sobota, 14 lutego 2026

Cieplice - Kościół św. Jana Chrzciciela

 







Dopóki ziemia kręci się,

Dopóki jest tak, czy siak,

Panie, ofiaruj każdemu z nas, 

Czego mu w życiu brak:

Mędrcowi darować głowę racz,

Tchórzowi dać konia chciej

Sypnij grosza szczęściarzom

I mnie w opiece swej miej

(Bułat Okudżawa)









Od pewnego czasu interesuję się zakonem cystersów i wszystkim, co z nim związane... To właśnie oni (1140 r.) do Polski, jak i innych krajów przynieśli najnowsze zdobycze sztuki i techniki... Zaś zachowane zabytki pocysterskie świadczą o tym, jak wielki był ich wkład w dzieje architektury, głównie gotyckiej m.in. poprzez wprowadzenie sklepienia, które wyparło dawny zwyczaj krycia kościołów drewnianymi belkami...

Gdyby nie cystersi, świat zachodni z pewnością stałby dzisiaj na niższym poziomie cywilizacyjnym... Zakon cystersów powstaje w 1098 roku... A już w pierwszej połowie XII wieku, dotarli niemal do wszystkich krajów europejskich... Mnisi w Polsce od początku zajęli się działalnością rolniczą, budowlaną, gospodarczą czy naukową... Swoje klasztory zakładali najczęściej na nizinach, z dala od ludzkich siedzib, wśród lasów, nad rzekami... Zakładali stawy rybne, budowali browary, młyny, tkalnie...

Na Dolnym Śląsku możemy zobaczyć najpiękniejsze cysterskie zespoły klasztorne, zarówno te zabytkowe, jak i stale użytkowane... Są tutaj m.in. opactwa,  klasztory oraz kościoły m.in. Krzeszowie, Lubiążu, Henrykowie, Kamieńcu Ząbkowickim, Trzebnicy, Legnicy, Bardzie, Cieplicach... Obecnie stanowią bezcenne dziedzictwo swojej działalności na Śląsku... 

Dzisiaj pragnę przedstawić kościół  św. Jana Chrzciciela w Cieplicach... Przez 400 lat obsługiwany był przez cystersów, sprowadzonych tu z klasztoru w Krzeszowie... Kościół otoczono murem.. Na plac przykościelny wchodzi się przez zabytkową, barokową bramę z 1781 roku... Zwieńczono ją kartuszem z przedstawieniem monstrancji adorowanej przez św. Bernarda i św. Juliannę...

Obecny kościół został zbudowany w latach 1712 - 1714 i zastąpił świątynię z  1547 roku, która spłonęła w 1711 roku... Jest to budowla orientowana, barokowa, na planie prostokąta... Kamienny portal główny w elewacji południowej ozdobiony rokokowym kartuszem z przedstawieniem Madonny z Dzieciątkiem adorowanej przez dwa anioły... Elewacja wschodnia zwieńczona wolutowym szczytem, poniżej którego Oko Opatrzności oraz wnęki z figurami św. Placyda i Gotarda...









Weszłam do kościoła i byłam pod ogromnym wrażeniem tego co oglądały moje oczy... Choć osobiście nie przepadam za barokiem, to jednak to wnętrze robi ogromne wrażenie...

Kościół św. Jana Chrzciciela jest świątynią jednonawową, posiadającą bogaty barokowo-rokokowy wystrój... Jego wyposażenie fundowane było zarówno przez Schaffgotschów, jak i opatów krzeszowickich...

Moją uwagę przykuwa ołtarz główny, jak to w baroku bywa, dosłownie kapie od złota... Z zaciekawieniem spoglądam na obraz przedstawiający Marię jako królową Niebios w otoczeniu świętych cysterskich... Autorem obrazu jest Michael Willmann, jeden z najsłynniejszych malarzy, grafików i freskantów epoki baroku działających na Śląsku... 

Willmann bardzo często  nazywany jest śląskim Rembrandtem, Rubensem, Apellesem... Pierwszy raz pracę tego malarza zobaczyłam w Kościele Paulinów pw. Świętego Ducha w Warszawie na Nowym Świecie... Był to obraz Koronowanie cierniem... Od tamtego czasu z zainteresowaniem oglądam jego obrazy... Często towarzyszy temu podziw dla kunsztu tego artysty...

Ołtarz jest rozbudowany i ma wiele wątków, ale głównie symbolizuje ziemskie pielgrzymowanie do Nieba pod opieką  i wsparciu Matki Bożej... Konstrukcję ołtarza uzupełniają rzeźby: św. Jana Chrzciciela, Jana Ewangelisty,  Piotra, Pawła, Andrzeja wykonane przez Heinricha Wagnera... 










