Kamienny dysk został odnaleziony w XVIII wieku w Meksyku... Mierzy 358 cm średnicy, 98 cm grubości i waży 24 tony... To prawdziwa księga kosmogonii... Znajdują się na nim wizerunki czterech słońc i czterech zaginionych epok... Według kalendarza, żyjemy w piątej epoce...
Dwie postaci to: Montezuma II najsłynniejszy władca Azteków... Był dziewiątym cesarzem Tenochtitlanu, rządząc państwem w okresie jego największej potęgi, a jego losy splotły się z przybyciem hiszpańskich konkwistadorów pod wodzą Hernana Cortesa ( druga postać)...
Na początku lat 70.XX wieku zapada decyzja stworzenia muzeum w rodzinnej willi... Nagromadzenie eksponatów z podróży było ogromne... W tym czasie obaj synowie Fiedlera: Arkady Radoslaw i Marek również podróżowali i przywozili pamiątki z różnych stron świata...
1 styczna 1974 roku zostaje otwarte muzeum... Mieści się w trzech salach... Możemy tu zobaczyć fascynujące zdjęcia z Madagaskaru, Peru, Boliwii, Wyspy Wielkanocnej... Zgromadzone eksponaty to mieszanka wielu kultur i przedmiotów... Są tu eksponaty i dzieła sztuki z obu Ameryk, Azji oraz Afryki...
Wśród eksponatów widzimy maski i rzeźby obrzędowe, łuki, włócznie, myśliwskie dmuchawki, tam-tamy i inne instrumenty muzyczne, kolekcję motyli tropikalnych, ogromne pająki ptaszniki, w ogromnym akwarium jest też pirania weganka...
Ściana głównego pomieszczenia jest wypełniona wydaniami książek Arkadego Fiedlera z różnych stron świata...
Muzeum Arkadego Fiedlera to miejsce, które zachwyca, inspiruje i zaskakuje... Możemy tutaj zobaczyć, że podróże były treścią życia i największą pasją Arkadego Fiedlera... Jego podróże łączyły ogromną miłość do przyrody, ciekawość innych kultur oraz pracę badawczą... Warto zobaczyć muzeum z bogatymi zbiorami przywiezionymi z różnych stron świata...
Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę pięknych sierpniowych dni...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...


















































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jeśli rozpoznasz siebie na zdjęciach i nie chcesz być na tym blogu, proszę poinformuj mnie o tym.
Ja bardzo szybko usunę te zdjęcia..