piątek, 27 kwietnia 2012

Zimowe "spustoszenia"...



Pierwsze uczucia to kwiaty wiosenne
Co się własną upajają wonią:
Przed żywszym blaskiem jeszcze w cień się chronią
I wierzą jeszcze w swe trwanie niezmienne.
Po nich, ach! inne stubarwne, płomienne,
Znów zakwitają i za słońcem gonią:
Wiedzą, że zwiędną, więc czasu nie trwonią
I gaszą tylko pragnienia codzienne.            
(Pierwsze uczucia   Adam Asnyk)







Dopiero dzisiaj, mając więcej czasu zrobiłam przegląd ogrodu...  Zauważyłam, że tegoroczna zima jednak zrobiła ogromne spustoszenia... A może przyroda sama zrobiła selekcję? Wymroziła mnóstwo hiacyntów, narcyzy, tulipanów, żonkili, lilii... Nie najgorzej wyglądają magnolie, mahonie...  Ciągle dokupuję nowe odmiany kwiatów i krzewów... W ogrodzie robi się coraz gęściej, mimo tego  nie potrafię pozbyć się żadnej rośliny... Szkoda,  że ogród nie jest gumowy i nierozciągliwy...



23 komentarze:

  1. Wiesz, a ja miałam tak ciężką zimę, że zaniedbałam swoje wieloletnie anielskie trąby - i nie wiem, czy odżyją, mimo, że nie dotknął ich mróz, a moje zaniedbanie - ale wybaczam sobie, bo zły czas był dla mnie. Mam z kwiatami ten sam problem, ale czekam na kwiaty słońca, uwielbiam jak ich głowy w poszukiwaniu swojego symbolu kręcą się na tych dostojnych, mięsistych łodygach, ahhh
    Utonęłabym w Twoim ogrodzie - CUDNY :)***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś, też hodowałam dratule, to są ogromne żarłoki. Należy codziennie nawozić,wypijają duże ilości wody. Odpuściłam ...

      Usuń
  2. Witaj Łucjo-Mario:)
    Mamy podobne zainteresowania... kocham przyrodę, mój ogród, wędrówki szlakami dzikich ścieżek, parki narodowe i krajobrazowe. Moją pasją jest też fotografia i... poezja. Sama piszę wiersze, a to już chyba nałóg.:))
    W moim ogrodzie jedna magnolia nie daje zanaku życia do tej pory. Wypadła trytoma, hibiskusy i zawilec japoński, a z kolekcji hiacyntów zostały tylko smętne resztki... W oczku wodnym wymarzły wszystkie żyjątka, i ciemnoróżowy grzybień. Jeszcze może coś odbije? Poczekam z usuwaniem resztek do czerwca.
    Robisz cudowne zdjęcia, moje są o wiele skromniejsze, ale zapraszam do obejrzenia, poczytania wierszy i posłuchania muzyki, której jest wiele w komentarzach na moim blogu.

    http://ewairena.blogspot.com/

    Serdecznie pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo, wymarzło bardzo dużo roślin. Dzisiaj sadziłam młode sadzonki hibiskusa...
      W stawku też wymroziło nenufary...
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Łucjo, znowu pokazujesz cudowności. Zdjęcia są wprost wspaniałe.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj Łucjo! Ależ cudowna ta Twoja Obchódka-fajne.Łucjo kwiaty są bardzo fotogeniczne, prawda? Możemy dzięki temu podziwiać wydobyte obiektywem z nich piękno.Pozdrawiam Łucjo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tereso lubię robić zdjęcia, niestety nie wychodzą mi zbyt ładne.

      Usuń
  5. Łucjo, piękny jest ten Twój ogród. Widać, że go kochasz:))) Też kiedyś miałam, lata temu... Kwiaty wprost jak z bajki... U mnie pięknie dzisiaj świeci słoneczko, pogoda jak latem... Wspaniałego weekendu Ci zyczę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpisałam. Powodzenia, Kochanie:)))

      Usuń
    2. Kocham swój ogród. To wielka radość i zadowolenie.

      Usuń
  6. Oj wymarzło trochę kwiatków i krzewów, ale u Ciebie i tak ślicznie wygląda. Żal jednak tych, których już nie ma. Pozdrawiam i dziękuję za miły komentarz u mnie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gigo, żałuję każdej rośliny. Ale cóż można zrobić...

