sobota, 26 kwietnia 2014

Kapliczka na Polanie Chochołowskiej...

              
               
                    


Pilnujcie mi tych szlaków, 
ja tu jeszcze przyjadę w spokojnym czasie...
Jan Paweł II






Jan Paweł II miał szczególny sentyment do polskich gór, zwłaszcza do Tatr... Podczas pielgrzymki do Ojczyzny powiedział: "Człowiekowi potrzebne jest piękno krajobrazu i dlatego nic dziwnego, że ciągną tutaj ludzie z różnych stron Polski . Ciągną latem i zimą.  Szukają odpoczynku. Pragną odnaleźć siebie w obcowaniu z przyrodą. Pragną odzyskać siły  w zdrowym wysiłku fizycznym, mocnym podejściu, we wspinaczce, w zjeździe narciarskim..."

Jan Paweł II kochał góry... Polana Chochołowska była ulubionym miejscem Karola Wojtyły. Bywał tutaj wielokrotnie... Odwiedził to miejsce jako papież Jan Paweł II



Na górnym skraju Polany, prawie wtopiona w las chochołowski stoi drewniana kapliczka  p.w. Jana Chrzciciela... Skromna i pełna uroku bo zbudowana jest w stylu góralskim... Kryta gontem... Kopułę wieńczy krzyż z surowego drzewa... 

Obok kaplicy jest niewielka, drewniana wiata... Między kapliczką a wiatą stoi wysoki, drewniany krzyż... Kiedy jestem na Polanie Chochołowskiej zawsze odwiedzam to miejsce by pomodlić się w "sercu gór". Utwardzona ścieżka prowadzi po zboczu wzgórza, lekko pod górę... Przypuszczam, że idąc do kapliczki nikt nie czuje zmęczenia...

Ja miałam wrażenie, że jestem niesiona tam na skrzydłach... To doskonałe miejsce na odpoczynek i "rozmowy z Panem Bogiem"...Nie jestem zaskoczona, że to miejsce umiłował Karol Wojtyła - Papież Jan Paweł II







Jutro dla większości Polaków wyjątkowy dzień - kanonizacja Jana Pawła II i Jana XXIII. Wielkie przeżycie duchowe... Mszę kanonizacyjną o godz. 10 -tej poprowadzi papież Franciszek...



piątek, 25 kwietnia 2014

Jest zielono, kwitną jabłonie...







                       







"Gdybym nawet wiedział, że jutro świat przestanie istnieć, jeszcze dziś zasadziłbym drzewko jabłoni"

(Martin Luther)






Wreszcie nadszedł upragniony weekend... Dwa dni pełnego luzu... Na jutro nie mam żadnych planów wyjazdowych... Czeka  mnie bowiem trochę pracy w ogrodzie... Dzisiaj musiałam  zrobić sobie półtoragodzinny relaks... Na łące zauważyłam kwitnącą jabłoń... Mam nadzieję, że i w tym roku będzie miała przepyszne owoce... Bardzo pyszne owoce... Dla mnie to dziwne bo to samosiejka... Łąkę pokrywały żółte mlecze, stokrotki i niezapominajki... Byłam zachwycona tym widokiem... Urwałam do domu kilka gałązek jabłoni... Uważam, że kwiaty jabłoni to niewątpliwie arcydzieło natury... I jak tu nie kochać wiosny... Daje mi przede wszystkim ogromną radość, soczystą zieleń, zniewalające zapachy i obłędne kolory, delikatne promienie słońca... I najważniejsze, daje mi energię i powoduje uśmiech na mojej twarzy...A tegoroczna wiosna zachwyca szczególnie...





Z domu wyszłam boczną bramką... Zaskoczyły mnie kwitnące bzy i białe tawułki...Przepięknie się prezentowały...Postanowiłam odwiedzić las i sprawdzić jak radzi sobie przyroda... I cóż zobaczyłam? Przyroda nie próżnuje... Jest cudownie,  zielono... Pojawiły się liście na drzewach i  piękne kwitnące czeremchy... A dodatkową atrakcją są wiosenne, ptasie koncerty...







Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę miłego, słonecznego weekendu...
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...