środa, 6 maja 2015

Pszczyna - Magnolie rozkwitły w parku







Budząc się rano,
pomyśl jaki to wspaniały  skarb żyć,
oddychać i móc się radować.

(Marek Aureliusz)









W kwietniową sobotę,  wcześnie rano pojechałam do Pszczyny... W tutejszym parku chciałam zobaczyć rozkwieconą wiosnę... Tego dnia nie czuło się wiosennej aury... Powietrze było lodowate... Po niebie płynęły chmury i tylko co jakiś czas pojawiało się słońce... Nie miałam wyboru... To był jedyny wolny dzień, przed wyjazdem do Rumunii...











Niespiesznie przechadzałam się parkowymi alejkami, podziwiając wiosenne kwiaty i malownicze  krajobrazy... W końcu dotarłam nad tutejsze stawy... Nad brzegami rosły ogromne magnolie gwiaździste... Kaskady magnoliowych kwiatów niczym prawdziwe damy przeglądały się w lustrze wody...  Prawdę mówiąc oniemiałam z zachwytu... Co krok oglądałam bezlistne drzewa, ustrojone mnóstwem zjawiskowych kwiatów...  Z zachwytem patrzyłam na moje ukochane magnolie... Muszę się przyznać, że jestem w tych wspaniałych roślinach bezustannie zakochana... I to już  kolejny post poświęcony tym przepięknym kwiatom...








 Przyglądam się odmianom wyhodowanym przez botanika Soulange'a - Bodina... Muszę przyznać,  że magnolie; Rustica Rubla i Alexandrina to rośliny o bardzo efektownych kwiatach...  Nie tylko te odmiany są wyjątkowe... Wszystkie magnolie są piękne... 









Wystarczy spojrzeć na  nagie  gałęzie a na nich delikatne kwiaty  o poetyckiej urodzie... Czyż nie są zjawiskowe?  Z powodu tych oryginalnych, egzotycznych kwiatów, magnolie nazywane są królowymi wiosny... Można być podekscytowanym gdy czyta się, że wśród skamieniałości sprzed 100 mln lat,  wyselekcjonowano ich kwiaty... 100 mln lat temu już kwitły magnolie? Trudno uwierzyć... Teraz rozumiem skąd taka zjawiskowa uroda... Pewnie przybyły z innych cywilizacji...








Naręcza tych wspaniałych kwiatów pragnę ofiarować wszystkim odwiedzającym mojego bloga...
Bardzo dziękuję za pozostawione komentarze...
Pozdrawiam serdecznie...


poniedziałek, 4 maja 2015

Powrót z urlopu

Witajcie!

Serdecznie Wszystkim dziękuję za odwiedziny  w czasie mojej nieobecności...

Wczoraj, w późnych godzinach nocnych wróciłam z wojaży po Rumunii...  
W najbliższym czasie chciałabym podzielić się z Wami  moimi wrażeniami, przeżyciami... Domyślam się, że jesteście ciekawi  jak było? Urlop był bardzo udany... Mimo, że przez dwa dni intensywnie padało, a w trzecim była mżawka...  Z Rumunii wróciłam  z pewnym niedosytem...

 I chciałoby się powiedzieć: "Nie płacz, że coś się skończyło, lecz ciesz się, że mogłeś coś przeżyć".
 I dlatego mam nadzieję, że kiedyś znowu odwiedzimy ten urokliwy kraj...



Teraz pozostaną mi miłe wspomnienia i oczekiwanie na kolejny, ale dopiero wakacyjny urlop... A co ze zdjęciami? Wyjeżdżając, kupiłam do aparatu fotograficznego nową kartę pamięci...  To był mój błąd, że nie zabrałam sprawdzonych kart... Teraz nie mogę przegrać swoich zdjęć... Dzisiaj nie mam czasu aby zastanowić się jak je odzyskać... Mam nadzieję, że w najbliższym czasie problem zostanie rozwiązany... I wtedy  będę mogła pokazać zdjęcia i zabytki UNESCO, które dane mi było zobaczyć... Jestem ciekawa czy mieliście taki przypadek i w jaki sposób został zlikwidowany...



Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Pozdrawiam wszystkich  serdecznie...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...