      Usuń
  7. Łucjo - tyle serca wkładasz w ten swój ogród i widać, że on Ci tę miłość oddaje ..
    A ja uwielbiam stokrotki, najpiękniejsze widuję w Dusznikach w parku zdrojowym ... całe łany stokrotek ... Duszniki to piękne miejsce takie dzikie ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malinko, uwielbiam stokrotki. Są takie wdzięczne.

      Usuń
  8. Droga Łucjo, mistrzostwo świata zrobiłaś z tymi zdjęciami. Przyroda, to wdzięczny obiekt do fotografowania, uwielbiam takie cudeńka i dziękuję Ci, bo nasyciłam oczy kolorami. U mnie będzie maleńka przerwa, bo wnusia jedzie i na pewno mniej czasu mi zostanie na blogowanie. Miłej majówki Ci życzę.

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo tu uroczo i "mojo" (tarnina:***), zostaję:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY
    ŁUCJO, no w internecie to pewnie nie wszystko nie wszystko o czym pisałam sie znajdzie, nie wiem zresztą, nie sprawdzałam
    --------------------
    wiedzę o tym obiekcie czerpałam z kart konserwatorskich, tekstów źródłowych i rozmów z przemiłymi pracownikami Konserwatora Zabytków, ta cała wiedza potrzebna mi była do opracowania projektu no i do zatwierdzenia, bez tych wiadomości nie ma co się nawet przymierzać do projektowania, jak chcesz naprawic tynk albo nowy założyć albo cokolwiek pomalować, to musisz wiedzieć co w tym miejscu było i jak się zmieniało od powstania do teraz, jak znasz chronologię to łatwiej się bada na miejscu
    bierzesz kawałek tynku, który odpadł, rozkruszasz widzisz że jest wapienny i jak znasz historię od razu wiesz czy taki był pierwotny czy nie, patrzysz na kolory to samo, do projektu potrzebna chronologia, ikonografi no i badania na miejscu, takie badania nazywają się badaniami stratygraficznymi i robią je fachowcy, Przy tak jednoznacznym historycznie obiekcie jak ten, Koserwator zgodził się bym sama pobadała a ja cieszyłam się jak ta durna.
    kościół jest w rejestrze zabytków DKZ pod numerem 885 z dnia 30.06.1961r - to taka ciekawostka

    za to legendę o welonie poznałam na miejscu
    zdjęcia robiłam sama, mam ich mnóstwo, dosyć ciekawe są te z czasu remontu, uśmiechnięty alpinista na dachu albo wykop pod drenaż, przy samej ścianie, taki głęboki że robotnik cały schowany

    POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  11. ALE ZDJĘCIA ŻADNEGO OBIEKTU NIE DADZĄ SIĘ PORÓWNAĆ Z PIĘKNEM ZDJĘĆ NATURY
    Łucjo - lepszą cząstkę wybrałaś ......

    OdpowiedzUsuń
  12. Łucjo,to Ty się bałaś do mnie napisać,bo myślałaś,że ja jestem taki ważny?Mogę Ci tylko na to odpowiedzieć jednym:-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))KUBA

    PS.Z Babcią już lepiej.Kwiatki śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdjęcia bardzo ładne i kwiaty również.szkoda, że tak dużo ci wyginęło.
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  14. Prześliczne Twoje kwiaty i pięknie sfotografowane. Okazuje się, że prawie połowa moich tulipanów znikła, mąż się zarzeka, że podczas drenażu działki nie wykopał żadnej cebulki, więc musiały wymarznąć. Na szczęście jesienią posadziliśmy nowe cebulki tulipanów, ale jeszcze nie wszystkie zakwitły, może stanie się to dzisiaj, bo u nas niesamowity upał. Na dodatek noce są już ciepłe.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny ogród,dużo serca w niego wkładasz Łucjo.Szkoda przemrożonych roślin,ale nic na to nie poradzisz,aura czasem niszczycielską ma moc.
    Piękne foty.
    Mnie też zmartwiło,że u nas w oczku wodnym,w parku zdrojowym wymarzły wszystkie nenufary.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za pozostawiony ślad.