W kościele na szczególną uwagę zasługuje piękna, barokowa ambona z 1792 roku, zdobiona płaskorzeźbami przedstawiającymi sceny z życia patrona kościoła... Została wykonana w warsztacie Johanna Adama Krainger'a według projektu Christopha Tausch'a, jednego z największych artystów doby baroku, działających na Śląsku... Płaskorzeźby przedstawiające ewangelistów i sceny z życia Jana Chrzciciela wykonał Johann Georg Urbansky, czeski rzeźbiarz epoki baroku działający głównie na Dolny  Śląsku...

Barokowa chrzcielnica w kształcie dużego kielicha, z zielonego marmuru, wykonana w drugiej połowie XVIII wieku... Zwieńczona snycerska grupą rzeźbiarską Chrztu Jezusa w Jordanie... Usytuowanie chrzcielnicy przy wejściu do prezbiterium po stronie południowej, tuż obok ambony...

W latach 1764 -1765 w kościele zostały zamontowane barokowe ograny, które zostały wykonane przez wybitnego mistrza, Godfrieda Herbst'a z Piechowic... Bogato zdobiona szafa organowa wykonana z drewna, polichromowana i złocona stanowi arcydzieło sztuki sakralnej, ale również zabytek techniki organmistrzowskiej...









To jednonawowe wnętrze należy do rozpowszechnianego na Śląsku typu barokowego kościoła - filarowo-ściennego, gdzie przyścienne filary, podtrzymujące sklepienie boczne - zostały wciągnięte do wnętrza kościoła... Pomiędzy nimi urządzone są kaplice z emporami... Filary nawy, dekorowane zdwojonymi pilastrami, dźwigają sklepienie kolebkowe z lunetami... Osiem ołtarzy bocznych zostało wykonane w latach 1716 -1720, z obrazami śląskiego malarza barokowego Jeremiasa Josefa Knechtel'a... Jego dzieła powstały na zlecenie cystersów z Krzeszowa... Natomiast rzeźby świętych wykonał śląski rzeźbiarz Johann Josef Friedrich z Lubomierza...











Na dziedzińcu przykościelnym wolnostojąca, czteroboczna dzwonnica z 1710 roku i barokowa kolumna  wotywna ozdobioną rzeźbą świętego Floriana z 1713 roku... 

Na okalającym murze umieszczono płyty nagrobne i epitafijne przedstawicieli rodu Schaffgotschów, pochodzące z XI i XVII wieku... 

Po północnej stronie kościoła (danym cmentarzu) znajduje się Kolumna Trójcy Świętej ufundowana w 1708 roku, z ustawionymi po bokach rzeźbami św. Huberta i św. Sebastiana...

Od 1945 roku kościołem św. Jana Chrzciciela oraz  całym kompleksem pocysterskim opiekują się zakonnicy Zakonu Pijarów...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam... 




środa, 11 lutego 2026

Bad Muskau - Park i Ogrody angielskie wokół zamków








Nie próbuj mi wmawiać, że natura nie jest cudem. 

Nie opowiadaj mi, że świat nie jest baśnią.

Ktoś, kto jeszcze tego nie zrozumiał, 

być może pojmie to dopiero wtedy, 

gdy baśń zacznie się kończyć.

Wówczas człowiek ma ostatnią szansę

na zerwanie klapek z oczu, ostatnią okazję na to,

by przetrzeć oczy ze zdumienia, ostatnią możliwość,

by ulec temu cudowi, z którym trzeba się pożegnać,

i który trzeba opuścić.

(Jostein Gaarder)








Czy Wy też odliczacie dni i godziny do wiosny? Bo ja nie mogę się już jej doczekać... A wszystko dlatego, że od dłuższego czasu dni są szare, pochmurne, brakuje słońca... Dopadł mnie Springertime Sadness (wiosenny smutek) więc pora wrócić do zdjęć z kwiatami, zielenią, jednym słowem do wspomnień....

Na romantyczny spacer wśród pięknej roślinności zabieram Was do jednego z najpiękniejszych miejsc położnych przy granicy z Niemcami do - Bad Muskau... Jest to wyjątkowe miejsce dla miłośników przyrody, kwiatów, będące perłą europejskiej sztuki ogrodowej... Bad Muskau oferuje unikalny krajobraz po obu stronach Nysy Łużyckiej, z historycznymi mostami, ogrodami szczególnie pięknymi wiosna i latem... Ten rozległy park krajobrazowy  zachwyca harmonią natury i architektury... Oferuje spokój, ciszę i  kontakt z piękną przyrodą...


Park w Bad Muskau został założony w 1815 roku z inicjatywy Hermanna von Pücklera-Muskau... Książę był jedną z najbardziej ekstrawaganckich postaci swoich czasów... Był zapalonym podróżnikiem, kobieciarzem, pisarzem podróżniczym, poszukiwaczem przygód, architektem krajobrazu... Odwiedził takie kraje jak: Egipt, Sudan, Syria, Konstantynopol, Tunezja, Algieria... Oprócz podróży kolejną jego pasją było ogrodnictwo...

Park oferuje wyjątkowe doznania natury: rozległe łąki, nad którymi górują majestatyczne drzewa, połączone krętymi ścieżkami, meandrującymi potokami, przeplatane malowniczymi stawami i jeziorami, fascynującymi budynkami i interesującymi mostami... Jednak to,  co wydaje się być naturalnym krajobrazem, jest w rzeczywistości jest dziełem jednego człowieka, księcia  Hermanna von Pücklera - Muskau...

Książę zainspirowany podróżami do angielskich ogrodów krajobrazowych, rozwinął swoje wizje ogrodowego krajobrazu w dolinie Nysy Łużyckiej... Park ma powierzchnię 830 ha, w związku z tym, jego teren można zwiedzać pieszo, rowerem, bryczką lub  łodzią...








Książę Pückler wokół  swojego okazałego zamku Muskau, zaprojektował krajobraz w całości w stylu ogrodów angielskich... W latach 1815 - 1845 stworzył fascynujący ogrodowy raj, który do dziś można opisać jako ocean różnych odcieni zieleni i urzekających ogrodów... 








Park jest zadbany i jest  pełen niespodzianek, takich jak: ukryte ścieżki, sztuczne stawy, jeziora, strumyki,  liczne mosty...

Jeśli naprawdę chcesz mnie poznać, musisz poznać mój ogród,

ponieważ mój ogród jest moim sercem...

(Hermann von Pückler-Muskau)

W czasie spaceru podziwiam atrakcyjne byliny i krzewy ozdabiają przestrzeń, tworząc barwne kompozycje, kwitnące żywopłoty oraz strukturalne akcenty... Sierpniową porą kwitną hortensje, hibiskusy, białe i różowe  budleje Davida,  krzewuszki, orszeliny olcholistne, które pachną zniewalająco, przypominają zapachem woń goździków, wiciokrzewu lub miodu...Te piękne rośliny, przede wszystkim zapewniają atrakcyjność krajobrazu... 


Książę w 1834 roku  napisał książkę : Wskazówki dotyczące ogrodnictwa krajobrazowego"...  Wiosną 1832 roku został zatrudniony berliński pejzażysta August Wilhelm Schirmer, który wykonał akwarele... Na jednej z akwarel widzimy Niebieski Ogród Kwiatowy...










Niedaleko Mostu zamkowego znajduje się Most Fuksjowy zwany też Mostem Niebieskim... Prowadzi on do Ogrodu Niebieskiego, gdzie zgodnie z życzeniem księcia Hermanna von Pücklera-Muskau mogą rosnąc wyłącznie kwiaty i krzewy w kolorze niebiskim i białym... W związku z tym most prowadzący do ogrodu też musiał być niebieski... Książę zlecił jego odlanie w 1826 roku...








Dzisiaj park i ogrody w Bad Muskau przenoszą nas w bajkową scenerię... Piękną roślinność możemy podziwiać  również przy Starym Zamku (Altes Schloss  Muskau), który  położony jest nad stawami... To co wygląda na naturalny krajobraz, jest pieczołowicie  zaplanowany i wykonany  w najdrobniejszych szczegółach przez człowieka...

Park w Bad Muskau jest jednym z najpiękniejszych i najbardziej malowniczych parków w Europie... Zachęcam do odwiedzenia bo wygląda jak z bajki...

Z ostatniej chwili:





Dzisiaj mamy Tłusty Czwartek, symboliczny początek ostatnich dni karnawału - czasu, w którym dawniej pozwalano sobie na więcej, zwłaszcza przy stole... To jest ostatni czwartek przed Wielkim Postem (czyli 52 dni przed Wielkanocą) w kalendarzu chrześcijańskim... Dzisiaj na stołach lądują pączki, oponki, chrust, które zajadamy bez ograniczeń...

Tłusty Czwartek to święto apetytu i obfitości, którego historia sięga średniowiecza... To czas, kiedy możemy zapomnieć o diecie i po prostu delektować się tymi wyjątkowymi smakołykami jak: pączki, faworki, oponki, donuty...

U nas w domu też nie mogło zabraknąć czwartkowych pyszności... Dzisiaj rano usmażyłam 16 oponków... Podzieliłam się nimi  z Bratówką (żony brata)...  Od niej dostaliśmy dwa pączki... Zjedliśmy pączka i oponkę... A pozostałe sześć, z pewnością pójdzie do zamrożenia....


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...

Serdecznie wszystkich pozdrawiam...



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...